ulvhedinn Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Mogę zrobić wizyte, ale musze znać dokładne szczegóły, tzn. jakie badania były robione, czy grzyb jest podejrzeniem, czy faktem, bo nużyca i grzyb to dwie różne sprawy, co nie zmienia faktu ze moga istniec jednocześnie. Jakie badania były, jakie leczenie. I jak najwiecej o zachowaniu suni. Quote
zaginiona sara Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 super wiadomosci moze akyrat znajdzie teraz domek biedactwo niebawem beda pieniazki z bazarku zawsze to cos wystawimy roslinki znowu, moze cos sie jeszcze znajdzie na bazarek Quote
Soema Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Nancy ma cudowne, piękne ubranka, ciotka Taks jest niesamowita :loveu: mam też transporterek, idziemy teraz na spacer, a później do weta.. Porozmawiam po raz kolejny.. Quote
Soema Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Byłam u weta, badaliśmy skórę pod lampą. Widać poprawę, na pewno nie jest taka różowa, skóra się nie łuszczy. Wydałam 41,5zł - karma 3kg 2x30 zł - zastrzyk (dostałam strzykawka, w niedzielę kolejna dawka) 100zł Wydatki 316zł. Wpłaty 120zł. Quote
chita Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Soemo ja zgodnie z obietnica cos wpace ale dopiero w poniedzialek,a wszystkich bardzo prosimy o wsparcie :modla: Quote
Bazyliah Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 No nareszcie Ciotka napisałaś, bo ja czekam i czekam :cool3: A co z grzybkiem? Soema - może Ciotka ulvhedinn poszłaby do tej kobitki, pogadała o nużycy, o kosztach i trudach leczenia. Trzeba dodatkowo zaznaczyć, że badanie w kierunku grzyba konieczne. Napisz może do ulvhedinn zbiorczo co i jak. Nużyca osłabia organizm mocno i z reguły psy, które miały kontakt z grzybem łapią to cholerstwo w gratisie :roll: Jeśli kobitka odpowiedzialna, to poradzi sobie. Wiedzy mieć nie musi, pod tego są weci. Ważne, żeby leczyła a nie olała. Quote
Soema Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 W końcu napisałam, bo w końcu wróciłam.. Padam na pysk:p Ten wet mówi, że skóra za ładna żeby grzyb był. Nie widzi żadnych zmian pod tym kątem. Wg niego leczenie działa, mam kolejny zastrzyk żeby był ciąg. Mała chodzi w Preventicu, była na razie kąpana raz w Hexodermie. sierść ma taką cudowną, że tylko bym się przytulała, najlepsze to na problemy:) tylko łupież jeszcze się utrzymuje.. Ale mniej się drapie. A no i dostaje czasem takiej głupawki, że w szoku jestem :lol: Pisałam do Ulv żeby numer podała to zadzwonię i porozmawiam, bo tak to nie lubię spraw załatwiać. Czekam na odpowiedź. Dziękuję Chita :loveu: Quote
Bazyliah Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Cioteczko, Ty się dziobem i innymi wrażliwymi miejscami raczej nie przytulaj. Grzyb często na początku atakuje tylko malutkimi plamkami. Niestety z czasem wyłazi w większej ilości :shake: Quote
Soema Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Bazyliah napisał(a):Cioteczko, Ty się dziobem i innymi wrażliwymi miejscami raczej nie przytulaj. Grzyb często na początku atakuje tylko malutkimi plamkami. Niestety z czasem wyłazi w większej ilości :shake: Nie tulę, choc chętnie bym ją czasem wycałowała.. ale jak tak się tuli do kolan, to... problemy na chwilę znikają :) Na razie ufam temu wetowi, mam nadzieję, że się nie zawiodę. Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 Bardzo lubi siedzieć w zasłonach :) Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 Pancernik :lol: Kubraczek Dzięki Cioteczce Taks:loveu: Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 I tak na dobranoc, moje Cudo na mokro :loveu: za wesoła nie jest, ale bardzo grzeczna Quote
RIVER Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Zgodnie z obietnicą dla Nancy-choraska wczoraj od ciotki River poszła kaska :p Dalej będzie na minusie :shake: ale troszeczkę mniejszym CIOTECZKA TAKS :loveu: Quote
Bazyliah Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Jaka elegancka :loveu: Na tych fotkach faktycznie wygląda jak kruszynka. Przecież ona mniejsza od moich kotów :lol: Quote
Basia1968 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Jest po prostu śliczna:loveu::loveu: z tego co zrozumiałam, że Nancy do cioci Basi nie przyjedzie na ferie??? czy może cos nie doczytałam? bo ja taka gapa jestem Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 Basia1968 napisał(a):Jest po prostu śliczna:loveu::loveu: z tego co zrozumiałam, że Nancy do cioci Basi nie przyjedzie na ferie??? czy może cos nie doczytałam? bo ja taka gapa jestem Nie no Cioteczko przyjedzie, nie dzwoniłam nawet, bo to nic pewnego było. Nawet jakby dziś Koperek nalot zrobiła to i tak nie ma transportu. Karusiap dziś rano jechała z Krk do Wrocławia.. Tak, że Nancy jedzie jutro ze mną do Cię ;) tak jak było w planach. Jeszcze tylko z mamą porozmawiam, czy mi samochodu użyczy żebym ją do Ciebie zawiozła. Wieczorem będę wiedzieć i dzwonić po adres :) A ubranka są super :lol: tak, że Nancy będzie z całą wyprawką: worek karmy, golfik z polaru i kubraczek :eviltong: aa no i szampon i zastrzyk. Quote
chita Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 ona jest wspaniala:loveu:ciuszki tez :loveu: Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 [quote name='RIVER']Zgodnie z obietnicą dla Nancy-choraska wczoraj od ciotki River poszła kaska :p Dalej będzie na minusie :shake: ale troszeczkę mniejszym CIOTECZKA TAKS :loveu: Przyszła WPŁATA 150Zł OD RIVER :oops::Rose::Rose: bardzo, bardzo DZIĘKUJĘ :oops::loveu: Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 chita napisał(a):ona jest wspaniala:loveu:ciuszki tez :loveu: Jest cudowna :) nawet wet wczoraj powiedział, że widać ogromną zmianę, nie jest już taka zahukana. Próbowała drzwi otwierać, chodziła radośnie po gabinecie. choć na początku w ogóle wejść nie chciała, bo ten zastrzyk bolesny pewnie pamiętała. Już coraz częściej na spacerach chodzi z głową i ogonkiem do góry. Ale nadal boi się różnych dźwięków, a no i bywa uparta :diabloti: Quote
Basia1968 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 no to ciotka czeka i jej psowo - kotowe towarzystwo :eviltong::eviltong: Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 Basia1968 napisał(a):no to ciotka czeka i jej psowo - kotowe towarzystwo :eviltong::eviltong: Nie wiem jak ja się odwdzięczę :oops: żeby tylko Nancy wstydu nie przyniosła :diabloti: pierwsze dni będą ciężkie pewnie, ale ona z czasem coraz wspanialsza jest :) Quote
chita Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 [quote name='Soema']Nie wiem jak ja się odwdzięczę :oops: Soemo a jak my sie Tobie odwdzieczymy za opieke nad Nancy:razz::loveu: Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 [quote name='chita'][quote name='Soema']Nie wiem jak ja się odwdzięczę :oops:[quote name='Soema'] Soemo a jak my sie Tobie odwdzieczymy za opieke nad Nancy:razz::loveu: Ona mi się codziennie odwdzięcza ;) żeby tylko jakiś domek sobie na nią zasłużył.. :mad: Quote
Soema Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 Ale ten post wyszedł dziwny..:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.