Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

kociary-pomocy :oops: mialam juz koty ale nie pamietam jak je uczylam do kuwety robic..Kiara umie,do dzis zalatwiala sie w kuwecie..i nagle bum..narobila u cory w pokoju-to jeszcze spoko,bo na podloge..ale teraz narobila nam do lozka i obok kuwety na podloge :-? .piasek ma taki zapachowy,zbrylajacy-sprzatam codziennie z niego kupy,wciaz jest w postaci zwirku i pachnie swiezo-wiec to nie wina brudnej kuwety..co ja opetalo?jak ja skarcic za to?????????

Posted

a może nie trzyma bo ma nadal problemy z brzuszkiem ?? to może byc powód. znieiłaś moze piasek lub wymyłas jakims pachnącym preparatem to czasem też przeszkadza??

Posted

nie widze tego rudzielca :cry: lepiej poradz co z ta kuweta mam robic,bo jak zacznie robic do lozek to moj TZ na skore ja przerobi :-? :cry: na razie go na szczescie nie ma :roll:

Posted

no to pisze powyżej -zmieniłaś coś żwir preparat do czyszczenia?? jak umiała to sie jej nie odwidziało kotki czasem sa złośliwe (patrz moja Luna w młodości) okrzyczałas ją.
e tego rufdzielca fotki nie ma dachowy jak moja Luna :D

Posted

Patka napisał(a):
a może nie trzyma bo ma nadal problemy z brzuszkiem ?? to może byc powód. znieiłaś moze piasek lub wymyłas jakims pachnącym preparatem to czasem też przeszkadza??

nie-piasek ma ten sam i od poczatku chetnie tam robi :-? moze i brzuszek-ale ewidentnie nie wlazi do kuwety :roll: a sprzatalam dzis ten zwirek-jest czysty od kup i wciaz swiezy zapach..uzywam sanicat plus :-?

Posted

wiemże to trochę głupie, ale moze za czysty ... poczekaj do jutra moze faktycznie nie zdąrzyła ale robi koło kuwety to mnie zastanawia?? nie wsytraszyła sie czegoś matko tak na odległośc ciezko ... a ona malutka jest wiec powdów sporo moze byc ....

Posted

Patka napisał(a):
no to pisze powyżej -zmieniłaś coś żwir preparat do czyszczenia?? jak umiała to sie jej nie odwidziało kotki czasem sa złośliwe (patrz moja Luna w młodości) okrzyczałas ją.
e tego rudzielca fotki nie ma dachowy jak moja Luna :D

chcialabym go zobaczyc :P i tak na tz musze czekac z decyzja..mialam kota upatrzonego,ale rodzina chce go zatrzymac.....A co do krzyczenia-nie...tak jak ze szczeniolami zrobilam..pokazalam palcem i wsadzilam do kuwety :-? ale jak na lozku zobaczylam to nerwa dostalam..moze to wyczula :-? ale na zlosliwa to ona mi nie wyglada :lol:

Posted

No własnie z takim maluchem cięzko. Walery jak był malutki miał problemy z żołądkiem to tez nie zdąrzał do kuwety ...
co do kotka postaram sie o foto jutro oki

Posted

moze faktycznie to przez te leony :-? one ja zalizuja na smierc..a ona lezy mokra i zrezygnowana :oops: albo nie wyrabia..czekam co bedzie jutro..chociaz jak mi narobi do lozka podczas snu...perspektywa przebudzenia w obkoopanym lozku jakos niezbyt mi pasuje :lol: moje poprzednie koty nigdy nie narobily do lozka-a byly dachowce dzikusy :cry:

Posted

daga10011 napisał(a):
moze faktycznie to przez te leony :-? one ja zalizuja na smierc..a ona lezy mokra i zrezygnowana :oops: albo nie wyrabia..czekam co bedzie jutro..chociaz jak mi narobi do lozka podczas snu...perspektywa przebudzenia w obkoopanym lozku jakos niezbyt mi pasuje :lol: moje poprzednie koty nigdy nie narobily do lozka-a byly dachowce dzikusy :cry:


Mi w życiu tylko raz zrobiła do łóżka, bo akurat nie miała kuwetki w pokoju a drzwi miala zamkniete :wink:

Posted

arek-super fota :D .
mloda ma ewidentnie rozwolnienie :( ...tym razem zrobila do kuwety-pewnie nie nadazyla bidulka wczesniej :cry: co sie daje takim malym kociakom?Mam nifuroksazyd dla psow-ale ona chyba za mala na to :roll: oczywiscie jutro pedze do weta-tylko nie rozumiem tego..nie wychodzi nigdzie,psy zdrowe-poza KK ,jedzonko dobre :-? :cry:

Posted

daga10011 napisał(a):
arek-super fota :D .
mloda ma ewidentnie rozwolnienie :( ...tym razem zrobila do kuwety-pewnie nie nadazyla bidulka wczesniej :cry: co sie daje takim malym kociakom?Mam nifuroksazyd dla psow-ale ona chyba za mala na to :roll: oczywiscie jutro pedze do weta-tylko nie rozumiem tego..nie wychodzi nigdzie,psy zdrowe-poza KK ,jedzonko dobre :-? :cry:


Każdemu się zdarza ;)
Moje też czasem biegają w pośpiechu do kuwetki ;)
Na brzuszed daje się nifuroksazyd, ale poczekaj na opinię weta...

A malutka rzeczywiście mogła być w stresie Leonkowym

Posted

Daga masz sporą chałupę, proponuję póki kicia jest jeszcze taka mała postawić jej kilka kuwet w miejscach gdzie najchętniej przebywa.
W miarę jej dorastania poprostu je usuniesz.
A i ze sprzątaniem kuwety nie przesadzaj, koty muszą czuć swój zapaszek. Ilekroć ja wysprzątam naszą, dosypię czystego żwirku i zadowolona z dobrze spełnionego obowiązku opuszczam toaletę, natychmiast Dymek idzie robic tam swoje porządki :roll: .
Poza tym zrezygnowała bym ze żwirku zapachowego i dała zwykły.
Ja używam zwykłego Benka i jest ok. Z czasem można domieszać zapachowy w dowolnych proporcjach.
A nifuroksazyd jak najbardziej, tylko dawka musi być jakaś mikroskopijna :P .
I pamiętaj, nigdy nie krzycz na kota jak zdarzy się wpadka, to nie skutkuje. Ona napewno nie robi tego specjalnie, zawsze jest jakaś przyczyna.

Posted

[quote name='Patka']Dagus ja mam do adopcji rudzielca dachowaca małego lub jesli tu ktosik się Kiarze spodoba ;) http://www.fundacjakot.prv.pl/
a z sybiraka zrezygnowałaś ?? opowem Waleremu - przyjedziesz do nas to zobaczysz jak Cię zalize na smierć ;)
nie znalazłam rudzielca - już adoptowany :o :o :o
ale znalazłam Dymka :o

śliczności!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Też go znalazłam, jest przecudnej urody, nawet pisałam do fundacji z zapytaniem o niego.
A oto odpowiedź:

Witam serdecznie!!

Co trzeba zrobic aby adoptowac kotka od nas? :)

Trzeba miec dobre serce, byc odpowiedzialnym i swiadomym tego co sie robi :)

Wszystkie koty ktore mamy ogromnie potrzebuja domu- czekaja na niego z utesknieniem. wszystkie sa uratowane- byly o krok od smierci dlatego tak bardzo zalezy nam aby juz nigdy nie spotkalo ich nic zlego! O kazdym mamy duzo do opowiedzenia, sluzymy tez fachowymi radami!

Z osobami chetnymi na adopcje , zanim do niej dojdzie spotykamy sie by pogadac, a gdy do adopcji juz dojdzie nowi wlasciciele podpisuja umowe adopcyjna. Umowa to nic strasznego :)

Od dluzeszego czasu o domki bardzo ciezko... a biedulki czekaja i czekaja w tym i dymek przekochany!

Dymuś jest malutkich kociakiem - ma ok 10 tygodni. Jest bardzo kontaktowy i bardzo slodki. Zdobywa serca wszsytkich ludzi, ktorzy sie z nim zetkna- taki zywy skarb! uwielbia we wszsytkim uczestniczyc, spac w lozku, bawic sie i psocic (jak to kociatko)


Pozdrawiam serdecznie

Lidia Błaszczyk- prezes Fundacji KOT


ps Aga zmniejsz wielkość zdjęcia

Posted

Powiem Ci po cichu, że sama miałabym ochotę na Jeżynkę, Dymcia Jr albo Szurkę, ale wiesz jak jest, pewnych rzeczy się nie przeskoczy :( :( :( .
Musimy z Wojteckim zintensyfikować myślenie o domku z kawałkiem własnej trawki :P :P :P .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...