Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

chita napisał(a):
sliczne potomstwo:eviltong::loveu::loveu::loveu:

Tylko nie potomstwo :oops::shake:
tamto potomstwo trzeba ogłosić i sio! do domów, bo skrzywdzę :eviltong:

Posted

chita napisał(a):
tiaaaa napewno:diabloti::evil_lol:

Ciężkie dni nadchodzą i już zaczynam warczeć :eviltong: to są najbardziej demolujące wszystko i wszystkich szczenięta :roll: a przy okazji urocze i kochane :razz:

Posted

No po prostu jestem pod wrażeniem ogromnym. Soema przecież one wszystkie tak do siebie pasują - to przecież rodzinka na całego.:loveu::loveu: Oczywiście razem z Tobą i Twoim Karolem:loveu::loveu: Idealnie:loveu:
ps. tak w ogóle to można uważać, że Nancy to stały tymczas ?? Nie martw się moja Bianka także:evil_lol:

Posted

Basiu, one wcale nie pasują :shake: :eviltong:one mają sobie iść do domków, bo oszalejemy wszyscy. Ja, Karol, współlokatorki i Nancy :diabloti: istne szaleństwo tu się odbywa :) demolka za demolką odchodzą..
i nie mogę się na nie złościć... bo mnie rozśmieszają :oops:

co do stałego tymczasu... :roll: nie wiem?:oops:

Aniu, to są szkieleciki z Zamościa. Sigma i Alfa. Z tego schronu, co wcześniej Biszkopt był. Którego swoją drogą Nancy najbardziej lubiła :)

Posted

salibinka napisał(a):
Są cudowne:loveu:. Jak Ty je ogarniasz? Spacerki też pewnie na wesoło z takim towarzystwem?:lol:

Taki mały hardcore...:diabloti:
dziś była ładna pogoda, to byłyśmy się przewietrzyć :) i zmęczyć towarzystwo :roll: tak to na podkłady się załatwiają... jak trafią :oops:
oczywiście odbywamy regularne spacery do zsypu, ku uciesze sąsiadów, przeważnie starszych... Wszystko sunie są wypieszczone, a ja stoję jak ten dzięcioł. Oczywiście Nancy najbardziej się rozpycha :loveu:

a jak je ogarniam? Nie ogarniam... :mdleje::help1:

Posted

nie wiem co powiedziec...gardlo mi scisnelo...
ciesze sie bardzo ale...curde Soema wiem co przezywasz...
wiadomo cos wiecej o domku??a Pani wie ze podstawowy warunek to zalogowac sie na dogo i foty wstawiac co dzien:diabloti:

pewnie post przeskoczy:mad:

Posted

Szykuje się domek dla Nancy we Wrocławiu, Zulugula jest po wstępnych rozmowach :)

A ja płaczę od rana :splat::splat: głupia baba :oops:

czekam na telefon.

Posted

No i przeskoczył..:mad:
Wiem, tylko tyle, że w domu są dzieci, wiem że na pewno jedno adoptowane, czyli rodzina musi być odpowiedzialna i naprawdę wyjątkowa :)
wybrali Nancy, wspólnie, spośród grona innych psiaków - szczeniąt.
wiedzą też, że nie oddam bez walki :diabloti:
jak tylko przeczytałam wiadomość od Zuluguli, to od razu telefon do mamy i TŻ "co robić?"... :-(:splat:
czekam na telefon od nich. Jeśli będzie okey, to będę myśleć o transporcie. Chętnie sama bym ją zawiozła, zobaczyła, ale serce mi chyba pęknie...
Ale jakby coś się działo, po nią na pewno pojadę.

Posted

Basia1968 napisał(a):
wiem co przeżywasz - znam to bardzo bardzo dobrze. Ciężko jak cholera.

Nancunia ponad 3 miechy u mnie.. Ty za Lusią pewnie też tęsknisz.. Nie myślę o tym, bo muszę na zajęcia lecieć.
Zobaczymy czy zadzwonią.

Posted

[quote name='Soema']No i przeskoczył..:mad:
Wiem, tylko tyle, że w domu są dzieci, wiem że na pewno jedno adoptowane, czyli rodzina musi być odpowiedzialna i naprawdę wyjątkowa :)
wybrali Nancy, wspólnie, spośród grona innych psiaków - szczeniąt.
wiedzą też, że nie oddam bez walki :diabloti:
jak tylko przeczytałam wiadomość od Zuluguli, to od razu telefon do mamy i TŻ "co robić?"... :-(:splat:
czekam na telefon od nich. Jeśli będzie okey, to będę myśleć o transporcie. Chętnie sama bym ją zawiozła, zobaczyła, ale serce mi chyba pęknie...
Ale jakby coś się działo, po nią na pewno pojadę.

O rany, to trzymam kciuki za Nancy (Nemusia, bo - tak, tak, ma kciuki:evil_lol:).
Trzymaj się, Soema i nie oddawaj bez walki;):loveu:. Ob to było to.

Posted

Właśnie dostałam wieści o Garym Biszkopciku - mimo terminowego przestrzegania całego cyklu szczepień, niewychodzenia i troski, Garuś złapał nosówkę :(. Ma klika krostek na nóżce, poza tym żadnych objawów - reakcja była bardzo szybka, więc bądźmy dobrej myśli. Zdaniem weta, to świństwo przenosi się nawet z wiatrem na kilkadziesiąt metrów - mógł np. złapać będąc na balkonie, na butach itp... :(. Dostał antybiotyk i surowicę i jest pod stałym nadzorem. Czuje się dobrze.
Gary jest ukochanym oczkiem w głowie swoich ludzi - nie śpią ze zmartwienia :-(
Mam zdjęcia. Wstawię później.

Posted

Jestem po rozmowie z Panią :) bardzo miła osoba.
Synowie (11lat) kłócą się już, który śpi z nią w łóżku.:lol:
kocica po sterylce, mam nadzieję, że nie ustawi bardzo Nancy :)

Moja Nancunia będzie miała cudowny dom we Wrocławiu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...