Soema Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Zakładam oddzielny wątek, bo poprzedni jest trochę nieaktualny... http://www.dogomania.pl/forum/f28/lubelskie-pomozcie-mini-suczki-zbieramy-kase-na-leczenie-123295/ Dotyczył on trzech suczek-mamy i dwóch córek. Mama i jedna z córek szczęśliwie znalazły domy. Została ostatnia kruszynka, dla której znalazł się DT w Krakowie, u mnie. ;) Sunia przyjechała chora - problemy ze skórą, przy okazji niedożywienie.. Szukamy DS, dla tej cudownej suni! Jest u mnie ponad miesiąc - nigdy nic nie zniszczyła, choć czasem zostaje 7h sama, nie piszczy, gdy zostaje sama.. Po 2 dniach nauczyła się załatwiać swoje potrzeby na dworze. Jest cudowna :loveu: uwielbia małe dzieci i inne psy, koty też :) (po kilku próbach (u różnych wetów) jest diagnoza NUŻYCA!!) Nancy - zdjęcia robione telefonem, stąd jakość.. Aktualne zdjęcia str. 26, 36-37. Od początku: 87zł - pierwsza wizyta u weta (odrobaczenie, odpchlenie, szampon, witaminy) 10zł - konsultacja drugi wet 30zł - badanie zeskrobin skóry i wymazu z ucha - to miałam pokryć sama 20zł - badanie zeskrobin skóry, drugi wet (które nic nie wykazały :p) 30zł - zastrzyki przeciw nużeńcowi 39zł - obroża Preventic 100zł - wizyta u weta, 2 zastrzyki, 3kg karmy 40 zł - szczepienie przeciw wirusówkom 356zł Wpłaty: 30zł - Jagienka42 30zł - Masza4 60zł - Chita 30zł - Aniac50 150zł - RIVER 69zł - bazarek -Zaginiona_sara 25zł - bazarek Zulugula 394zł Dzięki Salibince Mała ma szampon Hexoderm za darmo :oops: cioteczka Taks zrobiła małej kubraczek..:oops: Bardzo, bardzo dziękuję :Rose: Quote
Masza4 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Maluch jest podobno przesłodki. Cały czas merda ogonkiem, aż doopa cierpnie ;) Quote
Soema Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 Właśnie, właśnie.. Sunia, nazwana już wcześniej Nancy jest cudowna. Naprawdę, wystarczy, że się tylko na nią spojrzy, a ona merda ogonem. Jest bardzo bojaźliwa, wszystko ją przeraża trochę..:roll: nie wiem co ją tam spotkało, dziś dostała strasznej paniki jak usłyszała.. śmiejącą się dziewczynę. Poza tym jest troszkę, hmm.. nie wiem czy to można nazwać agresją, ale w poczekalni żaden pies nie mógł do mnie podejść. Strasznie warczała. Kota też chciała pogonić. Ale trochę pracy i na pewno się nauczy.. Mam wrażenie, jakby ona za szybko musiała wyrosnąć :shake: ciężko jej się bawić.. Jak już zacznie to tak jakby się wstydziła i przestaje.. Ale może się przekona ;) Quote
Masza4 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Jest przestraszona i zakompleksiona... Agresja też na pewno wynika ze strachu. Sporo już ją w życiu spotkało, niestety :-( Quote
Soema Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 Dlatego teraz musimy zrobić wszystko żeby miała cudowne życie.. Quote
mandragora33 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Ta agresja napewno minie, wystarczy troche milosci i opieki. Jej mama jest kochana i cudowna. Na początku tez sie bala, nawet najmniejszego klasniecia w rece, odbiegala szybko z jedzeniem gdzies indziej, chowala sie. Teraz sunka odwazniej przychodzi, wszystkiego sie uczy powoli, spi na lozku, chodzi przy nodze i bardzo sie pilnuje. Do psow nie jest agresywna, tym bardziej do kotow.Lubi dzieci. Mysle ze mala psinka tez taka bedzie. Wystarczy tylko troche uwagi, leczenia i tego, zeby byla zdrowa a napewno wyrosnie z niej piekna i kochana psinka. Szkoda, ze musialo ja to spotkac. Mamusi i siostrzyczce sie udalo, pozostala tylko ona :-( Quote
Masza4 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 mandragora33 napisał(a): Mamusi i siostrzyczce sie udalo, pozostala tylko ona :-( No szczęścia dziecko nie ma :shake: Quote
Soema Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 Ma w sobie tyle uroku, że powinna szybko znaleźć dom ;) wystarczy na nią spojrzeć, a ona się już cieszy :) na pewno minie jej trochę lęk.. Ale niepokoi mnie, że ona non stop leży taka smutna, albo próbuje spać.. Niestety, dziś będzie sama spała w pokoju, bo kąpiel mało pomogła :roll: Quote
mandragora33 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Soema napisał(a):Ale niepokoi mnie, że ona non stop leży taka smutna, albo próbuje spać.. Nie martw sie Soema, to stres, ona nigdy w domu nie przebywala. W dodatku jest osłabiona, ta choroba, nie zna nikogo. To dla niej szok. Musisz uzbroic sie w cieprliwosc, bo moze sie tak zachowywac przez najblizszy tydzien, dwa, trzy...ale stopniowo bedzie sie oswajala i dazyla do kontaktu z Toba. A jak na spacerkach? Pewnie jest pewniejsza? Quote
Soema Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 Trochę pewniejsza, już tak często się nie zapiera.. Ale w ogóle się na nich nie załatwia :roll: ile byśmy nie były, nawet nie zrobi siku.. Właśnie to potwierdziła :p pół godziny na spacerze i nic.. tylko wejdzie i od razu :mad: Quote
mandragora33 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Moze chodz z nia w rozne miejsca...sunia tak samo miala, choc ona wstrzymywala w domu. Jedynie ma ulubione miejsce moj ulubiony zielony dywan w drugim pokoju. Tam zawsze najchetniej robi siusiu. Na podworku u mnie niegdy nie zrobi, chocbym godzine z nia chodzila. Musze troche dalej z nia przejsc, na trawke(o ile gdzies jeszcze jest), jakas ziemie. Do jakiegos parku. Wtedy po jakims czasie zrobi. Teraz juz zalapala chyba i robi w miare szybciutko. A stosowalas jakies gazety? na gazete w domu a pozniej z gazeta na trawke? Albo cos innego? choc swoja droga to krotko u Ciebie jest, wiec jeszcze nie wie o co chodzi pewnie. Quote
Masza4 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Mandragora, mama Nancy też zachowywała się tak cichutko i była osowiała, prawda? Pamiętam jak martwiłaś się o nią. Z resztą siostra Nancy, gdy trafiła do domu, też była cichutka, nieśmiała, wszystkiego się bała... Quote
irenaka Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 A ja bardzo proszę o jakieś foty tej ślicznotki. Te co są, są za małe. Ale widać, że pyszczek kochany:loveu: Quote
Soema Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 irenaka napisał(a):A ja bardzo proszę o jakieś foty tej ślicznotki. Te co są, są za małe. Ale widać, że pyszczek kochany:loveu: No niestety aparatu tu nie ma, a jak się kliknie na zdjęcie to się powiększa :eviltong: Co do załatwiania, przejdę się z nią dalej w takim razie.. choć ona w sumie szczepiona nie była jeszcze :roll: tu się nie chcę załatwiać, wczoraj jak zaczęła sikać na gazetę, to szybko ją przeniosłam na balkon. Nie bardzo wiedziała o co chodzi.. Zostawiłam ją na chwilę i w końcu skończyła tam sikać. Teraz też jak wróciłam z bezowocnego spaceru, to puściłam ją na balkon.. Następnym razem idę z gazetą na spacer :diabloti: Ona na spacerze odżywa, choc boi się hałasów, a na psy reaguje od razu agresją.. Spała w nocy sama w pokoju, nic nawet z miejsca nie ruszyła oprócz.. No właśnie. kolejny jej nawyk. Dałam jej wczoraj ucho do gryzienia, takie ze sklepu zoologicznego. Powąchała i odeszła. Ale jak byłam w drugim pokoju, to usłyszałam, jak się tłuczę.. Strasznie się zawstydziła, jak weszłam, bo gryzła to ucho, no i musiała z nim trochę ganiać po pokoju. Chciałam ją pogłaskać, a to Maleństwo mi kłapnęło zębami koło ręki i zaczęło warczeć :mad: no ale pogadałam do niej, zabrałam oddałam, była spięta, ale w końcu mi zaczęła oddawać.. Quote
zaginiona sara Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 mala musi byc przerazona bo co prawda nie zbaieralam jej jedzenia ale kot jadl z nimi z jednej miski, to nie jest jej normalne zachowanie ona nie potrafi sie bawic za bardzo, tylko z malymi psami sie bawila jej mama tez poczatkowo chciala gryzc mojego psa a pozniej bawily sie na calego Quote
Soema Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Ja ją karmię z ręki, głaszczę, już mi prawie bez żadnego oporu teraz oddaje gryzaka. Na wszystko trzeba czasu. Tu gania koty i warczy na psy, póki co.. Quote
zaginiona sara Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 jest w szoku na mojego psa reagowala piskiem okropnym wrzaskiem uciekala i chowala sie ale z czasem zaczela sie oswajac moj pies jest mniej wiecej takiej samej wielkosci ostatnio troche spaly razem na kocyku obok siebie wiec to kwestia czasu jak wspollokatorzy?dalej tak zle jest?bardzo smierdzi male? ja mam chore zatoki i tylko troche czulam ale w samochodzie mi mowili ze smierdzi ale myslalam ze tak jak pies po dworze.. Quote
Soema Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 są większe :oops: ale jakość bez zmian..:roll: Quote
Soema Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 [quote name='zaginiona sara'] jak wspollokatorzy?dalej tak zle jest?bardzo smierdzi male? ja mam chore zatoki i tylko troche czulam ale w samochodzie mi mowili ze smierdzi ale myslalam ze tak jak pies po dworze.. Rozmawiałam z nimi... Psa na schronisko nie skażemy, to jest pewne.:mad: Nie tak miało byc, ale rozumieją mnie (więc chyba lubią :diabloti:) nawet nie użyłam za argument Diany, Irenko :evil_lol: kąpałam ją z koleżanką, w sumie ona kąpała ja ją trzymałam, choć Nancy praktycznie sztywna była i dzielnie to zniosła. Jest trochę lepiej, na pewno inaczej teraz wygląda, za parę dni trzeba powtórzyć. Druga koleżanka pojechała i spałam w ich pokoju. Sunia mniej śmierdzi. Obiecałam, że będę szukać suni innego miejsca :roll: więc baardzo liczę na Waszą pomoc. Moim skromnym zdaniem, jej można będzie niedługo ogłoszenia robić o DS, ale o bardzo odpowiedzialny.. Bo przede wszystkim chodzi o prawidłowe odżywianie, wydaje mi się że to łączy się ze wsparciem finansowym jakimś nowego domu na początku. Dla suni każda zmiana miejsca to duży stres, ale widać że się stara. Oby tych zmian było jak najmniej.. Wokół mordki zeszła jej trochę ta zrogowaciała skóra, ale pyszczek silnie różowy jeszcze jest.. Ona ma jeszcze sporo zębów mlecznych, ale coś czuję, jak tak na nią patrzę teraz, że ucho szybko pomoże jej się ich pozbyć :diabloti: Quote
zaginiona sara Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 jej mama do tej pory miala mleczne nie mialy tam opieki tylko jedzenie i to nie najlepsze jej mama zostala tak potraktowana ze az jej chyba zebro wystawalo Quote
Soema Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Nie bardzo widac na zdjęciu brak sierści, ale skóra bardzo różowa :roll: Mordka nie za ładna, mniej zrogowaciałej skóry i bardziej różowa niż wczoraj. Ale nie drapie jej, ani się nie ociera. Quote
Soema Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 To ze specjalną dedykacją dla Irenaka :lol: i Salibinki :loveu: 2 Psie Anioły.. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] patrzcie jakie cudo :loveu: Quote
salibinka Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Soema, Maleńka jest cudna. Mam już swojego EOSa - jakbyś chciała lepsze zdjęcia (warto do ogłoszeń) - to daj znać - podjedziemy ( wieczór wchodzi w grę). Quote
Soema Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 [quote name='salibinka']Banerek dla Nancy: Dziękuję :Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.