nesssssa Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Ziomal ok, jego pan niestety trafil do szpitala, ale mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Ziomek jak zrobi sie troche cieplej bedzie prawdopodobnie uczeszczal do szkoly dla piesków :) acha i wlasciciele musieli przejsc na sucha karme bo miał biedak sraczki, teraz leci na suchej i powoli bedzie przyzwyczajany do innego jedzonka przepraszam ze sie nie odzywalam, ale sesje sie zblizaja i strasznie zajeta jestem pozdrowionka :) Quote
nesssssa Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 pospieszylam sie z wczorajszym postem JEST PROBLEM - dzisiaj po swietach dostalam relacje od mamy, Mąz tej pani jest po operacji na serce, nie ma go teraz w domu, jak wroci nie bedzie mogl sie zajmowac Ziomkiem bo rekonwalescencja. Ziomek potrzebuje niestety nowego domu. Jest psem sprawiającym problemy. Potrzebuje kogoś z duża ilością czasu wolnego, zeby z nim byl i pracowal, niestety najlopeiej kohgos z przygotowaniem do pracy z trudnym psem. Jest agresywny do ludzi i psów, w domu niszczy doslownie wszystko jak nikogo nie ma, Ci panstwo nie maja drzwi w domu, nie maja go nawet jak zamknac w jednym pomieszczeniu. Zjadl wykladzine, chodzi po stolach, szafkach, wszedzie. Niszczy meble. Ciągnie na spacerze. Jak nie jest sam jest to jest grzeczny, problem w tym, ze dopoki mezczyzna byl zdrowy nie bylo problemu z opieka, ale teraz niestey nie mozna wymagac od chorego czlowieka opieki nad Ziomkiem :/ prawdopodobnie dlatego zostal wyrzucony wtedy z auta. Znowu trzeba kombinowac :/ zalezy na czasie, wlascicielka nie chce skazywac go na schron, ale teraz przez miesiąc jej maż jest w sanatorium i nikogo nie ma do 17 w domu. Ziomek przez ten czas moze rozniesc wszystko w drobny pył. Quote
nesssssa Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 czas mamy do konca tygodnia, ewentualnie max 2 tygodnie na znalezienie czegos. Quote
nesssssa Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 wysłałam już dużo mejli, na razie zero odzewu, dzisiaj zamieszczę go na allegro. Proszę o pomoc, nie mam zbyt dużo czasu na siedzenie przy komputerze. Bardzo proszę o zamieszczenie tego tematu znowu w adopcjach!!! Quote
lilith27 Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 cóż ja również mam trudnego psa wiem co to znaczy wandal i agresor swoją opinię przemilczę nessssaa pisałaś do ciotek z wrocławia, które uczestniczyły w wątku? Quote
NaamahsChild Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Powiadomiła - przynajmniej mnie. Ale będzie ciężko - bo większość znajomych ma koty.. Quote
Negri Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Mogę go do Niemiec wysłać jeśli chcecie.... tyle że to napewno potrwa dłużej nie 2 tyg :-( Quote
lilith27 Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 no to w takim razie czy ma szczepienia aktualne ? Nessa? dziękuję za szybką reakcję? czy Nessa pisała? i czy ja dubluje wiadomości w związku z tym? może nie potrzebnie spamuje? Quote
Negri Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 To jeśli mam go wysłać to stwórzcie mi jakiś tekst do niego - nie bardzo dług ale taki opis wszystko co o nim wiecie i co potrzebuje, zdj wezmę z wątku Quote
Pawel1984 Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Jak psiak byl u mnie nie zachowywal sie tak... fakt byl typem balaganiarza czy jak kto woli niszczyciela jak zostawal sam w domu ale to byla jedyna wada... nigdy nie reagowal agresja na ludzi bo nie uwazam za agresje jak podbiegal i obszczekiwal pojedyncze osoby (co tez zdarzalo sie nieczesto) a co do psow... nigdy nie byl (jak byl u mnie) agresywny w stosunku do innych psow... zawsze jak biegl do jakiegos to tylko w celach zabawy... jak chodzil ze mna na spacery byl posluszny nie ciagnal sie nigdy a i tak zazwyczaj go puszczalem luzem to i wtedy sie sluchal... wystarczylo zawolac i odrazu przybiegal... niewiem co mialbym wiecej o nim napisac bo widac ze pies sie zmienil choc jak rozmawialem z lilith to mowila ze on sie nie zmienil, ze to wszystko zalezy od wlasciciela i podejscia... ogolnie z czasow jak byl u mnie to polecil bym go kazdemu kto tylko bylby w stanie poswiecic mu maksimum czasu bo jak pisalem wyzej on nie lubi zostawac sam bo wtedy urwis jest z niego... tak to psiak byl grzeczniutki... pozdrawiam Quote
viverna Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 kolejny bidny pies demolka... w naszym schronie jest też trochę takich pięknych psów, co ciągle wracają z nieudanych adopcji, bo niszczą mieszkania... i potem problem z ich psychiką się jeszcze bardziej nasila... a w Niemczech tacy będą chętni na nieułożonego psa? Quote
viverna Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 no przede wszystkim to jest wina ludzi.... mało kto umie konsekwentnie wychowywać psa... Quote
Negri Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 viverna napisał(a):.. a w Niemczech tacy będą chętni na nieułożonego psa? Kochana u Niemców jest taka różnica że psa nie każdy może mieć, i jak jest problem to go rozwiązują wszelkimi środkami i szukają tych rozwiązań a nie oddają psa.... Quote
nesssssa Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 ok...sytuacja wygląda tak...zaczelam tu pisac tuz po tym jak dowiedzialam sie o calej sytuacji zeby pies nie wyladowal w schronie. Została przeprowadzona rozmowa z wlascicielami. Na razie zostaje u nich. Szczegolnie synowie uparli sie ze go nie oddadza skoro wzieli, sprobuja nad nim pracowac. Ja zadeklarowałam sie ze zadbam o dobre szkolenie dla Ziomka, zalatwie szkole. Jakos dzielą się opieką nad nim i postarają zaadoptowac dom do potrzeb psa gryzacza. Nie znam mozliwosci tych ludzi, ja sama mam suke ktora zjadla mi caly dom i jest niedobra, ale mam ja od 6 lat i jakos zyjemy w milosci. Nie mam pojecia co bedzie dalej. Aktualnie niby sytuacja wyglada po rozmowie dobrze, moze to byly tylko emocje, maja ciezka sytuacje, wiele sie zlozylo na nią. Ja chce dobrze i stad to panikowanie. Nie wiem czy za jakis czas nie stwierdza ze jdnak go oddadza. Postaram sie zalatwic szkolenie na szybko, zeby jak najwczesniej zaczac prace z nim. Pozycze im moje ksiazki na temat wychowania, moze skorzystają i troche zrozumieją psa. Pozytywne jest tylko to ze padly słowa od synów, że skoro go wzieli to nie oddadzą. Moja nadzieja w tym. Jakby znalazla sie osoba z doswiadczeniem w pracy nad zwierzakami to moze by go oddali, moze nie. Ale tylko takiej oosby ewentualnie nalezy szukac, zadnego amatora. Pozdrawiam bardzo i strasznie przepraszam za to wielkie zamieszanie :/ Quote
lilith27 Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 to trzymamy kciuki a wszystkich przepraszam za spam Quote
pixie Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 lilith27 napisał(a):to trzymamy kciuki a wszystkich przepraszam za spam nie masz za co przepraszac, trzeba wolac gdy sie est w potrzebie, badz gdy sie widzi potrzebe pomocy nesssssa kiedy masz sie z imi spotkac moze poprosic szkoleniowca jakiegos z dogo o wypunktowanie najwazniejszych /podstawowych wskazowek jak nalezy z nim postepowac ile lat aja synowie/ czy mieszkaja z ta rodzina czy tylko przychodza, bo jesli pisalas ze pies z racji pobytu pana w sanatroium bedzie przeybwal sam do 17tej to jak to jest z tymi synami czy oni przedtem mieli psa? nie pamietam i nie mam czasu teraz przejrzec watku pamietam tylko z mial jechac do Niemiec ale nie zdazyl i potem ze znalazl dom..no i teraz ten alarm ze potrzebna pomoc sadze ze rady na juz - szkoleniowca z dogo przydadza sie..by nawet tym synom wydrukowac i niech staraja sie trzymac ich, dopoki szkolenia nie zalatwisz nie wiem co o tym sadzicie, ale to jest moj pomysl na te chwile kogoz tu poprosic do pomocy...pomysle Quote
viverna Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 pixie napisał(a): moze poprosic szkoleniowca jakiegos z dogo o wypunktowanie najwazniejszych /podstawowych wskazowek jak nalezy z nim postepowac sadze ze rady na juz - szkoleniowca z dogo przydadza sie..by nawet tym synom wydrukowac i niech staraja sie trzymac ich, dopoki szkolenia nie zalatwisz nie wiem co o tym sadzicie, ale to jest moj pomysl na te chwile kogoz tu poprosic do pomocy...pomysle Mrzewinska ? Quote
pixie Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 viverna napisał(a):Mrzewinska ? Jacek Galuszka... joaaa tez czesto wspiera rada nessssa chyba jeszcze nie zajrzala, ciekawa jestem, na ile ci synowie moga aktywnie uczestniczyc w pomocy w wychowaniu psa widze, ze Jacek Galuszka jest na gg zaprosze do tego watku Quote
nesssssa Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 synowie to studenci mieszkają z rodzicami, ale nie ma ich rano. Mezczyzna wraca do domu za jakies 3, 4tygodnie. Do tego czasu zobowiazali sie jakos zadbac o pilnowanie Ziomka, jak oni przychodza to nie ma problemu. psa kiedys mieli. A rady szkoleniowca mysle ze jak najbardziej przydatne. Zaproponowalam im 3 szkoly, teraz coś wybiorą no i beda dzwonic sie umawiać. Quote
EwaO Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Najlepszym rozwiazaniem dla tego psa i ludzi, ktorzy maja tyle checi jest zakup klatki. Mozna dac ogloszenie ze potrzeba tanio kupic uzywana klatek. Ten pies nie jest duzy wiec klatka nie powinna byc (uzywana) zbyt droga... Po przyzwyczajeniu go do klatki wszystkie problemy z jego brakiem asymilacji w otoczeniu beda rozwiazane.. I klatka przyda sie na cale zycie.. Quote
pixie Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 co slychac u Ziomka?:-o czy synowie dotrzymali slowa ? a moze Zioek poszedl juz na szkolenie? Lilith czekamy na wiesci:roll: Quote
pixie Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 hmmm myslalam, ze coskolwiek...no to w takim razie nesssssa prosimy o wiesci od Ziomka oby nie wyladowal w schronisku tfu tfu.... jesliby tak sytuacja sie miala miec to moze jednak pomyslec o AisaK...hmmm szkoda psiaka juz tyle czasu uplynelo i cisza hmmm oby dobrze rokujaca Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.