BoJa2 Posted December 2, 2005 Posted December 2, 2005 Patko - kotek poszedł sam(raczej był czyjś) A my czekamy na nastepną bide. Na razie dokarmiamy blokowce. Ciężko się zdecydować na jakiegoś konkretnego kotka,bo tak nawiasem mówiąc na sz syn jest uczulony na sierść kota :( Quote
alina71 Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 Za oknem ślisko i mroźno, za to w domu cieplutko i leniwie. Co widać na załączonych fotkach. Nesia Aylin Quote
Magda Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 Rzeczywiscie spiaca atmosfera...... :wink: My zaraz idziemy spac po obiedzie........ oczywiscie we dwojke :P Quote
Patka Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 W taki razie polecam syberyjczyka nie bardzo w to wierzyłąm ale faktycznie widze po znajomych uczuleńowcach Walery mniej uczula, poza tym często mozna do swojego alergenu sie z czasem przyzwyczaić ... Jesienny liryczny portrecik :wink: Quote
Poświata Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 Czy ktoś wspominał o spaniu??? Czy Wasze koty też zrobiły się takie niemrawe? Mniej się ruszają, więcej leniuchują - czy pogoda za oknem ma na to jakiś wpływ??? Quote
tajdzi Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 Poświatko, Im mniej słoneczka, tym mniej szalejemy :) Stan po porannej głupawce A teraz dobranoc ;) Quote
Patka Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 U nas tesz szeroko rozumiane lenistwo ... spannie spanie czasem jedzenie a o zabawach prawei nikt w taką szarówkę nie myśli ... Quote
Poświata Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 Bardziej myślałam o porze roku i temperaturze. Prócz Dymcia dla reszty to pierwsza zima. A i on w zeszłym roku był maluszkiem, więc pewnie teraz inaczej odbiera aurę. A z tego co pamiętam jako kociak spał dużo :hmmmm: . Ot niezbadana kocia natura, człowiek się jeszcze dużo musi nauczyć :P . A my jutro mamy prywatne kocie święto :angel: :angel: :angel: Quote
tajdzi Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 Jakie???? :o Lonia w zimę urodzona, pewnie pierwszy śnieg (choć może jako kocie śmietnikowe widziała) Marceli mógłby za to godzinami siedzieć na balkonie. Nic mu z zimna i wiatru... Kudłacz jeden, no... Quote
Poświata Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 tajdzi napisał(a):Jakie???? :o... Powiem jutro, ale nietrudo sie domyślić :lol: . tajdzi napisał(a):Marceli mógłby za to godzinami siedzieć na balkonie. Nic mu z zimna i wiatru... Kudłacz jeden, no... Wykapany Dymcio, który ostatni schodzi z balkonu, i to raczej dlatego że reszta zwiała, a samemu to nie to samo :P . Mój mąż mawia "bo wszystko co ruskie to gniotsa nie łamiotsa" :roll: , to niby czemu koty mają byc inne :wink: ? Quote
alina71 Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 A to wolno koty w takie zimno wypuszczać? Ja to dopiero dziś im balkon uchyliłam bo bałam się, że się rozchorują. Dziś mamy odwilż więc jest w miarę ciepło (jak na zimę). Walery słodka fotka. :) Quote
Poświata Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Oto nasze dzisiejsze kocie święto :P , Baryś ma urodziny kończy 1 rok :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P Quote
Poświata Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 alina71 napisał(a):A to wolno koty w takie zimno wypuszczać? Ja to dopiero dziś im balkon uchyliłam bo bałam się, że się rozchorują. Dziś mamy odwilż więc jest w miarę ciepło (jak na zimę). Moje wypuszczają się same, chyba lepiej wiedzą co im trzeba :P . Przy każdym otworzeniu drzwi balkonowych lecą na złamanie karku, który pierwszy :roll: . Nie siedzą na balkonie długo, czasem same wracają, czasami ja je wołam i jak przyjdą na zawołanie dostają nagodę do pochrupania :D . Jedynie wieczorem mogę swobodnie wietrzyć chałupę, bo jest tak zimno, że nie wyłażą, ale kręcą się w pobliżu otwartych drzwi. Quote
Patka Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Tysiace całusów dla Barysia i 7 długich kocich życ w szcześciu i obfitosci :D jakbym miała balkon to tez Walerego do 0 bym wyprowadzała ;) Quote
Sabina1 Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Rozumiem, ze każdy ma zaśpiewać Barysiowi "sto lat" ! Ja już zaśpiewalam :lol: Życzę wielu lat zycia, obfitego jadła i futra !!!!!!!! Piękny ciąg zdjęć od skarabeuszka do kocura :P Quote
alina71 Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 A to mnie uspokoiłyście. To Neska czasem marudzi pod balkonem żeby wyjść. Jak było bardzo mroźno to uchylałam jej okno "pokazać" jak bardzo zimno i nie wychodziła. Dziś odwilż więc puściłam je na chwilę. Aylin nie jest zbyt zainteresowana światem zewnętrznym. Sto lat sto lat sto lat dla przystojniaka Barysia. :) :) :) Quote
anetta Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Wszystkiego naj naj najlepszego Barysku :D :BIG: :new-bday: Poswiata, http://img208.imageshack.us/img208/5747/stolatt5bo.jpg sliczne to jest :D :angel: Quote
tajdzi Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Baryś Baryś niech żyje, żyje naaaaaaaam Stoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo laaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaat a kto z naaaaaami nieeeeeeee wypiiiiiiiiiije niech pod stooooooołem zaśnie ! :D Quote
kate_m. Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 To i ja zaśpiewam sto lat dla Barysia! Poważne kocisko się z niego zrobiło :) Quote
szaraduszka Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Oj, ja chyba zasnę, bo się przez Twój banerek tajdzi rozziewałam :roll: :lol: Dla Barysia STO LAT :BIG: A co do tematu kot + zima... Alinko jeśli nie masz jakiś orientalnych (b. krótkowłosych) kociambrów to się ich wycieczkami na dwór nie przejmuj. Jeśli same decydują kiedy wyjść to i wrócą gdy uznają, że jest za zimno! W zeszłym roku moje kociambry miały piękne sesje zdjęciowe w śniegu :P Poświatko jak najbardziej koty reagują na porę roku zmianą aktywności. Cały czas się śmieję, że moje kociambry przełączyły się na opcją ZIMA i przyznaję, że uwielbiam tę opcję! Całymi dniami śpią w domu, jest się do czego przytulić! Moje koty i pory roku: zima - kanapowce, mruczanki, w domu komplet lub prawie komplet, choć obowiązkowo na trochę trzeba sobie wyjść, ale to czas zdjęć zbiorowych i zasiedlania łóżka wiosna - głupawka, harce, gonitwy po domu, skakanie po drzewach... żywioł! lato - koty wpadają do domu jako do stołówki, często stan kotów w domu zero, a jeśli są to w ciągu dnia i na noc idą sobie... jesień - czas zapasów - jedzenie znika w tempie ekspresowym! w domu bywają częściej... a to pada... a to wieje... i znów będzie zima... i koty przywędrują do domu... :P Quote
alina71 Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Dziękuję Szaraduszko. Wprawdzie Nesia to raczej krótkowłosa ale jako tako okrywę ma więc będę jej pozwalała na troszkę wyjść. Ma na balkonie takie coś do leżenia i stamtąd sobie obserwuje świat. Quote
Patka Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 To chyba zależy od kota moje 3 lata temu strasznie sie poprzeziębiały bo przez nieuwagę wietrzyłam i dopadły na 10 min do okien było z -6 około ... ale ostatnio jest dobrzed do zera im pozwalam oglądac swiat kilka min przez otwarty "balkon" .. Quote
tajdzi Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 Lonia mi się zakichała, bo siedziała na uchylonym oknie... wyglądała i wyglądała ale wychodzą sobie czasem na spacerek na balkon :) Quote
Patka Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 tajdzi przeciągi są najgorsze :evilbat: też uważam na to ... Quote
Poświata Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 Za wszystkie życzenia bardzo, bardzo dziękujemy A co do spacerków balkonowych to może jest tak, że nie przyzwyczajonym szkodzi i trzeba hartować powolutku. Krótkie wypady na świeże powietrze, a częściej. Moje wariaty najszybciej lecą kiedy otwieram balkon na poranne wietrzenie, wszystkie trzy, na wyścigi :P . Natomiast np. wczoraj po 22:oo jak otworzyłam balkon, to żaden nosa nie wyściubił, wietrzyły się przy drzwiach, a potem przeniosły ze mną do łazienki. Albo czasami wyjdą tylko na sekundkę i wracają. Najoporniejszy do wracania jest Dymcio, ale było nie było to syberyjczyk, więc nie boi się ani zimna ani śniegu :P. Najczęściej jego muszę ganiac po balkonie i przynosić do domu. Ale teraz się wycwaniłam i grzecznie je wołam, a potem daję nagrodę. Od kilku dni wracają do domu biegusiem, nawet Dymcio, choć na końcu stawki :P . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.