asiamm Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 gdyby nie wytrząśnięcie z budy pewie "zgniłby" w schronisku bo nikt by nie adoptował takiego STRASZNEGO pieska, a tu patrzcie jaki słodziaczek :cool3: Quote
agniecha82x Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 wytrzasnac to on sie nawet nie dal z tego co pamietam :lol: Zuczku badz grzeczny dogadaj sie z kotkami! :diabloti: jaki cudowny domek masz! :loveu: Quote
Olena84 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 A mnie Żuczek chcial dziabnąć w Wigilię:crazyeye:, a moze chcial przemowic ludzkim glosem, nie wiem, ale Pani powiedziala, ze on nie ugryzie, i juz szczeka jak przychodza goscie, a jak przyszla jej siostra to i ją obszczekal a potem wtulał się i siostra powiedziala ze gdyby nie miala swoich bid to by Żuczka wziela. No prosze taki agresywny, a taki rozchwytywany:evil_lol:. Quote
luka1 Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Żuczek ładny, rozchwytywany? Mogę wam jeszcze pare takich wytrząsnąć z bud :evil_lol: Quote
Erazm Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Luka to wy wszystkie psiaki po budach chowacie:evil_lol:? Quote
luka1 Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 wszystkie nie, ale parę fajnych psiaków sie ukrywa. Quote
Erazm Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Aaaaa, to taka nowa rasa cichociemnych z sochaczewa Quote
Ziutka Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Erazm napisał(a):Aaaaa, to taka nowa rasa cichociemnych z sochaczewa Nooo...ale najukochańszych :loveu: Quote
Erazm Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 No, nie wątpię , mały jest tego najlepszym przykładem Quote
tomcug Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Nowy Rok to nie tylko okres radości, ale również zadumy nad tym, co minęło i nad tym, co nas czeka. Tak więc dużo optymizmu i wiary w pogodne jutro, pomyślności, potęgi miłości, samych spokojnych, pogodnych dni, mnóstwa cudownych chwil oraz wielu udanych, wspaniałych adopcji. Quote
agniecha82x Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 przepraszam za offtopa :oops: http://www.dogomania.pl/forum/f99/nowe_dziewczece_kobiece_adresowki_na-transport-szczeniaka-hesi-do-domku_szybki-128101/#post11521503 Quote
Ziutka Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Czy cioteczki wiedzą może jak Żuczek przeżył sylwestrową strzelaninę ? :roll: Quote
Selenga Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Odwiedziłam dzisiaj Żuczka :) Podpisałyśmy z Panią Teresą umowę adopcyjną, obejrzałam chłopaka, sprawdziłam czy wszystko w porządku. Same zobaczcie cioteczki. Nie da się ukryć, że chłopaczek się nieco zaokrąglił - dostaje wszystko co najlepsze, preparaty z wapnem (podgryzał ściany), witaminki, smakołyczki A tak wyglądało przywitanie mnie Trochę mi było głupio, bo Pani Teresie było chyba przykro - Żuczek za nic nie chciał ode mnie odejść przez pierwsze pół godziny wizyty, nie dał się skusić niczym. Sylwestra chłopaczek spędził spokojnie, chował się pod stół, ale nie wpadał w panikę, na spacerach też nie było najgorzej, tyle że nie odbiegał na swojej lince tylko szedł przy nodze. Ale tak na codzień zdarzają mu się nerwowe reakcje - a to obszczeka faceta, a to skubnie buty sąsiadki... Poza tym dopada każdego psa jakiego widzi i na niektóre warczy, nawet na dużo większe. No i niestety dalej walczy z kotami. Doszło do szamotaniny z kocurkiem i obaj stracili trochę futra. To jest niestety największy problem. Poza tym chłopaka czeka operacja - jedno jąderko jest schowane, więc będzie to okazja do radykalnego potraktowania faceta. Tak więc można powiedzieć, że Żuczek jest już zadomowiony, bezpieczny i szczęśliwy i przesyła cioteczkom radosny uśmiech Quote
elmira Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Selenga, boskie zdjęcia. Co za zmiana u Żuczka. Wspaniała ta jego nowa Pani. A co się dziwić, że on tak na Ciebie zareagował-dałaś mu spokojne zycie, po tak długim czasie. Tylko z dobrym Ciebie kojarzy. Bardzo się cieszę:loveu: A jak z finansami związanymi z zabiegiem? Pani poradzi sobie? Quote
Ziutka Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Nawet nie wiem co napisać :roll: się poryczałam kurde :placz: ze szczęścia rzecz jasna, ze szczęścia - to najlepsze wieści jakie mogłam przeczytać a zdjęcia są rewelacyjne :multi: :loveu: Dziękuje Selengo po stokroć :calus::calus::calus: Lukuś...może podeślij fotki Małgosi, Zycie i Rafałowi :cool3: niech zobaczą jaki Żuczek cudny :loveu: Quote
elmira Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Ziutka ja tez się poryczałam. Te zdjęcia są tak wzruszające, a Zuczek tak szczęśliwy, piękny i kochany przez swoja Panią, że inaczej nie można. Quote
Ziutka Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 elmira napisał(a):Ziutka ja tez się poryczałam. To jeszcze Luki do kompletu brakuje :cool3: Quote
Selenga Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Właściwie to Żuczek nie lubi takiego przytulania na rękach. Przytuli się na chwilę i zaraz się wyrywa. Ale jak leży na kanapie obok Pani Teresy, to wtedy jest do niej przytulony, kładzie ten swój słodki pyszczek jej na kolanach i tak sobie słodko śpi, a Pani Teresa robi szydełkiem piękne serwety :) Co ciekawe z drugiej strony układa się koteczka i tez sobie śpi przytulona do swojej pani. Wtedy Żuczkowi nie przeszkadza. Ala jak oboje są na podłodze to kicia musi ostro biegać :( Quote
elmira Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Selenga napisał(a):Właściwie to Żuczek nie lubi takiego przytulania na rękach. Przytuli się na chwilę i zaraz się wyrywa. Ale jak leży na kanapie obok Pani Teresy, to wtedy jest do niej przytulony, kładzie ten swój słodki pyszczek jej na kolanach i tak sobie słodko śpi, a Pani Teresa robi szydełkiem piękne serwety :) Co ciekawe z drugiej strony układa się koteczka i tez sobie śpi przytulona do swojej pani. Wtedy Żuczkowi nie przeszkadza. Ala jak oboje są na podłodze to kicia musi ostro biegać :( To się Kitka nadwagi nie dorobi. Zartuję, oczywiście:oops: Żuczek tak ostro gania kota? To konusek łobuziasty. Quote
luka1 Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 No tak, ciekawa jestem z czym ja mu sie bym kojarzyła, po tym jak go z tej budy na łapaczu wyciagałyśmy :crazyeye:. Powysyłam zdjęcia do schroniskowych ciotek , bo ciagle mi nie wierzą że on taki grzeczny. (a ja sie nie poryczałam, bo mi sie nie chce :eviltong:) Quote
Olena84 Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 A Żuczek dziś pobawił się z moją Tuśką, jest pewniejszy, nie chowa się jak na początku, tak dostojnie kroczy;). Ale ja mimo to nadal sie bo boję:evil_lol:. W końcu na początku miał był nieśmiały agresor pekińczyk! Quote
Selenga Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Olena84 napisał(a): Ale ja mimo to nadal sie bo boję:evil_lol:. W końcu na początku miał był nieśmiały agresor pekińczyk! Nie pekińczyk tylko pinczer :D Ale on jest na prawdę Bardzo Groźnym Psem - Pani Teresa opowiadała, że złapał za but sąsiadkę, która po coś przyszła. Dzień wcześniej widziałyśmy się na spacerze i się umówiłyśmy, że przyjdę następnego dnia. Od tamtej pory Żuczek koczował pod drzwiami. Widocznie się wkurzył, że zamiast mnie przyszła inna sąsiadka i złapał ją za buta. Quote
Erazm Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Moze bucik byl skorzany i ladnie pachnial:roll: Quote
Selenga Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Erazm napisał(a):Moze bucik byl skorzany i ladnie pachnial:roll: Nie, on na prawdę jest agresywny :D Facetów łapie za nogawki a że pani nie miała spodni to złapał za buta Quote
Erazm Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Pies zabojca:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.