Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:hand:
Aleee macie śniegu :D, u nas na szczęście topnieje xD

http://i50.tinypic.com/jj5rib.jpg Fioood, piekny Fioood :buzi:

Haha filmik świetny :evil_lol:
Fiodor taka złota skacząca żabka, której sie łapki rozjeżdają i zapadają :diabloti: :loveu:

PS - [ video ][ /video ] kod na filmiki :P (bez spacji of kors :lol:)

Posted

[quote name='CaneSs']cześć, na zdjęcia zapraszamy

Napewno wpadniemy, ale już nie dziś ;)

[quote name='wiki4']Witamy się :lol:

Życzymy miłego poniedziałku :D

Miły to nie był, zmarzłam, musiałam iść na autobuś ulicą, gdzie śnieg po kolana [SIZE="1"](jak wszędzie z resztą), po szkole znów w zaspy wpadłam, dentysta, wróciłam, zjadłam i muszę się uczyć bo mam jutro 3 sprawwdziany [SIZE="1"](polski, biologia, wos) plus odpowiedź z chemii. :roll:

[quote name='Moniek193']Piękny nowy bannerek :loveu:

[quote name='WeronikaM']właśnie - super jest banerek :)
pozdrawiamy :buzi:

[quote name='LadyK']http://i50.tinypic.com/jj5rib.jpg :loveu: :loveu:

Dziękujemy ;)

[quote name='Kaya93']:hand:
Aleee macie śniegu :D, u nas na szczęście topnieje xD

http://i50.tinypic.com/jj5rib.jpg Fioood, piekny Fioood :buzi:

Haha filmik świetny :evil_lol:
Fiodor taka złota skacząca żabka, której sie łapki rozjeżdają i zapadają :diabloti: :loveu:

PS - [ video ][ /video ] kod na filmiki :P (bez spacji of kors :lol:)

Śniegu mamy za kolana, a przy domach są prawie 2metrowe górki, ja na podwórku mam tego tyle, że hoho. Jak napadało na wjazdy do graaży to trzebabyło odśnieżyć i śnieg na trawnik i tyle się tego nazbierało.. a Fiodoro chodzi tylko po odśnieżonym:diabloti:

E tam wideo, jak się komuś chce to wejdze przez link ;)

Posted

[quote name='WeronikaM']wow :) :D :D :D
nieźle macie :cool3:

No, ale to od odśnieżania podjazdów :)

Strasznie brzydkie te foty, jakieś takie szare :shake: (stare)



Posted

[quote name='CaneSs']fajne są :D

[quote name='Moniek193']słodkie ma łapki: http://i45.tinypic.com/29dwxtt.jpg :loveu:

[quote name='wiki4']http://i47.tinypic.com/vrc6ra.jpg
Ale słodko :loveu:

[quote name='Asiaczek']Zaśnieżony Fiodorek!
http://i47.tinypic.com/21ozrlt.jpg

Pzdr.

[quote name='Niufciak']Śliczny psiesio:loveu:
Pozdrawiamy;)

Dziękujemy! :Rose:

A my sobie o 15 idziemy na spacerek do parku, jutro mieliśmy w planach jezioro ale niestety..
Ślemy mroźne pozrowienia! :hand:

Posted

Właścnie wróciliśmy ze spaceru, a ja do tej pory się trzęsę. Poszliśmy sobie do parku, ślicznie tam, śniegu po kolana i był z nami Ziutek [SIZE="1"](bez smyczy, to wioska on nawet na smyczy chodzić nie umie) i na chwilkę odpięłam smycz Fiodorowi, ale gdy pobiegł za Ziutkiem i później do mnie postanowiłam go jednak zapiąć bo obok był dom jakiegoś faceta i tam sczekał duuży pies. Wolałam nie ryzykować gdyby jakoś zwiał. I miałam racje, ten pies jakoś przeskoczył ogrodzenie i wielkie bydle leci w naszm kierunku, my nie wiemy co robić, pies coraz bliżej i dopadł Ziutka, zaczął go gryżć, przygniutł ([SIZE="1"]jak się okazało ty był owczarek belgijski) mi się Fiodor wyrywał, więc dałam go koleżance, kolega próbował coś robić, a ja chciałam, zabrać Ziutka. Nagle biegnie właścicielka psa [SIZE="1"](jakoś 12lat) przerażona, płakała i kazała nam zabrać nasze psy[SIZE="1"] (mniejsza, że jej pies się rzucał na mojego, a nawet obroży nie miał) i krzyczała, żeby jej tate zawołac, no ale jak :roll: Psy się gryzą, ona się rzuciła całym ciałem na swojego psa by go jakoś utzymać, kolega jej pomagał, ja zabrałam Ziutka, a Sabina trzymała Fiodora, a ten owczarek jej uciekł i biegnie do Fiodora, ja już cała zestresowana, że nie, tylko nie Fiodor, puściłam Ziutka i zaczełam odganiać go od Fiodora, ten znów gryzł Ziutka i nagle biegnie jakiś facet, dobiegł, zabarał tzn. trzymał z całych sił swojego psa, a my szybko szliśmy, ja wzięłam Ziutke na ręce, śnieg po kolana, Fiodor szedł na smyczy z Sabiną, a Olek trzymał aparat i odwracał się, pilnował czy ten pies temu kolesiowi nie zwiał. Długa droga przed nami, pełno śniegu, musieliśmy szybko iść, ja z psem na rękach, już dosłownie nie mogłam. Ziutek pogryziony (na szczęście żadnych poważnych obrażeń) tamtemu psu leciała z pyska krew i w rezultaci ja miałam całe spodnie z krwi, a kolega ręke i na policzku krew. Masakra, i idż tu na spacer, jak zawsze jakiś pies się na Ciebie rzuci.. :shake: Fiodorwi nic się nie stało. Nie wyobrażam sobie, gdyby coś któremu się stało :placz:[SIZE="1"] (Ziutek tylko na łape kulał i był przerażony)

Posted

O rany :shake: Jak ja Wam współczuję! :-(
Jakiś czas temu też przechodziłam 3 ataki na Kikę :angryy:
Naślijcie straż miejską na tego gościa! Wlepią mu mandat 500zł i pies będzie lepiej pilnowany... :angryy:
Dobrze, ze nic strasznego się nie stało! :shake:

Posted

BobowitaMW napisał(a):
O rany :shake: Jak ja Wam współczuję! :-(
Jakiś czas temu też przechodziłam 3 ataki na Kikę :angryy:
Naślijcie straż miejską na tego gościa! Wlepią mu mandat 500zł i pies będzie lepiej pilnowany... :angryy:
Dobrze, ze nic strasznego się nie stało! :shake:


Tata mówił, że zgłosiłby to, ale z drugiej strony Ziutek nie był zapięty, biegał se ot tak, na luzie.. Dobrze, że nic mu się poważnego nie stało i Fiodorowi :(

A ten facet później do swojego psa 'teraz pójdziesz na łańcuch' o ile dobrze usłyszałam, powinni sobie stabilniejsze, wyższe ogrodzenie zrobić.

Posted

Izuuus napisał(a):
Tata mówił, że zgłosiłby to, ale z drugiej strony Ziutek nie był zapięty, biegał se ot tak, na luzie.. Dobrze, że nic mu się poważnego nie stało i Fiodorowi :(

A ten facet później do swojego psa 'teraz pójdziesz na łańcuch' o ile dobrze usłyszałam, powinni sobie stabilniejsze, wyższe ogrodzenie zrobić.

No tak. Jeśli Ziutek nie był na smyczy sprawa się trochę komplikuje :shake:

Żal mi tego łańcuchowanego psa! :-(

Posted

BobowitaMW napisał(a):
No tak. Jeśli Ziutek nie był na smyczy sprawa się trochę komplikuje :shake:

Żal mi tego łańcuchowanego psa! :-(


No właśnie, no cóż. Teraz się liczy, że nikomu nic się stało, to dla mnie najważniejsze.

Mam nadzieję, że na łańcuch go nie zapnie, to naprawde był śliczny pies, cudowna sierść(wyglądał na bardzo zadbanego), jak dla mnei pownien coś zrobić z ogrodzeniem czy nie wiem.

Posted

Jeju, dobrze że nic się nie stało, ani Fiodorowi, ani Ziutkowi :shake:

Ludzie są bezmyślni...

Dobrze że zapięłaś Fiodora na smycz wcześniej, bo pewnie chciałby bronić Ziutka, a trzy psy kotłujące się to nie za ciekawie by było :shake: I dobrze że byłaś z kimś na tym spacerze, bo sama też byś nie wiele zdziałała :shake:

A czego tamten pies miał krew? Ziutek go ugryzł? :evil_lol:

I jak tam Ziutek, już w porządku? Nie kuleje, wyszedł z szoku?

Posted

Współczuję Ci. :shake:

Takie ataki są najgorsze, tym bardziej, że tamten pies był o wiele większy. Miałam tak już nie raz, tyle, że byłam wtedy sama i nie miałam co robić, na szczęście jakoś psy sie za każdym razem powstrzymywały. :shake:

Biedny Ziutek. :-(

Posted

Też mieliśmy taką sytuację dlatego wiem co czujesz i strasznie Ci współczuję.
Tylko w naszym przypadku z jakimś psychopatycznym poczwarkiem spacerowała 8letnia dziewczynka - pies bez kagańca,bez smyczy. Roksion był na smyczy ale w ostatniej chwili zdążyłam go spuścić żeby mógł się bronić. Dzieciak stał i się gapił a mamusia stałą w oknie i obeserwowała sprawę niereagując.
Skończyło się na szwach u Rokiego,bliznie na plecach do końca jego życia i agresją lekową do wszystkich dużych psów :roll: Ludzi są naprawdę bezmyślni ale cóż poradzić.. SM nie interweniowała bo co to by była za walka skoro dziewczynka zmyśliła sobie ,że mój był bez smyczy skoro był i moje dwie koleżanki to widziały ? :eviltong: Teraz jak ją spotykam to mam ochotę wsadzić jej łeb w śnieg,żeby sobie wszystko jeszcze raz przemyślała :diabloti:

Życzę powrotu zarówno fizycznego jak i psychicznego dla Ziutka. :buzi:

Posted

Karolina&Lucky napisał(a):
Jeju, dobrze że nic się nie stało, ani Fiodorowi, ani Ziutkowi :shake:

Ludzie są bezmyślni...

Dobrze że zapięłaś Fiodora na smycz wcześniej, bo pewnie chciałby bronić Ziutka, a trzy psy kotłujące się to nie za ciekawie by było :shake: I dobrze że byłaś z kimś na tym spacerze, bo sama też byś nie wiele zdziałała :shake:

A czego tamten pies miał krew? Ziutek go ugryzł? :evil_lol:

I jak tam Ziutek, już w porządku? Nie kuleje, wyszedł z szoku?


No, Fiodor się tam pchał do Ziutka, do tych psów. Ale jak ja trzymałam Ziutka na rękach, a tamten biegł do Fiodora to dosłownie najgorsze scenariusze widział, dlatego bezmyślnie Ziutka zostawiłam i pobiegłam do Fiodora. Wiem, że on sie bronić nie umie, już go kiedyś psy sąsiadki pogryzły, biedny nie wiedział co robić.. :roll:

A nie wiem, może Ziutek go ugryzł czy coś.. ale leciała ciurkiem, dużo krwi :shake: Z Ziutkiem w porządku. ;)

Cavy napisał(a):
Współczuję Ci. :shake:

Takie ataki są najgorsze, tym bardziej, że tamten pies był o wiele większy. Miałam tak już nie raz, tyle, że byłam wtedy sama i nie miałam co robić, na szczęście jakoś psy sie za każdym razem powstrzymywały. :shake:

Biedny Ziutek. :-(


Był dużo większy (każdy wie, jak wygląda owczarek belgijski) nie miał obroży (nie było za co go złapać) i na dodatek się tak wyrywał, że szok.

Agata_Roki napisał(a):
Też mieliśmy taką sytuację dlatego wiem co czujesz i strasznie Ci współczuję.
Tylko w naszym przypadku z jakimś psychopatycznym poczwarkiem spacerowała 8letnia dziewczynka - pies bez kagańca,bez smyczy. Roksion był na smyczy ale w ostatniej chwili zdążyłam go spuścić żeby mógł się bronić. Dzieciak stał i się gapił a mamusia stałą w oknie i obeserwowała sprawę niereagując.
Skończyło się na szwach u Rokiego,bliznie na plecach do końca jego życia i agresją lekową do wszystkich dużych psów :roll: Ludzi są naprawdę bezmyślni ale cóż poradzić.. SM nie interweniowała bo co to by była za walka skoro dziewczynka zmyśliła sobie ,że mój był bez smyczy skoro był i moje dwie koleżanki to widziały ? :eviltong: Teraz jak ją spotykam to mam ochotę wsadzić jej łeb w śnieg,żeby sobie wszystko jeszcze raz przemyślała :diabloti:

Życzę powrotu zarówno fizycznego jak i psychicznego dla Ziutka. :buzi:


No to wspólczuję Rokiemu, bo u nas naszczęście do poważnych ran nie doszło. Ale to może dlatego, że ta dziewczynka u nas robiła wszytsko, by trzymać swojego psa, leżała z nim na śniegu tzn. leżała na nim, żeby go utrzymać, chociaż było widać, że przerażona (jak i ja, i saba) to nie chciała by psy sę gryzły. Eh, mam cały czas przed oczami widok biegnącego w naszą stronę owczarka :shake:

A ty weż naślij teraz Rońka, myszy i królika na tę dziewczynę :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...