aga1215 Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 sąsiedzki młody kotek na ptasim polowanku - chyba boi się zejść, bo po drugiej stronie ogrodzenia jest Wektor a to strach na koty :evil_lol: Quote
dog_master Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Aga, jak on fajnie wyglada na drzewie :) A to moje nowe malenstwo :) Przybłęda, więcej info tu...: http://kubus.kozacy.boo.pl/index.php/2006/05/25/kicia/ [SIZE="1"](a co mi tam, zalinkuje zamiast kopiowac, a nuz jakis komentarz wpadnie :evil_lol: ) Kubuś & Kicia Quote
kate_m. Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Mrufka to mi przypomina takiego człowieka-dowcipnisia, który widząc że ktoś robi zdjęcie a to zeza zrobi, to znów język wywali, ma minę na każdą okazję i co jedna to lepsza ;) Świetne zdjęcia tego pręguska na drzewie, na zielonym tle prezentuje się super. I widać, że wybitnie mu przeszkadza obecność tego czarnego uśmiechniętego psa na dole ;) dog_master, ładny kiciuś w białych skarpetkach :) Quote
Uschi Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 A czy ktoś tutaj pamięta jeszcze to stworzenie? Mrufka-Mini-Matrix Quote
Poświata Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Hej, dawno nas nie było, przypomnimy się troszkę: Quote
tajdzi Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 alina71 napisał(a):Cudna trójeczka Poświata. :) chyba czwóreczka? :evil_lol: Quote
alina71 Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Trójeczka kotów :) A łącznie czwóreczka to fakt. Chyba, że coś przegapiłam. Quote
Poświata Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 alina71 napisał(a):Chyba, że coś przegapiłam.Nic nie przegapiłaś, nie planuję w najbliższym czasie powiększenia futrzastych :shake: , tym bardziej że Konrad mi się rozchorował-ujawnił, napewno ma alergię :-( , we wrześniu będą testy, być może nawet astmę na tle alergicznym :-( . Quote
Poświata Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 No masz ci los :roll: , i jak sobie z tym radzisz??? Bo mnie dzieciak zaczął się dusić, aż w szpitalu wylądowaliśmy. Teraz jest na lekach wziewnych, aż do testów. Potem się zobaczy :roll: . Quote
alina71 Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 To współczuje. :( Ja leże po amniopunkcji i szukam pomocy do domu bo chyba do końca będę troche wyłączona z życia. Koty jakoś sobie radzą, leżakują ze mną. Quote
tajdzi Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 leki, leki, leki... Dużo ruchu, dużo owoców i warzyw. Tyle... dziś kolejna wizyta u pulmunologa, zobaczymy co powie (od przedwczoraj mam silny katar) Quote
Poświata Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 alina71 napisał(a):To współczuje. :( Ja leże po amniopunkcji i szukam pomocy do domu bo chyba do końca będę troche wyłączona z życia. Koty jakoś sobie radzą, leżakują ze mną.No ja również współczuję :calus: , przeleżałam z Konradem na zastrzykach trzy miesiące, potem siedząc do końca ciąży w domu :roll: , myślałam że się zadepczę :shake: :mad: . Ale jak nie ma wyjścia, to kobieta cuda potrafi zrobić, żeby tylko było dobrze. Proponuję zacząć dziergać na drutach i szydełku, niedość że uspakaja i relaksuje, to i jakieś przydatne rzeczy da sie zrobić :lol: . Quote
Poświata Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 tajdzi napisał(a):leki, leki, leki... Dużo ruchu, dużo owoców i warzyw. Tyle... dziś kolejna wizyta u pulmunologa, zobaczymy co powie (od przedwczoraj mam silny katar) :hmmmm: owoce, warzywa.... to akurat to czego dzieci (moje) nie lubią:mad:. O słodycze, czipsy, cola to byłaby niezła dieta :eviltong: :evil_lol: . Paulinko, a Ty też się od niedawna rozchorowałaś, czy byłaś świadoma biorąc koty ??? Quote
Cola Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 :loveu: śliczny ten wiewiór :multi: :loveu: wręcz boski :p Quote
alina71 Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Beata ja poleguje od 9 tygodnia, zależnie od swojego stanu. Ale ogólnie non stop zwolnienie i znaczne ograniczenie życia. Bywa ciężko zwłaszcza, że nie wiadomo jak się skończy ta ciąża. Bo poprzednie niestety wiadomo. Ale leże, mam ogromne wsparcie na maiu i babskim forum i to pomaga. Dzięki temu, że mam komp w łóżku czas jakoś leci, oglądam fotki wiewiórów cuuudowne. :) Quote
Poświata Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Alina pamiętaj, że zawsze możesz wysłać mi meila, albo załóż GG i będzie można pogadać :multi: . Umiesz dziergać na drutach albo szydełku, przy tym też szybko mija czas :lol: . A jak Ciapek, uspokoił się trochę ??? ODRABIANIE LEKCJI kocia pomoc Quote
alina71 Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 No z robótek ręcznych to jest noga absolutna.:roll: Ratuje się przed zanudzeniem notebookiem w łóżku, tv, gazetami. A gg mam.:) Co do Ciapka to troszke się zmienił. A jego relacje z kotkami wyglądają tak. Z Neską ma spięcia i wtedy jest galop przez całe mieszkanie i zrzucanie wszystkiego co stoi na drodze. Ale bywa, że są w jednym pokoju i nie zwracają na siebie uwagi. Oboje chcą dominować i stąd spięcia. Z Kobrą chyba najspokojniej, on próbuje ją atakować ale ona się nie daje, wywala go, wali łapką tutaj chyba spotkania przebiegają najłagodniej. No i niestety problem jest z Aylin. To koszmar jak on się nad nią pastwi. Po prostu ją leje, skacze, drapie, wyrywa futro, chyba nakręca go jej płochliwość, ona zaczyna przeraźliwie miauczeć, ostatnio zrzucili blachy z mebli kuchennych. Mąż położył na góre blachy z piekarnika żeby coś upiec a żeby nie łaziły po nich to aż tam ją gonił i rypło wszystko o 23.:-( Oprócz tego to miziak nad miziaki, leży ze mną w łóżku całe dnie, pcha się na mnie, przytula, cichuteńko mruczy, no ideał kota.:diabloti: Dziś przeżyłam szok, bo teść przychodzi wyprowadzić psa, nie domknęły się drzwi, wychodze z łazienki a tu otwarte Neska wystraszona na wycieraczce siedzi. W biegu się ubrałam, włosy kapiące i ide na klatke bo wiedziałam, ze Ciapek zwiał bo on tylko czeka, że by wyjść. Schodze piętro niżej a on leży na wycieraczce, podchodze do niego biore na ręce a on się normalnie wbił we mnie, przywarł do mnie z całych sił, szybko do domu i do łóżka. Ale mnie nastraszył jeju. Zamknęłam drzwi na klucz. Także w zasadzie bez większych zmian u mnie, może ciuteńke lepiej. Na noc zamykamy go w łazience żeby dziewczyny rozprostowały nogi bo szaleją pół nocy. Ja już zamykam sypialnie bo robiły sobie z nas trampoline, no a to w moim stanie troche niebezpieczne. Pies śpi z nami bo on tylko w nogach, Ciapek w łazience a laski dosłownie wariują. :multi: Sorki za zanudzanie. :) Prawie 16t.c. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.