Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 401
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak miło znowu widzieć czarnulę:lol: Ania, ona nie ważyła więcej niż 15 kg! Jeżeli teraz waży 18,5 kg to apetyt jej dopisuje, prawie 4 kg w tydzień:crazyeye: Niezły apetyt ma laska:p

Posted

Apetycik faktycznie dopisuje:loveu: Dotychczas nie udało się wyhodować żadnych grzybów z zeskrobin:multi: wygląda na to, że oprócz gronkowca dziewczynie nie dolega nic poważniejszego. Wczoraj Lara poznała moją córeczkę a dziś była u niej w odwiedzinach moja tymczasowiczka Missi. Dziewczyny będą mieszkać razem więc muszą się tolerować. Lara troszkę poburkiwała na psicę, ale tak tylko pod noskiem. Ogólnie nie było źle, jutro znów się spotkają, chyba jakoś dam radę je dogadać ze sobą. Larunia pozwala mi się czyścić po spacerze praktycznie w całości. Otworzyła sie maleńka na człowieka w tempie błyskawicznym:loveu: Oby tak dalej a wszystko będzie dobrze. Niedługo już ją zabiorę do domu i wygląda na to, że pojedzie do niego ubrana w szelki:evil_lol:

Posted

jaanna019 napisał(a):
Niedługo już ją zabiorę do domu i wygląda na to, że pojedzie do niego ubrana w szelki:evil_lol:

Cieszy mnie to ogromnie:multi: Znaczy, że wtedy był to incydent spowodowany niecodzienną dla suni sytuacją:razz: a nie jej charakterkiem:evil_lol:
Oby Lara szybko wracała do zdrowia i dała Wam wiele radości:loveu:

Posted

Jutro wielki dzień - Lara kończy obserwację i pojedzie do domku. Jeszcze tylko jedna noc w tym okropnym miejscu i już będzie mogła wylegiwać się w ciepełku. Martwi mnie tylko jak ułożą się stosunki z pozostałymi mieszkańcami, bo cos mi się wydaje że Lara jest zazdrośnicą:evil_lol:

Posted

Jesteśmy już w domu :multi: Lara została zaszczepiona na wściekliznę, dostała książeczkę i do domu. Po Larę pojechaliśmy z Missi, żeby wejście do domu było wspólne. Larunie oczywiście do auta wskoczyła zupełnie nie zachęcana. Trochę bałam się jak będzie z wysiadaniem więc w kieszeń wzięłam smakołyki. Podjechaliśmy pod samą klatkę, Lara wysiadła równie chętnie jak wsiadała i poszła prosto do domu jakby nigdy nic :evil_lol: Odbyłam już wizytę u naszego weta, mamy leki. Lara witała wszystkie pieski w lecznicy bardzo pokojowo. Do suczek podchodzi normalnie, samców uwielbia, zupełnie jak ja :evil_lol: Teraz leżą obie: Lara i Missi na dywanie, Lara chrapie a Missi się przygląda. Larunia leży, podsypia i co chwila merda ogonem chociaż nikt jej nie zaczepia :lol: Wszystkie trzy czarne panny już się poznały i jak na razie nie ma zgrzytów ;) Kropka jak zwykle jest wystraszona i leży na kanapie, ale u niej to stan normalny.
Lara została oceniona na góra trzy lata, oczki ma ładne obejdzie się chyba bez korekty, uszko ropieje :( jutro pobiorę wymaz. Dziś ważyłam pannę 19,7kg :cool1: rośnie :evil_lol:

Posted

Gratulacje:multi::multi::multi:
Tym uszkiem za bardzo bym się nie przejmował, być może wyleczy się "przy okazji" zwalczania gronkowca. W końcu będzie to kuracja antybiotykowa.
Lara ładnie przybiera na wadze. Zazdrosna:diabloti: Tercia kazała mi zważyć nasze kruszynki: Beziu 21, Luneczka... 28...:crazyeye:
Mnie nie zostaje w tym momencie nic innego jak jeszcze raz życzyć pannie szybkiego powrotu do zdrowia i... czekam na listonosza:cool3:

Posted

Lara dziś była na pobraniu wymazu z ucha. Wczoraj zauważyłam u niej coś w rodzaju guza i to dosyć sporego, okazało się że to przepuchlina pachwinowa. Na razie będę to obserwować, zobaczymy czy będzie się powiększać.
U weta Lara zachowywała się cudnie, była grzeczna i cierpliwa, troszkę narzekała pod noskiem na los ale tylko tyle. Wyczyścili jej uszy, zakropili, wcisnęli przepuklinę na miejsce i ogólnie obejrzeli z każdej strony.
Diagnoza: cudny pies :loveu:

Posted

Aniu, ona sie bała po prostu. Była przemarznięta i zestresowana pobytem w schronisku - cóz jej sie dziwić. Wspaniale, ze jest juz u Ciebie w domu :multi:
gdzie sie bawicie na sylwestra? czy dziewczynki mają pokupowane sukieneczki ?

proszę o przeniesienie na PWP :)

Posted

No to jesteśmy po pierwszej kąpieli :cool1: skóra od razu wygląda lepiej, suche strupki odpadły. Oj ciężkie to było przeżycie :shake: nie mam wanny a Lara jakoś nie bardzo chciała wleźć do brodzika. Momentami byłam prawie pewna, że coś mi chce odgryźć :evil_lol: ale uparcie działałam dalej i jakoś nam się udało obu wyjść z tego cało. Lara zaczyna się denerwować na Missi i wcale się jej nie dziwię bo jest taka natrętna w okazywaniu miłości, że z nadmiaru słodyczy może zemdlić :evil_lol: Lara grzecznie śpi na swoim posłanku, przynajmniej na razie :cool1: , pierwszego dnia próbowała wejść na łóżko ale pokazałam jej miejsce i jak do tej pory pamięta. Chrapie jak stary chłop, a pomruki, stękania, chrumkania to zjawiska występujące zbiorowo i przez całą dobę :lol:

Na sylwestra bawimy się w domu, pidżama party :evil_lol: suknie nie potrzebne

Posted

jaanna019 napisał(a):
Chrapie jak stary chłop, a pomruki, stękania, chrumkania to zjawiska występujące zbiorowo i przez całą dobę :lol:

Na sylwestra bawimy się w domu, pidżama party :evil_lol: suknie nie potrzebne


hihi, no tak jak rozmawiałyśmy, bokserki też dużo odgłosów wydają - ale nie chrumkają :P


a kiecka zawsze sie przyda :P

Posted

Żeby nie było wątpliwości nie jest to morderczy uścisk, ale uścisk miłosny:evil_lol:


Dzięki bogu dziewczyny się dogadują:loveu:


Lara czasem próbuje ustawiać Missi, ale małej wyjdzie to na korzyść. Sytuacja nie jest najgorsza: Lara przyjmuje antybiotyk, je specjalistyczną karmę, podaję jej suplement diety na poprawę kondycji włosa, codziennie czyścimy i zakraplamy uszy (w czyszczeniu pomaga ofiarnie Missi:evil_lol:)

Co trzy dni kąpiel, która jest koszmarem i dla mnie i dla Lary:shake: i dodatkowo stosujemy zgodnie z wskazówkami weta środek przeciwgrzybiczny. Zachowanie Lary czasem jest.. jak to nazwać.. zbyt stanowcze:oops: zdarzyło się dwa razy, że próbowała mnie sobie podporządkować: raz w zabawie zbyt mocno ścisnęła zębami mój biceps i raz próbowała złapać za nadgarstek kiedy kazałam jej odejść od drzwi jak wchodził gość do domu. Myślę, że ona jest w tej chwili na etapie sprawdzania swojej pozycji w stadzie i próbuje przy okazji wspiąć się jak najwyżej na drabinę hierarchii. Pozwala jednak grzebać sobie w misce, zabierać pełną sprzed nosa. Agresji jako takiej nie ma z całą pewnością. Lara zna komendę siad:lol:

Posted

Kolejna wizyta u weta za nami. Lara ma w uszach gronkowca złocistego :crazyeye: niestety. Widoczna jest duża poprawa i skóry i masy. nie sypie się już tak mocno i nie ma tylu strupów. Wydaje mi się, że sierści też jakby więcej:evil_lol:
Uwaga, uwaga!! Panna waży 20,3kg:multi: ja nie wiem jak ona to robi:evil_lol:
Larunia dostała dziś cieczkę, no i ja znów w konsternacji:oops: bo takich grubych, obrzydliwych skrzepów to ja w życiu nie widziałam:shake: czy to normalne jest?

Posted

No to już wiem co to za obrzydliwe skrzepy :-(
Lara zaczęła się dziwnie zachowywać, warczeć. kręcić w kółko a ze sromu wypływał płyn. Cała w strachu biegiem wzięłam ją na smycz i pędem do weta, całe szczęście mam do niego 100m. W połowie drogi zobaczyłam u Lary pod ogonem maleńką główkę :placz: zdjęłam kurtkę, położyłam na środku chodnika i tam odebrałam poród :placz: nie wiedziałam co mam robić: czy wracać do domu czy iść do weta, ostatecznie wpadłam do weta z Larą na smyczy i zawiniątkiem w kurtce, z bekiem i przerażeniem w oczach i darłam się na całą przychodnie: "Pani doktor Lara rodzi!!!" Wszyscy w szoku a ja to mało nie zeszłam. Jezuuuuuuu gdzie to maleństwo było w tym brzuchu, tyle razy ją oglądali i nic nikt nie zauważył:placz: Pewnie i tak już było za późno na sterylkę. Zrobili jej na cito USG, nic więcej nie widać, ale pani wet ostrzegła że nie jest specjalistką od USG a tego akurat nie było. Co robić dalej? Szczeniaki mogą się pojawiać nawet co kilka godzin:-( Jesteśmy już w domu, doglądam mamusię w połogu. To mój pierwszy raz, zielona jak trawa jestem:placz:

Guest monia3a
Posted

Poważnie zastanowiłabym się nad uśpieniem ślepego miotu, suczka jest w ciężkim stanie a szczenię/ta jeszcze bardziej ją osłabią.

Posted

tego maluszka Lara strasznie broni, pomogłam jej małą przystawić do sutka i było ok, ale teraz już warczy. Ta pierwsza zostanie, ale o ile będą następne to z bólem serca ale zachowam się rozsądnie:-(

Posted

kochani teraz to ja potrzebuję rad. Co mam robić? Lara z malutką są w osobnym pokoju, czy mam ingerować w opiekę jak Lara po mnie przychodzi, czy pomagać jej dostawiać do sutków, a co teraz ze spacerami Laruni, wyprowadzać czy nie, czy ona powinna cały czas być z małą, zmienić Larze karmę, jak tak to na jaką?
Teraz wydziela jej się z pochwy ciemny prawie czarny z odcieniem zieleni śluź, właściwie smoła to jest normalne? :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...