kredka Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Talagia...ty też na wete się wybierasz?:cool3: Quote
AQQ Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Nie tylko 2gimn ;) Ja w 3 jestem :) A swoją drogą co się dzieje? Czemu się posty przestawiają? Quote
kredka Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 nie mam pojęcia dlaczego się posty przestawiają:shake: ale jak ktoś od początku śledzi wątek,to wie o czym mowa :lol: Quote
nathaniel Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 posty się przestawiają od dłuższego czasu i NIKT z tym nic nie robi. A ja 1LO i marzy się wrocławski UP. Quote
Jagoodkaxd Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 kredka napisał(a):Wiecie co zauważyłam?że większość osób które tu piszą że chcą iść na wete to drugo gimnazjalistki ;) ja również się do nich zaliczam :eviltong: Ja też ja też ! :cool1::cool1: Quote
kredka Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Aj :loveu: Niedługo to w Polsce nie będzie innych zawodów tylko weterynarze:loveu: ale to dobrze!;) Quote
Iza. Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 kredka napisał(a):Aj :loveu: Niedługo to w Polsce nie będzie innych zawodów tylko weterynarze:loveu: ale to dobrze!;) raczej mało realne :roll: Quote
kredka Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Iza...większość osób z dogomanii wybiera się na weterynarza xd hehe Quote
kredka Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 oczywiście to był taki "kredziowski" żart :diabloti: Quote
nathaniel Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Wybieranie wybieraniem. Duża część się nie dostanie, inni odpadną, albo przejdą na biotechnologię,zootechnikę itd. Quote
kredka Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 nathaniel ;) wiemy...ale wiara czyni cuda!:lol: Quote
nathaniel Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 kredka napisał(a):nathaniel ;) wiemy...ale wiara czyni cuda!:lol: Wiara wiarą. Ale jeśli tylko jej się zawierzy... oho powodzenia. Pracccccca, powiedziała ta co jakoś się zmobilizować nie może:diabloti: Quote
kasia14 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 nathaniel napisał(a):Wybieranie wybieraniem. Duża część się nie dostanie, inni odpadną, albo przejdą na biotechnologię,zootechnikę itd. inni stwierdzą, że się do tego nie nadają... ja tak naprawdę dopiero w biochemie zobaczę, czy mam dość wytrwałości, chciałabym się jeszcze z jakimś wetem zgadać, może mogłabym przyjrzeć się jego pracy? I wtedy zobaczymy... Znam wiele osób, które w ostatniej chwili rezygnowały i składały papiery gdzieś indziej, mimo, że cały czas utrzymywały, że idą na wet. Quote
AQQ Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Zresztą wg mnie nie każdy się na weta nadaję... a od chęci do dostania się na studia,a później samego wykonywania zawodów długa droga.. Mam nadzieję, że mnie się jakoś uda... Ale jak nie spróbuję to się nie dowiem więc... A wracając do przestawiania postów wiem, że jak ktoś czytał to wie, ale mimo wszystko tak jakoś hm... dziwnie... czytać odpowiedź przed pytaniem itp. :) Quote
Talagia Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Dużo osób na dogomanii myśli o weterynarii, bo raczej każdy forumowić kocha zwierzęta i między innymi dlatego tutaj trafił ;) W rzeczywistości niewiele osób myśli o takim zawodzie. W mojej rodzinie panuje przekonanie, ze jak skończe weterynarie to bede chodzic w gumiakach i doić krowy :lol:. W klasie (biol-chem) jestem jedyna osoba zainteresowana tym kierunkiem. No i oczywiscie uwazam, ze na medycyne weterynaryjna powinny trafiać tylko osoby, które nie wyobrazaja sobie życia w jakimkolwiek innym zawodzie!. Aż sie we mnie gotuje jak słysze, ze ktoś składa papiery na medycyne i na weterynarie "awaryjnie" :crazyeye::crazyeye: To jakaś bzdura. A poźniej mam kontakt z takimi weterynarzami, po których widać, że to nie jest wymarzony zawód. Wg mnie to kierunek dla ludzi, którzy beda KOCHAĆ to co robią i praca bedzie ich pasja. Ale chyba z medycyna jest podobnie... Lekarz bez powołania nigdy nie bedzie najlepszym lekarzem. Ja życze wszystkim szczęścia i ogromnego samozaparcia w dążeniu do wymarzonego celu :) Może wam sie plany jeszcze zmienią, a może nie. Jeżeli dla kogoś nauka w tym kierunku jest przyjemnością to wszystko powinno sprzyjać. No i oczywiście życze wytrwałosci w wysłuchiwaniu wszystkich mądrości innych ludzi na informacje o kierunku studiów ;) Bo maja chyba taka obsesje uświadamiania na czym polega zawód lekarza weterynarii :D "A wiesz, ze weterynarz to nie tylko szczepi pieski i kotki?" W LO to chyba od każdego nauczyciela słyszałam :) Quote
kredka Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 Eh...ja uwielbiam pomagać,kocham zwierzęta...chcę ratować im życie.Dla mnie technikum weterynaryjne to by była sama przyjemność,a co mówić praca w tym zawodzie. Quote
AQQ Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Niektórzy mają jeszcze inne podejście... Mnie ostatnio koleżanka napisała, że na pewno by nie poszła na weta, bo mało płatne... Eh.. Gdyby wszyscy tak myśleli to nie byłoby ani lekarzy,a nie weterynarzy... :] A co do powołania hm.. nie wiem czy to powołanie (może i nie?), ale jak tak o tym myślę to w niczym innym siebie nie widzę. Quote
kredka Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 AQQ _ dokładnie.Ja nie wyobrażam sobie że np.sprzedaję ciuchy :-o w innym zawodzie czułabym sie niespełniona.I nie chcę zostać weterynarzem dlatego ze płacą mało czy dużo.Pieniądze akurat mają tutaj najmniejsze znaczenie.Chcę robić to co lubię. A mój kolega powiedział że by zwymiotował jakby zobaczył jelita psa-ja natomiast jestem podekscytowana jak takie coś widzę.Aż rwie mnie żeby to oglądać.Jestem obrzydliwa?czy wy też tak macie? Quote
puli Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Talagia napisał(a): Wg mnie to kierunek dla ludzi, którzy beda KOCHAĆ to co robią i praca bedzie ich pasja. Ale chyba z medycyna jest podobnie... Lekarz bez powołania nigdy nie bedzie najlepszym lekarzem. [...........] W mojej rodzinie panuje przekonanie, ze jak skończe weterynarie to bede chodzic w gumiakach i doić krowy [...........] No i oczywiście życze wytrwałosci w wysłuchiwaniu wszystkich mądrości innych ludzi na informacje o kierunku studiów ;) Bo maja chyba taka obsesje uświadamiania na czym polega zawód lekarza weterynarii :D "A wiesz, ze weterynarz to nie tylko szczepi pieski i kotki?" W LO to chyba od każdego nauczyciela słyszałam :) Moja najlepsza kolezanka (prawie 10 lat w jednej ławce) skonczyła studia weterynaryjne gdzie została czesciowo pozbawiona idealizmu i obdarta ze złudzen co do pomagania zwierzatkom. Potem gdy z mezem - równiez wetem - otwarli gabinet w małym miasteczku, mieli dwóch psich pacjentów tygodniowo a kota jednego na miesiac. Trudno było z tego wyzyc wiec ona trafiła do inspektoratu powiatowego a on do obory. Ona zajmuje sie nadzorem nad produkcja zywnosci pochodzenia zwierzecego (od kafelków w udojni do produkcji serów i kiełbas) a on zajmuje sie głownie inseminacja krów i badaniem stad przed wywozem do rzeźni. Przy okazji oboje staraja sie dbac o dobrostan okolicznych burków ale realia nieiwle maja wspólnego z młodzieńczymi ideałami. Nie dla wszystkich weterynarzy wystarczy psów, kotów i szlachetnych rumaków. Niektórzy spedza zycie pracujac przy produkcji kotletów, steków, futer....... Quote
kasia14 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Dużo zależy chyba od miasta i od tego jakim się jest weterynarzem... Z moją sunią chodziłam do takiego, u którego o każdej porze dnia musiałam czekać (przedema przynajmniej 2 pacjentów), poza lecznicą jest właśnie inspektorem (?) w każdym razie właśnie sprawdza warunki w ubojniach itp. Teraz wybudował drugą,lecznicę (ponoć całość kosztowała ponad. 1mln)... Teraz chodzę gdzie indziej, też nie narzekają na brak pacjentów... Wydaje mi się, że jest to zawód, z którego da się wyżyć - chociaż nie w każdym mieście. Tez uważam, że ktoś, kto nie ma zamiłowania do zwierząt i składa papiery awaryjnie, nie będzie dobrym lekarzem - swoją pracę trzeba lubić, tak jest chyba z każdą zresztą? Quote
olalolaa Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Ja chdzę do 1 klasy LO na biochem w Częstochowie, wetem chce zostać odkąd pamiętam i jak do tej pory nic mi się nie pozmieniało. Wybieram się do Wrocławia - tam z tego co wiem nie trzeba zdawać fizy na maturze :cool3: no i mam w miare blisko. Troche się tego wszystkiego boje tzn wlasnie matury i potem studiow ale coz chce sprobowac:razz: jestem teraz wolontariuszka w częstochowskim schronisku juz od jakiegos roku i widziałam juz wiele skrzywdzonych, chorych zwierząt i to mnie absolutnie nie zniecheca do dalszej pomocy tylko odwrotnie- staram sie robic coraz wiecej. Na to ile weterynarz zarabia nie patrze bo milionow nie potrzebuje zarabiać wazne ze bede robila (jak mi sie uda :lol:) to co kocham. Słyszalam ze jesli weterynarz otworzy klinike czy tam gabinet(oczywiscie w dobrym miejscu) to przynajmniej rok nie jest za dobrze, bo trzeba zyskac zaufanie ludzi, troche popracowac z cierpliwością no i byc dobrym lekarzem:razz: czy ktoś tez tak slyszal? :roll: Quote
ewtos Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Talagia napisał(a):To Olsztyn fizyke chce? :crazyeye: Nie!!!!! To byl mój skrót myslowy:oops:. Wystarczy chemia rozrzerzona, biologia rozrzerzona,język obcy i np. na podstawie jak zdasz fize chociaz na te 40% to w sumie masz zdane dwa rozszerzenia i wiecej punktów w sumie. To miałam na myśli, bo konkurencje musisz przebic! Quote
AQQ Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Ja wiem, że może i nie zarobi się na tym nie wiadomo ile i istnieje duża szansa, że nawet jeśli (mam nadzieję) dostanę się na studia i je skończę nie koniecznie muszę pracować w zawodzie... Ale z tego co zauważyłam teraz tak po prostu jest..., że połowa ludzi nie pracuje w swoim zawodzie i tyle. PS. Wie ktoś może czemu nie wyświetla mi się avatar? Dodawałam już dwa razy przez chwilę był i znika. Albo mnie się coś nie wyświetla... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.