Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

Ależ cudeńko :loveu: Co za wzrok.... Korniszonek?
Dlaczego tylko w soboty i niedziele? I skoro dobrze mu się mieszka, to może pora pomyśleć o kimś na cały tydzień?
;)

Posted

[quote name='M10M']Ależ cudeńko :loveu: Co za wzrok.... Korniszonek?
Dlaczego tylko w soboty i niedziele? I skoro dobrze mu się mieszka, to może pora pomyśleć o kimś na cały tydzień?
;)
Tak, to Korniszek. Nie, nie. W sobotę lub niedzielę odbieramy go z hodowli:lol:

Posted

No pewnie, że potrzebny będzie urlop. Kocię samo w sobie będzie potrzebowało całodobowej opieki a tu jeszcze pies, który koniecznie będzie chciał sprawdzić co to takiego i z czym to zjeść, tym bardziej, że kotek po początkowym "zagubieniu" będzie pewnie psu sam się do pyska pchał i na ogonie wieszał - sam miód. A ile śmiechu. Trzymaj cały czas aparat w pogotowiu.... Mam nadzieję, że potem będziemy mogli pooglądać te sceny :lol:.
;)

Posted

[quote name='M10M']No pewnie, że potrzebny będzie urlop. Kocię samo w sobie będzie potrzebowało całodobowej opieki a tu jeszcze pies, który koniecznie będzie chciał sprawdzić co to takiego i z czym to zjeść, tym bardziej, że kotek po początkowym "zagubieniu" będzie pewnie psu sam się do pyska pchał i na ogonie wieszał - sam miód. A ile śmiechu. Trzymaj cały czas aparat w pogotowiu.... Mam nadzieję, że potem będziemy mogli pooglądać te sceny :lol:.
;)

Ponoć w lecznicy cały miot równo, na widok psa (pierwszy raz w życiu) zaczął warczec i prychać, więc nie wiem kiedy mały stwierdzi, że to 42 kg bydle nie jest takie straszne:lol:

Posted

Ale cudny Korniszek! :loveu:
Bedzie dobrze, nie martw sie :) Kocie juz nie takie male, da sobie rade, a pies sie bedzie cieszyl z towarzystwa :)

Moj Piorunek kochany :loveu:




Cicia


Florka na swoim ulubionym grzejniku :)


Tak bym chciala malego kociaka :placz: ale zeby nie urosl :cool3:

Posted

[quote name='an3czka']Ponoć w lecznicy cały miot równo, na widok psa (pierwszy raz w życiu) zaczął warczec i prychać, więc nie wiem kiedy mały stwierdzi, że to 42 kg bydle nie jest takie straszne:lol:
Prawidłowa reakcja. Ale zdziwisz się jak szybko mały stwierdzi, że to on rządzi. Szczególnie jeśli pies będzie wciąż słyszał: "nie wolno ruszać kotka". Przeszłam przez to kilka miesięcy temu. Mało ataku serca nie dostawałam jak Lina właziła na Hamleta....
Dogadają się :lol:
;)

Posted

[quote name='ma-ja']Ale cudny Korniszek! :loveu:
Bedzie dobrze, nie martw sie :) Kocie juz nie takie male, da sobie rade, a pies sie bedzie cieszyl z towarzystwa :)

Dzięki. Wiem, że będzie dobrze, tylko to chwilkę potrwa:p





Świetne:lol:

Posted

[quote name='M10M']Prawidłowa reakcja. Ale zdziwisz się jak szybko mały stwierdzi, że to on rządzi. Szczególnie jeśli pies będzie wciąż słyszał: "nie wolno ruszać kotka". Przeszłam przez to kilka miesięcy temu. Mało ataku serca nie dostawałam jak Lina właziła na Hamleta....
Dogadają się :lol:
;)
Hahaha. Tak, słyszałam, że to zawsze koty dominują, choć trudno mi sobie wyobrazić Basco uległego;)

Posted

[quote name='ma-ja']
Florka na swoim ulubionym grzejniku :)


Co te koty tak ciągną do komputerów? Korniszek mojej siostry u niej spał wiecznie na monitorze, teraz jest czasowo u mojej córki i jest bardzo nieszczęśliwy, bo na płaski monitor nijak wejść się nie da... Jeden z moich ma zwyczaj siadać przed monitorem i rób co chcesz - uważa, że jest ciekawszy niż to co tam sobie lata. A ile tu już było zdjęć kotów na klawiaturze, to nikt nie zliczy.
;)

Posted

gdzies tu w galerii tez jest Luna zwiasajaca z jednostki :)
a to mój futrzak olbrzym przytulający sie w ekstazie do pana :)




i gwiazdy odpoczywaja w kupiej raźniźej

Posted

Jest mój ulubieniec :loveu:. Tak rzadko go pokazujesz - rozumiem, że chcesz takie cudo mieć tylko dla siebie :evil_lol:
Jak tam sunia? Wszystko ok? Widziałaś, że w Kociokwiku odnalazła się wreszcie?
;)

Posted

Już wiem, dlaczego Hamlet pała taką miłością do małej kotki Linki. Wcale nie jest to miłość bezinteresowna. Wczoraj popatrzyłam sobie jak to działa. Linka dorwała się do paczki psich ciasteczek, którą odłożyłam na półkę, poza zasięgiem psich nie tylko pysków ale i nosów. Oczywiście Lina - Pysia musiała je wyszperać. Tak długo kombinowała, aż dostała się do środka woreczka. Wyjęła jedno ciasteczko i pobiegła z nim do drugiego pokoju. A za nią Hamlet. Linka rozgryzła ciasteczko na pół i zajęła się swoją połówką a Hamlet zabrał drugą. Zjedli i oboje wrócili po następne. Linka wyjęła, pobiegli pod stół, Linka ciasteczko podzieliła i zjedli. Wrócili zgodnie po następne.... Hamlet łaził za nią jak za panią matką. Czasami Lince ciasteczka wypadały z woreczka i leciały na podłogę a tam już Hamlecik czekał. A Lineczka sięgała po następne. Wyprowadzili mi pół paczki ciasteczek, zanim przerwałam tę sielankę.
Dzisiaj ciasteczka są już schowane a dobrana para bardzo zawiedziona...
;)

Posted

Moja dobrana spółka w sobotę w nocy dorwała się w zamkniętej lodówce ! do skrzydełek kurczaka i do mięsa! Nie wiem jakim cudem Mruczek ją otworzył ale winowajcę mogłam zidentyfikować po miejscu znalezienia kości .

Posted

Czoko napisał(a):
Nie wiem jakim cudem Mruczek ją otworzył

Obyło się bez cudów. Mój poprzedni kocur - Batman bardzo szybko opanował sztukę otwierania lodówki. Otwierał, zaglądał, stwierdzał, że on swoje zrobił i pozwalał psom wynosić to na co miały ochotę. Jeszcze jakiś czas po jego zaginięciu mieliśmy lodówkę zamykaną na haczyk :evil_lol:
Na szczęście żadne inne bydlątko nie jest takie zmyślne. Kotecka czasem kręci się przy lodówce i widać, że kombinuje co z tym zrobić ale po chwili odchodzi - chyba jest za leniwa :lol:
;)

Posted

O zdolności Mruczusia do otwierania małych lodówek wiem już oddawna i mam problem podczas każdego wyjazdu i teraz odkąd od teściowej dostaliśmy malutką chłodziarkę - żaden magnes, żadne sztuczki meża nie działają. Ale tej nocy byłam baardzo zdziwiona - zawsze myślałam że dużą lodówkę nie da rady otworzyć - widocznie motywacja była bardzo mocna - tyle zapachów, mięso, ukochana wątróbka, ryby!!!
A jak przymocowaliście haczyk do lodówki?

Posted

Nasz lodówka miała uchwyt - taki meblowy - wokół niego był sznurek a w sąsiedniej szafce - węższej od lodówki było kółko, na które zakładaliśmy haczyk przymocowany do sznureczka na lodówce. Teraz mam inną lodówkę i pewnie miałabym problem :crazyeye:
Znalazłam coś co zabezpiecza przed dziećmi - pewnie na koty też działa....
http://www.tanimarket.pl/go/_info/?id=2519&sess_id=f7272de201d0ad78cb3c95cdfc13d102
;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...