Patka Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Alez jesteście dzielini czyżby Marcel stawał się meski?? Trzymajcie sie to "drobny" zabieg :wink: Quote
ameliace Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Piękne wasze kociska. Ja miałam 2- hammerka i tygrysa. Nie wiem skąd takie imiona. O to się pytajcie przeznaczenie bo to jego sprawka. Obydwa zabił sąsiad mający gołębie bo myślał że to one je zabijały, a okazało się że zabijał je jego jamnik :evilbat: A teraz gostek wystraszył się przed ptasią grypą i wszystkie wybił :evilbat: :evilbat: :evilbat: :evilbat: Quote
tajdzi Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 A ja wczoraj siedząc w klinice spotkałam panią, która odbierała kota po operacji - ktoś go postrzelił w łapę :( Quote
Patka Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Ludzie boga w sercu nie mają a szacunek do kotów to ewenement ciagle są szkalowane i owiane zabobonami - masakra ... Quote
Poświata Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Tajdzi uszy do góry (oczywiście Ty). Będzie wszystko dobrze, to w porównaniu do kocic naprawdę drobny zabieg. Baryśkowi, panie wetki urzeczone jego urokiem, zrobiły bardzo małe kuku, nawet nie miał niczym ranki smarowanej i samo się wygoiło. Bedziemy trzymac kciuki OCZYWIŚCIE!!!! Quote
Patka Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 No tak Baryś to czarus te oczy, te łapeczki .... Quote
Poświata Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 .... i słodkie mrrrrrrrrrrrrrr prosto do uszka. Wie jak zrobić wrażenie na kobietach :wink: :P . Quote
Patka Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Oj a co dopiiero będzie później jak już bedzie super dorosłym kocurem ... :D Quote
szaraduszka Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 [quote name='KaRa_TC']nie ma to jak psia nóżka CUDNE!!! :angel: I owszem psie łapki są OK Pink biedaczek ma areszt domowy :roll: Zrobił sobie coś w łapkę... i choć nie było żadnych śladów... zaczął kuleć, napuchła mu, a potem zrobiła się ropa... jest teraz po zabiegu, miał przecinaną skórę i dokładnie czyszczoną łapkę z ropy... teraz ma mnóstwo szwów... i cierpi... że nie wypuszczamy go z domu 8) Quote
tajdzi Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 chyba najbardziej cierpi z tego niewypuszczania ;) A Marceli dziś spał ze mną całą noc na poduszce, nosek w nosek i jak tylko się ruszyłam to mruczał :) Lonia spała w nogach TZ, przez co obudził się cały połamany (przez całą noc nie śmiał się ruszyć, żeby Lonia nie zeszła ;)) Quote
Patka Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 No tak znam to z autopsji ja jakos przezywam czasem 2 koty i psa a mój TZ od jednego małego rudego kociaczka cały rano połamany ... Przeganiam je z wyraka, bo sie pchaja na poduszkę i po snie bo sie boję żeby nie zgnieśc lub nie zostać przez sen drapnięta ... Quote
tajdzi Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 o nie nie nie u nas to jak koty widzą, że się szykujemy do wyrka to ustawiają się w kolejce. Marcel pomaga mi umyć zęby, podczas gdy Lonia pilnuje TZ ;) A potem układają się w najlepsze i nie ma przebacz. leżą prawie do rana (no chyba że któreś głupawki dostanie) Jak jeszcze psy były, to było podobnie. Jamnik i On w jedym łóżeczku z nami... no cóż powiem tak: wtedy to ja się połamana budziłam, bo Jamnior leżał mi na nogach, a Onek leżał koło mnie. Często budziłam się zwinięta w kulkę gdzieś daleko w rogu :) No ale czego się nie robi, żeby zwierz się wyspał ;) Quote
szaraduszka Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 Mnie się często zdarza, że budzę się rano i nie mogę ruszyć nogami... jedno spojrzenie i wszystko jasne :lol: beagle, jamnik + 2 koty i jestem unieruchomiona 8) Quote
Patka Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 szaraduszka oj ciezkie to życie ... :lol: Quote
Patka Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 och jakie podusie ... jaka słodka minka ... Quote
alina71 Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Witajcie Ja mam to samo. Jak mi Nesia usypia w nogach to ja śpię z podwiniętymi bo przecież kota nie będę budziła. ;) A jak zasypia na mnie to już całkiem połamana wstaję. Moje zwykle pół nocy biegają potem ale zdarza się, że kładą się z nami i rano wracają. To samo pies on między nas się wciska, łóżko niezbyt szerokie, oj wyłożyć się specjalnie nie da. A moja dzikuska skończyła dziś roczek. Niestety jaka dzika była taka jest, co widać na zdjęciach zresztą. W każdym razie zabaweczkę dostała, buziaki i życzenia. :) Quote
Patka Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 & kocich żyć :) pełnych radosci i miłosci oraz ufnosci dla ludzi dla pięknej puchatki :D Quote
alina71 Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Dziękuję Patka. Puchatka chyba zrozumiała, że mi smutno jak ona tak ucieka odemnie i przyszła do mnie. Wskoczyła na biurko, przeszła się po nim, dała się podrapac i poszła szaleć w dużym pokoju z Neską. Quote
alina71 Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 A potem przyszla na drapak pobawić się zabawką, moja słodziutka dzikuska. Quote
alina71 Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Jak Aylin wdrapywała się na biurko to szybko zgarnęlam połowę biurka no i niezły bałgan mam na fotce ale nic to. Ważne, że jeszcze ciepłe ujęcie jest jak przyszła do mnie. Na dowód na ekranie jej zdjęcie stąd. :)) Przepraszam, że tyle fotek, ale to z powodu urodzinek. :) Quote
Patka Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 No ja nie moge przeciez to kocia galeria, a Ty przepraszasz, że wklejasz fotki tak cudownych istotek :D Niesamowita jesteś ... :wink: Miłej nocy :D Quote
Poświata Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 A od całej naszej "bandy" dla Aylin najszczersze życzenia urodzinowe Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.