Masza4 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 O cenie dowiem się jakoś na tygodniu. Myślałam o trochę większej karmie niż 400 g. Mam nadzieję, że to tej pory uda nam się uzbierać kasę.. Pytałam o RC Junior Ultra Sensible. To dla szczeniąt ponieżej 10 m-ca życia, dodatkowo dla wrażliwych, szybko rosnących. Będzie jak znalazł dla naszej niedoborowej dziewczynki ;) Kto dorzuci grosz na obiadek? Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Nie no Nancy tyle je, że trzeba więcej :diabloti: w przybliżeniu podałam :eviltong: Tak się zastanawiam ja jutro prawie cały dzień zajęcia, ale postaram się spytać o cenę i wysłać tą paczkę. Bo chyba rzeczywiście, by to było podejrzane wysłać listem. Bo jeśli to będzie mała paczka, a cena kilkanaście zł za priorytet, to może zrobię na własny koszt za 20zł tu u tego weta badania? No ale to wszystko od ceny zależy ;) Quote
mandragora33 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Masza-nie ma sprawy. Mam je jeszcze. Tylko dla tego co bylo dla kota, dorobilam inne sznureczki. Moge Ci tez dac nowe ubranko,ktore jej kupilam. Na kiedy bedzie Ci potrzebne? Quote
zaginiona sara Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Maszo nie bede juz wiecej na ten temat pisac nie zauwazylam ze jest chora i stalo sie i nie zmienie tego Mandragora wczesniej nic takiego nie zauwazylam moze z tego ze krotko tam bywalam zazwyczaj dalam im jesc troche glaskow i jechalam do domu bawila sie i szalala z moim pieskiem i nic nawet zadyszki nie miala byc moze zmiana otoczenia tak podzialala ona mieszkala w stogu siana nakrytym folia wiec jest przyzwyczajona do niskich temperatur a w domu jest cieplutko a urodzila biedaczka pod drzewem tez przykrytym folia na golutkiej ziemi, dalam jej siana zeby malenstwa nie lezaly na ziemi Quote
zaginiona sara Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Masza4 napisał(a):Do zaginionej_sary. Pisz na tym wątku, jeśli masz jakieś pretensje DO MNIE. Ja, kochana dziewczynko przypomnę ci tylko, że psa nie widziałam ani razu na oczy, więc nie tłumacz mi, że jako studentka weterynarii powinnam rozpoznać co się dzieje. Troszkę to śmieszne. tam pisze cos innego przeczytaj jeszcze raz powinnas wiedziec ze skoro dorosla zostala zabrana nie tak dawno temu to male musialy sie zarazic niezbyt dawno i juz koniec tego tematu bo szkoda smiecic tutaj Quote
Masza4 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 [quote name='zaginiona sara']Maszo nie bede juz wiecej na ten temat pisac nie zauwazylam ze jest chora i stalo sie i nie zmienie tego Ja też uważam, że nie ma już sensu o tym pisać i roztrząsać, bo to nic nie zmieni. Mandragora, dzięki za sznureczki-ubranko-prawie nówka, nieśmigana ;) Jeśli drugie ubranko Ci się nie przyda, nie pogardzę. Często mam pod opieką jakieś bidy, a wtedy trzeba kombinować :cool3: Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Dziewuchy nie kłócić się, bo poskarżę moderatorom :nono: :diabloti: Tak jak pisała Zulugula na tamtym wątku, poprzednia moja tymczasowiczka miała swoje ogłoszenie w Metro i miałam sporo telefonów, wybrałam jeden, mała tam szczęśliwa jest, bo mam raporty co jakiś czas :) byłam na wizytach przed adopcyjnych i były domki szukające suni "na kolankowej".. Jeden domek był fajny, godził się na wszelkie warunki, posiadający dziecko i psa, myślałam, że Nancy tam będzie idealna, oswoi się u mnie z mieszkaniem, nauczy zachowywac czystość i ją wyadoptujemy tam.. No ale suńka jest chora i to komplikuje sytuację, a Ci Państwo chyba wczoraj wzięli innego psa..:roll: Ciągle zastanawiam się czy dawać ogłoszenia o odpowiedzialny domek z podkreśleniem choroby i wzmianką o możliwości wsparcia? Tak jak Agata69 pisała, takie psinki mają "wzięcie" bo to małe i straasznie przytulaśne. A jak się Nancy popatrzy w oczy i zacznie tak niesamowicie merdać ogonkiem to każdy problem idzie w niepamięć :) Charakter to ona ma cudny, jest bardzo bystra, czasem jeszcze wycofana. Ale w końcu widzę, że to szczenię :lol: (właśnie zaczepia firankę :oops:) Zaginiona_saro, ona chodziła kiedyś na smyczy? Quote
Masza4 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Wydaje mi się, że najpier należy wyleczyć sunię, a przynajmniej ją zdiagnozować...Nie ma co oddawać chorej obcym ludziom, bo nie wiadomo nawet czy leczyliby ją. Jakie postanowienie odnośnie badań? Robisz w Krakowie, czy przysyłasz? (hodowla ew. grzyba trwa 2-3 tyg nawet) Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Spytam jutro ile będzie kosztowała wysyłka dwóch probówek, raczej to będzie paczka niż list. Zobaczymy ile to kosztuje, bo musi szybko dojść, żeby te paskudztwa nie padły po drodze. Jeśli to będzie kilkanaście złotych, to zrobię w Krk, koszt 20zł. Jeśli mniej to wyślę . Jeśli nie wyjdzie nużeniec na drugi dzień, to to jest grzyb :roll: Quote
mtf zalesie Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 masc oridermyl jeszcze byla u mojego weta-jak potrzebna to piszcie pw Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 mtf zalesie napisał(a):masc oridermyl jeszcze byla u mojego weta-jak potrzebna to piszcie pw Na razie to tylko przypuszczenia weta, bo woskowina ciemna i sucha niby :roll: trzeba czekać na badania. Ale dziękuję :) Mała już prawie całkowicie swobodnie chodzi po całym mieszkaniu, czasem tylko ją coś wystraszy.. Współlokator przekupił ją dziś plasterkami szynki i już do niego też podchodzi.;) no i zaczyna rozumieć do czego zęby służą... :mad: Quote
Masza4 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Soema, a może spróbuj przebadać swierzba u siebie. Tzn dziwi mnie, że wet w ogóle tego nie zrobił, bo wystarczy materiał tylko rozetrzeć na szkiełku i obejrzeć pod mikroskopem tak naprawdę... Podzwoń po wetach, zapytaj który w pobliżu ma mikroskop i może zrób to badanie. Bo niestety mało prawdopodobne, że te gó*na nie wyschną przez drogę. Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 No to jutro pojadę do weta, badać uszy ;) Quote
zaginiona sara Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Soema napisał(a): Zaginiona_saro, ona chodziła kiedyś na smyczy? mozna powiedziec ze nigdy jak jej zalozylam obroze i byla na smyczy automatycznej to tak sie obrazila i wystraszyla ze musialam ja lapac sposobem a tylko 2 razy mialam ja na smyczy jak zlapalam zeby podwiezc pod Lublin i rano jak zabieralam na transport moge wstawic pare fotek?;) Quote
zaginiona sara Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 troche niewyrazne mala ostatniej nocy przed odjazdem Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 No to w takim razie jestem pod wrażeniem szybkości jej uczenia się :) chodzi już grzeczniej, czasem się upiera, jak chcę wracać do domu, a ona jeszcze wszystkich potrzeb nie załatwiła, albo nie wyganiała się dostatecznie :diabloti: Quote
zaginiona sara Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 to byl dla niej wielki szok musialam stosowac sztuczki zeby ja pozniej zlapac Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 zaginiona sara napisał(a):to byl dla niej wielki szok musialam stosowac sztuczki zeby ja pozniej zlapac? Psa nie można ganiać, tylko odchodzić jak nie chce przyjsc. Ona się już nauczyła :) NA smyczy chodzi, jak ją spuszczę z niej to przychodzi na zawołanie. Ale to tylko koło bloku, bo teren ogrodzony. Gania jak goopek :lol: I teraz jak chce sie załatwić to staje pod drzwiami i siedzi póki nie pójdę z nią :loveu: bardzo się otworzyła, jeśli tak to można nazwac. Aż dziwne, że po tak krótkim czasie.. Quote
zaginiona sara Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 przychodzila do mojej psiny i juz razem bylo razniej wcale nie chciala podejsc :shake: Quote
Masza4 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Tylko się oczki-diabełki świecą :evil_lol: Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Masza4 napisał(a):Tylko się oczki-diabełki świecą :evil_lol: A i dobrze :diabloti: urocza jest przy tym :lol: Dziś śpię z małą w jednym pokoju :roll: mam nadzieję, że nie będę się tak fatalnie czuć jak ostatnio. Niby zapach trochę słabszy, ale to jeszcze nie to..:shake: Quote
Soema Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Mała bardzo "pachnie"..:roll: mam nadzieję, że jutro ją będę mogła wykąpać, albo chociaż jakiś środek kupię. Nie wiem od czego to zależy. Chociaż tyle, że oddech choć trochę się poprawił i gazy nie są takie intensywne :oops: mówimy dobranoc Cioteczkom ;) Quote
Soema Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Noc, do udanych raczej nie należała.. Dziewczyny ja nadal podtrzymuję, że nie mam warunków dla psa chorego :placz: Ona jest cudowna i ciężko mi to pisać, ale ja nie mogę sobie na to pozwolić :roll: cały weekend spałam u koleżanki w pokoju, Mała u mnie i było okey. Przewietrzyłam rano i w miarę było, choć dywanik jak tylko Nancy ode mnie pojedzie idzie na śmietnik, a posłanie do odkażenia. Nancy śpi na posłaniu przy łóżku, grzeczna jest nie pcha się na nie jak jestem, bo jak spała sama w pokoju to na łóżku:mad: jak tylko wchodziłam to szybko zeskakiwała i od razu na posłanku leżała :cool1: Poprzednia, Roxi, potrzebowała na pewno więcej kontaktu z człowiekiem, czasem ze mną w łóżku spała, ale w ogóle nie czuć jej było. Każdy brał ją do siebie, latała wszędzie i strasznie dokuczała :diabloti: Ja Nancy na dwór nie wyrzucę, choć ona lubi spać na balkonie, to i tak ją wołam żeby w domu spała, ogrzewanie przykręcone, wietrzę co jakiś czas i mnie przewiało :oops: a na przeziębienie nie mogę sobie pozwolić. W nocy ją głaszcze, bo co na nią spojrzę to nadstawia główkę albo brzuszek do miziania :loveu: no ale ręce później tak pachną, że muszę iść szybko myc i obiecuję sobie, że nie dotknę do rana, ale potrafię tak latać kilka razy w nocy. Ja nie wiem co to będzie jak ja kiedyś dziecko będę mieć :oops: na każdą czkawkę, głębszy oddech Nancy się budzę i patrzę czy okey jest... Więc proszę Was jeszcze raz, pomóżcie mi znaleźć dla niej dobry DT, gdzie będzie mogła mieć swój kąt i idealną opiekę. Ja szczeniaki zdrowe mogę wziąć na DT. Nie chcę przeprowadzać selekcji, to niesprawiedliwe, ale tak jak Wy nie możecie jej z różnych powodów wziąć, tak i ja, nie mogę jej zatrzymać, bo nie mam warunków odpowiednich :-( i chyba nie można stwierdzić, że nie podołałam temu. Nie mam do nikogo pretensji, do siebie raczej też nie, bo chciałam pomóc kolejnemu psiakowi, no ale każdy pomaga jak umie i jak mu na to sytuacja pozwala....:placz::placz: Quote
Masza4 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Dziwi mnie ten zapach... Grzyby nie śmierdzą aż tak intensywnie... To bakteriozy raczej odznaczają się takim zapachem. Przyślij próbkę, zobaczymy. Wiadomość o 'moim' DT będzie dopiero koło czwartku. Nadal potrzebne jest wsparcie finansowe! Brakuje na dobrą karmę i leczenie. Deklarowane 20 zł + 1 bazarek + moje 30 to za mało :shake: Quote
Soema Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Wróciłam z zajęć i zaraz idziemy do weta. Pytałam na poczcie, tak jak myślałyśmy nie można listem, musi byc paczka i to taka żeby się nie potłukło, żeby szybko doszła ok 13-15zł :crazyeye: nie wiem czy ta Pani wie co mówi. Ale tak jak mówiłam, zapłacę sama te 20zł i zrobię badania tu, przynajmniej będę mieć pewność, że próbka została pobrana prawidłowo :roll: no i badamy uszy. Doszły dwie wpłaty: Masza4 - 30zł Chita - 30zł Dziękujemy:Rose: A pisałam już, że Nancy jest bardzo bystra, grzeczna, przytulaśna i w ogóle?:lol: Naprawdę jest bardzo radosnym psem, taki mały ideał :loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.