GoskaGoska Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 Jeszcze raz do gory psiaku szukaj domku Quote
monika083 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 do gory malutki! Gosia ,nikt sie odezwal w sprawie psiaka? taki szczeniak to powinni byc chetni... Quote
Reksiu21 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Napewno sie ktos znajdzie, na szczeniaki to ludzie raczej chetni. Tylko ile to potrwa, jak on niemoze tam dlugo byc... Quote
GoskaGoska Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 No wlasnie na szczeniaki są chętni , ale na takie 8 tyg a już paromiesięczne mniej :shake: , ma jednego obserwatora na allegro, ale czekam na wieści czy ktoś dzwonil, ale jak nic nie pisze bratowa , to raczej cisza. No nic zobaczymy jeszcze pare dni , oby się ktoś chętny znalazl, bo nie wiem co będzie. dorobilam jeszcze pare ogloszen, no nic zobaczymy Quote
GoskaGoska Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 podnoszę ,moze ktos akurat szuka juniorka Quote
GoskaGoska Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 piesek sam był przez 8h i zachował czystość. W nocy budził i się kręcił - okazało się, ze piesek miał grubszą potrzebę i bardzo chciał wyjść na zew, do tego stopnia , ze zaczął na klatce schodowej, ale się opanował :cool3: . Największy problem jest taki, że tam jest już jeden psiak i jak ktoryś się obudzi w nocy, to zaczynają wariować i się bawić na całego np o 3 w nocy:crazyeye: , jak się ich rodziela i maluch ma iść spać do przedpokoju to szczylke podnosi lament, bo on to by na łożeczku spał najchętniej. Macie jakieś pomysł co by zrobić, zeby nie zaczynali zabaw o tak przedziwnych porach? Bratowa juz 2 noc musi interweniować. To właściwie największy problem. Oczywiście procz braku domu dla niego. bardzo bym nie chciała, aby maluch trafił do schroniska lub na ulicę, nie wiem jak ale musi znalesc domek w tym tygodniu :placz: w tym tygodaniu moze we wt pojdzie szczylke do weta, zobaczymy co powie wet. Quote
Dark Lord Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Zmęczyć psiaka wieczorem zabawą i spacerem, jedzenia nie dawać wieczorem. Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 tez jej mowiłam, ze jeść nie dawać już wieczorem, ale jest problem jak jest dzien , ze wraca np o 20 :shake: no a piesek musi przeciez zjesc choc 2 razy dziennie. No nic zobaczymy , czekam , aż się telefony rozdzwonią,a właściwie po co być zachłannym wystarczy jeden konkretny telefon:lol: Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 no i doopa :placz: dziś bratowa z nimi wyszła a piesk postanowil nie wrócic :shake:. Wołała go , prosiła a on polecial sobie w dal. Wybrał drogę włuczęgostwa niż psa domowego. I pewnie teraz jak uciekł to będą telefony dzwonic :placz: , młode to i głupie skazało się samo na bezdomności. No nic moze jeszcze jak zglodniej powroci , mam taką nadzieję. Polata, pobiega i będzie chciał wrócic. Quote
monika083 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 GoskaGoska napisał(a):no i dupa :placz: dziś bratowa z nimi wyszła a piesk postanowil nie wrócic :shake:. Wołała go , prosiła a on polecial sobie w dal. Wybrał drogę włuczęgostwa niż psa domowego. I pewnie teraz jak uciekł to będą telefony dzownic :placz: , młode to i głupie skazało się samo na bezdomności. No nic moze jeszcze jak zglodniej powroci , mam taką nadzieję. Polata, pobiega i będzie chciał wrócic. oj niedobrze ,to go bratowa bez smyczki wyprowadzila?? moze wroci...badzmy dobrej mysli. Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 no bez smyczy go wyprowadzala, po 1 nie miała dla niego smyczy :shake: , w domu jest tylko 1 szt i musi na niej chodzi domownik, poza tym to on się pilnował - jak widać do czasu :placz: Quote
monika083 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 moze ktos go przygarnie... zeby tylko nic mu sie nie stalo.. Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 no przygarnięcie to bym nie liczyła :shake: tam to mozna oszalec, bo nie ma schroniska i psow bezpanskich cała masa. Ale myślę, ze on wrócic , bo zanim ona go wzięła to tak chodził pare dni , a więc jak się wylata to moze wróci. Tam zaraz obok bloku jest taka sporo łąka i min lasek i tam nie ma takiego ruchu i zawsze zbierają się tam psy, wiec liczę , ze się tam pojawi wieczorem Quote
Dark Lord Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Rany, drugi Traper, łazi sobie po łąkach i lasach:shake:, niedobrze, że wyszedł na spacer bez smyczy nie przyzwyczajony jeszcze do ludzi.Oby wrócił biedulek. Quote
kikou Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 jejku..... czy już wiadomo coś? a moze on teraz pobiegł do swoijego poprzedniego domu... Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Nic nie wiadomo, bratowa teraz we Wrocławiu wraca koło 18. On wcześniej też się kręciło koło dworca parę dni. Brzeg D. nie jest taki duży, dlatego może on zgłodnieje i sam się zacznie w pobliżu kręcić, bo drogę to łatwo mu będzie znaleść. No nic zobaczymy, nie ma takich mrozów , dożywiony był ostatnio, więc nic złego mu się nie powinno stać. Najgorzej będzie jak ktoś zadzwoni i będzie go chciał przygarnąc a ten się na włoczęgę wybrał :shake:. nie wiem moze faktycznie, on z jakiegoś podwórka gdzie luzem lata, bo tam sporo psów niby ma dom, a właściciel puszczają samopas, i nikt się nimi nie interesuje. Chociaz te latające psieki, to się zna w widzenia i mniej więcej wiadomo, gdzie on zamieszkuje. Chociaz jak pisałam wcześniej to on tak chodzi o roznych porach dnia i nocy po ulicach. Więc nawet jak ma dom, to przepraszam, ale taki to do du..... Mam nadzieję, ze skonczy się to szczęsliwie. Quote
kikou Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 trzymam kciuki za małego Łazęgę.....żeby sie nie zmarnował.... Quote
monika083 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 GoskaGoska napisał(a):Piesek znow chodzil między ludzmi koła dworca, a ze bratowa prawie codzinne pociagiem jezdzi to i dzis go tam znalazła, mowi, ze chodził między ludzmi. jak go zaczepila, to w pierwszej chwili się wystraszył, za chwilę poznał i zaczął się cieszyć. Całą drogę już szedł jej przy nodze :cool3: a jak otworzyła drzwi od klatki to od razu wiegł na schody. Więc znow siedzi u bratowej ;) ufff jak dobrze ,to teraz szybko trzeba domku szukac.. Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Piesek znow chodzil między ludzmi koła dworca, a ze bratowa prawie codzinne pociagiem jezdzi to i dzis go tam znalazła. jak go zaczepila, to w pierwszej chwili się wystraszył, za chwilę poznał i zaczął się cieszyć. Całą drogę już szedł jej przy nodze :cool3: a jak otworzyła drzwi od klatki to od razu wiegł na schody. Więc znow siedzi u bratowej ;) Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Po chwili radości , ze psiak się znalazl , znow mi trochę smutno, nikt nie dzwoni z tych ogloszen:shake:. I wciąz nie wiadomo co z nim począc. Juz wrzucialam go na allegr dwa razy i ma obserwatora i tu , i tu ale co z tego jak cisza:-( Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 :niewiem::niewiem::niewiem::niewiem::niewiem: Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 moze dlatego , ze tam najwięcej ludzi się kręci , tez parkiem droga na dworzec prowadzi, to moze za kims tak leci. nie ma pojęcia, co by z nim zrobic???????? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.