Jump to content
Dogomania

Sochaczew - NIEWIDZIALNY - MA DOM - kochajacy dom


Recommended Posts

  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Selenga napisał(a):
może Zorro?
podejrzewam, że nie zdąży się przyzwyczaić do imienia :D

Nie, elmira, jesteś genialna - oczywiście że KRECIK, a właściwie KRTEK
zaraz mu zrobię banerek :D



:) To Krecik będzie?

Ja nie jestem genialna, tylko Ty i wszyscy, którzy pomagają!
Pierwszy mój chrześniak na dogo :)

A i sorki dla Guziczka :loveu:

Posted

Pierwszy mój chrześniak na dogo


I mój pierwszy tymczasowicz :)

Będzie Krecik, Krtek :)
Jutro zostanie przedstawiony okolicy i pewnie od razu ktoś się w nim zakocha, bo słodki jest
Ale trzeba chłopaka sprawdzić dobrze, bo chyba ma kłopoty z tylnymi łapkami. Sądziłyśmy z Oleną, że to jeszcze po sedalinie, ale obawiam się że nie - on się zatacza i przewraca, tylne łapki ma bardzo słabe. I tak dziwnie biega. Może to z powodu tego, że ciągle siedział w budzie i mało chodził, ale lepiej to sprawdzić. Zobaczymy jak będzie jutro.

Żebyście widziały jak on teraz słodko śpi :)
Wyciągnięty wygodnie w koszyku Guzika, pełny luzik

Posted

Selenga napisał(a):
I mój pierwszy tymczasowicz :)

Będzie Krecik, Krtek :)
Jutro zostanie przedstawiony okolicy i pewnie od razu ktoś się w nim zakocha, bo słodki jest
Ale trzeba chłopaka sprawdzić dobrze, bo chyba ma kłopoty z tylnymi łapkami. Sądziłyśmy z Oleną, że to jeszcze po sedalinie, ale obawiam się że nie - on się zatacza i przewraca, tylne łapki ma bardzo słabe. I tak dziwnie biega. Może to z powodu tego, że ciągle siedział w budzie i mało chodził, ale lepiej to sprawdzić. Zobaczymy jak będzie jutro.

Żebyście widziały jak on teraz słodko śpi :)
Wyciągnięty wygodnie w koszyku Guzika, pełny luzik

Fajnie masz, ze mozesz patrzec na tego maluszka.
Od tej chwili, co moje dziecko będzie katować płytkę z bajką o Krtku :), to pomyslę o naszym byłym-na -szczescie-Niesmiałku :)

Posted

Podejrzewałam,że tak może się stać- zero agresji po wyjściu ze schronu!:evil_lol:
Podejrzenia swe opierałam na przypadku o którym wcześnie pisała Renata,czyli suczki Cykorii-Dusi!
Zachowanie Krecika,było takie samo w schronie,a Cykoria ledwo bramy schronu przekroczyła,od razu zaczęła się przytulać do osoby,która była jej wybawicielką!
Krecik,teraz szybko szukaj domku!:lol: Super psiaczek z niego,a jaki dominant!:evil_lol:

Posted

Też myślę, że szybko znajdzie dom.
Wygląda bardzo ładnie nawet taki brudny i śmierdzący :)
Futerko ma mięciutkie i puszyste, ale pod futerkiem chudziutki jest bardzo, kosteczki same.
On chyba miał kiedyś prawdziwy dobry dom, bo sam z siebie pcha się na kolana i łazi za każdym kto ma coś do jedzenia w ręku, wie też co to jest ciasteczko :)

Posted

Selenga napisał(a):
Też myślę, że szybko znajdzie dom.
Wygląda bardzo ładnie nawet taki brudny i śmierdzący :)
Futerko ma mięciutkie i puszyste, ale pod futerkiem chudziutki jest bardzo, kosteczki same.
On chyba miał kiedyś prawdziwy dobry dom, bo sam z siebie pcha się na kolana i łazi za każdym kto ma coś do jedzenia w ręku, wie też co to jest ciasteczko :)


Ale skubańczyk :) perełek normalnie.
No, ja tez myślałam, że on zestresowany jest:shake: Oj biedulek, ile on przeżył. Tyle doznań na takiego:shake: Maluszka...

Wazne jest to, ze jest lepiej! A jest!!!

Teraz tylko do przodu:multi:

Posted

o i potwierdziły sie przypuszczenia, że to tylko strach. Kaja też tak reagowała a dzis jest jak masełko dające sie rozsmarować.
Zataczanie sie może być wynikiem mieszkania w budzie pod ciągłym stresem. Pies trafił do schroniska po wypadku. Zdaje sie że miał potłuczony tył (też). Ale teraz jak zaczął sie poruszać to pewnie to rozchodzi. Może też mieć zawroty głowy - przez wiele miesiecy oddychał "powietrzem"z budy.....
A w ogóle bardzo sie cieszę że go wyrwałyśmy ze schroniska. Tam był nieadopcyjny - kto wie czy nie padłby wyrok, a tak jeszcze sobie pożyje.
Dziekuję Selenga

Posted

Obawiam się właśnie tego, że problemy z tylnymi łapkami mogą być skutkiem urazu w czasie wypadku. Na prawdę ma spore kłopoty z utrzymaniem się na nich, zwłaszcza na parkiecie. Ale to może być też poważniejsza sprawa - może dlatego stracił poprzedni dom - bo na moje oko, to on ma tylną część ciała znacznie szczuplejszą niż przód, tak jakby tam od dawna miał jakieś niedowłady, zaniki mięśni. Zobaczymy, pochodzimy na spacerki, pomasujemy i się okaże czy to wina kilku miesięcy w schroniskowej budzie czy coś gorszego.

Śniło mu się niedawno coś miłego bo machał przez sen ogonkiem :)

Posted

luka1 napisał(a):
o i potwierdziły sie przypuszczenia, że to tylko strach. Kaja też tak reagowała a dzis jest jak masełko dające sie rozsmarować.
Zataczanie sie może być wynikiem mieszkania w budzie pod ciągłym stresem. Pies trafił do schroniska po wypadku. Zdaje sie że miał potłuczony tył (też). Ale teraz jak zaczął sie poruszać to pewnie to rozchodzi. Może też mieć zawroty głowy - przez wiele miesiecy oddychał "powietrzem"z budy.....
A w ogóle bardzo sie cieszę że go wyrwałyśmy ze schroniska. Tam był nieadopcyjny - kto wie czy nie padłby wyrok, a tak jeszcze sobie pożyje.
Dziekuję Selenga


oj Krecik się rozkręca :)

Posted

A może pazurki mu też przeszkadzają w znacznym stopniu w chodzeniu...przecież siedział tyle czasu w budzie i nie miał gdzie ich zetrzeć :shake: no ale co ja tutaj ciocię Selengę będę uczyć ;)

Posted

Dotarłam i ja zobaczyc to małe cudo które miało do Ciebie dojechac:lol:
widać juz dojechało, jest wiekszy od Guziczka.
I koszyczek Guziczkowy sobie juz przywłaszczył
Guziczek to taki kochany robaczek,odda mu pewnie wszystko;)

Posted

Pazurki ma za długie, zauważyłam na fotkach.

Ale z tą doopką, to może być uraz po wypadku.
Moim zdaniem dobry domek wybaczy wszystko. Krecik już ma neisamowite szczęście.

Posted

On jest wysokości Guziczka
Ale jest drobniejszy, to sierść daje wrażenie, że jego jest dużo. Ja też na początku myślałam, że on jest dobrze odżywiony. Ale pod sierścią są same kosteczki, drobniutkie bardzo. Do tego tył bardzo chudziutki, nieproporcjonalnie.
Guziczek zachowuje się wobec niego przyjaźnie, ale jak mały próbował go ustawiać to warknął na niego i już jest spokój, wiadomo kto tu rządzi :)
Dusia już też obejrzała Krecika z bliska, chociaż z bezpiecznej odległości. Krecik jej obecność zignorował zupełnie.

Posted

mowilam mowilam, ze z niego bedzie kochany przytulasty psiak!!!
:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
wielkie podziekowania dla Cioteczek Luki1 i Ziutki za wytrzepanie malego z budy i Cioteczki Selengi za danie DT!!! :loveu:
ale sie ciesze!!!
:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Posted

Pytałam Małgosię - mówi że on miał podobny uraz miednicy jak Dosia. Czyli cos tam było pęknięte. Dosia cały czas była przed budynkiem i chodziła. Mały zaraz trafił do boksu i zaszył sie w budzie - nie chodził.

Posted

[quote name='luka1']Pytałam Małgosię - mówi że on miał podobny uraz miednicy jak Dosia. Czyli cos tam było pęknięte. Dosia cały czas była przed budynkiem i chodziła. Mały zaraz trafił do boksu i zaszył sie w budzie - nie chodził.
No i się zasiedział-dosłownie i w przenośni:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...