Olena84 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Rozmawiałam z P. Teresą, Krecik już nie sika w domu i kotow nie gania, choc koteczka jeszcze sie go boi, ale sam nie lubi zostawac, bo drapie w drzwi i placze, ale Pani wychodzi na krotko, wiec jest nie najgorzej. Quote
Ziutka Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 [quote name='Olena84']Rozmawiałam z P. Teresą, Krecik już nie sika w domu i kotow nie gania, choc koteczka jeszcze sie go boi, ale sam nie lubi zostawac, bo drapie w drzwi i placze, ale Pani wychodzi na krotko, wiec jest nie najgorzej. Znaczy się, że wszystko idzie ku lepszemu :multi: Olenka a jakieś foteczki Krecika masz nowe :cool3: :loveu: Quote
agniecha82x Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 wlasnie wlasnie moze jakies foteczki Krecikowe :cool3: Quote
L/Olka Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 [quote name='Selenga']Teraz śpi w koszyku puchaty, piękny i nieśmierdzący. no koniecznie zdjęcia! Musimy to zobaczyć :) Quote
Olena84 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Ojej, nie wiem jak to wyjdzie, bo tak mi głupio do tej Pani isc, chyba ze Selenga lub ja ja spotkamy gdzies na dworzu i pozwoli nam je zrobic. Quote
Selenga Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Zdjęcia będą :) Umówiłam się z p. Teresą, że jak pójdę do niej z umową adopcyjną to zrobimy, więc wybierzemy się we dwie z Oleną. Ale weźcie pod uwagę, że teraz czas jest raczej na wizyty nie najlepszy, wszędzie przygotowania do świąt, a potem święta. A nie chodzi przeciez o to żeby wpaśc na moment, pstryknąć Żuczkowi (tak się teraz nazywa nasz Krecik) 2-3 zdjęcia i uciekać. Poza tym nie chcę się na razie Żuczkowi pokazywać, niech przyzwyczai się do nowej pani to wtedy nie będzie problemów. Myślę, że w weekend zorganizujemy jakies spotkanie. A w cześniej może się uda zaaranżować jakieś "przypadkowe" spotkanie Oleny z p. Teresą i Żuczkiem na spacerze. Myślę, że na razie to najważniejszy jest Żuczek i lepiej żeby pobył ze swoją pańcią a nie pomyślał sobie czasem że znowu wróci do innego domu. Quote
L/Olka Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 pewnie, niech na razie poczuje się tam bezpiecznie. To najważniejsze. A my... jakoś wytrzymamy ;P Quote
Ziutka Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Zgadzam się z Tobą w zupełności Selengo...dajmy w takim razie czas pani Teresce i Żuczkowi :loveu: Quote
Olena84 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Zawsze mogę stanąć za windami i wyskoczyć znienacka z aparatem, ale wtedy to moze sie skończyć omdleniami:shake: Quote
Ziutka Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Olena84 napisał(a):Zawsze mogę stanąć za windami i wyskoczyć znienacka z aparatem, ale wtedy to moze sie skończyć omdleniami:shake: Spoko Olenko...poczekamy, już wiemy jaka jest sytuacja i czekamy cierpliwie :lol: Quote
Selenga Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Olena, jeszcze możesz chodzić ok. 9:00 w kółko naokoło bloku z Tusią i z aparatem :evil_lol: O tej porze p. Teresa wychodzi z Żuczkiem na spacer. Jak spadnie śnieg, to się mały będzie pięknie komponował na białym. Quote
agniecha82x Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 nie straszyc Zuczka I Pani Teresy :diabloti: nie wyskakiwac znienacka i nie sledzic z aparatem :diabloti: poczekamy cierpliwie na fotki :cool3: :lol: Quote
luka1 Posted December 23, 2008 Author Posted December 23, 2008 czy sytuacja jest na tyle klarowna że mozna zmienić tytuł? Quote
tomcug Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. :p Quote
Selenga Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='luka1']czy sytuacja jest na tyle klarowna że mozna zmienić tytuł? TAK, luka1, można zmienić tytuł. Rozmawiałam dzisiaj z Panią Teresą i powiedziała, że nie odda Żuczka za nic na świecie :loveu: Umówiłyśmy się zaraz po świętach na podpisanie umowy adopcyjnej. Żuczek kocha Panią Teresę bezgranicznie i Pani Teresa Żuczka też. Problemy oczywiście są, bo Żuczek nie chce zostawać sam w domu, skomli i drapie drzwi wtedy. A zostaje bez Pani Teresy tylko na krótko, tyle ile potrzeba żeby zrobić zakupy na "bazarku" przed naszym blokiem. Poza tym wczoraj Żuczek został zaatakowany przez kocurka. Trochę się wystraszył, trochę oddał, w każdym razie kotłowanina była. Ale Pani Teresa uważa, że to jest kwestia czasu i że nie jest to powód żeby Żuczka oddać. Przylepa z niego straszna, więc wcale się nie dziwię, że tak zupełnie zawojował Panią Teresę. Boi się jeszcze nowych ludzi, nowych dźwięków, nowych miejsc, ale jak Pani Teresa jest w pobliżu to wszystko jest OK. Quote
luka1 Posted December 23, 2008 Author Posted December 23, 2008 Wiecie, to jedyna dobra wiadomość dzisiaj. Ktoś kiedyś powiedział: Nie bójcie sie wrogów - wrogowie moga was tylko zabić Nie bójcie sie przyjaciół - przyjaciele moga was tylko zdradzić Bójcie sie ludzi obojetnych - przez nich wszystkie nieszczęścia - czy cos takiego. Dzis to wszystko mnie spotkało, a teraz taka dobra wiadomość. Żuczek - psina przez wszystkie miesiące traktowany był jak pirania. Do weta na kiju, do szczepienia , badania, odpchlania, przenoszony z boksu do boksu , wszystko na kiju. Byc może oberwał jako agresywny strumieniem wody - ech, dziwić sie psu? Tak sie cieszę że zdążyliśmy go wydostać z tej budy.Dziekuję wszystkim. Quote
agniecha82x Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 jak cudownie!!! :multi: :multi: :multi: Zuczku badz szczesliwy! :loveu: Quote
nika28 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
tomcug Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Najserdeczniejsze życzenia: Cudownych Świąt Bożego Narodzenia Rodzinnego ciepła i wielkiej radości, Pod żywą choinką zaś dużo prezentów, A w Waszych pięknych duszach wiele sentymentów. Świąt dających radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija. Quote
Ziutka Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='luka1']Dziekuję wszystkim. I ja dziękuje...nawet nie wiecie jak bardzo...przede wszystkim Tobie Selengo za to, że zgodziłaś się dać tymczas Krecikowi i Tobie Luka za nadstawienie rąk w czasie wyciągania z budy - ahh za wszystko Wam dziękuje, jesteście kochane. A tutaj kolejna nasza bida, dzisiaj mój tz znalazł sunię kruszynkę w rowie po wypadku :-( sunia nie chodzi na tyle łapki, zawiozłam ją na powstańców - prosimy o zajrzenie na wątek. http://www.dogomania.pl/forum/f28/blonie-kolejna-tragedia-dt-potrzebny-natychmiast-ktos-z-bemowa-do-odwiedzin-127687/ Quote
Selenga Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Umówiłyśmy się dzisiaj z p.Teresą na wspólny spacer i Żuczek zobaczył mnie dzisiaj po przerwie od soboty. Ależ on się ucieszył :) Najpierw poczuł nas z Guzikiem w windzie, leciał do wyjścia i piszczał, na zewnątrz szukał nas gorączkowo, a jak mnie zobaczył to oszalał ze szczęścia. Obleciał mnie naokoło kilka razy co spowodowało, że zostałam związana linką. Pani Teresa odpięła go i dopiero zaczęło się szaleństwo.Nie zrażało go nawet groźne warczenie i kłapanie zębami Guzika-zazdrośnika. Ale jak p.Teresa zaczęła dopieszczać mojego zazdrośnika, to Żuczek przerzucił się na odganianie Guzika od SWOJEJ pani. W końcu jednak dwa zazdrośniki się dogadały i pobiegali sobie obaj luzem. Przy okazji Żuczek pokazał co potrafi - obszczekuje ludzi jak jest puszczony luzem. Oczywiście jak jeden to i drugi, więc byłyśmy zadowolone, że niewiele osób się kręciło przy bloku. Żuczek nie chciał za nic wracać na smycz, więc p.Teresa umierała ze strachu, że on gdzieś poleci i się zgubi. Na szczęście maluch wracał grzecznie na moje wołanie i gwizdanie. W każdym razie chłopak już się zadomowił u p. Teresy na dobre, nawet obszczekuje gości. Ale niestety obszczekuje też koty, więc rezydenci są obrażeni na p. Teresę za sprowadzenie takiego nowego domownika. No ale to dopiero tydzień - obie mamy nadzieję, że to im przejdzie i będzie zgoda w domu Quote
Ziutka Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Miód na serce takie wieści :loveu: Jeszcze żeby Żuczek dogadał się z kotami i będzie superaśnie :multi: Quote
Erazm Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Co mozna powiedzieć- cudnie:loveu::loveu::loveu: Trzymamy teraz kciuki za zgodę z kotami:evil_lol: Quote
tomcug Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Ja cierpliwie czekam na foteczki. :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.