Poświata Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 Albo 3 letnie rodzeństwo norwegów z tego wątku????. ONA ON Normalnie jak zobaczyłam to odjechałam, szczególnie ONA cudna jest :P . Quote
malawaszka Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 łoooo a mnie się ten ON podoba okrutnie :angel: Quote
Patka Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 malawaszka mnie też ON cudny a i Ona niczego sobie - szkoda że jeszcze czaekają na domek ... Quote
malawaszka Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 z takimi to nie będzie problemu w znalezieniu domu - jak tylko więcej ludzi się dowie t obędą kolejki :fadein: Quote
Patka Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 Moja Lusia ciepło myśli o kociakach :D a czasem ma szalone myśli ... Quote
adda Posted June 17, 2005 Author Posted June 17, 2005 Poświata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! One naprawde są do adopcji???????????????????????? Pokazałam TZ-towi, powiedział, że jak chcę to on się zgadza!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Poświata Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 [quote name='adda']Poświata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! One naprawde są do adopcji???????????????????????? Pokazałam TZ-towi, powiedział, że jak chcę to on się zgadza!!!!!!!!!!!!!!!!! Adda, ale one najchętniej do nowego domku pójdą razem :-? To miotowe, trzyletnie rodzeństwo, rodowodowe, wystawowe i ponoć baaardzo kochane i przytulaste. Oboje z TZtem dobrze sie zastanowiliście??? Przyznam się, że wstawiając fotki miałam na myśli Ciebie, spełniasz idealnie warunki :P :P :P . Czekam na odpowiedź i ruszam z akcją. Quote
tajdzi Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 łoo one się kochają http://upload.miau.pl/1/18391.jpg Quote
asher Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 Poświata Ty zaglądasz jeszcze na kalendarz? 8) Planujemy spotkanie w niedziele - u mnie. Psy i dzieci mile widziane :D Piszesz się? Quote
Poświata Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 [quote name='asher']Poświata Ty zaglądasz jeszcze na kalendarz? 8) Planujemy spotkanie w niedziele - u mnie. Psy i dzieci mile widziane :D Piszesz się? Na kalendarz powiadasz??? Otóż powiadomienia MI NIE PRZYCHODZĄ :evilbat:, ale już lecę . :hmmmm: w niedzielę? Chiba mi się ni uda :( . Ale na wszelki wypadek daj mi na PW namiary do Ciebie, żebym w razie czego wiedziała gdzie zabłądzić :P. Quote
alina71 Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 Ale piękności do adopcji, aż nie mogę uwierzyć. Natomiast zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić co przeżywa ich właścicielka, oddać swoje zwierzaki. Oby nigdy nigdy. Moja znajoma z innego forum musi oddać młodego kocurka bo dziecko okazało się być uczulone. :( Quote
malawaszka Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 Adda i co i co??? :angel: a które byś chciała?? wszystkie 4 czy którąś parkę???? :angel: Quote
Gośka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Trzymajcie kciuki, napisałam maila w sprawie tych kiciów, jest jeszcze persik i birmanka tej samej właścicielki. A tu skoro to kocia galeria wstawiam moje pociechy i kota rodziców :wink: To Bili i Domino i Ken i Domino Quote
Patka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Goska boskie fotki jeszcze jeszcze !!!! :lol: Adda trzymak kcuki za zgodę na kicie fakt one sie kochają fajnie jakby takie cuda trafiły do naszych zakoconych :D Quote
Alicja Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Wpadłam nacieszyć oko na zakoconych :D Gośka zdjęcia są super , zwierzaczki przesliczne. :calus: Adda , jak już TZ się zgodził :wink: , to na co czekasz :-? ,kociaki do adopcji prześliczne .Kocurek norweski rewelacyjny , koteczka subtelniejsza .Adda :D Quote
Poświata Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Qrcze, Addę chyba skutecznie przytkało z wrażenia. Nawet mojego wieczornego PW jeszcze nie odebrała :( . Adda uprzedziłam już dziewczynę, że się odezwiesz, powołaj się na DYMCIA :lol: :P . Nezia napisał(a):Dymcio napisał(a):Mam znajomą rewelacyjną kandydatkę. Ma dom z ogrodem pod Warszawą, dziecko nastoletnie, jest zapsiona i zakocona na maksa. Nezia pozwoliłam sobie podać jej Twojego meila. Ok. Czekam więc na meila :wink: Quote
malawaszka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 a może Adda już ma kociambry w domu? :lol: Quote
Poświata Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Dziewczyny, Adda się waha :roll: choć serce się rwie . Trzeba dodać jej otuchy i przekonać, że nigdzie nie będą miały tak dobrze jak u niej :P . Quote
adda Posted June 18, 2005 Author Posted June 18, 2005 Jestem, jestem... nie przytkało mnie, hi hi, tylko wczoraj zajrzałam na chwilę na dogo i musiałam lecieć na imprezę :roll: Nie doczytałam do końca, zrozumiałam tylko, że są do adopcji te dwa norwegi - rodzeństwo, no i pokazałam TZ-towi piszcząc przy tym jak małolata :lol: No i rzekł, że jak chcę to on nie ma nic przeciwko, tylko kto będzie goowna sprzątał :-? Ale chodziło mi o adopcję rodzeństwa, czyli rudej panienki i czarno-szarego chłopaczka :D Ale mam dylemat, bo czy jakby co, to one mi tu nie zginą? Mam takie ogrodzenie, że koty z łatwością sobie przechodzą (znaczy Trusiu, bo Siesia to cykor jest). I jeszcze TZ mówi do mnie "Wioletta Willas" :roll: Quote
alina71 Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 A tam Woletta. Ty masz rozsądne podejście do zwierzaków bo wahasz się, analizujesz, czy będa u ciebie miały dobrze. Pani W. troszkę nie zapanowała nad ilością i w sumie zgotowała im nieciekawe warunki. Ja się właśnie zastanawiam jak to jest gdy się ma dom. Bo pies wiadomo ogrodzenie itd ale jak koty. Macie takie ogrodzenia że nie mogą wyjść? Bo ja i TZ zabieramy czasem Nesię wieczorem na spacer z psem. Mąż ostatnio chciał ją postawić na ziemi bez szelek. Zgubiał chłop. Jakby dała nogę to tyle ją widziałam. Moja siostra znowu pojechała na działkę z kotem też bez smyczy. Przecież kot się nie słucha, ucieknie, jak to jest u was? Quote
adda Posted June 18, 2005 Author Posted June 18, 2005 Alina71, starsza kotka wychowała się w mieszkaniu, więc trochę czasu zajęło jej po przeprowadzce przełamanie się i wychodzenie na zewnątrz. Teraz wychodzi, ale trzyma się blisko domu (żeby w razie czego zwiać), wypuszcza się tylko na sąsiednią działkę, która stoi pusta. Czasami wyleguje się na schodach 8) Natomiast Trusiu przybył już do domu. Ten to jest totalny luzak, łazi sobie za ogrodzeniem po drodze, często widzę go jak na środku kopie sobie dołek i wali koopę :oops: Zdarza mu się zabalować gdzieś całą noc :roll: Staram się aby był jednak w nocy w domu, ale jak sobie wieczorem gdzieś wyjdzie i nie zdążę go zgarnąć to nad ranem słyszę jak się na tarasie dobija, żeby mu otworzyć 8) Koty to mądre stworzenia i myślę, że świetnie znajdują drogę do domu, chociaż podkreślam, że wolę jak są cały czas w domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.