gadzik Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 on uparcie twierdzi, że koty są BE! i że w domu nie będziemy mieć kota mój też tak mówił. W efekcie mamy dwa koty :D Quote
dbsst Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 qrcze ja bym kciala dwa pieski i jednego kotka tak skromnie ;) Quote
gadzik Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 U mnie też mial być jeden kotek ale okazał się, że to kotka :lol: i teraz są dwa kotki. Przecież tak turdno znaleźć dobry domek :lol: (ka zde tłumaczenie jest dobre) Quote
malawaszka Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 a ja BĘDĘ miała trzy psy i ci najmniej dwa koty - duuża działka to i kotów dużo musi być coby nas myszory nie pożarły :evilbat: a njciekawsze jest to, że TZ miał kotkę w domu - ale to była kicia dzikuska - biegała po domu tylko w nocy w dzień spała, no i miała bidulka padaczkę :( więc TZ nie wspomina jej za kolorowo i marudzi :-? aleeee jak chodzimy do mojej soirki i patrzy jak kocice szaleją albo jak Kaja mu aportuje piłkę to się japa cieszy :lol: :lol: :lol: Quote
M10M Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 Coś cisza i spokój wśród zakoconych. Nikt nic nie pisze, nie ma nowych kotów. :( Pinki aż się zadumał nad filiżanką kawy Tak sobie myśli, że może to dlatego, że Patki nie ma. Ale z drugiej strony - myśli Pinki - to i dobrze. Żadnym Walerym się nie zajmują tylko nim, Pinkim. A w tym czasie Żaba zajmuje się tym, czym Żaba zajmuje się najczęściej - próbą otwarcia jakiejś szafki. Wtedy będzie można w niej się przespać a rodzina niech sobie szuka, gdzie podział się jeden kot. Żaba się wtedy wcale nie odzywa a my jak szaleni przekopujemy cały dom. W dodatku ona czarna i jak czasem się gdzieś zaszyje to ciężko ją dojrzeć.... Quote
tajdzi Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 ale łobuziara z tej żaby :lol: Ale przynajmniej macie zapewnione ćwiczenia przeciwzawałowe...Codzienna porcja panicznego szukania i 10 lat życia więcej ;) Quote
M10M Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 Kiedyś latem na działce dała się zamknąć w cudzej altanie - 4 dni jej szukaliśmy aż zdecydowała się miauczeć (zwykle skrzypi :D ) Quote
malawaszka Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 a to Lunka z kocicami mojej siostry w sierpniu zeszłego roku :D Quote
alina71 Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 Witam :) Wczoraj przywieźliśmy drugi drapak dla drugiej kici bo się biły o ten jeden. Aylin sobie wybrała ten nowy i wieczorem każda spała w swojej tubie. Quote
Cola Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 ooojjjjoooo.......jaka śliczna kicia :angel: :angel: Quote
Patka Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 :lol: :lol: :lol: BOSKIE FOTY :lol: :lol: :lol: Quote
AnkaW Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 malawaszka napisał(a):boshe Patka to ja zapraszam i do siebie - koniecznie trzeba zakocić mojego TZ - ja sobie z tym nie radzę i on uparcie twierdzi, że koty są BE! i że w domu nie będziemy mieć kota - a wyobrażacie sobie dom na wsi BEZ kotów???? bo ja nie :-? :evil: NIE MA NA WSI DOMÓW BEZ KOTÓW!!! To przecież niemożliwe. Zawsze się jakiś na śniadanko przyplącze, później jakaś kolacyjka, no i oczywiście może by się przespał w ciepełku. :evilbat: No i kot jest już prawie na stałe. 0X Quote
AnkaW Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 tajdzi napisał(a):Cha cha :) Ale to jakieś frajerki, te zwierzaczki ;) Bo jak by zeżarły ogryzki, to byś nie zauważyła, że jabłek nie ma :lol: :lol: :lol: Zauważyłabym zauważyła. Mimo braku ogryzków. Po pięciu wielkich jabłkach brzuch miał taki wielki ze ledwo chodził. Quote
Petra_ Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 Co tam zima i snieg :) Kot senior w swej ulubionej pozycji,spędzający czas na tym co lubi najbardziej,czyli spanko :D Quote
Patka Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 Oj tak spac spać spać to kociaki lubią najbardziej ..... :lol: :wink: Quote
Cola Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 No tak :wink: spanko jest najważniejsze (szczególnie po jedzonku :lol: ).....ale ja muszę jeszcze trochę poczekać do kocura śpiocha. Jak na razie ciągle coś broi i biega po kilka godzin dziennie z jednego pokoju do drugiego :lol: Skoro już mowa o spaniu, to ostatnio Poter zepchnął mnie z poduszki i sam się na niej ułożył :evil: Quote
alina71 Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 Moje koty od rana roznoszą mi dom. Są wszędzie. Czarna napada na siwą, muszę co jakiś czas przywoływać ją do porządku. Biegają, skaczą, mrauczą. :o A jak leżą wyglądają tak słodko i niewinnie. Nie bardzo wiem na ile im pozwalac i jak stopować to szaleństwo. To jedna sprawa a druga trudniejsza. Siwą kicię mamy drugi tydzień i w zasadzie nadal jest taka wypłoszona. Owszem przychodzi na jedzenie, rozrabia trochę z rezydentką ale wystarczy, że się do niej zbliżam to ucieka. Nie rozumiem trochę bo czarna kicia była i jest zupełnie inna. Mam tylko nadzieję, że nie będzie taka cały czas. Quote
M10M Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 Alina nie przejmuj się - każdy kot jest inny. Mój Pinki przez pół roku był taki wredny, że strach było do niego twarz przysunąć, bo potrafił po oczach pazurami przejechać, za włosy złapać - strasznie był złośliwy. Teraz to największy pieszczoch - do każdego się łasi i wcale nie używa pazurów. Twoja kicia jak się już całkiem oswoi to może się zachowywać zupełnie inaczej niż teraz. Cierpliwości i nic na siłę - z czasem na pewno sama zacznie przychodzić po pieszczoty. Tym bardziej, że już się zaakceptowały z drugą kotką. Quote
alina71 Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 M10M dzięki za pocieszenie. Właśnie czytam twoją strone, jest świetna. Ja z tego samego powodu mam w domu zwierzyniec. Właśnie mnie ubawił fragment jak Hamlet wgniata koty do podłoża i wygląda jak ścierka. :D Quote
Patka Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 Dokładnie M10M nic na siłe moja kotka kilka lat się przekonywała ale ona była całkiem dzika (mówię czywiście o Lunie) ale jak mi pierwszy raz na kolana siadła(o tym tez pisałam chyba) to prawie się rozpłakałam a teraz jak jestem np chora albo zła to Luna jest zawsze przy mnie :D Bardzo ważne ze się zaakceptowały z druga kotką - koty sa bardzo dobrymi obserwatorami jak Brytyjka zobaczy, że Łaciata ma same przyjemności od pańcui to się powoli przekona i od niechcenia wpadnie na kolana. :D :D :D :D pozdrówka Quote
alina71 Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 Rozumiem Patka. No Neska co wieczór przychodzi na kolanka żeby ją wysmyrgać, wygłaskać. Ociera się się o biurko, kubek, drepcze mi po kolanach i w końcu układa się do drzemki. Rano znajduję ją w łóżku. Trochę mnie niepokoi, że tak leje tą siwą, skacze na nią, kotłuja się i co chwilę słychać głośne mrauczenie. Próbuję je uspokoić ale nie wiem czy mam się wtracać do nich czy nie. Będę czekała cierpliwie. Jest u nas 9 dzień i już poczyniła spore postępy bo przychodzi na jedzenie, trochę "bawi się" z Neską. Więc czekamy co dalej. :) Quote
Patka Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 jak Neska napastuje (za bardzo)szarą gwiazdke to rozgon towarzystwo, bo szara może sie zrazic na razie goń jak przegina - ale tylko tak delikatnie :) a jak juz beda równe siły również mentalnie to niech się leją :lol: Ja musze gonić pana Walera bo lunie krzywde robi on niecałe 8 a ona z trzy kg - wiec wyobraź sobie przewage sil - choć to on chodzi ze szramami ... :wink: :D Quote
alina71 Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 No właśnie nie wiedziałam czy rozdzielać. Profilaktycznie coś tam robiłam. Teraz będę stanowczo ukrucała harce czarnej besti. Dziękuję za pomoc. Quote
Patka Posted February 19, 2005 Posted February 19, 2005 To znaczy "goń" je nie karć, bo koty potrafią sie obrażać, :D a najlepiej odwracaj jej uwagę zawołaj ja daj jej cosik smacznego i szarej też :D Z szara sama zamknij się w pokikuu i kuleczke albo piurko i podczas zabawy muskaj jej futerko tak żeby sie obeznała z zapachem i dotykiem :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.