Soema Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 evl napisał(a):a gryzuś jak ma na imię? bo mi on wygląda na Guzika, nie wiem, tak mi do głowy wpadło jak go pierwszy raz zobaczyłam :oops::oops: takie oczka jak guziczki :eviltong: Nima imienia..:oops: znaczy się wołam "Mały", albo "mały terrorysta" bo Nancy ustawia sobie jak chce :diabloti: nie mam talentu do imion.. Zaraz idziemy biegac z Nancy :evil_lol: dziś to nie wiem ile ona kilometrów zrobiła, uwielbia świeży śnieg.. A my tu mamy olbrzymi park i szaleje do woli :) a potem kąpiel. :diabloti: Quote
Basia1968 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 jejku jakie one śliczności są - kofaniuśkie:loveu::loveu: U mnie też sesja się zaczęła więc czasu na dogo jakby mniej:eviltong::eviltong: Na starość uczyć się:angryy::angryy: kto to widział:evil_lol::evil_lol: Quote
Bazyliah Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Ale te psiaki są śmichowne :lol: I dobrze je wychowujesz widzę. Własne legowisko to podstawa ;) Soema - może zrzutę na leżankę dla Ciebie zrobimy? Dziś widziałam takie fajne czerwone w psie łapki obszyte futerkiem :diabloti: Quote
Soema Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 Ciotka ! (do Bazylii :diabloti:) miałaś mi uszyć...:crazyeye: już mnie nie kochasz :placz: posłanie eleganckie, kocyk, a na kocyku legowisku, co by na podłodze nie spały... a tamtego próbowałam uchwycić jakoś, na łóżku najlepiej:oops:.. A Nancy w ogóle niewychowana :mad: znaczy się.. nie przychodzi na zawołanie na dworze, poza tym Aniołek :loveu: Quote
Bazyliah Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 No właśnie Tobie miałam uszyć. A nie Twoim psom. One przecież już mają fajną leżankę :diabloti: Kocyk miał być, żeby Ci na podłodze zimno nie było. teraz chciałam zaproponować jeszcze leżankę, żebyś spracowanych kości nie odgniotła. Ale jak nie to nie :eviltong: Skoro Ty do mnie z takimi zarzutami, to se śpij na dywanie :p Potrzebny ten specyfik na odporność? Quote
Soema Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 To se będę spać, o ! :eviltong: tylko pierw upiorę raz jeszcze bo mały posikał..:oops: A Ciotka ile to kosztuje?:razz: my na razie z zastrzykami się wstrzymujemy, sierść pomału odrasta, może Nancy sama da radę. A środek nie zaszkodzi ;):oops: Quote
Bazyliah Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Nic nie kosztuje. Mam, nie używam, przecież sama nie zeżrę :lol: U mnie sprawdza się tylko to, co w wodzie mogę rozpuścić, a to nie za bardzo się nie chce rozpuszczać. Quote
Soema Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 Bazyliah napisał(a):Nic nie kosztuje. Mam, nie używam, przecież sama nie zeżrę :lol: U mnie sprawdza się tylko to, co w wodzie mogę rozpuścić, a to nie za bardzo się nie chce rozpuszczać. Na diecie jesteś, że nie zeżresz?:eviltong: To z Nancy nie ma raczej problemów jak tabletki małe są... To ja może chcę to jednak od Cię...:oops: Quote
Bazyliah Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 To wysyłaj adres na pw. Dla Nancy będzie można rozkruszyć i kawałek np. mięska posypać rozkruszonym. Natomiast kiepsko się strzykawką podaje. Quote
zulugula Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Mogę wypełnić zeznania podatkowe na pokrycie długu małej, tj. 100 zł :razz: Cena 25 jest ok? Quote
Soema Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 zulugula napisał(a):Mogę wypełnić zeznania podatkowe na pokrycie długu małej, tj. 100 zł :razz: Cena 25 jest ok? Ciotka wytłumacz mi to po prostemu :eviltong: co 100, a co 25?:oops: Quote
zulugula Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 100 - dług (przynajmniej na pierwszej stronie tak to się kształtuje) 25 szt deklaracji :) Quote
Soema Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 zulugula napisał(a):100 - dług (przynajmniej na pierwszej stronie tak to się kształtuje) 25 szt deklaracji :) Rozumiem już :multi::oops: tak, na razie pierwsza strona aktualna jest, ale jeszcze Zaginiona_sara ma przelać za bazarki pieniądze.. Nie wiem dokładnie ile. Więc na pewno na razie będzie mniejszy "dług", chyba że jednak kuracje zastrzykami trzeba będzie wznowić :roll: Quote
zulugula Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Niech lepiej psica ma jakiś zapasik funduszy. Dodaj na I. Czy ktoś się pisze na PIT? Znam się na rzeczy :razz: Wszystko drogą mailową... Kaska na konto Seoma'y. Quote
Soema Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 A ja się nigdy w tym połapać nie mogę do końca :roll: ja humanistka.. wszystko z cyferkami mnie odstrasza :oops: ( no oprócz przecen :evil_lol:) Dzięki Zulugula :Rose::Rose: za pamięć i w ogóle za priv wtedy odnośnie DT dla Nancy :) Quote
zulugula Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Masz rację; im wyższa kwota, tym lepsza - na koncie oraz w sklepie, ale zawsze z % ;) Quote
zulugula Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Wystawiłam bazarek: http://www.dogomania.pl/forum/f99/pit-37-zeznanie-roczne-za-2008-rok-na-leczenie-malenkiej-nancy-129455/ Zapraszam :lol: Quote
Soema Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Zulugula :Rose::Rose::Rose::Rose: Dziękuję :loveu: a my idziemy spać.. tzn. ja idę bo oni już śpią :diabloti: nawet mam miejsce, jak zrzucę TŻ, albo choć trochę przepchnę :evil_lol: Psiaki śpią na swoim o dziwo :eviltong: Quote
Soema Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Nancy ma ostatnio zachowania typooowoo szczenięce :evil_lol: w tym momencie zjada kocyk :roll: zaczepia non stop do zabawy, gryzie mnie i Małego.. Biszkoptowe, małe coś już ucieka mi na kolana albo chowa się za mną, a Nancy rozpiera energia.. Wczoraj na spacerze wołaliśmy/łapaliśmy ją ponad 40 minut, wcześniej z pół godziny ganiała po parku jak głupia. Nie chce przychodzić na zawołanie, ucieka. Dopiero jak wielki psiak ją obszczekał przyleciała się przytulic.:mad: W mieszkaniu staram się z nią pracować ze smakołykami i na korytarzu w bloku. Tu przychodzi, choć też czasem są problemy, nadal ma pewien dystans do człowieka, nawet do mnie. Choć na zawołanie wskakuje mi na kolana :loveu: przychodzi, przytula się, jest radosna i posłuszna. Tylko te spacery :mad: ja z nią biegam, ale raz że kondycji takiej jak ona nie mam :oops: a dwa, że co innego jak pośmiga z psiakami, albo sama po parku.. Macie jakiś pomysł, jak ją nauczyc przychodzic na spacerach na zawołanie? Będę musiała napisac do jakiegoś behawiorysty chyba :roll: Quote
zaginiona sara Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 wlasnie przelalam pieniazki za bazarek 2 wplaty bedzie jeszcze jedna lacznie za 2 os. 69zl dziekujemy dziewczyny i nasze kochane zakupowiczki prosza o jeszcze :) prawdopodobnie w lutym Quote
Bazyliah Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Soema - noś przy sobie coś, co Nancy uwielbia. Np. przysmaki. Warto też ją uzależnić np. od piłeczki :) Za każdym razem, kiedy przychodzi, daj jakąś nagrodę. Jeśli jest ciężko, na początku ćwicz na smyczy. Quote
Soema Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 Bazyliah ja tak robię.. Ona podchodzi, a ja jak tylko drgnę to ona odskakuje. W nosie ma smakołyki :roll: Jest ogromna różnica w jej zachowaniu, bo wcześniej bała się wszystkiego, a teraz to pewna forma jej zabawy, bo robi radosne kółka naokoło mnie, podleci gdzieś do psa, a jak ją zawołam to wraca się do mnie, ale nigdy nie podejdzie tak żeby ją pogłaskać, no chyba że np. łapka zmarznie, albo pies ją obszczeka. Pilnuje się mnie, ale jest taki dystans.. A na smyczy jest inaczej, bo jak pobawi się z jakimś psiakiem, albo dziecko ją pogłaszcze to skacze na mnie albo tuli się do nóg cała uradowana, tak jakby się chwaliła mi :) Nie wiem czy to kwestia tego, że ona tam gdzie była wcześniej biegała luzem i niekoniecznie do ludzi podchodziła, ale z drugiej strony na spacerach podlatuje do ludzi, psów cała ucieszona z ogonkiem do góry, do mnie wraca, ale nie tak żeby ją zapiąc na smyczy. To samo było jak ją puściła w Święta na podwórku, nie mogłam jej zawołac do domu.. wyszalała się, wybawiła, a podejśc nie chciała. W domu wprost przeciwnie.:razz: Quote
Bazyliah Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Bo rozpuściłaś pannicę. Ona już wie, że to Ty jej się pilnujesz, a nie ona Ciebie. Mądry piesek :loveu: Napiszę Ci co i jak, jak tylko net mi porządnie ruszy - teraz to koszmar. Quote
Soema Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Wcale nie rozpuściłam, a przynajmniej się starałam :oops: nie ganiam jej, odchodzę i ona się pilnuje, ale podejść nie chce. Teraz ćwiczą zapasy :diabloti: po co ja je budziłam..:roll: Quote
evel Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Soema napisał(a):Macie jakiś pomysł, jak ją nauczyc przychodzic na spacerach na zawołanie? Będę musiała napisac do jakiegoś behawiorysty chyba :roll: Soema, 10 m linki ;) plus karabińczyk z IKEI czy innego takiego, zrobić porządny supeł i puszczasz z tym pannicę. Jakby co będzie łatwo nadepnąć i już masz psa w zasięgu. Poza tym miliony smakołyków, można psu podawać nawet część porcji "obiadowej" w ten sposób, chwalić za każde przyjście... No i nie wiem co jeszcze :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.