Karmi Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 [quote name='PiSdZ']Chandler - ja takze się zastanawiam o co chodzi??? Niestety Chandler zgadzam sie z Tobą. Piszę "niestety" bo rejestrujac sie mna dogomanii spodziewałem się czegoś innego. Krytyki, która może pomóc np. lepiej przepowadzać w przyszłości takie akcje. Niestety przyjęliśmy na głowe kubeł zimnej wody i przyjeliśmy na głowę jeszcze pewnie nie raz. Dla nas nauczka, żeby na razie robic wszystkie akcje - tak jak dawniej - czyli bez rozgłosu. Moze wtedy energia złośliwych i wiecznie niezadowolonych przejdzie na zapał szukania domów dla potrzebujących psów? Chociaż sądząc po charakterze niektórych - wątpię. Nie sądzę aby tak się stało. Z prostego powodu. Pomoc zwierzakom - co tu dużo mówić-kosztuje. Jesteście małym stowarzyszeniem, nie prowadzie działalności gospodarczej. Nie jesteście organizacją pp. Nie macie własnego schroniska w którym moglibyście umieszczać zwierzaki. Skoro już rozmawiamy o pieniądzach to mam pytanie:dlaczego PiSdZ zbiera pieniądze na psa, który nie został Wam wydany? dalmatyńczyk z towarzystwem mają niewiele czasu. (469807711) - Aukcje internetowe Allegro Quote
PiSdZ Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 [quote name='Karmi']Nie sądzę aby tak się stało. Z prostego powodu. Pomoc zwierzakom - co tu dużo mówić-kosztuje. Jesteście małym stowarzyszeniem, nie prowadzie działalności gospodarczej. Nie jesteście organizacją pp. Nie macie własnego schroniska w którym moglibyście umieszczać zwierzaki. Skoro już rozmawiamy o pieniądzach to mam pytanie:dlaczego PiSdZ zbiera pieniądze na psa, który nie został Wam wydany? dalmatyńczyk z towarzystwem mają niewiele czasu. (469807711) - Aukcje internetowe Allegro Za RUFUSA do tej pory zapłaciliśmy ponad 2 tysiące złotych. Elwetowi i Fundacji Pod Psim Aniołem. Pozostałe ponad 2 tysiące za opiekę w szpitalu i poszpitalną uregulowane będzie do końca grudnia br. Właśnie tak małe stowarzyszenie jak Pogotowie i Straż dla Zwierząt (mimo, że nie prowadzi działalności gospodarczej i nie jest organizacją OPP) podjęło interwencję z połamanym psiakiem w Górze Kalwarii. Podjęło bo pomocy w tym dniu dla psa odmówiła nie tylko straż miejska, policja ale także Fundacja Emir (podobno ten teren obsługuje lub obsługiwała). Ludzie którzy widzieli cierpiącego psa dzwonili do wszystkich, nawet do TOZ i też nikt nie przyjechał. Dlatego ta mała organizacja o której piszesz zadeklarowała ze pokryje koszty leczenia psa byle go zabrać… I ciężko jest nam zapłacić ponad 4 tysiące za psa (gmina nie zapłaciła ani złotówki) – dlatego płacimy w ratach. Najważniejsze jednak, że płacimy. Duże organizacje mające schroniska nie kwapiły się jakoś z pomocą. Tyle a pro po Rufusa. Nie trzeba mieć schroniska by pomagać zwierzętom. Już to kiedyś pisałem. I nada to podtrzymuję. Możesz Karmi nie wierzyć w nasze działania czy skuteczność interwencji – masz takie prawo. Ale zapraszam do udziału w nich – może wtedy zmienisz zdanie. Zza komputera trudno jest rzetelnie kogoś ocenić, prawda? Dlaczego PiSdZ zbiera pieniądze na psa, który nie został Wam wydany? Dlatego, że jest taka potrzeba. To jest aukcja grzecznościowa – również nikt temu panu nie chciał pomóc. Ludzie się zwrócili do nas o pomoc i pomogliśmy im. Psów nie chce nam jednak wydać schronisko – mimo, że mamy zrzeczenie się na naszą rzecz właściciela. Na razie chcemy sprawę wydania psów załatwić polubownie. Mam nadzieję, że się uda. Quote
Chandler Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 [quote name='Karmi']Nie wierzę!!! Przecież już stwierdziłaś, ze chodzi o ręce, zeby na nich nie nosić i nimi nie klaskać.:diabloti: Tylko błagam Chandler niech Ci się ręce nie skojarzą tak jakoś automatycznie z czystością... bo to grozi powstaniem kolejnego, długiego postu z dogłębną analizą piszących. No fakt. Tyle razy mnie cytujesz, że niedługo bedziesz znała moje posty lepiej niż ja sama. A może już je znasz.... na pamięć. :lol: Wiem...męczeństwo, etos to dziś towar trudno dostępny. Trzeba łapać okazję .Możesz się więc gotować ale odemnie epitetów nie usłyszysz. :eviltong: Szyderstwo? Oj, chyba się tu ktoś inny gotuje... Karmi - luzik :-D. Nie zastanawia Cię dlaczego cytowanie tak wielu Twoich wypowiedzi doskonale nadaje się do oddania specyficznej atmosfery w tym wątku :lol:? Męczeństwo, etos? A tak się zarzekałaś, że żadnych epitetów :p. O! Widzę, że pojawiły się nowe żądania wyjaśnień od PiSdZ: [quote name='Karmi']Skoro już rozmawiamy o pieniądzach to mam pytanie:dlaczego PiSdZ zbiera pieniądze na psa, który nie został Wam wydany? dalmatyńczyk z towarzystwem mają niewiele czasu. (469807711) - Aukcje internetowe Allegro - wszystko dla dobra zwierzaków z tego wątku, no bo nie do udowodnienia swoich racji przecież. Wiadomo...:lol: Jest również, jak widzę odpowiedź PiSdZ, ale nie sądzę, żeby... Eeee tam, nie będę "krakała". [quote name='Karmi']Nie sądzę aby tak się stało. Z prostego powodu. Pomoc zwierzakom - co tu dużo mówić-kosztuje. Jesteście małym stowarzyszeniem, nie prowadzie działalności gospodarczej. Nie jesteście organizacją pp. Nie macie własnego schroniska w którym moglibyście umieszczać zwierzaki Karmi - specjalnie dla Ciebie :lol:: Gutta cavat lapidem non sed saepe cadendo. (kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem) Myślę, że małe organizacje też mogą wiele zdziałać - zwłaszcza, że tyle zwierząt czeka na ratunek. Każda dłoń wyciągnięta, by pomóc zwierzętom przyda się. Przecież organizacje mogą wspierać się w swojej działalności, a nie zwalczać... A ja właśnie ufam między innymi organizacji, która nie jest pp i bez wątpliwości pomagam psiakom, którymi się opiekuje (i nie myślę tutaj o PiSdZ :lol:, żeby nie było). Wątpliwości miałam natomiast, gdy pomagałam finansowo psu, który był pod opieką organizacji pp, która zbierała pieniądze częściowo na prywatne konto jednej z wolontariuszek (żeby było prościej ;)), a częściowo na konto fundacji. Nazwy organizacji przez litość nie podam do publicznej wiadomości...:p Quote
ARKA Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 [quote name='PiSdZ'] Dlaczego PiSdZ zbiera pieniądze na psa, który nie został Wam wydany? Dlatego, że jest taka potrzeba. To jest aukcja grzecznościowa – również nikt temu panu nie chciał pomóc. Ludzie się zwrócili do nas o pomoc i pomogliśmy im. Psów nie chce nam jednak wydać schronisko – mimo, że mamy zrzeczenie się na naszą rzecz właściciela. Na razie chcemy sprawę wydania psów załatwić polubownie. Mam nadzieję, że się uda. I znow podobny "numer' co z Czarnym. Wiesz z czym masz problemy, masz problemy interpersonalne. Psy nie trafily do schroniska miejskiego, psy trafily do schroniska PROWADZONEGO PRZEZ FUNDACJE!! Jaki byl cel pojscie do tego pana i uzyskanie od niego zrzeczenia sie psow, NIE MAJAC samemu NIC do zaoferowania psom ani facetowi, tak naprawde??!!! Nie bylo prosciej i poludzku i w ramach wlasnie tej wspolpracy miedzy organizacjami pojsc do p.Rajczak i podjac WSPOLNE DZIALANIA aby jak najkorzystniej pomoc psom i facetowi??!! Masz domy tymczasowe dla tych psow, czekają te domy na te psy, hotel moze?? Tak dzialasz, nie pierwszy juz raz,zresztą...........zadnych wnioskow nie wyciagasz, ze zle podjetych krokow. Tak tez bylo i z Czarnym, dobrze wiedziales ze fundacja Emir, zloza JUZ wniosek o odebranie Czarnego ale nie,,,Ty musisz sie pchac, wszedzie...po trupach do nieokreslonego blizej celu, bez przygotowanego zaplecza dla zwierzat. Jakos to bedzie to mozna sobie powiedziec.... Hallooo, obudz sie to nie jest INTERWENCJA, to nie jest schemat: wkraczam, zabieram i juz..... Quote
niufek Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 [quote name='PiSdZ'] Za RUFUSA do tej pory zapłaciliśmy ponad 2 tysiące złotych. Elwetowi i Fundacji Pod Psim Aniołem. Pozostałe ponad 2 tysiące za opiekę w szpitalu i poszpitalną uregulowane będzie do końca grudnia br. Właśnie tak małe stowarzyszenie jak Pogotowie i Straż dla Zwierząt (mimo, żenie prowadzi działalności gospodarczej i nie jest organizacją OPP) podjęło interwencję z połamanym psiakiem w Górze Kalwarii. Podjęło bo pomocy w tym dniu dla psa odmówiła nie tylko straż miejska, policja ale także Fundacja Emir (podobno ten teren obsługuje lub obsługiwała). Ludzie którzy widzieli cierpiącego psa dzwonili do wszystkich, nawet do TOZ i też nikt nie przyjechał. Dlatego ta mała organizacja o której piszesz zadeklarowała ze pokryje koszty leczenia psa byle go zabrać… I ciężko jest nam zapłacić ponad 4 tysiące za psa (gmina nie zapłaciła ani złotówki) – dlatego płacimy w ratach. Najważniejsze jednak, że płacimy. Duże organizacje mające schroniska nie kwapiły się jakoś z pomocą. Tyle a pro po Rufusa. Nie trzeba mieć schroniska by pomagać zwierzętom. Już to kiedyś pisałem. I nada to podtrzymuję. Możesz Karmi nie wierzyć w nasze działania czy skuteczność interwencji – masz takie prawo. Ale zapraszam do udziału w nich – może wtedy zmienisz zdanie. Zza komputera trudno jest rzetelnie kogoś ocenić, prawda? Dlaczego PiSdZ zbiera pieniądze na psa, który nie został Wam wydany? Dlatego, że jest taka potrzeba. To jest aukcja grzecznościowa – również nikt temu panu nie chciał pomóc. Ludzie się zwrócili do nas o pomoc i pomogliśmy im. Psów nie chce nam jednak wydać schronisko – mimo, że mamy zrzeczenie się na naszą rzecz właściciela. Na razie chcemy sprawę wydania psów załatwić polubownie. Mam nadzieję, że się uda. Widzialam watek tego psa .Naprawde straszna bieda ,ale na szczescie dochodzi juz do siebie .Mam nadzieje ,ze wszystko z nim bedzie dobrze . Przeczytalam jeszcze raz tego posta . Dlaczego inni odmowili pomocy temu psu ?? Organizacje ,fundacje dzialajace na miejscu odmowily pomocy?? Ach , polska rzeczywistosc , podzial na klasy , jednemu sie pomaga ,a innego w rowie zostawia i co ma sie zmienic?? Czego wymagac od zwyklego kowalskiego ???? Quote
Margo05 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Weronia napisał(a):dlaczego? :) bo jest jedyną z niewielu osób, która broni PiSdZ?? i nie bierze udziału w tej słynnej już "nagonce"(tzn jest jakby po drugiej str..) ?? ;) hmm? zwróć uwagę jak inni się zachowują. Tak, nagonka, zapomniałam... Słynne "metody"... które ja sama tak uskuteczniam na wielu wątkach jak mi to miała okazję powiedzieć chandler... nie macie ciekawszych zajęć? Rozumiem, że z Emir i Arką prowadzicie wojnę. Wasza sprawa. Ale nie zastanawia Was dlaczego tak wiele wartościowych osób, nie związanych z żadną organizacją odwraca się od PiSdZ? Mnie by zastanowiło. Choć właściwie znacie odpowiedź, bo wielu już Wam powiedziało. I pewnie jeszcze wielu powie, gdy spotka się z kolejnymi ciekawymi poczynaniami... Może macie rację, może organizacja nie jest winna. Ale niektórzy jej członkowie już tak. Szkoda, że wolicie brnąć w tym dalej w dziwny sposóbsię usprawiedliwiając, a nie wyciągniecie żadnych wniosków... :shake: Quote
PiSdZ Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Ale po co ARKO mają psiaki spędziać czas w schronisku, skoro są dwie osoby, które na zimę przygarną te psiaki do domu? A co do Twoich rad... dziekuję nie skorzystam, wyciaganie wniosków pozostawiam Tobie. Sobie zostawię pomoc tym zwierzakom. Co do cZarnego swoje argumenty przedstawiłem już dosyć dawno i nie zamierzam do tego wracać. Kropka. Naszego zaplecza też nie oceniaj bo nie masz o nim pojęcia. Ale z checią przekaze Tobie kilkanascie zgłoszeń interwencji z okolic Warszawy. Przeprowadzisz tam interwencję? Quote
niufek Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Margo05 napisał(a):Tak, nagonka, zapomniałam... Słynne "metody"... które ja sama tak uskuteczniam na wielu wątkach jak mi to miała okazję powiedzieć chandler... nie macie ciekawszych zajęć? Rozumiem, że z Emir i Arką prowadzicie wojnę. Wasza sprawa. Ale nie zastanawia Was dlaczego tak wiele wartościowych osób, nie związanych z żadną organizacją odwraca się od PiSdZ? Mnie by zastanowiło. Choć właściwie znacie odpowiedź, bo wielu już Wam powiedziało. I pewnie jeszcze wielu powie, gdy spotka się z kolejnymi ciekawymi poczynaniami... Może macie rację, może organizacja nie jest winna. Ale niektórzy jej członkowie już tak. Szkoda, że wolicie brnąć w tym dalej w dziwny sposóbsię usprawiedliwiając, a nie wyciągniecie żadnych wniosków... :shake: Margo05 , te wszelkie ciekawostki czytalam na "zoltej "stronce .Tam tez przeczytalam pare klamstw o sobie i powiem szczerze : Mnie zastanawia jedno?? Macie naprawde tak wiele czasu ? Czy nie szkoda tego czasu i tej energii??? Quote
PiSdZ Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Margo05 napisał(a):Tak, nagonka, zapomniałam... Słynne "metody"... które ja sama tak uskuteczniam na wielu wątkach jak mi to miała okazję powiedzieć chandler... nie macie ciekawszych zajęć? Rozumiem, że z Emir i Arką prowadzicie wojnę. Wasza sprawa. Ale nie zastanawia Was dlaczego tak wiele wartościowych osób, nie związanych z żadną organizacją odwraca się od PiSdZ? Mnie by zastanowiło. Choć właściwie znacie odpowiedź, bo wielu już Wam powiedziało. I pewnie jeszcze wielu powie, gdy spotka się z kolejnymi ciekawymi poczynaniami... Może macie rację, może organizacja nie jest winna. Ale niektórzy jej członkowie już tak. Szkoda, że wolicie brnąć w tym dalej w dziwny sposóbsię usprawiedliwiając, a nie wyciągniecie żadnych wniosków... :shake: Margo - nikt z nas nie prowadzi wojny z żadna organizacją. Przejrzyj sobie posty i zobacz kto atakuje i oceń. A co do tych autorytetów to podaj przykłady - sam jestem ciekaw. Quote
ARKA Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 [quote name='PiSdZ']Ale po co ARKO mają psiaki spędziać czas w schronisku, skoro są dwie osoby, które na zimę przygarną te psiaki do domu? A co do Twoich rad... dziekuję nie skorzystam, wyciaganie wniosków pozostawiam Tobie. Sobie zostawię pomoc tym zwierzakom. No i .......to samo..... w kolko..... na okrąglo. Co do cZarnego swoje argumenty przedstawiłem już dosyć dawno i nie zamierzam do tego wracać. Kropka. Tak kropka i wszystko jasne. Naszego zaplecza też nie oceniaj bo nie masz o nim pojęcia. :evil_lol: nie mam, jest owiane tajemnica-"obiekty militarne przez poufne" Ale z checią przekaze Tobie kilkanascie zgłoszeń interwencji z okolic Warszawy. Przeprowadzisz tam interwencję? Skoro Twoj inspektorat warszawski nie daje rady, owszem. Quote
ARKA Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 niufek napisał(a):Dlaczego inni odmowili pomocy temu psu ?? Organizacje ,fundacje dzialajace na miejscu odmowily pomocy?? Nie kpij, przeciez pomogly dwie organizacje miejscowe. Psi Aniol i inspektorat warszawski PiSDZ,myle sie? Chyba sam Grzesiek nie jechal z Trzcianki, prawda? Quote
niufek Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 ARKA napisał(a):Nie kpij, przeciez pomogly dwie organizacje miejscowe. Psi Aniol i inspektorat warszawski PiSDZ,myle sie? Chyba sam Grzesiek nie jechal z Trzcianki, prawda? Napisalam "inne " ,a nie ze zadne.Napisalam rowniez ze odmowily organizacje fundacje dzialajace na terenie-na miejscu gdzie znajdowal sie pies .To naturalnie umknelo szanownej pani uwadze ,czemu sie wcale nie dziwie jesli ktos doszukuje sie kpin w tej calej tragedii . Kpiny to wy sobie z tego robicie klasyfikujac , komu pomozecie ,a komu nie . Co do Grzegorza ,to ja nie wiem czy on sam jechal czy nie i mnie to nie interesuje .Wazne ,ze staral sie o to by psa zabrano i zoperowano , jednym slowem udzielil pomocy , wszystko na ten temat . Quote
Chandler Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 To dobrze, że wątek "poznański" został rozdzielony - przestanie być wreszcie zaśmiecany :-). W związku z tym, że ten topik, w którym teraz piszę dotyczy innych pytań - mam dwie kwestie, bo trochę się gubię... @niufek - o jakiej "żółtej stronce" piszesz? Nic nie rozumiem... @PiSdZ - w tym wątku, w którym teraz piszę pisałeś o psiaku Rufusie. Zgłupiałam zupełnie, o jakiego psa chodzi, bo odpowiadałeś na post, w którym nie było ani słowa o Rufusie. Teraz doczytałam, że w wątku "poznańskim" PiSdZ Karmi wstawiła link do strony dotyczącej tego psa - http://www.dogomania.pl/forum/f936/poznan-koszmar-w-pseudohodowli-pogotowie-straz-d-zwierzat-122835/index70.html#post11379091 (post 696) Tak więc w jednym wątku jest jakby sugestia, pytanie, no nie wiem, jak to nazwać, a w drugim wątku jest Twoja odpowiedź. Może warto to jakoś "wyprostować", bo można się pogubić? Quote
Margo05 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Grzegorzu, nie będę podawała Ci przykładów "autorytetów". Ja nie pisałam o autorytetach, a o ludziach wartościowych. To jest różnica (i tu znów wychodzi problem, że czytamy co chcemy lub interpretujemy każdy sobie, a to już rodzi niedomówienia i nieporozumienia - w efekcie kłótnie). Przejrzyj posty, jak sam nie masz czasu to poproś dziewczyny, które na dogo czasu spędzają wiele i wtedy się dowiesz. Choć może i nie. Może dla Ciebie one są nic nie warte skoro zostały tak potraktowane. A może Ty zwyczajnie nie wiesz co robią i piszą ludzie z Twojej organizacji czy też spoza niej, ale na nią się powołujące (nie wiem kto jest w, a kto obok - i nie muszę wiedzieć).Może to przez "niedoświadczenie" lub tylko głupotę odstraszają ludzi od Waszej organizacji? Od oganizacji, bo na nią się powołują. Kiedyś mocno zjechałeś Isadorę7, że tylko siedzi i klika. Już pomijam, że z jej "tylko klikania" wpadło do na konto Waszej orgaznizacji kilka tysięcy złotych. Zamiast choćby zwykłego dziękuję, ktoś z Waszej organizacji (zapytaj u siebie będziesz wiedział, bo tu nazwiska nie podam) zrobił cholerne świństwo. Nawet kilka. Może to zwykła głupota, może złośliwość. Licho wie. Ale z pewnością ta dziewczyna nie "wyklika" Wam już żadnych pieniędzy ani domów dla psów. I nie pomoże tej organizacji. Bo organizacja to ludzie, a ci ją mocno zawiedli. Zakładaliście wątki na forum dogomania. Zakładając je powinniście wziąć pod uwagę, że tu się właśnie "klika". Ty sam nie możesz, bo jeździsz w teren, załatwiasz różne sprawy. Ok. Po to zakłada się wątki na forum. By ktoś inny poklikał, by ktoś się zainteresował, by pomógł finansowo, materialnie, w szukaniu domów, robieniu ogłoszeń, by ktoś wziął psa, kota czy inne stworzenie do siebie... Do tego potrzebni są właśnie "klikacze", którzy szukają możliwości pomocy wszędzie gdzie się da. Na innych forach, na różnych portalach, w miejscach pracy, nauki, wśród znajomych, we własnych portfelach czy domach szukając rzeczy na bazarki czy aukcje. Potrzebne są osoby do zrobienia grafiki, strony, aukcji Allegro. Tu każdy się uzupełnia. Jeden opiekuje się psem, inny robi grafikę, inny wystawia ogłoszenia, ktoś wyprowadza na spacery itd. Takie centrum wzajemnej pomocy. Ja mogę to, ktoś inny tamto, razem możemy wszystko. Po to właśnie są wątki. Nawet bardzo ważne są osoby, które "tylko" podbijają wątek". Cały Wasz problem z dogo wyniknął chyba z tego, ze nie zdajecie sobie sprawy, że na tym to właśnie polega. Że nie wystarczy wejść na dogo, napisać "tragedia, masakra, katasrofa" i to wszystko, a wszelka pomoc niech sama płynie, najlepiej dużo i skutecznie, byle nas nie angażować w nic więcej poza pierwszy post. Widać za mało znacie to miejsce :shake: Często się zdarza, że ktoś ma coś do wystawienia na bazarki, ale sam nie moze się tego podjąć z braku czasu. Szuka więc kogoś do pomocy. I wtedy zjawia się taki 'klilacz". Wystawia bazarek, inni kupują, a pieniadze wspierają jakiegoś bidaka. Gdyby zabrakło tego klikacza to ten bidak nie dostałby tych pieniędzy, bo ktoś, tak ja Wy, nie miał by czasu na zrobienie bazarków. Ale to nie wszystko. Gdyby ktoś nie klikał i nie podawał informacji, to ta osoba, co miała te rzeczy na bazarek, też by ich nie dała, bo by nie wiedziała, czy pozbywanie się swoich rzeczy, często dla kogoś istotnych i w jakiś sposób ważnych ma sens. Do tego potrzebna jest rzetelna informacja. Tak jak dla klikaczy szukających domów. Be zinfo nic nie mogą zrobić. Nikt nie wymaga by była to informacja co pięć minut. Ale na konkretne pytania jest potrzebna konkretna odpowiedź. Bez tego na dogo wiele nie zwojujecie. Co widać choćby po wątkach psów z Nowej Wsi, które nie mają jeszcze domów. Grzegorz, zajrzyj tam i zobacz kto tam zagląda. Nie masz czasu. Rozumiem. Ale są wolontariusze, są dziewczyny (choćby z wątków tych psów), które mogłyby udzielać informacji. Nie każdy ma czas na to by do Ciebie dzwonić (o pieniądzach nie mówię, bo często oddzwaniasz - choć tak czy inaczej szkoda tej kasy na rachunki - obojętnie z czyjej strony). Informacje przez telefon może (bo nie zawsze masz możliwość) podasz jednej osobie. A wpis na forum da informację wszystkim zainteresowanym. I o to tu chodzi. Albo tego nie rozumiecie, albo jesteście zbyt zadufabni w sobie i myślicie, że hasło "tragedia" rozwiąże wszystko samo. Mam nadzieję, że to jednak to pierwsze. I że to zmienicie, bo przez ludzi tracą zwierzęta. Quote
ARKA Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 [quote name='niufek']Napisalam "inne " ,a nie ze zadne.Napisalam rowniez ze odmowily organizacje fundacje dzialajace na terenie-na miejscu gdzie znajdowal sie pies .. I znow jakies bzdury piszesz, topografia sie klania. Jakie organizacje to niby "tam" dzialaja. Quote
ARKA Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 [quote name='PiSdZ']Ale po co ARKO mają psiaki spędziać czas w schronisku, skoro są dwie osoby, które na zimę przygarną te psiaki do domu? :roll: zastanawia mnie jedna rzecz. Czy aby pomoc tym psom potrzeba AŻ zrzeczenia sie psow przez opiekuna????:crazyeye: Nie widze zadnego problemu aby te osoby co chca dac tymczas psom zglosily sie same do schroniska i podpisaly stosowna umowe na dt ze schroniskiem. Z czym masz problem?? Quote
jaanna019 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Margo napisałaś dokładnie to co myślę, popieram każde słowo w twoim poście. Quote
Karmi Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Karmi - specjalnie dla Ciebie :lol:: Gutta cavat lapidem non sed saepe cadendo. (kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem) Chandler specjalnie dla Ciebie: E fructu arbor cognoscitur :razz: Quote
Megi3 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Margo05- dokładnie tak jak piszesz. Nie każdy może brać udział bezpośredni w akcjach(tak często Grzegorz o tym mówi ) , co nie oznacz że jest gorszy, gdyby nie my klikacze ciekawe za co by te biedy przeżyły. Akcja to żaden problem , tylko co dalej , z pustego to i Salomon nie naleje. Zanim ktokolwiek zacznie głosić bałwochwalcze teksty na swój temat, niech się zastanowi , co sam jeden by zrobił.NIC!!!!!!!! Na nie jednym wątku już pisałam, szacunek do drugiego , a będzie nam się wszystkim układało. Każdy ma swoje talenty, więc dla dobra zwierząt należy je łączyć. I jeszcze jedno, zastanowił się ktokolwiek kto ma pretensje,że nie pomagamy w taki czy inny sposób, tylko w taki jaki mamy możliwość. Pomyśleliście,że może komuś choroba na to nie pozwala. A wsparcie psychiczne też nie jest nikomu potrzebne?Więcej pokory. Quote
Karmi Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 [quote name='PiSdZ'] Za RUFUSA do tej pory zapłaciliśmy ponad 2 tysiące złotych. Elwetowi i Fundacji Pod Psim Aniołem. Pozostałe ponad 2 tysiące za opiekę w szpitalu i poszpitalną uregulowane będzie do końca grudnia br. Właśnie tak małe stowarzyszenie jak Pogotowie i Straż dla Zwierząt (mimo, żenie prowadzi działalności gospodarczej i nie jest organizacją OPP) podjęło interwencję z połamanym psiakiem w Górze Kalwarii. Podjęło bo pomocy w tym dniu dla psa odmówiła nie tylko straż miejska, policja ale także Fundacja Emir (podobno ten teren obsługuje lub obsługiwała). Ludzie którzy widzieli cierpiącego psa dzwonili do wszystkich, nawet do TOZ i też nikt nie przyjechał. Dlatego ta mała organizacja o której piszesz zadeklarowała ze pokryje koszty leczenia psa byle go zabrać… I ciężko jest nam zapłacić ponad 4 tysiące za psa (gmina nie zapłaciła ani złotówki) – dlatego płacimy w ratach. Najważniejsze jednak, że płacimy. Duże organizacje mające schroniska nie kwapiły się jakoś z pomocą. Tyle a pro po Rufusa. Panie Grzegorzu proszę nie nabłyszczać swojej organizacji kosztem innych. Kreuje Pan PiSdZ na jedyną w tym kraju organizację, która pomaga zwierzętom. Wszyscy inni zawodzą. Pomóc może tylko PiSdZ. :roll: A co z Psim Aniołem i Rotką? Oni nic nie zrobili dla Rufusa?!!! Tu jest jego wątkek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/3-letni-rottweiler-z-polamanymi-lapami-120934/#post10916564 http://www.rottka.pl/forum/viewtopic.php?f=17&t=313 i chocby tu: http://forum.muratordom.pl/post2908328.htm#2908328 Każdy moze sobie poczytać i wyciągnąć wnioski. Mnie intryguje jedno zdanie:,,UWAGA! Jeśli ktoś wpłacił jakiekolwiek kwoty na ratowanie Rufusa na konto Pogotowie i Straż dla Zwierząt, prosimy o kontakt" Quote
ARKA Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 :roll: to ja jeszcze dorzuce to: http://www.dogomania.pl/forum/11384369-post44.html Quote
Karmi Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 [quote name='ARKA']:roll: to ja jeszcze dorzuce to: http://www.dogomania.pl/forum/11384369-post44.html W kontekście tego co napisałałaś ciekawie wygląda oświadczenie PiSdZ: [quote name='PiSdZ']Dlaczego PiSdZ zbiera pieniądze na psa, który nie został Wam wydany? Dlatego, że jest taka potrzeba. To jest aukcja grzecznościowa – również nikt temu panu nie chciał pomóc. Ludzie się zwrócili do nas o pomoc i pomogliśmy im. Psów nie chce nam jednak wydać schronisko – mimo, że mamy zrzeczenie się na naszą rzecz właściciela. Na razie chcemy sprawę wydania psów załatwić polubownie. Mam nadzieję, że się uda. ,,Jest taka potrzeba" Na tak sformułowaną informację należy chyba odpowiedzieć w podobny sposób: A któż z nas nie ma potrzeb??? :p Dalmat (i inne) znajdował się i znajduje nadal pod upieką schroniska. Koszty utrzymania ponosi więc schronisko a pieniążki zbiera PiSdZ. ps.W kwesti wydania psa Wydaje mi się, ze Pan Grzegorz znów składa obietnice bez pokrycia :cool3: Quote
akucha Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Rzygac się chce i nawet klikać odechciewa. Bardzo wiarygodnie jawi się postać p.Grzegorza w swietle ustaleń Fundacji Rottka. Aukcje na psy, których się nie posiada, to zwykłe nadużycie. Powinno się je zgłaszać do administratorów allegro. Ciekawe, co dzieje się z psami z Krężla? Quote
Zofia.Sasza Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 a ja nie wiem, co jest grane - przeczytam jutro i sie wypowiem. czekalam na ten watek, ale chyba sie zjawil znienacka :evil_lol: jak walne, to bedzie bolalo. Spij dobrze, Grzegorz - Zofia Quote
jaanna019 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Robi się coraz ciekawiej... A ja coraz bardziej jestem zniesmaczona działalnością PiSdZ. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.