Uschi Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 A my dziś mamy wielkie święto w domu - Nitka obchodzi pierwsze urodzinki! (takie na oko - według książeczki, bo kto to wie, kiedy toto się na działkach urodziło...). :bday: Więc: Nicia jeeeest super! Nicia najlepsza jeeeest!:laola: :new-bday: :BIG: I specjalnie na tę okazję - de best ow Niciowych zdjęć: Jubilatka w pełnej krasie: A taki mam piękny profil: I oczka otwieram szeroko jak się bawię: Każda kobieta potrzebuje biżu (proszę zwrócić uwagę na gustowną obróżkę): Gupaweczka (nowość, Nicia się dopiero uczy gupaweczkować): Mina "klasyka gatunku - JestemSuperMądrymKotem" Quote
tajdzi Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Sto lat, sto lat niech żyje żyje Nicia nammmm!!!!! :loveu: Quote
kate_m. Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Stoooo laaaat dla Nici :loveu::BIG: Działkowy Marcelek jest świetny, taki długowłosy tygrys ;) Doczekałam się wreszcie wystawy kotów w Krakowie, 3 czerwca spędziłam kilka godzin zagłaskując mniaj bądż bardziej futrzaste kociska. Zaskoczyło mnie, że spora częśc z nich była bardzo komunikatywna, wcale im nie przeszkadzało, że to jakieś obce miejsce i trzeba większość czasu spędzać w klatce ;) A jakie te cwaniaczki mają metody zwracania na siebie uwagi, hitem był kot wyrzucający grzechotkę pod nogi przechodzących osób ;) Zrobiłam trochę fotek, niestety mój aparat radził sobie średnio na jeża z warunkami halowymi... Na sporej części zdjęć są koty abisyńskie, bo te mini-pumy bardzo mi się podobają :) A zdjęcia są tu: http://whippety01.republika.pl/album/index.html Quote
Uschi Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 [quote name='kate_m.']Na sporej części zdjęć są koty abisyńskie, bo te mini-pumy bardzo mi się podobają :) A zdjęcia są tu: http://whippety01.republika.pl/album/index.html No egzotyki piękne :loveu: . Ale tam na pierwszej stronei taka czarno-biała mordka, to dachowiec? (pardon me :oops: - kot domowy?) :eviltong: Quote
kate_m. Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Ta mordka była długowłosa, więc obstawiam, że to był maine coon, norweg albo syberyjski :lol: Quote
KaRa_ Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Chciałam zawiadomić,że jutro Kiara od Dagi i mój Roni kończą roczek;) Quote
asiunia Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Hej!! Kochani zakoceni pomocy:-(Od 2 tyg mam przygarnieta koteczke ktora w sobote sie okocila(ale nie o to chodzi)...Od przedwczoraj terroryzuje mi psy a ja nie wiem ile jeszcze moje burki wytrzymaja na komendzie "nie rusz"-albo psy straca oczy albo kotka zycie:shake:Poczatkowo myslalam ze broni malucha ale ona ni z tego ni z owego(nie widzac nawet dziecka,ktore jest w moim pokoju,a ona sama znajduje sie np.w lazience) napada psy skaczac im na grzebiet i wbijajac pazury albo biega za nimi walac pazurskami bo pyskach,Co ja mam w takiej sytuacji zrobic?Psy unikaja ja jak moga ale ona sama za nimi chodzi i prowokuje:shake: Quote
tajdzi Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Przede wszystkim - odizoluj Matka karmiąca jest zawsze pobudzona, zawsze ma w tyle głowy, że jej kociaki są w pobliżu Moze uda ci się zamknąć ją z maluchami w łazience? Quote
malawaszka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 o kurde Asiunia współczuję - nie wiem co Ci poradzić, koty mojej siostry w swoim mieszkaniu też tak atakowały Lunę - we dwie :angryy: teraz jak mieszkają u nas się uspokoiły na szczęście bo nie wiedziałabym co zrobić :shake: Quote
asiunia Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Hej! Caly problem w tym ze ona w sumie olewa kociaka:placz:Jest z nim wtedy kiedy naprawde musi(jak maly sie juz strasznie drze)a tak lazi za nami krok w krok.Potrafi tez otwierac sobie drzwi,a kazda proba zamkniecia jej konczy sie prawie godzinnym lamentem-wtedy juz ktos nie wytrzymuje i ja wypuszcza(np.w nocy):-(Myslisz ze jej przejdzie jak kociak pojdzie do nowego domu? Quote
URIA Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Mysle ze jest taka szansa ze po oddaniu kociaka furia jej zmaleje...U mnie jest to samo tylko moja nie ma młodych. Kocur w porzo zaakceptowal psa a kocica tłucze sucz ile wlezie...coż interwniujemy - naogól jak się czai na psa to dostaje bure i jest spokoj na jakis czas ale nigdy nie zostawiamy ich bez nadzoru. Postarajcie sie jednak izolowac zwierzaki, bo psom moge nerwy puscic. Quote
tajdzi Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 [quote name='asiunia']Hej! Caly problem w tym ze ona w sumie olewa kociaka:placz:Jest z nim wtedy kiedy naprawde musi(jak maly sie juz strasznie drze)a tak lazi za nami krok w krok.Potrafi tez otwierac sobie drzwi,a kazda proba zamkniecia jej konczy sie prawie godzinnym lamentem-wtedy juz ktos nie wytrzymuje i ja wypuszcza(np.w nocy):-(Myslisz ze jej przejdzie jak kociak pojdzie do nowego domu? niewiem... różnie to bywa. To co mogę polecić na już to feliway do kupienia na stronie www.animalia.pl To działa na koty, koty czują się spokojniejsze... ale nie mówię, że zadziała od razu Wygląda mi na to, że ona się u Was zadomowiła, nie akceptuje psów, bo one są dla niej zagrożeniem (nie tylko, że są psami, ale też konkurencją) to co ja uważam, ze powinnaś zrobić: 1. dać jej do zrozumienia, że ją kochacie - miziać, przytulać 2. feliway na stałe w kontakcie (on działa jak brise electic) 3. Sterylizacja kotki jak odkarmi małego Quote
asiunia Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Hej! A jak karcic kota?jak zaczyna sie czaic czy jak juz zaatakuje? Quote
Patka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 ja karce jak robi przyczajkę mówie "oj nie wplno" łapię gazetę lub odwracam uwagę żarciem działa super :cool3: Quote
Fioletowa Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 KJotka wcale nie musi widzieć kociaka żeby go bronić. Mojego psa kotka sąsiada zaatakowała chociaż kociąt nawet nie było widać leżały schowane pod schodami, kilka metrów od nas. Nawet jak się trochę wycofaliśmy to krążyła za psem i ponawiała atak:shake: Quote
Mona4 Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 A ja od dzis jestem zakocona hihihihi Dziewczyny,znalazlam takie cudenko,jest umnie od rana,blakala sie od jakiegos czasu po osiedlu. Koteczka ok 1 roku,przesliczna,grzeczna,caly dzien spi na kanapie,nieboi sie psow ,potrafila pokazac kto jest panem.czysta zalatwia sie do kuwetki.uwielbia piesczoty i dzieci. Niestety niemoze zostac umnie,gdyz w malym M jest 5 psiakow,i jezeli do Soboty nieznajdzie domku przynajmniej tymczasowego ,bede zmuszona ja oddac so schroniska ,czego bym niechciala. Pomocy:placz: Quote
Mona4 Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 a to ta slicznota http://img509.imageshack.us/img509/2232/p10100158ez.jpg http://img341.imageshack.us/img341/729/p10100143ah.jpg Domek pilnie poszukiwany. Quote
Vectra Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 ale śliczności :loveu: :loveu: :loveu: boska jest , strasznie mi w "oko" wpadła :iloveyou: :iloveyou: szybko domek dla kociczki :mad: Quote
Mona4 Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 To kotka lozeczkowa,cala noc spala w lozku:lol: niesamowicie spokojna. Quote
tajdzi Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 [quote name='Mona4']a to ta slicznota http://img509.imageshack.us/img509/2232/p10100158ez.jpg http://img341.imageshack.us/img341/729/p10100143ah.jpg Domek pilnie poszukiwany. Czy na miau umieściłaś? Daj szybko ogłoszenia adopcyjne na portalach i Gzaecie wyborczej no i leć do weta bo może być zaciążona!!!! Piękna jest a trikolorki chodzą jak ciepłe bułeczki, więc na pewno się uda :) Quote
alina71 Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Ale śliczna kicia. Za dobry domek dla niej. :) Quote
M10M Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Witam po przerwie Widzę, że problemy psio - kocie nie zmieniły się od mojej ostatniej bytności. I wciąż jakieś "znajdy" znajdują opiekunów. U mnie też to samo. W piwnicy przez półtora dnia darło mordę małe kocię. Widać było, że matka je zostawiła a i piwniczne kocie "ciotki" omijały go szerokim łukiem chociaż kilka z nich ma młode. Cóż było robić - zabrałam potworka. "Zabawa" była jak z niemowlakiem: butelka, kupki za rzadkie, kupek nie ma, kupki są, ręce już mnie bolą od masowania brzuszka. Ale bydlątko już ma ponad trzy tygodnie (tak sądzę), samo włazi na tapczany i męczy moje psy. I tu mam dylemat - właściwie, tak w głębi duszy, to chciałabym go zostawić, ale mam problem z kudłaczem - Hamletem. On wcale nie ma zamiaru robić małemu krzywdy ale jego łapa, nawet najdelikatniej położona na kocie, może mu zrobić krzywdę. Na razie wszyscy krzyczą na Hamleta, żeby się nawet nie ważył małego tknąć, co powoduje, że pies wszystkie łapy podnosi do góry, żeby pokazać, że jest niewinny a kociak korzysta z okazji i przechodzi Hamletowi po brzuchu. To się źle skończy..... Staruszek Atos ma kociaka w nosie a moje koty jak go zobaczyły na działce to wiały, że mało na płocie się nie porozbijały..... W każdym razie chwilowo moje stado się powiększyło. A może w mojej okolicy jest ktoś chętny na kotka? To między Gdańskiem i Starogardem. Kociak w pełnej krasie: Atos zastanawia się czy zjeść Frolik czy kotka: Quote
M10M Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Przejrzałam sporo stron wstecz i natknęłam się na mojego ulubieńca - Walerego. Ależ ten kot jest wieeeeelki.:crazyeye: ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.