tajdzi Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 [quote name='Beata&Poświata'][quote name='tajdzi'] To norweski leśny? Opowiadaj więcej!!! :) A za wyrko dziękuję Znaczy się wieczorem mam się spodziewać :P ??? Owszem ten przystojny rudzielec to Norweg. Małżonki ma nie mniej urodziwe, każdą w innym typie. Kociaki są już na świecie i w piątek idę zobaczyć maluchy :P . Zastanawiam się czy ma to być kocurek dziko umaszczony, czy ruda koteczka? Ten rudy kolor tak strasznie kusi..... Więcej mogę opowiedzieć po wizycie. Aha, hodowczyni jest bardzo miła, a hodowlę los postawił na mojej drodze przystanek tramwajowy ode mnie. Grzechem byłoby nie skorzystać z uśmiechu losu. Pozostaje jeszcze namówienie Wojteckiego :roll: . Ciut oporny jest :evil: . Beatko, a podeślesz mi na skrzyneczkę bliższe info? :D Jaka cenka, jakie osobniczki?:) Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 dbsst napisał(a):qrna jutro jade do bydgoszczy :evilbat: 0X :evil: ale jesli bedziesz sie jeszcze kiedys wybierac do tej Pani to ja z checia za pchle zrobie ;) Zdam w piątek relację po wizycie. Jeśli się zakocham, to niewykluczone, że będę tam częstym gościem :P . czyżby zachęcona? Tajdzi napisał(a):Beatko, a podeślesz mi na skrzyneczkę bliższe info? Podesłałam, a Ty mi odpowiedz co Ci chodzi po głowie? Quote
adda Posted March 9, 2005 Author Posted March 9, 2005 [quote name='Beata&Poświata']Adda ja też uwielbiam rudzielce, ostatnio mi taki main coonek albo norweg w marzeniach nie daje spokoju :roll: . A ja nie daję spokoju Wojteckiemu i magluje go o drugiego kota :P Beata, świetny pomysł z drugim kociakiem :D A z Wojteckim za drugim razem będzie łatwiej :lol: Moi sąsiedzi mają trzy koty, w tym rudego norwega, młodego jeszcze. Jest fajowy. Ma mniej futra niż Truskawek, ale z perspektywy czasu myślę, że takie z krótszym futrem są lepsze, bo im się kołtuny nie robią :evilbat: Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 No to żeby dopełnić obraz wklejam fotki małżonek przystojnego rudzielca: To mamusia tego mojego wymarzonego :P Quote
tajdzi Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 czyżby zachęcona? Tajdzi napisał(a):Beatko, a podeślesz mi na skrzyneczkę bliższe info? Podesłałam, a Ty mi odpowiedz co Ci chodzi po głowie? Kotecek ;) Beatko, czy zarejestrowanych kocich rodziców miot - można nie rejestrować? Czy wtedy tzw. bez rodowodu kociaki można kupić po niższej cenie? Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 Raczej nie. To tak jak z psami. Zarejestrowane, wystawiane, nabyte uprawnienia reproduktorów, mioty zgłaszane. Kocięta tylko z rodowodem. Bez rodowodu mogą być tylko te, co są po rodowodowych rodzicach, ale nie wystawianych i rozmnażanych poza Związkiem. A ja już raz popełniłam przestępstwo kupując kociaka z takiej pseudohodowli, od wstrętnej baby, i jedynym moim wytłumaczeniem jest to, że inaczej nie miałabym kota wogóle :( . A teraz już chcę z prawego łoża :P , a na dodatek od kogoś z kim będę się mogła na kawę umiawiać :D i miło pogawędzić. Quote
tajdzi Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 Beata&Poświata napisał(a):Raczej nie. To tak jak z psami. Zarejestrowane, wystawiane, nabyte uprawnienia reproduktorów, mioty zgłaszane. Kocięta tylko z rodowodem. Czyli powinno mnie zanipokoić zdanie - nie wiem czy będę obecny miot zgłaszała? :evil: Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 adda napisał(a): Ma mniej futra niż Truskawek, ale z perspektywy czasu myślę, że takie z krótszym futrem są lepsze, bo im się kołtuny nie robią :evilbat: Ja się na kotach nie znam, ale powiem Ci że takiego futra jak u Truskawka to ja jeszcze w życiu nie widzialam. Różne koty oglądałam i norwegi i maine coony i syberyjczyki, one mają długie kłaki, ale nie w takiej ilości :D . Truś mógłby swoim obdzielić jeszcze jednego kota. A Ty bidulo jak ten Kopciuszek, ciągle kołtuny rozplątujesz? A próbowałaś ten puder, o którym ci kiedyś pisałam? Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 tajdzi napisał(a): Czyli powinno mnie zanipokoić zdanie - nie wiem czy będę obecny miot zgłaszała? :evil: Wiesz co, szczerze mówiąc nie wiem? Dymciowa wetka dostała w prezencie kotkę tonkijską z próbnego miotu. Jak wyjaśniła był to pierwszy miot jakiejś tam kotki i właściciele rozdali maluchy, żeby sobie poobserwować, czy wyrosną z nich koty trzymające wzorce i ew. potem dalej rozmnażać hodowlę. Poza tym ja nie znam się na kocich przepisach, tylko wydaje mi się, że to tak podobnie jak z psami. Mogę się w piątek o to też popytać hodowczyni. Quote
adda Posted March 9, 2005 Author Posted March 9, 2005 [quote name='Beata&Poświata']Ja się na kotach nie znam, ale powiem Ci że takiego futra jak u Truskawka to ja jeszcze w życiu nie widzialam. On ma te kudłu okropnie długie i gęste :o Myślę, że jakiś pers maczał palce w tworzeniu Trusia :lol: Bo chyba persy mają takie długie kłaki. A Ty bidulo jak ten Kopciuszek, ciągle kołtuny rozplątujesz? A próbowałaś ten puder, o którym ci kiedyś pisałam? Ciągle :( Wycięłam już sporo, kotek ma łyso za obydwoma uszami, pod pachami, a w ogóle tego nie widać :o Te zdjęcia, co ostatnio wklejałam to już po wycince. Pudru zacznę używać jak już zrobię z nim porządek. Trusiu podoba mi się, jak szybko biegnie (np. uciekając na dworze przed Ironkiem), bo to futro tak superowo za nim faluje. Quote
musia Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 Beato, to jednak Macaranta z Grójeckiej?? Chciałabym mieć tylko problem , który kot. Ja chcialabym mieć kota. Najlepiej o umaszczeniu birmańczyka. Dlatego tak zerkam sobie po nevkach, ragdollach czy brytyjczykach. A coś mój małżonek wielkim "okoniem " staje. Ale do jesieni mam czas. Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 Ach, ja od zeszłego tygodnia intensywnie grzebię w necie i prowadzę rozległe korespondencje. Widać po mnie, że dojrzałam (albo zgłupiałam, jak niektórzy uważają). Identyczna akcja była z Dymkiem, najpierw poszukiwania, a potem maglowanie i molestowanie męża. Mój też stawał okoniem, stawał dęba, groził "albo kot, albo ja"; "po moim trupie" i takie tam podobne :P , przeprawę mialiśmy z nim okrutną. Ale w mojej sytuacji to tatuś się zgodził na błagania dzieci, poprostu wymiękł :P , te niebieskie, niewinne dwie pary oczątek zrobiły swoje. A teraz Wojtecki nosi Dymka na rękach, gada sobie z nim, jadają prawie z jednego talerza, a i parę razy widziałam jak całował go w łepetynę :D :P :D . Quote
tajdzi Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 Ehh Tam u Was to idealna harmonia panuje Ale jak będzie jeszcze jeden kot to chyba o towarzyszu dla Poświatki będziecie musieli pomyśleć :D A właśnie Kiedy Poświatkowe maleństwa ujrzą nasz piękny świat? 8) Wtedy to dopiero była by harmonia :) ja się piszę na jedną małą Poświateczkę :wink: Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 A z tą harmonią to różnie bywa :roll: . Już pewnie Wojtecki coś od siebie by dodał o kakofonii dźwięków. A skąd Ci maleństwa Poświatkowe przyszły do głowy, jakieś wróble gdzieś ćwierkały??? Jak będzie coś wiadomo to dam znać :P ! Quote
tajdzi Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 [quote name='Beata&Poświata'] A skąd Ci maleństwa Poświatkowe przyszły do głowy, jakieś wróble gdzieś ćwierkały??? Jak będzie coś wiadomo to dam znać :P ! Mój nos coś mi podpowiada 8) Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 A nie podpowiada Ci czasem co skreślić w dzisiejszym Lotku - 8 mln do wygrania. Podzielę się z Tobą!!! Quote
tajdzi Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 [quote name='Beata&Poświata']A nie podpowiada Ci czasem co skreślić w dzisiejszym Lotku - 8 mln do wygrania. Podzielę się z Tobą!!! 50/50 + mała poświatka? Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 [quote name='tajdzi'] Uginam się pod ciężarem argumentów :P . Umowa stoi, dawaj te liczby :D . Quote
tajdzi Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 [quote name='Beata&Poświata'][quote name='tajdzi'] Uginam się pod ciężarem argumentów :P . Umowa stoi, dawaj te liczby :D . Mamy wielu świadków ;) No dobra: 23,32,39,19,16,31 :) Quote
Weron_ciau Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 A nie lepiej 3, 11,15, 18, 31 34 no te Kowalski wygra w totolotku z tymi liczbami to trza sprobowac :D Quote
musia Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 Beata, a ta roczna miałkunia tygrysia to gdzie jest?? na Ślasku??. Pytam z ciekawości. A mój małżonek mnie podpuszcza . Wczoraj kupowałam gończakowi kagańczyk no i Andrzejek do mnie : patrz jakie fajne myszki do zabawy. A do sprzedawczyni : a są inne, a czym się bawia jeszcze. I zerka na mnie. No i wpuścił mnie na całego. Ja: ze tu są drapaki z brzózki, a tu z normalnej rury. Jaki sznurek na drapaku. I mój małżonek z całym zapałem tłumaczy , że to jest ok. 7mm przydałby się 8mm lub 10-tka. Że może linka żeglarska A ja gupia oj gupia :stupid: :wallbash: pozwalałam na to. Za to od kilku dni na tapecie jest kotek taki my- żeglarze, tu birmanek na jachcie. I nie wiem czemu Andrzej uważa , że pokazuję mu pływajacego kota na łódce. Przecież w tym roku płynie z nami tylko Opus. Żadne inne zwierzatko (chciał wziąć paputki :lol: ) Quote
Poświata Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 musia napisał(a):Beata, a ta roczna miałkunia tygrysia to gdzie jest?? na Ślasku??. Wysilam zwoje mózgowe, ale za cholerkę nie mogę sobie przypomnieć która??? Roczna? Neva tygrysia? Przypomnij mi :lol: . Quote
adda Posted March 9, 2005 Author Posted March 9, 2005 musia mogę Ci tylko powiedzieć: trzymaj się! :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.