Soema Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 Dzięki, nikt nie dzwonił na razie. Ogłoszenia też Nancy ma.. Mój Aniołek tak kochany, że myślę... myślimy... nie wiem :roll: Quote
chita Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Soema co ty knujesz:diabloti:moze te ogloszenia juz niepotrzebne:razz::eviltong: Quote
Soema Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 chita napisał(a):Soema co ty knujesz:diabloti:moze te ogloszenia juz niepotrzebne:razz::eviltong: JA tylko głośno myślę :roll: Quote
zaginiona sara Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 niestety ladowarka niedawno przyszla poczta... spoznilam sie Quote
chita Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 sliczne potomstwo:eviltong::loveu::loveu::loveu: Quote
chita Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Soema napisał(a): bo skrzywdzę :eviltong: tiaaaa napewno:diabloti::evil_lol: Quote
Soema Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 chita napisał(a):sliczne potomstwo:eviltong::loveu::loveu::loveu: Tylko nie potomstwo :oops::shake: tamto potomstwo trzeba ogłosić i sio! do domów, bo skrzywdzę :eviltong: Quote
Soema Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 chita napisał(a):tiaaaa napewno:diabloti::evil_lol: Ciężkie dni nadchodzą i już zaczynam warczeć :eviltong: to są najbardziej demolujące wszystko i wszystkich szczenięta :roll: a przy okazji urocze i kochane :razz: Quote
Basia1968 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 No po prostu jestem pod wrażeniem ogromnym. Soema przecież one wszystkie tak do siebie pasują - to przecież rodzinka na całego.:loveu::loveu: Oczywiście razem z Tobą i Twoim Karolem:loveu::loveu: Idealnie:loveu: ps. tak w ogóle to można uważać, że Nancy to stały tymczas ?? Nie martw się moja Bianka także:evil_lol: Quote
anhata Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Soema jestem pod wrazeniem :)....a skad sa te 2 sliczne sunie ? przynajmniej cos miolego bo zdisiaj mi sie akcja w terenie nie udala...ehhh Quote
Soema Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 Basiu, one wcale nie pasują :shake: :eviltong:one mają sobie iść do domków, bo oszalejemy wszyscy. Ja, Karol, współlokatorki i Nancy :diabloti: istne szaleństwo tu się odbywa :) demolka za demolką odchodzą.. i nie mogę się na nie złościć... bo mnie rozśmieszają :oops: co do stałego tymczasu... :roll: nie wiem?:oops: Aniu, to są szkieleciki z Zamościa. Sigma i Alfa. Z tego schronu, co wcześniej Biszkopt był. Którego swoją drogą Nancy najbardziej lubiła :) Quote
salibinka Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Są cudowne:loveu:. Jak Ty je ogarniasz? Spacerki też pewnie na wesoło z takim towarzystwem?:lol: Quote
Soema Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 salibinka napisał(a):Są cudowne:loveu:. Jak Ty je ogarniasz? Spacerki też pewnie na wesoło z takim towarzystwem?:lol: Taki mały hardcore...:diabloti: dziś była ładna pogoda, to byłyśmy się przewietrzyć :) i zmęczyć towarzystwo :roll: tak to na podkłady się załatwiają... jak trafią :oops: oczywiście odbywamy regularne spacery do zsypu, ku uciesze sąsiadów, przeważnie starszych... Wszystko sunie są wypieszczone, a ja stoję jak ten dzięcioł. Oczywiście Nancy najbardziej się rozpycha :loveu: a jak je ogarniam? Nie ogarniam... :mdleje::help1: Quote
chita Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 nie wiem co powiedziec...gardlo mi scisnelo... ciesze sie bardzo ale...curde Soema wiem co przezywasz... wiadomo cos wiecej o domku??a Pani wie ze podstawowy warunek to zalogowac sie na dogo i foty wstawiac co dzien:diabloti: pewnie post przeskoczy:mad: Quote
Soema Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 Szykuje się domek dla Nancy we Wrocławiu, Zulugula jest po wstępnych rozmowach :) A ja płaczę od rana :splat::splat: głupia baba :oops: czekam na telefon. Quote
Soema Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 No i przeskoczył..:mad: Wiem, tylko tyle, że w domu są dzieci, wiem że na pewno jedno adoptowane, czyli rodzina musi być odpowiedzialna i naprawdę wyjątkowa :) wybrali Nancy, wspólnie, spośród grona innych psiaków - szczeniąt. wiedzą też, że nie oddam bez walki :diabloti: jak tylko przeczytałam wiadomość od Zuluguli, to od razu telefon do mamy i TŻ "co robić?"... :-(:splat: czekam na telefon od nich. Jeśli będzie okey, to będę myśleć o transporcie. Chętnie sama bym ją zawiozła, zobaczyła, ale serce mi chyba pęknie... Ale jakby coś się działo, po nią na pewno pojadę. Quote
Basia1968 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 wiem co przeżywasz - znam to bardzo bardzo dobrze. Ciężko jak cholera. Quote
Soema Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 Basia1968 napisał(a):wiem co przeżywasz - znam to bardzo bardzo dobrze. Ciężko jak cholera. Nancunia ponad 3 miechy u mnie.. Ty za Lusią pewnie też tęsknisz.. Nie myślę o tym, bo muszę na zajęcia lecieć. Zobaczymy czy zadzwonią. Quote
Basia1968 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 że tęsknię to mało powiedziane - ja mam depresję:placz::placz: Quote
salibinka Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 [quote name='Soema']No i przeskoczył..:mad: Wiem, tylko tyle, że w domu są dzieci, wiem że na pewno jedno adoptowane, czyli rodzina musi być odpowiedzialna i naprawdę wyjątkowa :) wybrali Nancy, wspólnie, spośród grona innych psiaków - szczeniąt. wiedzą też, że nie oddam bez walki :diabloti: jak tylko przeczytałam wiadomość od Zuluguli, to od razu telefon do mamy i TŻ "co robić?"... :-(:splat: czekam na telefon od nich. Jeśli będzie okey, to będę myśleć o transporcie. Chętnie sama bym ją zawiozła, zobaczyła, ale serce mi chyba pęknie... Ale jakby coś się działo, po nią na pewno pojadę. O rany, to trzymam kciuki za Nancy (Nemusia, bo - tak, tak, ma kciuki:evil_lol:). Trzymaj się, Soema i nie oddawaj bez walki;):loveu:. Ob to było to. Quote
salibinka Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Właśnie dostałam wieści o Garym Biszkopciku - mimo terminowego przestrzegania całego cyklu szczepień, niewychodzenia i troski, Garuś złapał nosówkę :(. Ma klika krostek na nóżce, poza tym żadnych objawów - reakcja była bardzo szybka, więc bądźmy dobrej myśli. Zdaniem weta, to świństwo przenosi się nawet z wiatrem na kilkadziesiąt metrów - mógł np. złapać będąc na balkonie, na butach itp... :(. Dostał antybiotyk i surowicę i jest pod stałym nadzorem. Czuje się dobrze. Gary jest ukochanym oczkiem w głowie swoich ludzi - nie śpią ze zmartwienia :-( Mam zdjęcia. Wstawię później. Quote
zaginiona sara Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 niech dzwonia, chyba ze Soemo nie dasz rady jej oddac wtedy szczeniaczki czekaja trzymam kciuki pozdrawiam Quote
Soema Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 Jestem po rozmowie z Panią :) bardzo miła osoba. Synowie (11lat) kłócą się już, który śpi z nią w łóżku.:lol: kocica po sterylce, mam nadzieję, że nie ustawi bardzo Nancy :) Moja Nancunia będzie miała cudowny dom we Wrocławiu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.