Patka Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 Kasia_i_Łukasz witajcie w zakoconych piekne kociaki poczekajcie aż Alina zobaczy waszego Filipa ale będzie :D Fotki super - a jak uczucia między kocie ?? u was tez ład i miłość :wink: Quote
malawaszka Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 [quote name='Kasia_i_Łukasz'] kociaki [przepiękne, ale ja kciałam spytać o tego pieska :oops: na podłodze :oops: skąd takie cudo się bierze?? :D Quote
Kasia_i_Łukasz Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 Patka bardzo dziękujemy za gorące powitanie :lol: a z ładem i miłością naszych kociaków to rzeczywiście jest różnie ;) Filip jest bardzo rozpieszczonym i kapryśnym kocurkiem dlatego daje strasznie popalić Pysi :) a ona (czego nie widać na zdjeciach) ma amputowaną tylnią nóżkę dlatego nie jest aż tak zwinna jak on :( generalnie całkiem dobrze sobie radzi bo nawet po drzewach biega ale trzy łapki to nie to samo co cztery...najsmutniejsze jest to że straciła tą nóżkę przez dużego psa i teraz generalnie jest bardzo strachliwa. Pysia nie była naszą kotką przed tym wypadkiem ale trafiła do nas po nim bo jej właściciel stwierdził że po co mu taki kot i chciał ja łopatą dobić :stupid: później dokupiliśmy Filipka i teraz mamy w domu dwa szczęśliwe i bezgranicznie nam oddane kotki :) Quote
Kasia_i_Łukasz Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 malawaszka takiego cudownego psa kupiła mi mama już jakiś czas temu więc pewnie już ich nie będzie :( a kupiła go z tego co pamiętam w Real'u. Pozdrówka :) Quote
malawaszka Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 [quote name='Kasia_i_Łukasz']malawaszka takiego cudownego psa kupiła mi mama już jakiś czas temu więc pewnie już ich nie będzie :( a kupiła go z tego co pamiętam w Real'u. Pozdrówka :) hihi dzięki - i tak poszukam :lol: Quote
asher Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 Waszka, Ty powinnas szukac kota, a nie psa. Cóż to za frajda dla psa leżeć sobie na psie :wink: Tajdzi, zamiast domagac się fotek sama wklej kilka. Bo się rozchoruję :( Wszystkie kotecki pikne :iloveyou: Quote
grygy Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 A ja sie denerwuje, bo nasza kotka nie wróciła na noc i boje sie czy jej się nic nie stało :cry: :( :( :cry: Quote
asher Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 Nie martw się, pewnie po prostu zabalowała :wink: Wróci! :kciuki: Quote
Poświata Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Witamy wszystkich nowo objawionych zakoconych. Kotuchy prześliczne :P :P :P . A moje najmłodsze "dziecko" właśnie pojechało z Wojteckim do weta na odjajczenie :( . Wróci do domku wieczorkiem :lol: . A tak rano się miział i psitulał, jakby czuł bidak co się święci. Quote
tajdzi Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Poświata napisał(a):Witamy wszystkich nowo objawionych zakoconych. Kotuchy prześliczne :P :P :P . A moje najmłodsze "dziecko" właśnie pojechało z Wojteckim do weta na odjajczenie :( . Wróci do domku wieczorkiem :lol: . A tak rano się miział i psitulał, jakby czuł bidak co się święci. no jak ten czas leci... dopiero co w pieluch, podobnie jak Marcel, robił... Teraz mnie za kilka miesiecy to czeka... :roll: ehhh to rodzicielstwo Czekamy na wieści o Barusiu! Quote
Kasia_i_Łukasz Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 A teraz kolej na Filipka z Asztarkiem :) Bardzo dziękujemy wszystkim za gorące przywitanie :lol: pozdrówka :D Quote
adda Posted June 22, 2005 Author Posted June 22, 2005 Poświata napisał(a):A moje najmłodsze "dziecko" właśnie pojechało z Wojteckim do weta na odjajczenie :( . Trzymam kciuki z dziecię :P Quote
asher Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Ja tez trzymam :kciuki: Grygy i co z kotką? Wróciła? Quote
Poświata Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Ale cicho i pusto jest w domu :roll: . Nikt się nie gania, kłaki nie fruwają w powietrzu, nie słychać miałków żadnych. Dymcio po obejściu całej chałupy w poszukiwaniu Baryśka uwalił się gdzieś cichutko w kąciku i czeka..... Nawet porannej głupawki nie miał, bo w pojedynkę to już nie to samo :( . A mnie cisza aż dzwoni w uszach :-? . Quote
tajdzi Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 a mój lekko poirytowany TZ wymyślił w nocy konstrukcję nałóżkową... Koty urządzają sobie od 4 rano biegi na przełaj przez nas, więc cierpliwość powoli mu się kończyła... Wstaję rano, a tam widok: Lonia wyciągnięta jak długa wzdłuż łóżka. TZ skulony, prawie na podłodze leży Marcel siedzi i się na mnie gapi :roll: (co on ma z tym gapieniem się? :hmmmm: ) A wokół łóżka dziwna konstrukcja z poduszek, puff i jaśków :o Mająca zapobiegać bieganiu kotów... Po 10 minutach od tego momentu konstrukcja się rozsypała podczas kocich szaleństw, TZ wstał i poinformował mnie, że przeprowadzamy sie do innego pokoju ;) Quote
adda Posted June 22, 2005 Author Posted June 22, 2005 [quote name='tajdzi'] TZ wstał i poinformował mnie, że przeprowadzamy sie do innego pokoju ;) Nie możecie tego zrobić :roll: Na kogo Marcel będzie się gapił??? :lol: Poświata, bądź dzielna 8) Quote
Poświata Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Wertując stareńkie topiki w poszukiwaniu fotek znalazłam ?????????????? I czas się cofnął... Quote
Patka Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Tajdzi usmiałam sie okrutnie z opowiastki :lol: co do gapienia to naturalne u syberyjczyków Waler potrafi tak godzinę az Piotra nie obudzi :D Nasze na szczęscie ganiają sie wieczorami ufff Beatko trzymak kciuki będzie dobrze, dlaczego tak szybko podjęliście ta decyję już fizycznie dojrzał?? Quote
Poświata Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Patuś kochana, dlatego że wyjeżdżam na dwa miesiące w obce kotu miejsca i wolę uniknąć przykrych niespodzianek :( . Nie wiem jak się kot zachowa, czy nie zacznie np. znaczyć :roll: . Quote
Patka Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 No masz rację tak może byc ... Walery dokładnie jak miał 3 lata mnie oznaczył i to był koniec jego pomponów :wink: Quote
malawaszka Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 :-? ja się kiedyś opiekowałam kocurem siostry mojego TZ i zaznaczył sobie tobrę mojej siostry :o :-? do wyrzucenia była - fuuuuu Quote
grygy Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 [quote name='asher']Ja tez trzymam :kciuki: Grygy i co z kotką? Wróciła? wróciła :D rano pod oknem z maslanymi oczami czekała :D a jak mruczała :lol: Quote
tajdzi Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 No kiedy przyjdą Ci goście...głodny jestem!!!! uaaa. nuuudaaa, jeść nie można, po stole też nie można chodzić...Po co te przyjęcia? Czy to prezenty idą?? :wink: Quote
adda Posted June 22, 2005 Author Posted June 22, 2005 [quote name='tajdzi']No kiedy przyjdą Ci goście...głodny jestem!!!! :( :( :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.