Jump to content
Dogomania

Sochaczew - NIEWIDZIALNY - MA DOM - kochajacy dom


Recommended Posts

  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A mnie Żuczek chcial dziabnąć w Wigilię:crazyeye:, a moze chcial przemowic ludzkim glosem, nie wiem, ale Pani powiedziala, ze on nie ugryzie, i juz szczeka jak przychodza goscie, a jak przyszla jej siostra to i ją obszczekal a potem wtulał się i siostra powiedziala ze gdyby nie miala swoich bid to by Żuczka wziela. No prosze taki agresywny, a taki rozchwytywany:evil_lol:.

Posted

Nowy Rok to nie tylko okres radości, ale również zadumy nad tym, co minęło i nad tym, co nas czeka. Tak więc dużo optymizmu i wiary w pogodne jutro, pomyślności, potęgi miłości, samych spokojnych, pogodnych dni, mnóstwa cudownych chwil oraz wielu udanych, wspaniałych adopcji.

Posted

Odwiedziłam dzisiaj Żuczka :)
Podpisałyśmy z Panią Teresą umowę adopcyjną, obejrzałam chłopaka, sprawdziłam czy wszystko w porządku.
Same zobaczcie cioteczki.









Nie da się ukryć, że chłopaczek się nieco zaokrąglił - dostaje wszystko co najlepsze, preparaty z wapnem (podgryzał ściany), witaminki, smakołyczki



A tak wyglądało przywitanie mnie




Trochę mi było głupio, bo Pani Teresie było chyba przykro - Żuczek za nic nie chciał ode mnie odejść przez pierwsze pół godziny wizyty, nie dał się skusić niczym.
Sylwestra chłopaczek spędził spokojnie, chował się pod stół, ale nie wpadał w panikę, na spacerach też nie było najgorzej, tyle że nie odbiegał na swojej lince tylko szedł przy nodze. Ale tak na codzień zdarzają mu się nerwowe reakcje - a to obszczeka faceta, a to skubnie buty sąsiadki... Poza tym dopada każdego psa jakiego widzi i na niektóre warczy, nawet na dużo większe. No i niestety dalej walczy z kotami. Doszło do szamotaniny z kocurkiem i obaj stracili trochę futra. To jest niestety największy problem.
Poza tym chłopaka czeka operacja - jedno jąderko jest schowane, więc będzie to okazja do radykalnego potraktowania faceta.

Tak więc można powiedzieć, że Żuczek jest już zadomowiony, bezpieczny i szczęśliwy i przesyła cioteczkom radosny uśmiech

Posted

Selenga, boskie zdjęcia.
Co za zmiana u Żuczka. Wspaniała ta jego nowa Pani.

A co się dziwić, że on tak na Ciebie zareagował-dałaś mu spokojne zycie, po tak długim czasie. Tylko z dobrym Ciebie kojarzy.

Bardzo się cieszę:loveu:

A jak z finansami związanymi z zabiegiem? Pani poradzi sobie?

Posted

Nawet nie wiem co napisać :roll: się poryczałam kurde :placz: ze szczęścia rzecz jasna, ze szczęścia - to najlepsze wieści jakie mogłam przeczytać a zdjęcia są rewelacyjne :multi: :loveu:
Dziękuje Selengo po stokroć :calus::calus::calus:

Lukuś...może podeślij fotki Małgosi, Zycie i Rafałowi :cool3: niech zobaczą jaki Żuczek cudny :loveu:

Posted

Właściwie to Żuczek nie lubi takiego przytulania na rękach. Przytuli się na chwilę i zaraz się wyrywa. Ale jak leży na kanapie obok Pani Teresy, to wtedy jest do niej przytulony, kładzie ten swój słodki pyszczek jej na kolanach i tak sobie słodko śpi, a Pani Teresa robi szydełkiem piękne serwety :)
Co ciekawe z drugiej strony układa się koteczka i tez sobie śpi przytulona do swojej pani. Wtedy Żuczkowi nie przeszkadza. Ala jak oboje są na podłodze to kicia musi ostro biegać :(

Posted

Selenga napisał(a):
Właściwie to Żuczek nie lubi takiego przytulania na rękach. Przytuli się na chwilę i zaraz się wyrywa. Ale jak leży na kanapie obok Pani Teresy, to wtedy jest do niej przytulony, kładzie ten swój słodki pyszczek jej na kolanach i tak sobie słodko śpi, a Pani Teresa robi szydełkiem piękne serwety :)
Co ciekawe z drugiej strony układa się koteczka i tez sobie śpi przytulona do swojej pani. Wtedy Żuczkowi nie przeszkadza. Ala jak oboje są na podłodze to kicia musi ostro biegać :(


To się Kitka nadwagi nie dorobi.

Zartuję, oczywiście:oops: Żuczek tak ostro gania kota? To konusek łobuziasty.

Posted

No tak, ciekawa jestem z czym ja mu sie bym kojarzyła, po tym jak go z tej budy na łapaczu wyciagałyśmy :crazyeye:.
Powysyłam zdjęcia do schroniskowych ciotek , bo ciagle mi nie wierzą że on taki grzeczny.
(a ja sie nie poryczałam, bo mi sie nie chce :eviltong:)

Posted

A Żuczek dziś pobawił się z moją Tuśką, jest pewniejszy, nie chowa się jak na początku, tak dostojnie kroczy;). Ale ja mimo to nadal sie bo boję:evil_lol:. W końcu na początku miał był nieśmiały agresor pekińczyk!

Posted

Olena84 napisał(a):
Ale ja mimo to nadal sie bo boję:evil_lol:. W końcu na początku miał był nieśmiały agresor pekińczyk!

Nie pekińczyk tylko pinczer :D
Ale on jest na prawdę Bardzo Groźnym Psem - Pani Teresa opowiadała, że złapał za but sąsiadkę, która po coś przyszła.
Dzień wcześniej widziałyśmy się na spacerze i się umówiłyśmy, że przyjdę następnego dnia. Od tamtej pory Żuczek koczował pod drzwiami. Widocznie się wkurzył, że zamiast mnie przyszła inna sąsiadka i złapał ją za buta.

Posted

Erazm napisał(a):
Moze bucik byl skorzany i ladnie pachnial:roll:

Nie, on na prawdę jest agresywny :D
Facetów łapie za nogawki a że pani nie miała spodni to złapał za buta

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...