elmira Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Selenga napisał(a): Jedyna wada malca to to że strasznie śmierdzi :) Poza tym tupie okropnie - ma za długie pazurki :) Taki problem, to zaden problem ;) Quote
Selenga Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 wyłażę wreszcie z tego kontenera Ale hektary powierzchni. Tylko ślisko trochę jakby co, to jest się gdzie schować zwiedzamy, zwiedzamy Quote
Olena84 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Ja bym była za tym, żeby go już jutro wykąpać, może po porannym spacerze. Quote
Selenga Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 kumpel trochę jest zszokowany :) ale na pewno się dogadamy chyba dadzą tu coś jeść? oj, dają, dają! no comments to ja :) Quote
elmira Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Renata5 napisał(a):a jak będzie miał na imię? Fajny jest :) Krecik malutki. Ten łatek Selengi (Kapselek???) tez słodziak. Quote
Ziutka Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Ależ On jest cudny :loveu: nareszcie można go zobaczyć w pełnej krasie :cool3: Quote
Selenga Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 może Zorro? podejrzewam, że nie zdąży się przyzwyczaić do imienia :D Nie, elmira, jesteś genialna - oczywiście że KRECIK, a właściwie KRTEK zaraz mu zrobię banerek :D A łaciatek to Guzik z tego wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f85/skrzywdzony-przez-czlowieka-guzik-dawniej-gonzo-juz-w-swoim-wlasnym-domu-108776/ Quote
elmira Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Selenga napisał(a):może Zorro? podejrzewam, że nie zdąży się przyzwyczaić do imienia :D Nie, elmira, jesteś genialna - oczywiście że KRECIK, a właściwie KRTEK zaraz mu zrobię banerek :D :) To Krecik będzie? Ja nie jestem genialna, tylko Ty i wszyscy, którzy pomagają! Pierwszy mój chrześniak na dogo :) A i sorki dla Guziczka :loveu: Quote
Selenga Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Pierwszy mój chrześniak na dogo I mój pierwszy tymczasowicz :) Będzie Krecik, Krtek :) Jutro zostanie przedstawiony okolicy i pewnie od razu ktoś się w nim zakocha, bo słodki jest Ale trzeba chłopaka sprawdzić dobrze, bo chyba ma kłopoty z tylnymi łapkami. Sądziłyśmy z Oleną, że to jeszcze po sedalinie, ale obawiam się że nie - on się zatacza i przewraca, tylne łapki ma bardzo słabe. I tak dziwnie biega. Może to z powodu tego, że ciągle siedział w budzie i mało chodził, ale lepiej to sprawdzić. Zobaczymy jak będzie jutro. Żebyście widziały jak on teraz słodko śpi :) Wyciągnięty wygodnie w koszyku Guzika, pełny luzik Quote
elmira Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Selenga napisał(a):I mój pierwszy tymczasowicz :) Będzie Krecik, Krtek :) Jutro zostanie przedstawiony okolicy i pewnie od razu ktoś się w nim zakocha, bo słodki jest Ale trzeba chłopaka sprawdzić dobrze, bo chyba ma kłopoty z tylnymi łapkami. Sądziłyśmy z Oleną, że to jeszcze po sedalinie, ale obawiam się że nie - on się zatacza i przewraca, tylne łapki ma bardzo słabe. I tak dziwnie biega. Może to z powodu tego, że ciągle siedział w budzie i mało chodził, ale lepiej to sprawdzić. Zobaczymy jak będzie jutro. Żebyście widziały jak on teraz słodko śpi :) Wyciągnięty wygodnie w koszyku Guzika, pełny luzik Fajnie masz, ze mozesz patrzec na tego maluszka. Od tej chwili, co moje dziecko będzie katować płytkę z bajką o Krtku :), to pomyslę o naszym byłym-na -szczescie-Niesmiałku :) Quote
epe Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Podejrzewałam,że tak może się stać- zero agresji po wyjściu ze schronu!:evil_lol: Podejrzenia swe opierałam na przypadku o którym wcześnie pisała Renata,czyli suczki Cykorii-Dusi! Zachowanie Krecika,było takie samo w schronie,a Cykoria ledwo bramy schronu przekroczyła,od razu zaczęła się przytulać do osoby,która była jej wybawicielką! Krecik,teraz szybko szukaj domku!:lol: Super psiaczek z niego,a jaki dominant!:evil_lol: Quote
Selenga Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Też myślę, że szybko znajdzie dom. Wygląda bardzo ładnie nawet taki brudny i śmierdzący :) Futerko ma mięciutkie i puszyste, ale pod futerkiem chudziutki jest bardzo, kosteczki same. On chyba miał kiedyś prawdziwy dobry dom, bo sam z siebie pcha się na kolana i łazi za każdym kto ma coś do jedzenia w ręku, wie też co to jest ciasteczko :) Quote
elmira Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Selenga napisał(a):Też myślę, że szybko znajdzie dom. Wygląda bardzo ładnie nawet taki brudny i śmierdzący :) Futerko ma mięciutkie i puszyste, ale pod futerkiem chudziutki jest bardzo, kosteczki same. On chyba miał kiedyś prawdziwy dobry dom, bo sam z siebie pcha się na kolana i łazi za każdym kto ma coś do jedzenia w ręku, wie też co to jest ciasteczko :) Ale skubańczyk :) perełek normalnie. No, ja tez myślałam, że on zestresowany jest:shake: Oj biedulek, ile on przeżył. Tyle doznań na takiego:shake: Maluszka... Wazne jest to, ze jest lepiej! A jest!!! Teraz tylko do przodu:multi: Quote
luka1 Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 o i potwierdziły sie przypuszczenia, że to tylko strach. Kaja też tak reagowała a dzis jest jak masełko dające sie rozsmarować. Zataczanie sie może być wynikiem mieszkania w budzie pod ciągłym stresem. Pies trafił do schroniska po wypadku. Zdaje sie że miał potłuczony tył (też). Ale teraz jak zaczął sie poruszać to pewnie to rozchodzi. Może też mieć zawroty głowy - przez wiele miesiecy oddychał "powietrzem"z budy..... A w ogóle bardzo sie cieszę że go wyrwałyśmy ze schroniska. Tam był nieadopcyjny - kto wie czy nie padłby wyrok, a tak jeszcze sobie pożyje. Dziekuję Selenga Quote
Selenga Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Obawiam się właśnie tego, że problemy z tylnymi łapkami mogą być skutkiem urazu w czasie wypadku. Na prawdę ma spore kłopoty z utrzymaniem się na nich, zwłaszcza na parkiecie. Ale to może być też poważniejsza sprawa - może dlatego stracił poprzedni dom - bo na moje oko, to on ma tylną część ciała znacznie szczuplejszą niż przód, tak jakby tam od dawna miał jakieś niedowłady, zaniki mięśni. Zobaczymy, pochodzimy na spacerki, pomasujemy i się okaże czy to wina kilku miesięcy w schroniskowej budzie czy coś gorszego. Śniło mu się niedawno coś miłego bo machał przez sen ogonkiem :) Quote
elmira Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 luka1 napisał(a):o i potwierdziły sie przypuszczenia, że to tylko strach. Kaja też tak reagowała a dzis jest jak masełko dające sie rozsmarować. Zataczanie sie może być wynikiem mieszkania w budzie pod ciągłym stresem. Pies trafił do schroniska po wypadku. Zdaje sie że miał potłuczony tył (też). Ale teraz jak zaczął sie poruszać to pewnie to rozchodzi. Może też mieć zawroty głowy - przez wiele miesiecy oddychał "powietrzem"z budy..... A w ogóle bardzo sie cieszę że go wyrwałyśmy ze schroniska. Tam był nieadopcyjny - kto wie czy nie padłby wyrok, a tak jeszcze sobie pożyje. Dziekuję Selenga oj Krecik się rozkręca :) Quote
Ziutka Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 A może pazurki mu też przeszkadzają w znacznym stopniu w chodzeniu...przecież siedział tyle czasu w budzie i nie miał gdzie ich zetrzeć :shake: no ale co ja tutaj ciocię Selengę będę uczyć ;) Quote
Erazm Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 :multi::multi::multi::multi::multi::multi: To tyle. Quote
danka1234 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Dotarłam i ja zobaczyc to małe cudo które miało do Ciebie dojechac:lol: widać juz dojechało, jest wiekszy od Guziczka. I koszyczek Guziczkowy sobie juz przywłaszczył Guziczek to taki kochany robaczek,odda mu pewnie wszystko;) Quote
elmira Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Pazurki ma za długie, zauważyłam na fotkach. Ale z tą doopką, to może być uraz po wypadku. Moim zdaniem dobry domek wybaczy wszystko. Krecik już ma neisamowite szczęście. Quote
Selenga Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 On jest wysokości Guziczka Ale jest drobniejszy, to sierść daje wrażenie, że jego jest dużo. Ja też na początku myślałam, że on jest dobrze odżywiony. Ale pod sierścią są same kosteczki, drobniutkie bardzo. Do tego tył bardzo chudziutki, nieproporcjonalnie. Guziczek zachowuje się wobec niego przyjaźnie, ale jak mały próbował go ustawiać to warknął na niego i już jest spokój, wiadomo kto tu rządzi :) Dusia już też obejrzała Krecika z bliska, chociaż z bezpiecznej odległości. Krecik jej obecność zignorował zupełnie. Quote
agniecha82x Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 mowilam mowilam, ze z niego bedzie kochany przytulasty psiak!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: wielkie podziekowania dla Cioteczek Luki1 i Ziutki za wytrzepanie malego z budy i Cioteczki Selengi za danie DT!!! :loveu: ale sie ciesze!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
luka1 Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 Pytałam Małgosię - mówi że on miał podobny uraz miednicy jak Dosia. Czyli cos tam było pęknięte. Dosia cały czas była przed budynkiem i chodziła. Mały zaraz trafił do boksu i zaszył sie w budzie - nie chodził. Quote
Lionees Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 [quote name='luka1']Pytałam Małgosię - mówi że on miał podobny uraz miednicy jak Dosia. Czyli cos tam było pęknięte. Dosia cały czas była przed budynkiem i chodziła. Mały zaraz trafił do boksu i zaszył sie w budzie - nie chodził. No i się zasiedział-dosłownie i w przenośni:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.