Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zakładam oddzielny wątek, bo poprzedni jest trochę nieaktualny...

http://www.dogomania.pl/forum/f28/lubelskie-pomozcie-mini-suczki-zbieramy-kase-na-leczenie-123295/

Dotyczył on trzech suczek-mamy i dwóch córek.

Mama i jedna z córek szczęśliwie znalazły domy. Została ostatnia kruszynka, dla której znalazł się DT w Krakowie, u mnie. ;)

Sunia przyjechała chora - problemy ze skórą, przy okazji niedożywienie..
Szukamy DS, dla tej cudownej suni!

Jest u mnie ponad miesiąc - nigdy nic nie zniszczyła, choć czasem zostaje 7h sama, nie piszczy, gdy zostaje sama.. Po 2 dniach nauczyła się załatwiać swoje potrzeby na dworze. Jest cudowna :loveu: uwielbia małe dzieci i inne psy, koty też :)

(po kilku próbach (u różnych wetów) jest diagnoza NUŻYCA!!
)


Nancy - zdjęcia robione telefonem, stąd jakość.. Aktualne zdjęcia str. 26, 36-37.



Od początku:
87zł - pierwsza wizyta u weta (odrobaczenie, odpchlenie, szampon, witaminy)
10zł - konsultacja drugi wet
30zł - badanie zeskrobin skóry i wymazu z ucha -
to miałam pokryć sama
20zł - badanie zeskrobin skóry, drugi wet (które nic nie wykazały
:p)
30zł - zastrzyki przeciw nużeńcowi
39zł - obroża Preventic

100zł - wizyta u weta, 2 zastrzyki, 3kg karmy
40 zł - szczepienie przeciw wirusówkom
356zł

Wpłaty:
30zł - Jagienka42
30zł - Masza4
60zł - Chita
30zł - Aniac50

150zł - RIVER
69zł - bazarek -Zaginiona_sara
25zł - bazarek Zulugula
394zł


Dzięki Salibince Mała ma szampon Hexoderm za darmo :oops:
cioteczka Taks zrobiła małej kubraczek..:oops:

Bardzo, bardzo dziękuję :Rose:

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie, właśnie..
Sunia, nazwana już wcześniej Nancy jest cudowna. Naprawdę, wystarczy, że się tylko na nią spojrzy, a ona merda ogonem. Jest bardzo bojaźliwa, wszystko ją przeraża trochę..:roll: nie wiem co ją tam spotkało, dziś dostała strasznej paniki jak usłyszała.. śmiejącą się dziewczynę. Poza tym jest troszkę, hmm.. nie wiem czy to można nazwać agresją, ale w poczekalni żaden pies nie mógł do mnie podejść. Strasznie warczała. Kota też chciała pogonić. Ale trochę pracy i na pewno się nauczy..
Mam wrażenie, jakby ona za szybko musiała wyrosnąć :shake: ciężko jej się bawić.. Jak już zacznie to tak jakby się wstydziła i przestaje.. Ale może się przekona ;)

Posted

Ta agresja napewno minie, wystarczy troche milosci i opieki. Jej mama jest kochana i cudowna. Na początku tez sie bala, nawet najmniejszego klasniecia w rece, odbiegala szybko z jedzeniem gdzies indziej, chowala sie. Teraz sunka odwazniej przychodzi, wszystkiego sie uczy powoli, spi na lozku, chodzi przy nodze i bardzo sie pilnuje. Do psow nie jest agresywna, tym bardziej do kotow.Lubi dzieci. Mysle ze mala psinka tez taka bedzie. Wystarczy tylko troche uwagi, leczenia i tego, zeby byla zdrowa a napewno wyrosnie z niej piekna i kochana psinka. Szkoda, ze musialo ja to spotkac. Mamusi i siostrzyczce sie udalo, pozostala tylko ona :-(

Posted

Ma w sobie tyle uroku, że powinna szybko znaleźć dom ;) wystarczy na nią spojrzeć, a ona się już cieszy :) na pewno minie jej trochę lęk.. Ale niepokoi mnie, że ona non stop leży taka smutna, albo próbuje spać..
Niestety, dziś będzie sama spała w pokoju, bo kąpiel mało pomogła :roll:

Posted

Soema napisał(a):
Ale niepokoi mnie, że ona non stop leży taka smutna, albo próbuje spać..


Nie martw sie Soema, to stres, ona nigdy w domu nie przebywala. W dodatku jest osłabiona, ta choroba, nie zna nikogo. To dla niej szok. Musisz uzbroic sie w cieprliwosc, bo moze sie tak zachowywac przez najblizszy tydzien, dwa, trzy...ale stopniowo bedzie sie oswajala i dazyla do kontaktu z Toba. A jak na spacerkach? Pewnie jest pewniejsza?

Posted

Trochę pewniejsza, już tak często się nie zapiera.. Ale w ogóle się na nich nie załatwia :roll: ile byśmy nie były, nawet nie zrobi siku.. Właśnie to potwierdziła :p pół godziny na spacerze i nic.. tylko wejdzie i od razu :mad:

Posted

Moze chodz z nia w rozne miejsca...sunia tak samo miala, choc ona wstrzymywala w domu. Jedynie ma ulubione miejsce moj ulubiony zielony dywan w drugim pokoju. Tam zawsze najchetniej robi siusiu. Na podworku u mnie niegdy nie zrobi, chocbym godzine z nia chodzila. Musze troche dalej z nia przejsc, na trawke(o ile gdzies jeszcze jest), jakas ziemie. Do jakiegos parku. Wtedy po jakims czasie zrobi. Teraz juz zalapala chyba i robi w miare szybciutko. A stosowalas jakies gazety? na gazete w domu a pozniej z gazeta na trawke? Albo cos innego? choc swoja droga to krotko u Ciebie jest, wiec jeszcze nie wie o co chodzi pewnie.

Posted

Mandragora, mama Nancy też zachowywała się tak cichutko i była osowiała, prawda? Pamiętam jak martwiłaś się o nią. Z resztą siostra Nancy, gdy trafiła do domu, też była cichutka, nieśmiała, wszystkiego się bała...

Posted

irenaka napisał(a):
A ja bardzo proszę o jakieś foty tej ślicznotki.
Te co są, są za małe.
Ale widać, że pyszczek kochany:loveu:

No niestety aparatu tu nie ma, a jak się kliknie na zdjęcie to się powiększa :eviltong:

Co do załatwiania, przejdę się z nią dalej w takim razie.. choć ona w sumie szczepiona nie była jeszcze :roll: tu się nie chcę załatwiać, wczoraj jak zaczęła sikać na gazetę, to szybko ją przeniosłam na balkon. Nie bardzo wiedziała o co chodzi.. Zostawiłam ją na chwilę i w końcu skończyła tam sikać. Teraz też jak wróciłam z bezowocnego spaceru, to puściłam ją na balkon.. Następnym razem idę z gazetą na spacer :diabloti:
Ona na spacerze odżywa, choc boi się hałasów, a na psy reaguje od razu agresją.. Spała w nocy sama w pokoju, nic nawet z miejsca nie ruszyła oprócz.. No właśnie. kolejny jej nawyk. Dałam jej wczoraj ucho do gryzienia, takie ze sklepu zoologicznego. Powąchała i odeszła. Ale jak byłam w drugim pokoju, to usłyszałam, jak się tłuczę.. Strasznie się zawstydziła, jak weszłam, bo gryzła to ucho, no i musiała z nim trochę ganiać po pokoju. Chciałam ją pogłaskać, a to Maleństwo mi kłapnęło zębami koło ręki i zaczęło warczeć :mad: no ale pogadałam do niej, zabrałam oddałam, była spięta, ale w końcu mi zaczęła oddawać..

Posted

mala musi byc przerazona bo co prawda nie zbaieralam jej jedzenia ale kot jadl z nimi z jednej miski, to nie jest jej normalne zachowanie

ona nie potrafi sie bawic za bardzo, tylko z malymi psami sie bawila
jej mama tez poczatkowo chciala gryzc mojego psa a pozniej bawily sie na calego

Posted

Ja ją karmię z ręki, głaszczę, już mi prawie bez żadnego oporu teraz oddaje gryzaka. Na wszystko trzeba czasu. Tu gania koty i warczy na psy, póki co..

Posted

jest w szoku
na mojego psa reagowala piskiem okropnym wrzaskiem uciekala i chowala sie ale z czasem zaczela sie oswajac
moj pies jest mniej wiecej takiej samej wielkosci
ostatnio troche spaly razem na kocyku obok siebie
wiec to kwestia czasu
jak wspollokatorzy?dalej tak zle jest?bardzo smierdzi male?
ja mam chore zatoki i tylko troche czulam
ale w samochodzie mi mowili ze smierdzi ale myslalam ze tak jak pies po dworze..

Posted

[quote name='zaginiona sara']
jak wspollokatorzy?dalej tak zle jest?bardzo smierdzi male?
ja mam chore zatoki i tylko troche czulam
ale w samochodzie mi mowili ze smierdzi ale myslalam ze tak jak pies po dworze..
Rozmawiałam z nimi... Psa na schronisko nie skażemy, to jest pewne.:mad:
Nie tak miało byc, ale rozumieją mnie (więc chyba lubią :diabloti:) nawet nie użyłam za argument Diany, Irenko :evil_lol:
kąpałam ją z koleżanką, w sumie ona kąpała ja ją trzymałam, choć Nancy praktycznie sztywna była i dzielnie to zniosła. Jest trochę lepiej, na pewno inaczej teraz wygląda, za parę dni trzeba powtórzyć. Druga koleżanka pojechała i spałam w ich pokoju. Sunia mniej śmierdzi.
Obiecałam, że będę szukać suni innego miejsca :roll: więc baardzo liczę na Waszą pomoc. Moim skromnym zdaniem, jej można będzie niedługo ogłoszenia robić o DS, ale o bardzo odpowiedzialny.. Bo przede wszystkim chodzi o prawidłowe odżywianie, wydaje mi się że to łączy się ze wsparciem finansowym jakimś nowego domu na początku. Dla suni każda zmiana miejsca to duży stres, ale widać że się stara. Oby tych zmian było jak najmniej..
Wokół mordki zeszła jej trochę ta zrogowaciała skóra, ale pyszczek silnie różowy jeszcze jest.. Ona ma jeszcze sporo zębów mlecznych, ale coś czuję, jak tak na nią patrzę teraz, że ucho szybko pomoże jej się ich pozbyć :diabloti:

Posted


Nie bardzo widac na zdjęciu brak sierści, ale skóra bardzo różowa :roll:


Mordka nie za ładna, mniej zrogowaciałej skóry i bardziej różowa niż wczoraj. Ale nie drapie jej, ani się nie ociera.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...