rekus Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 oj, trza tylko znalezc wlasciwa karme hypo... i jakos to poleci ku dobremu. Quote
rekus Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Bluska, a skoro zrobilo sie cieplej nie lazicie przypadkiem wiecej po sloneczku? Quote
rekus Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 bluska, ide o zaklad ze jesli jutro przejdziesz na prawdziwie hypo przesatnie sie drapac mimo slonka. Quote
bluska Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 rekus , drapanie już opanowane ;) mimo słonka możemy chodzić na spacery , narazie karma typowo hypo nie jest konieczna . Wracajac do tematu Trzymam kciuki za Ciebie Aniu i za Larę , będzie dobrze i czekamy na wieści jak juz Lara dojdzie do siebie po zabiegu...:calus: Quote
jaanna019 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Lara już w domu. Zabieg odbył się tak jak planowaliśmy. Kiedy po nią przyszłam była otumaniona ale na tyle przytomna, że wyczołgała się na korytarz i pełzła do wyjścia. Mój biedny ogłupiały aniołek:oops: Pan doktor, który operował prosił żebym jeszcze przyszła porozmawiać, bo ma mi coś do powiedzenia. Odstawiłam Larcię do domu, zostawiłam pod troskliwą opieką i wróciłam do weta. Okazało się, że dziewczyna załapała się na ostatni kurs do życia:shake: W jednym rogu macicy i na jajowodzie - martwica, przez ten ubytek do jamy brzusznej sączyła się wydzielina ropna z macicy. W miejscu przylegającego jelita powstała gnilna, ropna zmiana - martwica ścianki jelita, na szczęście bez perforacji, została usunięta. W trakcie zabiegu usunięto macicę i jajniki, zoperowano przepuchlinę i jelito. Pobrane zostały wycinki jelita, bo być może są to zmiany nowotworowe, jutro będzie wynik. Teraz muszę obserwować czy nic złego się nie dzieje z kichami. Dzięki Bogu zdążyliśmy:oops: Quote
Guest malva Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 jaanna019 napisał(a):Zabieg umówiony na 18tą, mam nadzieję, że będzie ok. Co do karmy... to sama już nie wiem:roll: może lepiej przestawić na gotowane? przynajmniej wiedziałabym co zjada:oops: z tym sie zgodze w sumie nie wiem na co uczulona jest Ninka ale na pewno jej nie słuzy wołowina ogolnie drapie sie po pokarmach suchych po gotowanym sie nie drapie uscislajac po wołowinie drapie sie zawsze czy to miecho czy to sucha karma po suchej karmie raz sie drapie a raz nie -nie wiem czemu bo niby składy zblizone do siebie przeciez w takim zarciu jest masa stabilizatorow srodkow takich i owakich nie wymienionych na opakowaniu toz przeciez karmy suchej nie susza na słoncu nie? tak jak kawe rozpuszczalna pewnie chemia jest jechana Quote
Guest malva Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 rekus napisał(a):oj, trza tylko znalezc wlasciwa karme hypo... i jakos to poleci ku dobremu. z tym sie więc nie zgodzę Quote
Guest malva Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 bluska napisał(a): drapanie już opanowane ;) mimo słonka możemy chodzić na spacery , narazie karma typowo hypo nie jest konieczna Wracajac do tematu Trzymam kciuki za Ciebie Aniu i za Larę , będzie dobrze i czekamy na wieści jak juz Lara dojdzie do siebie po zabiegu...:calus: wiec niepotrzebnie sie wymądrzałam;) grunt ze jest lepiej Quote
Guest malva Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 jaanna019 napisał(a): Dzięki Bogu zdążyliśmy:oops: naprawdę dobrze się stało ach janno trzymam kciuki za was w lutym postaram sie cosik przelac Quote
florida_blue Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 jaanna, cieszę się że juz po wszystkim - w samą porę :multi: Quote
jaanna019 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Proszę was żebyście podrzucili propozycje karmy dla Lary coś hypo i dobrego Quote
rekus Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Bluska, a w jaki sposob opanowane jest drapanie? konkrety. i co spacerow w cieplo bylo wiecej??? nie pytam bez powodow, wiec konkret prosze. Quote
betka-sp Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Aniu...całe faktycznie szcęście, że zdążyliście :-o bo mogło być niefajnie....... daj znać co wyszło z wycinków... miejmy nadzieje jednak że to nić co chodzi tyłem :mad: Quote
Guest malva Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 [quote name='jaanna019']Proszę was żebyście podrzucili propozycje karmy dla Lary coś hypo i dobrego shar -pei Fąfel alergik dostawał [SIZE=4]Royal Canin dla alergików http://www.dogomania.pl/forum/f85/pies-shar-pei-z-przytuliska-jedrzejowie-teraz-juz-w-nowym-domu-102574/ nie wiem czy to info sie na cos przyda ale to jedyne co wiem nt temat Quote
jaanna019 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 A teraz kolejne wpłaty na fundusz Laruni: - manga - maria - wkur KWOTA NA FUNDUSZU 968,20 ZŁ To na szczęście nie nowotwór. Lara czuje się dobrze. Jedzenie zmieniamy na jakiś czas na domowe, czyli Anka do garów :angryy: tak będzie lepiej dla jej kiszeczek. Leczenie skóry utrzymujemy bez zmian, tylko zmniejszamy dawkę sterydziku. Jutro będzie więcej dzis jestem zmęczona. Quote
betka-sp Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Aniu...odpocznij i daj opaść emocjom ....już teraz może być tylko z górki.........:razz::razz: Quote
florida_blue Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 jaanna019 napisał(a):. Jedzenie zmieniamy na jakiś czas na domowe, czyli Anka do garów :angryy: a co ty jej tam gotujesz dobrego Aniu ? Quote
rekus Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Bluska, a w jaki sposob opanowane jest drapanie? konkrety. i co spacerow w cieplo bylo wiecej??? nie pytam bez powodow, wiec konkret prosze. Quote
wlodek1703 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 betka-sp napisał(a):Aniu...odpocznij i daj opaść emocjom ....już teraz może być tylko z górki.........:razz::razz: Tak, tak, dosyć tych "atrakcji". Odpoczynek jest wielce wskazany, może mały urlop?:razz: Quote
jaanna019 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 O urlopie to ja sobie mogę pomarzyć:mad: tyle roboty w robocie ile cukru w cukrze. Całe szczęście mam urlop od dziecka:cool1: zbawienne ferie nadeszły w samą porę. A z gotowaniem to długa historia. Zaczęło się od Julki, dzięki opatrzności za instytucję niani, przedszkole i obiady szkole bo moja pociecha musiałaby mrożonki jadać od urodzenia:oops: No ale z okazji Kyry musiałam się nauczyć, na szczęście psom się nie przyprawia bo wstyd by był jakby nawet pies tego nie tknął:evil_lol: Larunia konsumuje ryż z warzywkami i moim ulubionym tuńczykiem, którym w przypływie szaleństwa graniczącego ze wspaniałomyślnością dzielę się z Larą. No dobra, przyznam się wczoraj dałam jej tylko pół puszeczki bo to była ostatnia jaką miałam w domu,a drugie pół wyżarłam nie mogłam się oprzeć, ale dziś zrobiłam zapasik i wystarczy dla nas obu:multi: Larze tak posmakowało, że dziś podczas gotowania siedziała zahipnotyzowana ze wzrokiem wbitym w pustą miskę i wyraźnie słyszałam jak mantruje: "Tuńczyku przybywaj! Tuńczyku przybywaj!":evil_lol::evil_lol: Quote
betka-sp Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 hihihihihihihihihihi.........no nieźle :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: tuńczykowa dziołcha :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: ale Aniu...w Biedronce tuńczyk w całkim przyzwoitej cenie to możesz paść Larę do "bólu" :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Quote
terka Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 A tuńczyk w sosie własnym? czy w oleju? U nas ten pierwszy jest bleee:roll:, drugi z łaską zjedzą:razz: Quote
bluska Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 rekus napisał(a):Bluska, a w jaki sposob opanowane jest drapanie? konkrety. i co spacerow w cieplo bylo wiecej??? nie pytam bez powodow, wiec konkret prosze. Już nadrabiam zaległości , Przede wszystkim pogoda ...tzn zrobiło się sucho i mniej wilgotno . Dla Tima najbardziej niesprzyjające są roztopy i mokra " zgniła " ciepła jesień . Mam w domu zawsze encorton i wtedy gdy zaczyna się intensywnie drapać daję mu go. Pogoda się polepszyła , wystarczyła jedna dawka encortonu i psiak się nie drapie. ( Rekus jakby co to więcej szczegółów na pw , daj znać bo stąd nas wywalą:razz: ) Aniu cieszę się, że Lara czuje sie dobrze i , że już po wszystkim , jeśli chodzi o karmę to ekspertem nie jestem ale jestem wierna Eukanubie i bardzo ją sobie chwalę , innych nie testowałam bo nie musiałam , Timo po adulcie i po lamb&rice się drapał a sensitive skin mu smakuje i służy więc narazie nie zmieniam . Quote
rekus Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Ryż ugotowac dla Lary dobrze to też sztuka kulinarna. Bluska, mialo byc konkretnie i na wszystkie pytania, pytania to te z "?", encorton :) a jak bylo ze spacerami???czy bylo wiecej gdy teraaz zaczelo sie drapanie, ja nie chce diagnozy na temat jesieni wilgoci grzybow i pylkow od sachary. Czy BYLO WIECEJ SLONKA I SPACEROW gdy zrobilo sie cieplej i zaczelo drapanie????? ne wywalom bo my som z Andziom kumple. Quote
wlodek1703 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Może nasze, Terciu, nie chcą TEGO tuńczyka z tesco. Fakt, że tani (puszka jakieś 1,50) ale w środku miazga:ekmm: Pewnie taki z delikatesów bardziej by im podszedł:razz: Aniu, a jak się czuje Lara parę dni po zabiegu? Z Twoich opisów wynika, że dobrze. Rana się goi? Jak znam życie to zagoi się "jak na psie":lol: Moja dłoń już prawie całkiem sprawna:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.