gatara Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Tajdzi fotki po prostu boskie :loveu: :loveu: :loveu: . Niesamowicie wypada ten efekt rozmycia. Jestem pod wrażeniem :modla:. Quote
Squ Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 tajdzi :loveu: cudne fotyy. Robisz je z fleszem ? Quote
coztego Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 We wtorek sterylka Malizny :eek2: Trzymajcie kciuki! :p Quote
M10M Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Będziemy trzymać:kciuki: Szybko koteczka dojrzała. Moja Linka jest mniej więcej w tym samym wieku a jeszcze hormony cicho siedzą :lol: ;) Quote
Patka Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 coztego trzymam ttrzymam bedzie dobrze :razz: Quote
Kati Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Coztego, będziemy trzymać kciuki. A to mój Rudy. (więcej fotek w naszej galerii) Quote
M10M Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Śliczny futrzaczek :loveu:. Fotorelacja z walki z ufo-wrogiem setnie mnie ubawiła. I gratuluję sukcesu :cool2: ;) Quote
tajdzi Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Squ napisał(a):tajdzi :loveu: cudne fotyy. Robisz je z fleszem ? Cieszę sie, że się podobają :) Bez flasha Nie lubię flasha Ble flash :) Quote
anka11 Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Coztego trzymamy kciuki ;) Kati piekny kociak :loveu: Quote
M10M Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Mojej kotce Lince coś chyba dzisiaj poważnie zaszkodziło - głównie na umysł jej padło :evil_lol:. Pół godziny siedziała w zlewie i łowiła wodę - różnie: pyszczkiem, łapą, jak popadło.... Była do połowy mokra ale wcale jej to nie przeszkadzało. W końcu się zlitowałam i zakręciłam wodę.... Niedaleko w misce stała woda do picia dla psów a na szafce dwie kocie miski z wodą ale widać ta lecąca była lepsza. ;) Quote
Zorlis Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Nali też najbardziej smakuje woda z brudnych garnków (też zależy, co w nich wcześniej było :> ), z psiej miski... Oto mina w stylu "Starczy już tych zdjęć!" Quote
coztego Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Pół godziny siedziała w zlewie i łowiła wodę Malizna ma tę samą życiową pasję :p Cóż, pasja to ważna rzecz w życiu, może nawet najważniejsza :lol: Jutro od 13:00 uprasza się o zaniechanie wszelkich prac celem zaciśnięcia kciuków ;) Quote
M10M Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 "Koty zlewowe" :lol: O Maliźnie pamiętamy - ja mam to nawet zaznaczone w kalendarzu... ;) Quote
Czoko Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Mruczuś też kocha kapiącą wodę obojetne czy do wanny czy do zlewu - taka jest chłodniejsza niż z miski. A czy Wy czasem nie macie ochoty na chłodny napój? O Maliźnie pamiętam i też trzymam kciuki... Popołudniu idziemy do weterynarza - Mruczus kaszle raz dziennie ale brzydko i znowu ma chrypkę a niedługo powinien być zaszczepiony ale czuję że będziemy się leczyć... Quote
gatara Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Napisz koniecznie jak się ma Mruczuś, jak już wrócicie od weta. Malizna:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
coztego Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 No, Malizna w lecznicy, odbiór kota przewidziany na godzinę 17-tą... :roll: Strasznie pusto w domu bez kota... Quote
M10M Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 I co??? coztego napisał(a): Strasznie pusto w domu bez kota... Sama widzisz..... ;) Quote
Czoko Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 My już wróciliśmy i trafiliśmy na Naszą Ulubioną panią Doktor. Panikowałam - nie jest tak źle tylko widać spadek odporności i czerwone gardełko. Przez 5 dni zażywamy środek uodparniający Scanomune i zobaczymy... Quote
M10M Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 No to o jednego kota już się martwić nie trzeba :lol: A co z Malizną :niewiem: Quote
gatara Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Z dobrego źródła wiem że wszystko jest OK ;). Quote
M10M Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 No to się cieszę :lol:. Do wiosny to samo czeka moją Linkę.... ;) Quote
coztego Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Wszystko OK :) Malizna jeszcze nie całkiem tomna, łazi, miauczy, własnie zaczęła się bawić piłką... martwi mnie tylko to, że nie mam szans na założenie jekiegokolwiek kubraczka. Tzn- założyć mogę, ale Malizna natychmiast potrafi zdjąć- mimo, że nei jest całkiem przytomna. Quote
KaRa_ Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Moja Ruda jak widać ostatnio podrosła i przytyła;) Quote
M10M Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 No tak - to jest pewien problem. Moja najstarsza rozwaliła sobie szwy i była drugi raz szyta. Potem miałysmy dyżury - łącznie z nocnymi. Ale to były inne czasy - dzisiaj chyba są już specjalne "stroje pooperacyjne"? - to do Coztego - razem z KaRą pisałysmy i jej postu nie widziałam. KaRa - Ruda jest cudna. Quote
coztego Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Tylko, że Malizna miała spać do jutra, bo były kłopoty przy znieczulaniu i została dość mocno naćpana. Ja byłam zdenerwowana kiedy ją zabierałam i wet był nieco niespokojny... oboje nie pomyśleliśmy o zabezpieczeniu, bo i tak jutro rano mamy się spotkać. Więc czeka mnie noc czuwania, bo na mamę w tym zakresie nie mogę liczyć. Moja matka jest zupełnie bezradna w obliczu cierpiącego zwierzęcia... (o dziwo dziećmi potrafiła zawsze się świetnie zajmować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.