tajdzi Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 oooooo ja też bym kciała :roll: a wtedy i Dymcio Jr, Poświatka i wiele, wiele innych ;) Quote
malawaszka Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 i ja już nie mogę się doczekać przeprowadzki - wtedy poszaleję z rozbudową inwentarza :wink: :evilbat: tylko chciałam wziąć dorosłe koty ze schroniska, ale problemem jest Luna, bo coś jej odwaliło ostatnio i jak są u nas koty mojej siostry to bardzo goni :evil: więc będą kociątka :fadein: Quote
KaRa_ Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 To co koteczki lubią najbardziej... :roll: Już mówie,że nie Hyzio upolował, lecz jego mamuśka mu przyniosła z polowania :roll: :roll: :roll: Mam nadzieje,że zdjęcia nie są drastyczne ale przecież to łańcuch pokarmowy...mysz je nasiona,mysze je kot i tak dalej... Nie zabronie kotom polować na wsi gdzie pełno mysz lata :roll: Quote
Patka Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 Rudzielec nie jest z tej strony jest to kociak u znjomych, ale do wzięcia - dziś wieczorem wywiem sie coś wiecej a w piatek zobaczę sie z Dagą i jak dobrze pójdzie wpusci mnie do domu ;) Fundacja KOYT jest w Toruniu prowadza ją niezwykele oddani ludzie w naszym mie scie kotów jest sopro ale większosc ma swoich przyjaciół dokarmiaczy i obrońców :D ten malusi Dymus jest cudny :) Beata Walery też lubi po swojemu porządki w kuwecie i zakopuje dłuuuuugo, a luna chyc i ucieka :D Quote
daga10011 Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 Kara :o to moja Kiara tez tak tak nad myszkami sie pastwila????????? :o :lol: Dymek jest sliczny :P .Ale mi sie rudzielec marzy od dawna :oops: .Patka-i tak z decyzja o drugim kocie musze czekac na TZ-niby zgodzil sie na 2 ale teraz jest w Anglii i lepiej zebym bez niego decyzji nie podejmowala :roll: Ale fotki sie przydadza-jak wroci to pokaze mu :D Kiarcia juz dobrze z brzuszkiem,w nocy ladnie do kuwetki chodzila znowu..Ja ja wczoraj spryskalam sprayem na pchelki-moze to wywolalo rewolucje zoladkowe?????? :-? niby dla malych kociat ale ktoz to wie :roll: ..Wlasnie siedzi i zaslania mi monitor i chce upolowac dym z papierosa :lol: Quote
KaRa_ Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 daga10011 napisał(a):Kara :o to moja Kiara tez tak tak nad myszkami sie pastwila????????? :o :lol: Oczywiście,że tak :evilbat: Jakbyś widziała te kłótnie o mysze :lol: Quote
malawaszka Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 osszz Ty paskudo - kopcisz przy dziecku??? :evil: ja to nawet przy moich psach nie palę :fadein: Quote
daga10011 Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 to ja nie wiem gdzie bym miala palic :roll: na dole psy u gory kot,przeciez nie bede na balkon wychodzic za kazdym razem :oops: Quote
KaRa_ Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 daga10011 napisał(a):to ja nie wiem gdzie bym miala palic :roll: na dole psy u gory kot,przeciez nie bede na balkon wychodzic za kazdym razem :oops: No cóz musisz Daga sie poświęcić dla tych maluszków :evilbat: Quote
Poświata Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 [quote name='daga10011']to ja nie wiem gdzie bym miala palic :roll: na dole psy u gory kot,przeciez nie bede na balkon wychodzic za kazdym razem :oops: Wypadałoby :evil: , a nie dzieci podtruwać :nono: . Wojtecki już tak parę lat biega na balkon z papierochem. A mnie w marcu stuknie 8 lat jak się definitywnie rozstałam z nałogiem :P :P :P . Quote
aga1215 Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 [quote name='daga10011']to ja nie wiem gdzie bym miala palic :roll: na dole psy u gory kot,przeciez nie bede na balkon wychodzic za kazdym razem :oops: a dlaczego nie :o :o :o i se łykniesz świeżego powietrza przsy okazji :lol: a psy to za każdym razem wyprowadzasz z domu :wink: :lol: a najlepiej to rzuć to świństwo :evilbat: 0X :evilbat: Quote
daga10011 Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 no to gratuluje..ja wciaz rzucam,potem wracam i tak naokraglo :roll: jak pracowalam to nie palilam-ponad rok :-? teraz tez zamierzam rzucic :-? Quote
KaRa_ Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 daga10011 napisał(a):toczka w toczke jak Kiara :D Twoja ma brudną mordkę a moja nie :lol: Quote
tajdzi Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 A Lonia wczoraj rano łaziła koło TZ jak mucha... łasiła się, kazała się drapać... TZ usiał (jak co rano :roll: ) przed komputerem. Lonia wskoczyła na biurko, po biurku przeszła na parapet i ... tyłkiem zrzuciła kwiatka.... śmignęła jak błyskawica z miejsca zdarzenia, TZ siarczyście zaklął i wezwał mnie na pomoc techniczną. Mijam Lonie, a ta wygląda zza węgła i patrzy wielkimi, błyszczącymi, przerażonymi oczami prosto w moje oczy :puppydog: No i jak tu takiej nie kochać? Potem jak już jej wytłumaczyłam, że naszczęście nic wielkiego się nie stało, ale musi uważać, to przykleiła się do mnie z wdzięczności i pougniatała łapeczkami :D Mała czarownica A Marcel siedział pośrodku zdarzenia i nie bardzo zrozumiał co w ogóle się dzieje ;) Quote
alina71 Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 Oj ciężkie, te przewracane taborety, zrzucane półmiski, skoki na kwiatki. :lol: Nie wspomnę o tuptaniu na panelach czy terkocie. ;) Ale byłby pusty dom bez tego no nie wyobrażam sobie zupełnie. :roll: Quote
Poświata Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 A ja dorzucę do tego bałaganu jeszcze szklany półmisek, który Baryś raczył zrzucić wczoraj na terakotę właśnie. Huk był nieziemski, jeszcze do dziś zbieram odpryski szkła :x . No ale to przecież moja wina, bo głoopia postawiłam go nie tam gdzie trzeba :roll: . Quote
daga10011 Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 oj,ja juz tez sobie ponownie nie wyobrazam :lol: ale mam radoche jak patrze na rozszalala Kiare :lol: goni jakies niewidzialne rzeczy,kabelki ida w ruch :evilbat: ,poczytala slownik j.angielskiego :lol: (pewnie z TZ chce pogadac jak wroci :lol: )....no to mam 5 dzieci teraz-jedno ludzkie,1 kocie,3 psie i zawsze mam ubaw po pachy jak cos majstruja :lol: musze jej kotka do towarzystwa wziasc i bedzie dopiero wesolo :lol: ..jest na etapie polowania na wlasny ogon-wiem ze u psow to niepokojace,ale u kotow chyba nie?????moje 3 bestie poprzednie tez ganialy ogony jak byly male :oops: Quote
alina71 Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 Daga masz idealny skład taki o jakim marzę z tym, że u mnie mała zmiana by była bo 3 to kotów a pies 1. :D Byłam właśnie na kontroli u weta z Chipem i pytalam go na okoliczność takich wypadków nocnych ze zwierzętami. Powiedział, że najbliższa placówka czynna non stop jest w Katowicach, 50km odemnie bo tutaj nikogo nie stać na takie dyżury. Powiedział, żeby dzwonić do swojego weta wtedy. Ja mu powiedziałam, że gdyby to był mój kot ja bym o 1 do niego dzwoniła ale tak to straż się zajęła. Powiedział, że jak ustalą właściciela to obciążą go kosztami. Wiem, że ustalili co było dalej nie wnikam. Także wiem już na przyszłość jak wygląda sytuacja weterynaryjna w okolicy. Jak się ogląda Animal, te służby dbające o zwierzęta, interweniująca jak coś się dzieje to smutno, że nam tak daleko do tamtych standardów. Quote
Poświata Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 [quote name='alina71']Daga masz idealny skład taki o jakim marzę z tym, że u mnie mała zmiana by była bo 3 to kotów a pies 1. :D O tóż to, to coś o czym i ja myślę i nie daje mi to spokoju, 3 + 1. Alina pocieszające jest to, że każdej brakuje już tylko po jednym kotecku..... :P :P :P Quote
alina71 Posted August 31, 2005 Posted August 31, 2005 [quote name='Poświata']O tóż to, to coś o czym i ja myślę i nie daje mi to spokoju, 3 + 1. Alina pocieszające jest to, że każdej brakuje już tylko po jednym kotecku..... :P :P :P Taaaa :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.