tajdzi Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Do weta Po rujkowaniu powiększa sie jakiś gruczoł koło odbytu, można sprawdzić, czy to co tak kicie męczy to właśnie rujka - jeżeli tak, to po tygodniu można się umawiać juz na sterylizację (kicia nie będzie się już nigdy męczyć, a i zapobiegnie to wielu chorobom np ropomacicze) Jeżeli to nie jest jednak rujka - trzeba będzie kicie dokładnie obejrzeć. Quote
Kamila Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 No to musze z moja kuzynka dzis porozmawiac jak wroci z pracy.Ona bardzo kocha swoje koty(ma 3 z czego 2 znalezione na ulicy)i dba o nie jak potrafi dlatego dziwie sie ze ona mysli ze to nie ruja-z tego wynika ze kocica miala ruje jakis czas temu.Dziekuje za tak szybka odpowiedz i dam znac jak sie dowiemy o co chodzi. Quote
tajdzi Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Markiza - kicia bez łapki szuka kochającego domku. Pamiętajcie o niej, prześlijcie proszę jej zdjęcie znajomym, ona bardzo potrzebuje kochającego człowieka Quote
KaRa_ Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Jejku jaka Markiza jest śliczna:loveu: Chcialabym jakiegos kotka poszkodowanego wiziasc do siebie,ale boje sie z racji tego,że poprostu u mnie koty chodza luzem;) A po smierci Czarnulki jest miejsce:shake: Quote
Petra_ Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 Jak ma sie Markiza?są jakieś wieści o kici?:lol: Quote
tajdzi Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 [quote name='Petra_']Jak ma sie Markiza?są jakieś wieści o kici?:lol: Markiza straciła w sobotę brata :( Braciszek pojechał do nowego domku w sobotę.... W nocy dostał ataku... Okazało sie, że był tak zarobaczony (pomimo odrobaczania go), że udusił się :( A już był w nowym domku Markiza zdrowieje Dziś Sibia (u niej mieszka teraz kicia), jedzie z nią do weta, żeby dokładniej przebadał, czy odrobaczamy czymś mocniejszym... Nadal szuka domku. Quote
Petra_ Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 :-( to straszne..szkoda,że mimo tak dużej pomocy i okazanego mu serca kocurek nie przetrwał :-( Markiza rośnij w siłę,trzymam mocno kciuki za Twój nowy domek,mam nadzieję,że szybko się znajdzie.. Quote
Cola Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 bosiu...jaka ona śliczna :loveu: Sama bym ją z chęcią wzieła, ale obawiam się reakcji moich 2 kocurków :roll: dosyć sporawych i niezbyt delikatnych. O psy się nie boję :p Trzymam kciuki za szybkie powrócenie do zdrowia i znalezienie odpowiedniego domku... Quote
Uschi Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 To ja donoszę, że Markiza znalazła kochający domek :multi: . Domek musi jeszcze wykazac się ciepliwościa, bo Sibia chucha na zimne i nie odda jej dopóki ze zdrowiem małej nie będzie wszystko 100% ok, ale domek jest naprawdę superowy :cool3: . Zapraszamy na miau, sami się przekonacie ;) Quote
Petra_ Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 To dobrze,Markiza na pewno będzie szczęśliwa..brawo dla nowego domku i niech się kici dobrze mieszka;) Quote
Mona4 Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 A to moj NIL moje Cudowne brzydactwo:loveu: Mam go dopiero od wczoraj,zostal adoptowany,ale mysle ze mu unas bedzie dobrze. Narazie na temat kotow jestem zielona,wiec mysle ze mi pomozecie. Quote
coztego Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 [quote name='Mona4']A to moj NIL moje Cudowne brzydactwo:loveu: A co mu zrobiłaś w futerko? :cool3: Mam go dopiero od wczoraj,zostal adoptowany Skąd go wzięłaś? Narazie na temat kotow jestem zielona,wiec mysle ze mi pomozecie. Spoko, nie taki kot straszny jak go malują :evil_lol: Powiedzcie mi Zakoceni, jak wielkiego kota mogę się spodziewać, skoro Malizna waży już prawie 2 kg :hmmmm: Quote
Mona4 Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 pewna pani na Dogomani,dala mi informacje ze takie cudo szuka domku.A futerka matka natura mu niedala hihihihi tylko cieplutkie cialko i pare szorstkich wylinialch wloskow na grzbiecie Quote
Patka Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 wyczesz go miękką szczotą z włosia, nasmaruj oliwką i będzie cudowny :cool3: Śliczmości :cool3: Quote
kate_m. Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Ale fajny dziwoląg :) A minę to ma, jak urażony książę ;) Mam nadzieję, że jak się zadomowi u Ciebie, to będzie na nas spoglądał ze zdjęć z większą przychylnością ;) Quote
Poświata Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 coztego napisał(a):Powiedzcie mi Zakoceni, jak wielkiego kota mogę się spodziewać, skoro Malizna waży już prawie 2 kg :hmmmm:Moja, roczna już, Milunia waży 3 kg, ale jest zabiedzonym niejadkiem. Gdyby jadła z apetytem byłby pewnie z kg więcej :cool3: . Quote
Uschi Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Fajny książę :). Uwielbiam, pasjami uwielbiam takie dziwolągi. Poświata, nie wiem, czy Milunia jest zabiedzona - Mruf jak schudnie (ostatnio jak Nicia chorowała i odchodziła, to ją rozpieszczałyśmy smakołykami i się zrobił babsztyl, ale po surowej diecie wróciła do normy), to ma ok. 3 kg (dokładne dane dziś, bo wet się bedzie dział). Mona4, a co do księcia - jeśli mogę, polecę kocie forum, czyli forum.miau.pl, tam na pewno znajdziesz wszystkie interesujące Cię informacje. (Ostatnio nie ma naszych zdjęć, przepraszamy za niedopatrzenie, ale najpierw nie było nastroju, potem aparatu, a chwilowo kabelka :evil_lol: . Nadrobimy, promisepromise ) Quote
Poświata Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Uschi napisał(a):Poświata, nie wiem, czy Milunia jest zabiedzona - Mruf jak schudnie (ostatnio jak Nicia chorowała i odchodziła, to ją rozpieszczałyśmy smakołykami i się zrobił babsztyl, ale po surowej diecie wróciła do normy), to ma ok. 3 kg (dokładne dane dziś, bo wet się bedzie dział).Ja nie mam porównania z normalnie wyglądającym kotem:shake: , bo pozostałe dwa nie dość że faceci, to jeden waży 6, a drugi 9 kg :roll: :lol: . A Milcia przy nich wygląda jak anorektyczka, a niejadkiem jest naprawdę, często żeby łaskawie coś zjadła jest karmiona.........łyżeczką :oops: . Quote
tajdzi Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Beatko, Lonia też tak miała, aż do sterylizacji... Przed jej za bardzo nie wazyłam, bo i trafiła do nas jak miała 9 miesięcy, ale chudzinka straszna. Suche lubiła i owszem, ale kilka chrupeczek nie więcej. Mięsko - tak, ale tylko troszeczkę... Teraz, nie wiem czy przez sterylkę, czy przez racjonowanie im jedzenia - dostają o określonych porach. I jedno się rzuca i drugie - i problem się sam rozwiązał :) A Lonia niezmiennie waży 4,5 kg :loveu: moje słoneczko Marceli, myślałam, że jest to kawal kota... ale 5,55 kg wagi :) Tak więc waga moich słoni jest całkiem całkiem :) Beatko, czy Dymkowi też rozrosły się łapki?? Marceli wygląda jakby pakował na siłowni.... Quote
Poświata Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 tajdzi napisał(a): Beatko, czy Dymkowi też rozrosły się łapki?? Marceli wygląda jakby pakował na siłowni.... Jedno co się rozrosło Dymciowi to brzuchal :evil_lol: , ale generalnie od dłuższego czasu trzyma i wagę i proporcje, a futro dodaje objętości, więc może nie jest z nim tak źle :hmmmm: ? Milunia sterylkę miała w niedzielę i mam taką cichą nadzieję, że może poprawi się z tym jedzeniem, bo kot niejadek, to jak koniec świata :mad: . Już chyba wolę żarłoka Baryśka, któremu muszę michę zabierać :roll: . Quote
Poświata Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Baryś śpi sobie spokonie.... ...Dymcio nie wytrzymał, bo śpi na jego ostatnio ulubionym miejscu... ..."Hej ty, wstawaj i spadaj"... ...nie dało rady obudzić Baryśka... ...zrezygnowany Dymcio sobie poszedł, planując zemstę:mad:. Quote
Patka Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Beatko oj w końcu chłopców wkleiłaś :loveu: muszę w końcu też moje obfocic ale na nowym ieszkaniu mają tyle miejscówek że nie nadążam :lol: Futro dodaje z 3 kg Waler chcialby ciagle jeść i poiwm szczerze że tylko royal dieta vet mu służy Luna na nowej karmie jest bardziej puszysta :lol: polecam swietna karma nazywa sie K9 :razz: Quote
malawaszka Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 a we wrześniowej stronie kalendarza kociego mam na ścianie Lonieczkę :loveu: :loveu: :loveu: Tajdzi poproszę o fotki mojej najśliczniejeszej koteczki świata :loveu: Poświata te Twoje bydlaczki są zachwycające :loveu: Quote
Madzialenka Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 własnie trafiłam na ten wąteczek i w związku z tym wrzucę parę foteczek mojej psio- kociej i kocio - kociej sielanki :cool3: no to start: to jest Amelia Russet (kota chuncwota) z Jockerem (boorek ogórek) - nawiasem mówiąc zdjęcie zrobione kilka dni po tym jak Amelia do nas trafiła z miau - nie wiedziała wtedy co to pies :razz: a tutaj Amelątko z Filipem - kotem , który całe swoje dotychczasowe życie myślał, ze jest psem dopóki nie spotkał Amelki własnie. a to moje ukochane zdjęcie Amelki to moje boorki razem już znany Jocker oraz Figa śmieciojadek a to dwie rude gangreny a tu w łazienkowej scenerii Filip, to w wannie to Kropek a to drugie krowiaste to Łaek jego brat - Kropek i Łatek to koty mojej siostry tymczasowo u nas na wygnaniu. Nadmienią,że się nie lubią z Filipem. a Amela żyje z nimi w przyjaźni. a to jeszcze Figa solo - własnie się sama spętała smyczą - nikt jej nie pomagał i z twarzy: a tu Jocker: a tu zgadnijcie gdzie się jeden kot kończy a gdzie zaczyna drugi: a tu brudne koty naszykowane do prania: jesu ale tego nadziorgałam :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.