Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

alina71 napisał(a):
No z robótek ręcznych to jest noga absolutna.:roll:
Może warto się pouczyć, teraz jest mnóstow książek z podstawami i drutów i szydełka. Nie dośc że hobby uspakaja, to i cos pożytecznego można wydziergać :lol:
alina71 napisał(a):
A gg mam.:)
aaaa widzę, ślepota ze mnie, już sobie zapisałam twój numer :razz: .
alina71 napisał(a):
Sorki za zanudzanie. :)
No coś Ty, "przynudzaj" ;) ile razy najdzie cię ochota. Dobrze by było żeby sytuacja u kotów się unormowała, bo szkoda Aylin. Ja nawet nie potrafię sobie wyobrazić takich układów między kotami :crazyeye: , ale chyba bym się wściekła :mad: . A czy jest szansa żeby kiedyś było normalnie ??? Co mówią doświadczone kociary ???

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

biedne jestescie dziewczyny naprawde wielkie buziaki bo super dzielna jesteś a Aylin mhy trzeba cos zrobic bo inaczej kot Ci sie podłamie psychicznie albo co gorsza kocur jej cos uszkodzi (tak jak Waler Lunie)
Beatko ucaluj juniora :cool3:
odpsypiamy

Posted

Dzięki dziewczyny. Jest nienajlepiej bo ona już mieszka za koszem na śmieci. Tam jest wnęka, że może wejść za szafki kuchenne i siedzi tam schowana cały dzień. Wychodzi w nocy jak Ciapek jest zamknięty.
Dziewczyny z miau mówiły, że to może być przez jego problem urologiczny.
Byłam z nim u 3 wetów, dostał antybiotyki, potem inne leki, jest cały czas na diecie. Miałam z nim jeszcze gdzieś jechać bo wg nich ostatnie wyniki też nie są dobre a leczenie nieskuteczne, ale przez to, że jestem od tygodni leżąca i uziemiona musiałam odłożyć jego sprawy bo jak inaczej. Nie poruszałam więcej tematu Ciapka bo troche spięcie się zrobiło a nie chce tego, nie teraz.
Odchorowałam tamto i już nie chce powtórki, nie chciałam źle a wyszło nie tak. Może się myle ale gdyby był agresywny przez chorobe to lał by każdą a leje tylko jedną tą najbardziej bojaźliwą.
Nie wiem co robić bo ta kotka nie wychodzi całe dnie tylko siedzi tam wciśnięta. Ciapek miał być tymczasowo został, to długa historia, troche się wszystko skomplikowało i moim stanem i pewnymi decyzjami.
Także jak ktoś do mnie przychodzi to widzi tylko dwa koty, a ja Aylin widziałam może dwa dni temu. Bo karmi je mąż rano i wieczorem a ja leże.
Siostra sprząta mieszkanie, teściowa kuchnie i tak jakoś funkcjonuje dzięki ich pomocy. Czasem nawet niewiem jaki dzień jest.
A gadu to ja mam dawno ale nie było w profilu taka gapa jestem.
Bardzo dziękuję za wsparcie.

Beata piękne fotki i cudne koty, u mnie takie widoki nie są możliwe niestety bo Ciapek nie pozwala żeby leżały sobie razem.
Piękne są napatrzeć się nie można.
Patka jak widze takie ujęcie to nachodzi mnie ochota wtulić się między nie i też drzemnąć, jakie zgranie kolorystyczne.

Posted

Wiesz co Alinko, nie jestem do końca pewna czy Ciapek być u Ciebie powinien :shake: .
Zdaje sobie sprawę, że to trudne decyzje, ale trzeba wybierać mniejsze zło.
Za dużo zdrowia kosztuje to i Ciebie i pozostałe koty, tym bardziej że kot miał być tylko tymczasowo.
Zabrzmi to brutalnie, ale za wiele niedobrego dzieje się przez niego.
Być może gdybyś ty była sprawna i życie toczyło się normalnie dałoby się to jakoś pogodzić, ale myślę że w obecnej sytuacji musisz myśleć przede wszystkim o sobie, swoim zdrowiu i fizycznym i psychicznym.
Nie czytałam tego co się działo na Ciapkowym topicu, ale jestem w stanie wyobrazić sobie zdanie kociar na ten temat. Wiele z osób na miau ma owszem dobre chęci wobec kotów, tylko jakoś tak dziwnie mało nie zadepcze przy tym człowieka. Ileż tam pada gorzkich słów pod adresem osób, które oddanie kota tłumaczą alergią dziecka. Przecież w takim przypadku kot POWINIEN zostać i nieważne jest zdrowie, samopoczucie czy rozwój dzieciaka tylko dobro koteczka - ufffff nóż mi się w kieszeni otwiera. I takie tłumaczenie no bo ja też mam alergię i mam kota - nie widząc różnicy między dzieckiem a osobą dorosłą. Ciekawa jestem ile z tych osób ma dzieci, a nie dom pełen kotów??? I czy spokojnie znosiłyby chorobę dziecka w imię dobra dla zwierzaka??? Ciągły katar, albo duszności, złe sypianie w nocy, a co za tym idzie złe funkcjonowanie w ciągu dnia, konieczność brania leków, złe samopoczucie dzieciaka, gorsze oceny w szkole itp. itd. Ja wiem jedno, kocham moje koty ale jeżeli chodziłoby o zdrowie moich dzieci, z wielkim bólem serca, ale wybrałabym dzieci, czy się to komuś podoba czy nie. Tak samo będąc w ciąży zagrożonej zachowałabym się jak 100% egoistka myśląc przede wszystkim o sobie !!! Bo pisanie "Alinko trzymaj się, będzie dobrze" na niewiele się zdaje w takiej sytuacji jak twoja. I nikt kto nie był w identycznej jak Twoja sytuacji nie ma prawa Cię krytykować, bo nie wie jak sam by postąpił.
Napewno w tejże chwili naraziłam się wielu osobom, trudno takie jest moje zdanie - Alina myśl przede wszystkim o sobie. Trzymaj się dzielnie dziewczyno, cholercia za daleko jesteś żebym mogła zrobić coś więcej :lol: .

Posted

to ja chyba tez nieczuła oboje mamy alergię ale świadomie zdecydowaliśmy sie na koty ale gdyby maluch strasznie nam reagował na kocie futro (takie maxi obawy o jakich piszesz) to szukałabym domu ....
Co do ciapka to jak on z nesia sie dogaduje?? A moze Aylin powinna dostać nowy dom niektóre koty lepiej żyja same .... strasznie trudna sytuacja i nie chciałabym byc w Twojej skórze bo tak samo mocno kocham moje stado
trzymaj sie ciepło myśle ze i tak po przemysleniach wszystko sie pomyslnie ułoży ...

Posted

Dzięki Beata normalnie się poryczałam. Dzięki za zrozumienie.
Ja mu szukałam domu tam dość długo ale nie udało się.
Raz zimą zawiozłam go do takiej dziewczyny do przytuliska ale nie potrafiłam go tak zostawić bo tam było kilkanaście kotów z interwencji i chciałam dla niego lepiej. No i tak siedzi u mnie.
Z Neską się leje, ale ona się nie daje, jak leżą z dala od siebie to jest spokój jak tylko staną oko w oko to syki wrzaski i galop.
Patka nie oddam Aylin, to kupiona kotka marzenie mojego męża, nie chodzi o pieniądze ale to ukochana jego kotka. Zawsze była płochliwa a teraz żyje jak żyje.
Też myśle głównie o sobie, bo jak inaczej walcząc po raz czwarty o dziecko bo to walka. Mój gin to mi w ogóle kazał wywalić wszystkie zwierzaki.
Ale nie potrafiłabymm na szczęście toxo wyszło ok.
Co będzie później gdyby alergie teraz jeszcze nie myśle ale boje się tego.
Już nie prosze tam o pomoc bo nie chce spięć, nie wiem co robić żyje z dnia na dzień i chyba na cud czekam.
Ja nawet finansowo nie wyrabiam na nie wiem moje decyzje, cóż jest jak jest.
Wielkie dziękuje za wszystko.

Posted

Alinko dawno tu nie zaglądałam i niewiedziałam, że masz problemy - jestem z Tobą całym sercem - dzielna jesteś Kobitka :calus: bardzo bym chciała, żeby się ułozyło między kotami Twoimi, ale jak się nie ułoży to uważam, że Ciapuś powinien znaleźć nowy dom

a te pannice mieszkają teraz ze mną



tak tak - to te same, które na wsi przeganiały obce psy z podwórka :mad:


to są kocice mojej siostry:p

Posted

Alinko usmiech usmiech a nie łzy :cool3:
jakbym mogła to bym Cię wysciskała uważaj na siebie będzie dobrze czówamy :razz: popytam moze ktoś dobry chce kocura z charaterem

Posted

[quote name='alina71']Malawaszka ale cudo jak ta biała ma łapusie położone, jakby dwie takie kobitki przy kawce siedziały, normalnie słodkie fotki. :)


one tylko tak słodko wyglądają, ale z moją Luną urządzają regularne bitwy :mad:

Posted

Patka bo byłam dziś na usg u innego gina bo mój wyjechał na kontroli wód po amniopunkcji. Obejrzał maleństwo dokładnie na usg i powiedział, ze wydaje się wszystko ok. Bobasio machał do mnie, majtał nóziami, słodko.
No i tak troche stres puścił.
Wiem, ze u mnie to nic NA PEWNO ale to już coś i choć pocieszyć się mogę troszke.
Kawka z mleczkiem pyszniutka. :)

Posted

[quote name='Patka'] :razz: popytam moze ktoś dobry chce kocura z charateremPatuś to wcale nie jest powiedziane, że z charakterem, nie uprzedzajmy się do Ciapka.
Może jemu wystarczyłby dom bez innych kotów, żeby poczuł się panem na włościach? Dopieszczonym jedynakiem ?
Skoro do ludzi jest taki kontaktowy i mruczący, to wg mnie (początkującej kociary ktora się wogóle nie zna:roll: ) poprostu nie pasują mu inne koty.
Stąd posikiwanie po mieszkaniu, zostawianie zapachu w stylu "ja tu rządzę" i stąd lanie kocic.
Nie będzie konkurencji, nie będzie problemu.
Jeden i ten sam kot w innym miejscu, u innych ludzi może zachowywać się zupełnie inaczej.
To nie jest tylko tak, że nam kot nie pasuje bo nie spełnia naszych oczekiwań, trzeba pomyśleć że jemu tez może coś nie pasować, a wyraża to w taki sposób jak umie - nie powie słowami, pokazuje czynami. Problem urologiczny istnieje, ale nikt nie udowodnił że to on jest przyczyną sikania w domu. Ja bym się skłaniała ku twierdzeniu, że to wynika z psychiki, nie twierdząc że kot jest nienormalny, tylko że chce nam coś zakomunikować.
Nie można Aliny skazywać na Ciapka, bo może on sobie wcale tego nie życzy. Może włąśnie w innym domu poczuje się na miejscu i wszystkie problemy znikną.
Pomóżmy Ciapkowi szukać domu, bo coś tak czuję przez skórę, że wyjdzie to wszystkim na dobre, i Alinie, i kocicom, i jemu samemu.

Posted

Tak jest miziasty i kochany, uwielbia się przytulać, dosłownie ciśnie się na mnie gdy leże. Ktoś puka kot przy drzwiach, wypuszczam go rano z łazienki gada jak najęty, pytam go odpowiada. Jest kochany ale fakt chce dominować.

Posted

Kara - cudna pantera! Jak ja kocham biegnące koty!
Strasznie żałuję, że Mruf nie jest wychodząca - to by był polowacz...

Alina - u nas w domu jest trochę podobna sytuacja, z tym że Mrufce dopiero po sterylce odwaliło (mieszkają razem od samego początku, Nicia była druga, ale to była kwestia 3 dni różnicy chyba), na początku było słodko, bawiły się razem itepe, a teraz Nicia jest zastraszona do niemożliwości, Mruf ją leje, a jak nie leje, to baaaardzo brutalnie zaprasza do zabawy i (tak na nasze oko) Nicia to też odbiera jako agresję, syczy albo ucieka z krzykiem. Nicia jest teraz na etapie siedzenia całymi dniami na parapecie w sypialni i patrzenia tępo i smętnie za okno. :shake:

Jutro jedziemy do wetki-psycholożki-behawiorystki, polecanej baaardzo przez naszą wetkę. Problem musi być psychologiczny, bo obie kocie sa idealnie zdrowe (Nicia jest trochę alergiczna i ogólnie słabsza, ale to może być też kwestia stresu).

Bardzo się boimy, że usłyszymy, że powinnyśmy kocie rozdzielić... :placz: Bo jak? Obie kochamy tak samo...

W każdym razie napiszę relację, a jeśli bedziesz chciała, szczegółowo chętnie na PW.

(na miau szczerze mówiąc bałam się założyć wątek... lubię to forum, udzielam się, ale poziom agresji czasami... choć tu na wątku psa mojego dziadka też mi się troszkę dostało, ale za to konstruktywnie...)

Posted

Ja próbowalam z kroplami Bacha ale zupełnie nic to nie dało.
Dawałam też je Aylin takie dla niej ale ona niczego nie zje co jej pachnie inaczej niż jedzenie.
Dziś u mnie kiepsko i zdrowotnie i nastrojowo.

Posted

jak przywiozłam Bolusia i Luna go tak strasznie tępiła to też chciałam kupić te krople Bacha ale nie kupiłam w końcu a sytuacja się ustabilizowała w miarę ;) no ale wydaje mi się, że u psów to jakoś łatwiej :roll:

Posted

Łatwiej bo mój pies zupełnie nie reaguje na koty, czasem je powącha, czasem szczeknie na któreś ale generalnie żadnych starć z żadnym.
A idealny nie jest, bo latami był "jedynakiem".

Posted

[quote name='malawaszka']Ushi napisz też tutaj co Wam poradziła behawiorystka - bardzo jestem ciekawa

OK. Chętnie :)

(OT - już Cię dawno upatrzyłam - wiesz, że jestem z Dąbrowy Górniczej? Mieszkałam tam do czasu, aż wyjechałam do stolycy na studia i mi się zostało... A bracio i rodzice dalej mieszkają :) )

Posted

Przypomnimy moje kociamberki :p

Jogi...









dumny zdobywca :p



Rudi też się zaplątał :p



...ale Rudi woli pilotować kanały w TV niż bawić się myszką :evil_lol:

Posted

kate_m. napisał(a):
Czyżby Rudi Jogiemu trochę koloru pożyczył na brzuszek? Bo ten prążkowaniec ma świetny rdzawy odcień brzucha :)


Kto wie :roll: jak się kotłują, to może czasami kolorkami się wymieniają ;) :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...