Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

6,5 roku to nie tak dużo. Moja Kotecka ma prawie 12 lat i zdarzyło jej się dwa razy spaść z wąskiej półki, na którą skakała ale możliwe, że powodem był ból, bo miała wtedy kłopoty z nerkami. Teraz, kiedy wszystko jest w porządku, skacze bez kłopotów....
;)

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

Ja dzisiaj jednocześnie śledzę skoki narciarskie i próbuję robić obiad. Widząc, że jestem tak zajęta Linka postanowiła mi pomóc:

Najpierw wyłapywała wszystkie obrane ziemniaki:



Potem zabrała się za obierki:



i w końcu ganiała z obierkami w pysku po całym domu:



;)

Posted

r_2005 napisał(a):
Ja też nie mogę się doczekać, bo będzie dużo nowych fotek tego słodziaka:lol: Ile jeszcze czasu???

juz na stałe trafi do mnie na początku kwietnia w przyszłym tygodniu idę na odwiedzinki to też coś pofocę:lol:

M10M- super pomocnica kuchenna, a jaka śliczna:-)

Posted

Jupi napisał(a):
juz na stałe trafi do mnie na początku kwietnia
No to będzie się działo.....
Jupi napisał(a):

M10M- super pomocnica kuchenna, a jaka śliczna:-)

A jaka psotna :evil_lol:
;)

Posted

[quote name='Czoko']Mruczek ma już 6,5 roku
Do starości mu jeszcze sporo brakuje :kciuki:

jest duży i ciężki a jeśli skoczy z dużego rozpędu na małą albo śliską powierzchnię biedaczek ma problem i spada.

Widziałam ostatnio w sklepie taką taśmę antypoślizgową, którą przykleja się np. na schodach... Może poprzyklejaj mu takie paseczki na najbardziej newralgicznych powierzchniach 8)

Malizna też czasem spada, ale to dlatego, że nie ma mózgu :diabloti: Nie przyjdzie jej do głowy, że salto w tył na brzegu tapczanu, albo na oparciu fotela, musi się skończyć upadkiem :evil_lol:

Posted

No to czas na moje trzy paskudy :diabloti:


MILKA

Trafiła do nas na początku roku 2004. Wzięta z giełdy :oops: jako prawie dwumiesięczny kociak. Generalnie w akcie desperacji i 'na już', potrzebowałam pocieszenia po stracie ukochanej szczurzycy.


a tu już starsza obecnie:



SARA i TOFFI

Dwie maleńkie siostry wzięte 'z ulicy' w wieku 5 tygodni, na początku października 2005r. Chyba myślą, że sa małymi ludxmi :cool3: Nigdy nie widziałam tak 'przylepnych kotów'.

W dniu zabrania:


Kilkanaście dni później:




I jeszcze trochę później:


No i to już cała moja kocia familia :cool3:



Posted

[quote name='kesslee']No nie żartuj :angryy: Oczywiście, że możesz je mieć na tapecie :lol:
I dzięki za uznanie :oops:
Dzieki za zezwolenie,myslalas moze o tym zeby wyslac je na jakas stronke fotograficzna albo udostepniac jako tapety?ja mam laptopa i nie kazde zdjecia na tapecie wyglada ladnie a twje jest naturalnie rozciagniete:p

Posted

[quote name='milena182']
Dzieki za zezwolenie,myslalas moze o tym zeby wyslac je na jakas stronke fotograficzna albo udostepniac jako tapety?ja mam laptopa i nie kazde zdjecia na tapecie wyglada ladnie a twje jest naturalnie rozciagniete:p


Wiesz, ja jakoś nieszczególnie pasjonuję się robieniem fotek tak naprawdę :roll: Niektóre może nawet wyjdą mi udane, ale jesli chciałabym się chwalić to tylko tutaj - jakie to mam piękne koty :cool3:

Ale w każdym razie jeszcze raz bardzo dziękuję za pochwałę i wymiziam od Ciebie Tofinkę :lol:

Posted

[quote name='kesslee']
MILKA



SARA i TOFFI






Milka to chyba ostatnio w reklamie kociego żarcia się prezentowała :lol:
W każdym razie wygląda tak samo jak tamten kot :razz:
A bliźnięta są prześliczne.....
[quote name='Marzenka18']Moje koty też uwielbiaja ziemniaki, ale one obierek nie jedzą, tylko skrawki czystych i umytych :p

Pysia-Linka wcale ich nie je, tylko roznosi po całym domu a potem sprząta po niej staruszek Atos (pies), który uwielbia zarówno obierki jak i całe ziemniaki. Hamlet (wielki pies) czasem z łaski weźnie maleńki kawałek......

;)

Posted

Ja przy moich potworach nie moge spokojnie obrać ziemniaków, jak sie cała kocia banda zbierze (mam 5 kotów:p) i wszystkie miauczą, domagaja się ziemniaków to ciężko zrobić obiad :p

Posted

M10M napisał(a):

Milka to chyba ostatnio w reklamie kociego żarcia się prezentowała :lol:
W każdym razie wygląda tak samo jak tamten kot :razz:
A bliźnięta są prześliczne.....


Dokładnie, dokładnie - Gourmety reklamujemy :lol:
A kiedyś to nawet się trafiła robota w Sephorze, gdzie kot zmuszony był siedziec na głowie modelki :lol: :lol: :lol:

Posted

kesslee - tak z ciekawości - trudno takie białe futro na co dzień utrzymać w czystości?

[quote name='Marzenka18']Ja przy moich potworach nie moge spokojnie obrać ziemniaków, (...) wszystkie miauczą, domagaja się ziemniaków to ciężko zrobić obiad :p
Przerzuć się na makaron - szybciej i bez kłopotów :evil_lol:
;)

Posted

[quote name='M10M']kesslee - tak z ciekawości - trudno takie białe futro na co dzień utrzymać w czystości?;)

eee, kąpałam ją może ze dwa razy w życiu, czeszę jak mi sie przypomni - raz na na dwa tygodnie, raz na trzy... :roll:

Szczerze mowiąc, sama nie wiem jak to mozliwe że ciągle jest biała jak śnieg (zwłaszcza ze przy takiej ilości zwierza nasze mieszkanie nie należy do tych sterylnie czystych :roll: ) i niepokoltuniona.

Posted

Jupi napisał(a):
juz na stałe trafi do mnie na początku kwietnia w przyszłym tygodniu idę na odwiedzinki to też coś pofocę:lol:

Aż tyle czasu???????:-(

Posted

To jeszcze troche kociakow
Roni

spojrzcie na lapke...bil sie z kocim sasiadem:shake:

Ruda

tak kochamy sie

a tak sie nie lubimy

a tu cala trojca na parapecie

Posted

KaRa_TC napisał(a):

Roni - spojrzcie na lapke...bil sie z kocim sasiadem:shake:


To jest ta przyjemność posiadania wychodzącego kocura....:evil_lol:
Chociaż on prawdę mówiąc mało "kocurzy" na tych zdjęciach - pyszczek taki wąski, arystokratyczny wręcz.....
;)

Posted

milena182 napisał(a):

mam pytanie,bede starylizowac kotke jeszcze jej nie szczepilam i powiedziano mi ze skoro z nia nie wychodze(bo nie wychodze)to nie musze tego robic ale czy przed operacja mimo wszystko powinnam?

Ja wolałam Maliznę zaszczepić, mimo, że nie wychodzi i zrobiłam to przed sterylką, zresztą moja pani wet tak mi doradziła - szczepienie na podstawowe choroby (bez białaczki i wścieklizny), a chyba miesiąc po szczepieniu - sterylka.
Nie wiem, po zabiegu organizm jest osłabiony, kota bywa w lecznicy pełnej zarazków, nosi się różne rzeczy na butach i psach... :niewiem: Licho nie śpi, wolę szczepić, dosć już z tym kotem podżyłam :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...