Poświata Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 [quote name='alina71']Wczoraj rozmawialiśmy z TZ o zachowaniu Aylin i sądzimy, że jakby pojawił się w domu 3 kot to może ona byłaby pewniejsza siebie bo nie byłaby ostatnia w domu. Problem jest tylko jeden many many. :cry: Alina jerśli chodzi tylko o kasę to spójrz na to - śliczna niesłysząca MCO do adopcji: [quote name='Nezia']Kochani klubowicze mam do Was prośbę... Szukam osoby mającej dużo czasu, kochającej koty, która zaopiekowałaby się piękną kotką, białą z niebieskim jednym, a zielonym drugim okiem, z malutką czarną plamką na łebku, która ma prawie cztery miesiące i nie słyszy... Oto kicia... Może któraś z Was zna taką osobę??? Quote
malawaszka Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 o rany ale CUDO!!!! gdzie ona jest??? aaa jakbym już miała ten dom to bym ją brała chyba :-? no boska!!! a tu jeszcze kilka miesięcy muszę czekać :-( Quote
malawaszka Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 czym się różni opieka nad taką koteczką od opieki nad słyszącym kotem? Quote
alina71 Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 Śliczna jest ta koteczka Poświata ale tu nie chodzi o kasę na zakup kota bo ja jeśli będę miała 3 to ze schroniska na pewno ale o utrzymanie mi chodzi. Już ta nasza gromadka stanowi dość spory wydatek, nie chodzi o to, że mi szkoda tylko, że nie mam na więcej. :cry: Quote
Patka Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 no własnie chodzi o kasę na karmę, a najgorsze jak chorują - wiadomo czlowiek chciałby jak najlepsza opieke, a to kosztuje ... dlatego takze mam tylko dwa koty i niestety jednego psa choruję na drugiego ... Quote
alina71 Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 Dokładnie tak Patka. A z metr kota Niektórzy nie mogą się doczekać na obiadek Przepraszam za jakość fotki ale w biegu fotkę robiłam bo musiałam garnka pilnować oczywiście gaz był już wyłączony. Quote
Poświata Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 [quote name='Patka']no własnie chodzi o kasę na karmę, a najgorsze jak chorują - wiadomo czlowiek chciałby jak najlepsza opieke, a to kosztuje ... dlatego takze mam tylko dwa koty i niestety jednego psa choruję na drugiego ... [quote name='alina71']Dokładnie tak Patka. Niektórzy nie mogą się doczekać na obiadek http://p9.labfoto.pl/photos/p/9/1/91569526705ad702ef6cfeddd9d41906-980677.jpg Przepraszam za jakość fotki ale w biegu fotkę robiłam bo musiałam garnka pilnować oczywiście gaz był już wyłączony. O ja goopia, nie zrozumialam, ale moja ociężałość umysłowa jest do usprawiedliwienie - dziś Gabi poszła pierwszy raz do szkoły i mamuśka nieco zakręcona jest :oops: :roll: :lol: . A Ty Alina nie przepraszaj za jakość fotki, tylko następnym razem obiad gotuj z aparatem na szyi :wink: :P . Quote
daga10011 Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 Dzis u nas byl wet zeby dac antybiotyk moim bestiom,to i kicie do badania dalam...przepuklinke ma bidula-i to duza-operacja,ale to juz na psie przerabialam i sie nie boje.....Jelitka ma mocno zagazowane-dostala lagodny antybiotyk na to..ma ulamanego kielka :o -ja tam jej w zeby nie zagladalam,wiec nie zauwazylam :oops: mala drapaczka tym razem zostawila koopke w pokoju komputerowym :roll: -chyba wyprobuje ten inny zwirek-tylko co z sanicatem????????tanie toto nie bylo,a mam 3/4 opakowania :roll: kicia ogolnie jest bardzo namolna :lol: caly czas na moje kolana wskakuje i lazi za mna jak pies :lol: jak sraczka minie to odrobacze bestyjke i potem szczepionko :D Quote
Patka Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 Bidulaka ciężkie dzieciństwo. może da sie z tym poczekać to by ją odrazu sterylizował żeby 2 razy narkozy nie dawać. Daga nie wszstko złoto co sie świeci moje kochają tanią Naturę FACHOWO PODSCIÓŁKĘ DRZEWNĄ:wink: Quote
malawaszka Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 heheh a koty mojej siostry robią TYLKO do Benka lawendowego :lol: i tanie to to jest :wink: bidulka - oby operacja przeszła OK!!! Quote
aga1215 Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 malawaszka napisał(a):heheh a koty mojej siostry robią TYLKO do Benka lawendowego :lol: i tanie to to jest :wink: bidulka - oby operacja przeszła OK!!! biedna kiciusia :( Benek lawendowy jak dla mnie okropnie śmierdzi :-? takie rozsypujące się "kołeczki" używamy - księżniczka Mańka prosto z wycieczki do ogródka leci do kuwety :evil: Quote
malawaszka Posted September 1, 2005 Posted September 1, 2005 mnie to też śmierdzi, ale one innego nie chcą :-? a co z tą białą koteczką??? gdzieś ma swój topic na miau???? :modla: ja się w niej zakochałam :( Quote
aga1215 Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 Patka napisał(a):Aga 'kołeczki" to chyba to co my :lol: chyba tak - Cat's w wersji uniwersal. Teraz Zaopatrzeniowiec przywiózł wersję Best (takie jakby połamane i cholernie drogie :evil: ale ma być wydajne - ano zobaczymy) Quote
malawaszka Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 malawaszka napisał(a): co z tą białą koteczką??? gdzieś ma swój topic na miau???? :modla: ja się w niej zakochałam :( ??? :roll: Quote
Patka Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 ale upał taki jestem zmechacony ... a myc mi sie nie chce poczekam az pani wyczesze .... Quote
aga1215 Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 [quote name='Patka']ale upał taki jestem zmechacony ... a myc mi sie nie chce poczekam az pani wyczesze .... :nono: brudasek :nono: :roflt: Quote
tajdzi Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 Pomocy!!!!! Marcel sika do kwiatka!!!! Co robić???? Odstraszacz kupiłam, spsikałam, poukładałam listewki (chwilowo na czas remontu) w doniczkach... CO ROBIC??? macie jakieś patenty?? Quote
Sabina1 Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 Ja przez 8 lat nie znalazłam wyjścia. Albo nasikają, albo zeżrą. Usunąć kwiatki. Może jak będą już starsze, to się od nich odczepią. :evilbat: Quote
tajdzi Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 sabina1 napisał(a):Ja przez 8 lat nie znalazłam wyjścia. Albo nasikają, albo zeżrą. Usunąć kwiatki. Może jak będą już starsze, to się od nich odczepią. :evilbat: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee chcęęęęęęęęęęęęęęęęęęe ja kocham moje palmy :cry: Quote
aga1215 Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 tajdzi napisał(a):sabina1 napisał(a):Ja przez 8 lat nie znalazłam wyjścia. Albo nasikają, albo zeżrą. Usunąć kwiatki. Może jak będą już starsze, to się od nich odczepią. :evilbat: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee chcęęęęęęęęęęęęęęęęęęe ja kocham moje palmy :cry: to duże doniczki - aż się proszą :wink: pewnie wygodniejsze od kuwety :lol: a może na ziemi w donicy ułóż folię a na nią nasyp żwirku - palmę zabezpieczysz i Marcela zadowolisz :lol: a może wtedy zrezygnuje :hmmmm: palma już nie będzie owocem zakazanym, a potem zapomni.... Quote
Justa Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 To ja sie pochwale kolejnym NIE moim kociambrem ;) Kociak mojej psiapsóły ;) Mysza Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.