Sabina1 Posted November 7, 2005 Posted November 7, 2005 Alinko71, ależ one cudne ! Chyba pierwszy raz z tak bliska i tak wyraźnie je widzę. Koteczka brytyjska jaka juz dorosła :lol: Beatko - Poświatko ! - gdzie jesteś! Może, nie daj Boże, chorujesz? Nie ma Cię i nie ma, a Milka pewnie juz się bardzo zmieniła :roll: Quote
Sabina1 Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Tajdzi, co się stało? Napisz szybciutko :roll: Quote
tajdzi Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Zakatarzyła się Byliśmy u pani doktor - Lonia ma zapchany nosek, musi oddychać przez pyszczek, jest trochę osowiała i nie ma apetytu. Temperaturka się obniżyła. Stosujemy kurację antykatarową + duuużo przytulania. Quote
Sabina1 Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 O matko kochana, to kocina się zaziębiła czy co? Złapała wirusa tak jak my? Tajdzi, ja tak się boje takich infekcji, że zaraz wymusiłabym antybiotyk, bo u takiego malutkiego zwierzątka, to chyba nietrudno o zapalenie płuc. Biedna Lonia, duszno jej pewnie :cry: Quote
Patka Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Oj bidulka niech szybko wraca do zdrówka wygladała przez okno nam 2 lata temu "po okienku" tez katarek koci sie przytrafił :-? Quote
malawaszka Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 buziaki dla Loni i niech zdrowieje kocinka :calus: skąd ona się kataru nabawiła jak nie wychodzi?? Quote
tajdzi Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Ja mogłam ją zarazić :oops: :roll: Okazuje się, że ludzka grypa może się przenieść na zwierzaka... A oba moje futrzaki łazyly za mną, tulkały się... tylko po to, żebym wyzdrowiała... A ja je zaraziłam :placz: Quote
alina71 Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Śliczniutka pacjentka. :) A jak u kotów objawia się katar i przeziębienie? :o Quote
tajdzi Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 alina71 napisał(a):Śliczniutka pacjentka. :) A jak u kotów objawia się katar i przeziębienie? :o Generalnie Lonia zaczęła kichać Potem wieczorkiem zaobserwowałam, że oddycha przez pyszczek (otwartego dzioba miała) Mniej jadła i snuła się po domu unikając Marcela i zabawy. Dziś jest lepiej Je ładnie (ale faszeruję oba koty rutinoscorbinem i witC), bawi się już trochę i wydaje mi się, że mniej kicha :) Quote
Patka Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 bedzie dobrze, aż cud że moje sie ostatniio nie zaraziły nie odstepowały mnie na krok ... pełne zdrowie ... kto ma pilota ten ma władzę ... ;) Quote
tajdzi Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 A u nas dziś rano zdarzyła się śmieszna historia :) Siedzę sobie, piję kawkę, nagle takie szur-łup za oknem. Ale nie zwróciłam na to uwagi. Lonia natomiast przeczaiła się przez cały pokój, zaczajona wlazła na parapet i najeżona wpatruje się w coś Okazało się, że sąsiad zrzucał kurtkę z góry swojemu dziecku. kurtka spadła na nasz parapet ;) A Lonia ją chciała upolować :lol: Quote
Anka_1 Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 Glaski dla Loni i miauki od mojej Kici ktora tez boryka sie z na szczescie lekka infekcja.Jutro ostatnie zastrzyki,uff :wink: Quote
alina71 Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 Zdrówka dla chorujących. Tajdzi dziękuję za wskazówki. :) Quote
musia Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 A ja teraz trochę prywaty. To link do nowej strony kociaczków , z których mały birmanek miał kiedyś szansę u mnie zamieszkać. Niestety. Małżonek zdecydował inczej. Pozostanę fanką birmanków. http://www.kocielapki.pl/ Ta mamcia w środku - to fotka mamy birmanka. Maluchy na stronie. Quote
Agnes Posted November 10, 2005 Posted November 10, 2005 tajdzi zdjecie Marcela jest cudowne, az musialam to napisac :lol: po prostu genialnie wyszedl - taki wlochaty placek :) Quote
Poświata Posted November 10, 2005 Posted November 10, 2005 [quote name='sabina1']Beatko - Poświatko ! - gdzie jesteś! Może, nie daj Boże, chorujesz? Nie ma Cię i nie ma, a Milka pewnie juz się bardzo zmieniła :roll: Jestem, jestem. Chorują dzieciaki, dwa tygodnie już w domu siedzą. Odrabiamy lekcje, uczymy się, stąd mój brak czasu. Mnie łamie, ale się nie daję, łykam garść prochów i trzymam wszystko pod kontrolą :wink: :-? . A Milunia troszkę faktycznie urosła, najbardziej nóżki jej się wydłużyły i teraz zawieszenie ma wysoko, ale budowę ciałka ma nadal drobną. [quote name='tajdzi']Lonia chora :cry: Tajdzi jak się czuje choreńka??? Mam nadzieję, że Marcel od niej nic nie złapał??? Ja swoim przy objawach katarów dawałam jeszcze echinaceę - teraz dzieci ją też łykają. Upsssss, ale fotek nie wstawię, bo coś mi się zrobiło z ImageShack :o :( Quote
Sabina1 Posted November 10, 2005 Posted November 10, 2005 Lekarka kazała mojej córce jeszcze szwedzki tran w kapsułkach i Vitaral i tak aż do wiosny. I Echinaceae też! Quote
Poświata Posted November 10, 2005 Posted November 10, 2005 Nooo, poprawiło się. Najnowsze foty Milki :P : Quote
Sabina1 Posted November 10, 2005 Posted November 10, 2005 Taka śliczna "kapsułeczka". A ta sierść wygląda na półdługą nie? Quote
Poświata Posted November 10, 2005 Posted November 10, 2005 [quote name='sabina1']A ta sierść wygląda na półdługą nie? Chyba nie :-? , Dymcio jak był w jej wieku to jakiś taki bardziej puchatkowy był. Nie widziałam zbyt dużo małych "dachówek", to trudno mi ją porównywać jaką sierść mają takie kociaki. Pożyjemy zobaczymy :P . Żeby nie było żadnych wątpliwości - to ten sam kotecek :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.