albiemu Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 zakładam wątek na prośbę Asi-Asi ... oto cała historia :shake: Dzień dobry, jestem....no właśnie, kim jestem??? Maleńkim CUDEM bez imienia...Każda z moich ciotek nazywa mnie inaczej. Jestem Słodziakiem, Myszorkiem, Kruszynką, Skarbeczkiem, Cudzikiem .... Mam tyle imion , ile ciotki zdołają wymyślić. ALE NIE MAM DOMU! Zamieszkałem chwilowo u cioci, która uratowała mnie i moją czarna siostrzyczkę. Szkoda , że nie udało się uratować całego mojego rodzeństwa:( ZOSTALI UTOPIENI!!! Zdążyli otworzyć oczy a na zawsze brutalnie im je zamknięto. Nigdy nie miałem dobrze, mimo ze nikomu nie wadziliśmy, bo naszą mamę wyrzucili do zimnej szopy jak tylko przyszliśmy na świat. Niewiele pamiętam z tamtego okresu poza przeraźliwym zimnem...wszystko mokre.... i jakaś rozpadająca się skrzynka. I jeszcze ręka. Czy to ludzka ręka wyjęła ze skrzynki dwoje mojego rodzeństwa i wrzuciła do wiadra?! WIADRA Z WODĄ!!!I nagle ...pojawiła sie ciocia. Zabrała mnie i siostrę do swojego domu. Tutaj pierwszy raz poczułem ciepło. Nawet nie wiecie jak przyjemnie jest pierwszy raz poczuć CIEPŁO! Jak cudownie leżeć na kolanach a ciocia delikatnie głaszcze moją maleńką główkę. ALE CO Z TEGO???Pytam się o z tego, skoro to błogie uczucie skończy się bez WASZEJ POMOCY! Ciotki mają ultimatum, ze muszę znaleźć dom do piatku.TAK, TEGO PIĄTKU!!! Inaczej pojadę do schroniska:( Ciotka uratowała mi życie...ale czy tylko po to, abym miał je spędzić za kratami???? Czy nigdy nie poznam dłoni swojego Pana? Moja siostra to szcześciara, bo ciotka stanęła na głowie i znalazła dla niej DOM! Jestem jeszcze maleńki, niewiele rozumiem ale wiem jedno! Jak pokocham to CAŁYM SWOIM SERDUSZKIEM. PROSZĘ! Pozwólcie mi na to! Pozwólcie żyć i kochać skoro już jeden CUD się wydarzył!!! Te fotki pokazują jaki jestem szczęśliwy.Czy to będą JEDYNE dobre wspomnienia w moim zyciu ???? Maluszek mieszka w Bydgoszczy .Podam numer telefonu do mamy mojej koleżanki u której przebywa 664 203 149 najlepiej dzwonić po 15.00 lub można poprosić jej córkę Joannę. Quote
albiemu Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 podbijam wątek bo sprawa ważna i proszę o pomoc dla dziewczyn i tego małego psiego cudeńka ... Quote
Tigraa Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Misia kuleczkę na Allegro, tylko ostrożnie z domkami, bo teraz okres przedswiąteczny i głupole będą kupować pieski na prezenty dla dzieci... Co będzie jeśli domek do piątku się nie znajdzie? Ile on teraz ma i jakiej jest wielkości? Wydaje się duży. Quote
ASIA-ASIA Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Piesek jest maleńki. Wydaje mi się , że ma ok 6 tyg., jego mama sięgała przed kolano. Zobaczymy jak to będzie. Na razie mamy wstępne ustalenia do piątku, gdyby ktoś pewny zgłosił się kilka dni później, to myślę, że też damy radę go przechować. Generalnie nie może zostać u żadnej z nas na stałe, mamy już psy. Mama tej mojej koleżanki - drugiej Asi, wykazała się zrozumieniem dla losu malucha ale dłuższego terminu nie przeskoczymy:( w przeciwnym wypadku chyba pozostanie schron :( Quote
ASIA-ASIA Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 A maluch nadal czeka :( modlę się o kolejny cud... Quote
albiemu Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 ASIA-ASIA napisał(a):A maluch nadal czeka :( modlę się o kolejny cud... trzymam również mocno kciuki za naprawdę dobry dom dla maleństwa ... Quote
ASIA-ASIA Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Robimy co się tylko da. Wciąż mamy nadzieję ... Quote
Tigraa Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 dziewczyny, zróbcie mu Allegro i inne ogłoszenia. Od tego "hopania" domku nie znajdzie a czasu coraz mniej. Schronisko to dla takiego malucha wyrok smierci. Złapie coś i po nim. Quote
ASIA-ASIA Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Nie chcę zapeszac ale chyba mamy CUD! Zgłosiła się pani , która mieszka w domku , ma owczarka niemieckiego a jej córeczce marzył się malutki piesek do przytulania. Podobno tej Pani ktoś obiecał pieska ale zanim dojechała, został wydany.Bardzo jej zależało na tym naszym Cudziku :) Mama mojej koleżanki,u której maluch przebywa bardzo kocha zwierzęta ale na kolejnego psa nie jest już w stanie sobie pozwolić, stąd ten pośpiech :( Jeśli piesek pojedzie , to na pewno trafi w bardzo dobre ręce :) Trzymajmy kciuki!!!!!!! Quote
albiemu Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 bardzo mocno trzymam kciuki :cool3: Quote
ASIA-ASIA Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Dziewczyny! UDAŁO się :multi: Piesek trafił do wspaniałych ludzi. Dlatego teraz w imieniu swoim , drugiej Asi, jej Mamy i maleńkiego Cudzika, dziękuję Wszystkim zainteresowanym :lol: Specjalne podziękowanie dla ALBIEMU za bezinteresowną pomoc oraz trzymanie kciuków :) bo widać, ze trzymała mocno ;) Piesek trafił do domku z ogrodem , bedzie miał towarzysza i w szczególności wspaniałą Panią , która jak go chwyciła na ręce już nie chciała wypuścić . Bedziemy śledzić losy maluszka i mamy obiecane fotki jak wyrasta na wspaniałego chłopaka ;) Co najwzniejsze jest zastrzeżenie, ze w razie jakiegokolwiek przypadku losowego piesek wraca do nas a nie będzie się tułał po świecie. Nie pozostaje nic innego jak tylko stwierdzić, że CUDA się zdarzają :) Quote
Tigraa Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Nie wygląda mi to dobrze... "dziecku marzył się piesek"... pewnie mały ma być prezentem Mikołajkowym... mam złe doświadczenia z takimi adopcjami. Na ogół po kilku miesiącach podrośnięty szczeniak, który znudził się dziecku, trafia na ulicę lub do schroniska... Sprawdzcie dobrze ten dom, popytajcie ile lat ma dziecko, w jakich warynkach jest ONek, kto będzie opiekował się malcem w wakacje... I trzymajcie z nimi ciągły kontakt telefoniczny. Obym się myliła i oby to był dobry dom i normalni ludzie. Quote
ASIA-ASIA Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Aniu! To nie jest ich pierwszy pies, dziewczynka ma ok.14 lat i przyjechała wraz z mamą. Mamy wszystkie potrzebne namiary i co najważniejsze, Mama mojej koleżanki zadeklarowała się , ze gdyby cos się stało , przyjmie psa pod swój dach nawet po kilku latach , byle nie został gdzieś samotny i opuszczony. Sprawy bedziemy doglądać. Bądźmy dobrej myśli :) Quote
ASIA-ASIA Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Mi też za dziecka się marzył piesek i jak już się zakochałam , to na zawsze, nielicząc uratowanych królików, chomików, swinek morskich,kotów , psów. Gdyby nie zdrowy rozsadek moich współlokatorów to teraz na stanie bym miała ponad setke zwierzaków. Bardzo nam lezy na sercu ten maluch i zrobimy wszystko co w naszej mocy aby godnie dożył swoich dni. Quote
aneczka23 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 :multi: brawo dziewczyny, super, że jednak udaje się niektórym pieskom. moje podziękowania za starania Quote
albiemu Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 sobie podziękujcie dziewczyny bo dzielne i fantastyczne jesteście i maluchowi bo naprawdę cudny i wyjątkowy a przedewszytkim waleczny - chciał naprawdę żyć skoro go usłyszałyście, znalazłyście i ocaliłyście. Wielkie podziękowania dla Was i naprawdę moja wielka radość. Pozdrawiam serdecznie, zyczę dalszych sukcesów :) i umiejętności słuchania zwierzaków w potrzebie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.