Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jupi napisał(a):
mam nadzieję że u mnie też będzie taka sielanka:lol:

Pewnie tak - jak kociak jest od małego, to jest zupełnie inaczej niż kiedy dorosłe psy spotykają się z dorosłymi kotami.....
;)

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

Jupi ale piękność. :)
Ja właśnie miałam starcie ze znajomym o jego kotke. Uparł się, żeby miała jedno śliczne małe kociątko. No krew mi się zagotowała. Powiedziałam mu, że mu ze schroniska 100 przywioze różnej maści i wielkości. I, że kotka rodzi więcej niż jedno. Będę go gnębić o sterylke. Już mu jedna kotka niewysterylizowana uciekła w tamtym roku.:mad:

Posted

Łobuz mnie urządził! Wieczór sobie uciekł z domu - w zimie. Krzyś wyprowadzał małą na spacer i nie powiedział o kocie, że ten właśnie wydszedł z mieszkania. O 23 przed pójściem do łóżka sprawdzam gdzie kto jest zeby nie odciąć dostępu do kuwety a kota nie ma.
Nic nie dało przeszukiwanie podwórka, ulicy, bieganie po kamienicy, nawoływanie... Kot zniknął... Może wszedł do mieszkania jakiegoś sąsaida staruszka... na piętrze mamy ponad 100 letniego sąsiada a w dwu sasiednich mieszkaniach tez jego rodzinę....
Zrezygnowana o północy poszłam spać...
O 5 nagle się budzę - wydaje mi się że przez podwójne zamknięte drzwi słyszę miauczenie...
Przybiegł po drugim zawołaniu....
Przeczucie czy??? Ładnie, ładnie jeśli to był poranny koncert urządzony sąsiadom o tej porze przez mojego łobuza!!!


„Szukaj kota” Choculka świetnie rozumie takie było weszenie obieganie całego mieszkania i tropienie... Trzeba było zobaczyć ich radość gdy rano się zobaczyły....było wzajemne przytulanie i zalizywanie się...a odbywało się oczywiście na mnie...
Sielanki podczas jedzenia z jednej miski nie ma...jest sprawdzanie co Mruczek je z jej miski...na suche pozwala a kazde mięso odbiera....

Posted

[quote name='alina71']
Ja właśnie miałam starcie ze znajomym o jego kotke. Uparł się, żeby miała jedno śliczne małe kociątko. No krew mi się zagotowała.
Walcz, walcz. W końcu skąd ludzie mają wiedzieć, że takie rozmnażanie "dla zdrowia kotki" jest bez sensu. Ja sama 10 lat temu chciałam, żeby Kotecka miała małe :oops: A dzisiaj czekam aż Lince skończy się ruja i jazda pod nóż :evil_lol:
Jeśli będzie się o tym mówić, to w końcu będą skutki....
[quote name='Czoko']Łobuz mnie urządził! Wieczór sobie uciekł z domu - w zimie. (...) O 5 nagle się budzę - wydaje mi się że przez podwójne zamknięte drzwi słyszę miauczenie... Przybiegł po drugim zawołaniu....

Wiosna kotom pachnie. Dobrze, że nie poszedł w siną dal......
;)

Posted

[quote name='M10M']Ależ one urosły :crazyeye:
Cudeńka. A jak rozróżniasz swojego? :evil_lol:
;)
ma ciemniejsze łapki i jest największy:loveu:
na zdjęciu z rodzinka to ten pośrodku:lol:

Poświata- właśnie nie mogę się doczekać kiedy zaczna razem biegać i się bawić:p
ale uszka juz stają, oczka patrza na świat już sa bardziej kocie, mniej glizdowate:evil_lol: choc glizdeczki tez były przesłodkie:loveu:

Posted

Squ normalnie super program on-line niestety moja kotka tak grzecznie by nie siedziała :diabloti:
Jupi czy ten hodowca im czegoś nie podsypuje rosną jak na drożdżach :razz:

Posted

No i znowu się uśmiałam: psy wyszły na dwór a ja odgrzałam im jedzonko i nałożyłam do mich, żeby miały jak wrócą. Nad michą Atosa natychmiast zasiadła kocica Linka i zabrała się za wyjadanie. Psy wróciły, Hamlet pognał do swojej miski a Atos stanął na środku kuchni i z wyrzutem w oczach patrzył jak kocica wsuwa jego obiad a on co......? Nie podszedł, nie przegnał jej, tylko czekał na moją interwencję.... A przecież ona nawet by nie zauważyła jakby zaczął jeść obok niej.
Szkoda, że akurat baterie od aparatu zaczęły się ładować...
;)

Posted

Oj, bo to trzeba miec aparat ZAWSZE pod reka! To taki obowiazek :razz::razz: bo jakies obowaizki przy tym stadzie trzeba miec, a nie same przyjemnosci :evil_lol:

A propos jedzenia:

Posted

[quote name='ma-ja']Oj, bo to trzeba miec aparat ZAWSZE pod reka! To taki obowiazek :razz::razz: bo jakies obowaizki przy tym stadzie trzeba miec, a nie same przyjemnosci :evil_lol:

A propos jedzenia:
Co prawda, to prawda, aparat MUSI byc pod ręką :-D . Ile razy zostałam opitolona przez męża za nie chowanie :nono: aparatu, to już nawet nie zliczę :shake: :evil_lol: .
Zdjęcie kapitalne !!!

Posted

[SIZE=4]Początek problemów z kotem?
Mój kocurek chyba się starzeje – zrobił się mniej zwinny i zaczyna robić większe szkody!
W piątek dowiedziałam się że chciał skoczyć na szafkę i wylądował na ziemi na piecyku elektrycznym, w którym połamał podstawkę. Nie wiem nawet czy piecyk wtedy był gorący! Kocurkowi nic się nie stało.
W sobotę wskoczył na szafkę-kwietnik – strącił ogromną jukę, doniczka się rozbiła, juka połamała.
Dziś w nocy wskoczył na wysoką szafę – usłyszałam wielki huk – to był nasz duży wazon, który właśnie się roztrzaskał...

[SIZE=4]Utrata ostatniej złotej rybki
Mój chuligan się popisał - wczoraj przed północą straciłam ostatnią wylęgniętą u nas złotą rybkę, którą hodowałam od roku i 7 miesiecy...
Wyskoczyłam z łóżka gdy usłyszałam uderzajacą o podłogę rybkę ale zobaczyłam ją gdy włączyłam światło już na drugim końcu pokoju w pysku kota! Póżniej przyszedł do mnie do łóżka taki zadowolony z siebie, po obfitym posiłku, głośno mruczacy, poprzytulać się i spać.
Żadnej rybki przez niego nigdy nie straciłam tylko kiedyś 6 lat temu zjadł ślicznie śpiewającego kanarka, którego opisywałam na początku Bloga, że wybrał się na spacer po podłodze tuż przed kotem gdy nikogo z ludzi nie było w domu.

Posted

r_2005- a ja sie już nie mogę doczekac kiedy maluszek wreszcie do mnie trafi;)


super fotka, a kot z prawej ma śliczny ogon:lol:

Czoko- biedna złota rybka

Posted

Jupi napisał(a):
r_2005- a ja sie już nie mogę doczekac kiedy maluszek wreszcie do mnie trafi;)

Ja też nie mogę się doczekać, bo będzie dużo nowych fotek tego słodziaka:lol: Ile jeszcze czasu???

Posted

M10M napisał(a):

A jakby im te ogony powiązać? :evil_lol:
;)

Już się nie mogę doczekać tej fotki :evil_lol:

Czoko napisał(a):

Mój kocurek chyba się starzeje – zrobił się mniej zwinny i zaczyna robić większe szkody!

A może do weta z nim trzeba? Ile ma lat?

Posted

coztego napisał(a):
A może do weta z nim trzeba? Ile ma lat?


Mruczek ma już 6,5 roku u weta bywa bardzo regularnie - tylko jest duży i ciężki a jeśli skoczy z dużego rozpędu na małą albo śliską powierzchnię biedaczek ma problem i spada.

Zdjęcie ogonów prześliczne i oryginalne!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...