Soema Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Najgorsze jest to, że Nancy to nie jest typ łakomczucha :roll: ona tak na otwartych przestrzeniach ma, bo jak biega po bloku, to na zawołanie podchodzi. Ją w mieszkaniu roznosi energia, takie pozy i wygłupy co ona wyczynia nawet teraz, to tylko siedzieć i się śmiać. :) Quote
Soema Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Przyszły wpłaty :loveu: Zaginiona_sara - bazarek:Rose::Rose: - madcat 40zł - bazyla 29zł Chita - 30zł Dziękuję :loveu: :oops: Quote
Soema Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 anhata napisał(a):A dzwonia ludziki w sparwie domku ? O Nancy nikt...:roll: a pełno ogłoszeń ma. Za to Biszkopt nie ma prawie ogłoszeń, a chętni są.. :razz: Quote
Soema Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Biszkopt nie miał dzisiaj siły się już bawic z Nancy, ja się uczyłam, więc.. Nancy bawiła się z posłaniem :diabloti: A tak mały reaguje na odkurzacz przed chwilą pan nam przyniósł kebaby i zainteresował się adopcją Biszkopta..:roll: dałam mu numer do siebie i obiecałam, że pomogę znaleźć psiaka... Quote
zaginiona sara Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 jeszcze raz dziekuje dziewczynom za zakupy na bazarku to bardzo duzo dla nas znaczy nastepny bazarek ok. 4 lutego jesli sie uda Nancy chyba musi zostac w swoim domku :cool3::lol::evil_lol: a biszkopt jest mniejszy i sie kazdy bije o niego a moze i na mala sie ktos znajdzie.. musze w koncu odwiedzic Ninke mamuske Nancy wybieram sie ruski miesiac :shake: Quote
Soema Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 Biszkopt jest dziś w Metrze i mam non stop telefony.. z połowy Polski. :roll: a on już pawie dom ma.. Nie wiem co to będzie z Nancy, będzie u mnie tak długo jak tylko trzeba.. ogłoszenia ma uaktualniane. Nie rozumiem ludzi, nawet na spacerach, dopiero w trakcie rozmowy ludzie przyznają, że - tak, ma coś w sobie .. Tak to są "ochy, achy" nad małym zawsze, który ogląda świat z mych objęć:diabloti:.. Nancy uszy próbują wstać :evil_lol: kochane psisko..:loveu: Quote
RIVER Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 No i proszę taki kurdupel z tego Biszkopta a tak wykolegował Nancy :diabloti: Mizianko dla Nancy i Małego Quote
Soema Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Od dziś znów z Nancy same jesteśmy :roll: Biszkopt od dziś w nowym, super domku :multi: u znajomych Salibinki :loveu: Mały podobno cały czas płacze, a Nancy go szukała po korytarzu w bloku.. W mieszkaniu zresztą też... Quote
Soema Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 salibinka napisał(a):Cieszę się ogromnie:loveu: Ja też.. :) Dziękuję :Rose: Tyle, że Nancy dawno takiej smutnej nie widziałam..:roll: nie chcę jeść jak na razie. Przytuliła się do misia i kocyka i tak leży, w pewnym momencie to mi się słabo zrobiło, bo miałam wrażenie, że zasłabła, tak bezwładnie się położyła i chwilę nie reagowała.. i ma takie smutne oczy.. Ale teraz jest okey, tyle tylko, że wtula się w kocyk na którym był mały. Ale na spacerze, jak zobaczyła psiaka innego to moment się ożywiła.:) Quote
salibinka Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Oj, Karina - to bardzo łatwo rozwiązać - kolejny kurdupelek na dt i po sprawie:lol: - nie możesz pozwolić, żeby Nancy chodziła smutna :shake:;) Quote
Soema Posted January 22, 2009 Author Posted January 22, 2009 Wiem, muszę coś z tym zrobić :eviltong: negocjacje trwają.. Ale nie wiem czy to wyjdzie teraz.. chyba dopiero pod koniec lutego :roll: Dziś Nancy jak tylko się obudziłam, standardowo przywitała mnie ogromną radością :lol: lepiej jest, ale widać że tęskni. Lecimy na spacer :painting: Quote
zaginiona sara Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 super ze biszkopt blyskawicznie znalazl dom ale Nancy biedna rezydentka moze kolejna bieda? prosimy nowe zdjatka :) Quote
Soema Posted January 22, 2009 Author Posted January 22, 2009 Będzie kolejna, ale nie wiem kiedy :roll: na Nancunie też przyjdzie pora :) Quote
Bazyliah Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Soema - przedpokój mi się w niedzielę zawalił i najpierw ratowałam nasze życie ;) Jutro wychodzi do Ciebie polecony z lekiem. Przepraszam, że tak późno, ale w obliczu klęski wyleciało mi to z głowy :oops: Quote
Soema Posted January 22, 2009 Author Posted January 22, 2009 Aż boję się pytać coś Ty robiła :crazyeye: nie zaproszę Cię chyba do siebie jednak :eviltong: nic się nie dzieje, ważne że u Was wszystko w porządku :) od pobyty u Cioci Basi Nancy kocha wszystkie stworzenia :lol: na spacerach starsze psy z bloku to uciekają jak ją widzą.. wulkan energii:evil_lol: Quote
Masza4 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Gratuluję szybkiej akcji biszkoptowej :) Nancy po prostu straciła kompana do zabaw, tulenia, podgryzania, lizania, wszystkiego-robienia :cool3: Quote
Soema Posted January 22, 2009 Author Posted January 22, 2009 Masza4 napisał(a):Gratuluję szybkiej akcji biszkoptowej :) Nancy po prostu straciła kompana do zabaw, tulenia, podgryzania, lizania, wszystkiego-robienia :cool3: Ogólnie poniewierania :diabloti: Biszkopt też tęsknił, bo do 2 w nocy płakał..:roll: Nancy próbują uszy stawać :evil_lol: Quote
Bazyliah Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 To nie ja. To poprzedni właściciel mieszkania taką fuszerkę odwalił. Ja tylko chciałam drzwi zamontować. Okazało się, że boazeria trzyma się na słowo honoru (większość klejem do ściany), to, że nikomu jeszcze na łeb nie spadła, to cud. A że boazeria została położona najpierw, to też podłogę muszę wymieniać :angryy: Do wznawiania ogłoszeń Nancy mogę siąść dopiero po weekendzie - teraz siadam przy kompie "w międzyczasie". Quote
Basia1968 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Ja proponuję takie rozwiązanie: Nancy zostanie stałą tymczasowiczką u Soemy:evil_lol::evil_lol: i jej TZ-ta - będą wspaniale we trójkę przygotowywać kolejne maluszki do adopcji. Pysiek nie będzie się nudziła, nie będzie smutna:eviltong: - ona wspaniale dogaduje się z każdym zwierzątkiem tzn. na pewno z kociusiami i dużymi piesiutkami:evil_lol::evil_lol: Na pewno wszystkim mój pomysł się podoba:multi::multi::loveu::loveu::evil_lol::evil_lol: Quote
Soema Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 Oj Ciotka... :mad: ja już nie wiem co mówić, nikt nie dzwoni, nikt się nie interesuje nią tak żeby do adopcji, choć zachęcam. Zawsze pełni podziwu jaka radosna, grzeczna, ale Biszkopt taki och ach.. standard.. Kolejne szczeniaki na pewno będą, mi się marzy duży psiak, ale współlokatorka by się chyba w sobie zamknęła :eviltong: więc będziemy maluchy małe ratować :) chciałabym jak najszybciej, ale 30 wracam do domu chyba z Nancy, a z drugim maluchem i torbą bym się sama do busa nie zabrała...:roll: Nancy ma robione ogłoszenia na kilkunastu portalach przez Ciotkę Bazyliah, była w Metro i nic.. A o chorobie trzeba pisać, bo to że teraz okey nie znaczy, że tak będzie zawsze. Quote
Soema Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 Dziewczyny kiedy mniej więcej Nancy się urodziła? Ile ona ma? Tamten wątek, ma wykasowane posty.. chyba jest trochę starsza. Nancy ma cieczkę...:oops::oops: Quote
evel Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Soema napisał(a):Dziewczyny kiedy mniej więcej Nancy się urodziła? Ile ona ma? Tamten wątek, ma wykasowane posty.. chyba jest trochę starsza. Nancy ma cieczkę...:oops::oops: O rety... przypuszczalnie urodziła się w lipcu (?) :niewiem: hmm...może po prostu wcześnie dojrzewa i już?:hmmmm: Quote
zaginiona sara Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 znalazlam ja okolo 15 lipca wtedy zobaczylam Nine ale ona podobno dlugo w miare juz tam byla po malej podobno nie bylo widac ciazy tylko cycki jej urosly po malych i stad zaczely sie poszukiwania malych Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.