Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A my dziś mamy wielkie święto w domu - Nitka obchodzi pierwsze urodzinki! (takie na oko - według książeczki, bo kto to wie, kiedy toto się na działkach urodziło...). :bday:

Więc:
Nicia jeeeest super! Nicia najlepsza jeeeest!:laola:

:new-bday: :BIG:

I specjalnie na tę okazję - de best ow Niciowych zdjęć:

Jubilatka w pełnej krasie:


A taki mam piękny profil:


I oczka otwieram szeroko jak się bawię:


Każda kobieta potrzebuje biżu (proszę zwrócić uwagę na gustowną obróżkę):


Gupaweczka (nowość, Nicia się dopiero uczy gupaweczkować):


Mina "klasyka gatunku - JestemSuperMądrymKotem"

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

Stoooo laaaat dla Nici :loveu::BIG:

Działkowy Marcelek jest świetny, taki długowłosy tygrys ;)

Doczekałam się wreszcie wystawy kotów w Krakowie, 3 czerwca spędziłam kilka godzin zagłaskując mniaj bądż bardziej futrzaste kociska. Zaskoczyło mnie, że spora częśc z nich była bardzo komunikatywna, wcale im nie przeszkadzało, że to jakieś obce miejsce i trzeba większość czasu spędzać w klatce ;) A jakie te cwaniaczki mają metody zwracania na siebie uwagi, hitem był kot wyrzucający grzechotkę pod nogi przechodzących osób ;) Zrobiłam trochę fotek, niestety mój aparat radził sobie średnio na jeża z warunkami halowymi... Na sporej części zdjęć są koty abisyńskie, bo te mini-pumy bardzo mi się podobają :) A zdjęcia są tu: http://whippety01.republika.pl/album/index.html

Posted

Hej!!

Kochani zakoceni pomocy:-(Od 2 tyg mam przygarnieta koteczke ktora w sobote sie okocila(ale nie o to chodzi)...Od przedwczoraj terroryzuje mi psy a ja nie wiem ile jeszcze moje burki wytrzymaja na komendzie "nie rusz"-albo psy straca oczy albo kotka zycie:shake:Poczatkowo myslalam ze broni malucha ale ona ni z tego ni z owego(nie widzac nawet dziecka,ktore jest w moim pokoju,a ona sama znajduje sie np.w lazience) napada psy skaczac im na grzebiet i wbijajac pazury albo biega za nimi walac pazurskami bo pyskach,Co ja mam w takiej sytuacji zrobic?Psy unikaja ja jak moga ale ona sama za nimi chodzi i prowokuje:shake:

Posted

Przede wszystkim - odizoluj
Matka karmiąca jest zawsze pobudzona, zawsze ma w tyle głowy, że jej kociaki są w pobliżu
Moze uda ci się zamknąć ją z maluchami w łazience?

Posted

o kurde Asiunia współczuję - nie wiem co Ci poradzić, koty mojej siostry w swoim mieszkaniu też tak atakowały Lunę - we dwie :angryy: teraz jak mieszkają u nas się uspokoiły na szczęście bo nie wiedziałabym co zrobić :shake:

Posted

Hej!

Caly problem w tym ze ona w sumie olewa kociaka:placz:Jest z nim wtedy kiedy naprawde musi(jak maly sie juz strasznie drze)a tak lazi za nami krok w krok.Potrafi tez otwierac sobie drzwi,a kazda proba zamkniecia jej konczy sie prawie godzinnym lamentem-wtedy juz ktos nie wytrzymuje i ja wypuszcza(np.w nocy):-(Myslisz ze jej przejdzie jak kociak pojdzie do nowego domu?

Posted

Mysle ze jest taka szansa ze po oddaniu kociaka furia jej zmaleje...U mnie jest to samo tylko moja nie ma młodych. Kocur w porzo zaakceptowal psa a kocica tłucze sucz ile wlezie...coż interwniujemy - naogól jak się czai na psa to dostaje bure i jest spokoj na jakis czas ale nigdy nie zostawiamy ich bez nadzoru. Postarajcie sie jednak izolowac zwierzaki, bo psom moge nerwy puscic.

Posted

[quote name='asiunia']Hej!

Caly problem w tym ze ona w sumie olewa kociaka:placz:Jest z nim wtedy kiedy naprawde musi(jak maly sie juz strasznie drze)a tak lazi za nami krok w krok.Potrafi tez otwierac sobie drzwi,a kazda proba zamkniecia jej konczy sie prawie godzinnym lamentem-wtedy juz ktos nie wytrzymuje i ja wypuszcza(np.w nocy):-(Myslisz ze jej przejdzie jak kociak pojdzie do nowego domu?


niewiem... różnie to bywa. To co mogę polecić na już to feliway do kupienia na stronie www.animalia.pl To działa na koty, koty czują się spokojniejsze... ale nie mówię, że zadziała od razu
Wygląda mi na to, że ona się u Was zadomowiła, nie akceptuje psów, bo one są dla niej zagrożeniem (nie tylko, że są psami, ale też konkurencją)
to co ja uważam, ze powinnaś zrobić:
1. dać jej do zrozumienia, że ją kochacie - miziać, przytulać
2. feliway na stałe w kontakcie (on działa jak brise electic)
3. Sterylizacja kotki jak odkarmi małego

Posted

KJotka wcale nie musi widzieć kociaka żeby go bronić. Mojego psa kotka sąsiada zaatakowała chociaż kociąt nawet nie było widać leżały schowane pod schodami, kilka metrów od nas. Nawet jak się trochę wycofaliśmy to krążyła za psem i ponawiała atak:shake:

Posted

A ja od dzis jestem zakocona hihihihi

Dziewczyny,znalazlam takie cudenko,jest umnie od rana,blakala sie od jakiegos czasu po osiedlu.
Koteczka ok 1 roku,przesliczna,grzeczna,caly dzien spi na kanapie,nieboi sie psow ,potrafila pokazac kto jest panem.czysta zalatwia sie do kuwetki.uwielbia piesczoty i dzieci.

Niestety niemoze zostac umnie,gdyz w malym M jest 5 psiakow,i jezeli do Soboty nieznajdzie domku przynajmniej tymczasowego ,bede zmuszona ja oddac so schroniska ,czego bym niechciala.

Pomocy:placz:

Posted

Witam po przerwie
Widzę, że problemy psio - kocie nie zmieniły się od mojej ostatniej bytności. I wciąż jakieś "znajdy" znajdują opiekunów. U mnie też to samo. W piwnicy przez półtora dnia darło mordę małe kocię. Widać było, że matka je zostawiła a i piwniczne kocie "ciotki" omijały go szerokim łukiem chociaż kilka z nich ma młode. Cóż było robić - zabrałam potworka. "Zabawa" była jak z niemowlakiem: butelka, kupki za rzadkie, kupek nie ma, kupki są, ręce już mnie bolą od masowania brzuszka. Ale bydlątko już ma ponad trzy tygodnie (tak sądzę), samo włazi na tapczany i męczy moje psy. I tu mam dylemat - właściwie, tak w głębi duszy, to chciałabym go zostawić, ale mam problem z kudłaczem - Hamletem. On wcale nie ma zamiaru robić małemu krzywdy ale jego łapa, nawet najdelikatniej położona na kocie, może mu zrobić krzywdę. Na razie wszyscy krzyczą na Hamleta, żeby się nawet nie ważył małego tknąć, co powoduje, że pies wszystkie łapy podnosi do góry, żeby pokazać, że jest niewinny a kociak korzysta z okazji i przechodzi Hamletowi po brzuchu. To się źle skończy..... Staruszek Atos ma kociaka w nosie a moje koty jak go zobaczyły na działce to wiały, że mało na płocie się nie porozbijały.....
W każdym razie chwilowo moje stado się powiększyło. A może w mojej okolicy jest ktoś chętny na kotka? To między Gdańskiem i Starogardem.

Kociak w pełnej krasie:

Atos zastanawia się czy zjeść Frolik czy kotka:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...