szaraduszka Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Tak sabinko 1 Gryzunia weszła tam za ptaszkami... :roll: nic nie złowiła A taki otwarty pyszczek jest sposobem na odbieranie bodźców węchowych (koty mają tak jakoś dziwnie). Albo wychodzi czasem przy okazji wydawania dźwięków, które Patka opisuje chyba jako: "kyy kyy", wydawanych zazwyczaj na widok ptaszków 8) Quote
Patka Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Ale cudne fotki drzewne :loveu: dziewczyna łowna na calego zgrałaby sie zmoja Luną :D Tak ona tez wydaje te kry kry :D na widok ptaszków i rozbija sie o szybkę :D Ale teraz mam z nią problem przy pazurze ma rankę tak jakby opuszek sie oderwał troszke przy pazurku samym mieliście coś podobnego - goi sie ale ona drapie i z powrotem otwiera ... nie wiem sama ... Quote
szaraduszka Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Ups, głupie miejsce na rankę :roll: Z ran kocich to z Tetkiem zaliczyliśmy... 1 cm nacięcie jakieś 3 cm od końca ogona... cały dom we krwi... i jeszcze ręcę taty... bo trzeba było kotu na ogon plaster nakleić :roll: a Tetkowi się ten pomysł nie podobał... potem trzeba było zdjąć... a potem znów go sobie rozcharatał... i kolejne ściany we krwi... potem miał wystrzyżoną końcówkę ogona i wyglądał kretyńsko... oczywiście drugi raz wojny z plastrem... oby nigdy więcej :evilbat: Quote
asher Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 [quote name='szaraduszka']A co do jaszczurek... WSZYSTKIE GADY W POLSCE SĄ POD OCHRONĄ! adda lepiej zedytuj swoje posty :lol: Bo ci koty aresztuja, jak krowe w Afryce :lol: Quote
Poświata Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Nowa rasa kota Gryzunia nadrzewna :P , cudna zresztą :P . A ona potrafi też zejść z tak wysoka??? Alinko czeka Cię dużo pracy, ale napewno się uda. Skoro można oswoić dzikie koty, to Aylin też. Jeśli Cię to pocieszy, To Dymek też nie jest taki strasznie kolankowy. On raczej woli przebywać w pobliżu człowieka, niż pozwala się gmerać i miziać. Mruczy "od niedzieli" :roll:, a ja się cieszę że wogóle się odezwał. Za to Baryś mruczy na sam widok człowieka, uwielbia mizianie, drapanie, klepanie itp. itd. I gada - mrał, mrr itp, fajnie się z nim rozmawia. Dymek jest powściągliwy i małomówny. Do łóżka Baruś jak włazi, to kładzie się przy głowach, przytula gdzieś do ręki, Dymek leży cichutko w nogach. Baryś sam ładuje się na kolana, a już ledwo się mieści :wink: . Od razu widać po nim, że był w hodowli rozpieszczany, oczko w głowie córki hodowczyni :P . A my z każdym kotem stajemy się mądrzejsze, uczymy się na własnych błędach :lol: . Quote
Sabina1 Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Beatko, czy mogłabym na jakiś Twój adres przesłać fotki brytyjczyków długowłosych, mowy nie ma , żebym umiała przesłać, czy byłbyś tak łaskawa umieścić ? Quote
szaraduszka Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 hihi :lol: powinno być Gryzelda nadrzewna półpospolita pół pers Oczywiście, że schodzi... z drzewem problemy to miał... tak, tak... Tetek - nasz rudzielec pospolity... krótko po przeprowadzce na wieś... jedno z pierwszych wyjść na dwór... zima, mróz i śnieg... i pokaźny kasztan na środku podwórza... Tetek choć kot najstarszy i najdłużej z nami, jest zarazem najbardziej rozpieszczony, kontaktowy, płochliwy i dziki... (ciekawe zestawienie prawda?) więc jak wlazł na to drzewo i nie wiedział jak zejść a tu wieczór i temp. -15 st. tio trzeba było go zdjąć... drabina do drzewa... a kot ucieka na czubek, prycha, warczy, furczy i nie wiem co jeszcze... w końcu tata wlazł na drzewo... wrzucił kota w worek... i tak zniósł na dół... w domu wyjmuję kota z worka... a on mrrr...mrrr... mrrr... i się tuli 8) Ot cały nasz Tetanos :lol: gdy się do niego zagada lub go dotknie, czasem wystarczy, że się na niego spojrzy odpowiada krótkim miau... gdy domaga się jedzenia (siedząc na lodówce) ma cały zestaw różnych miau i mrr... a jak jest zadowolony tio mruczy i "macha" łapkami... tio tak samo jak deptanie człowieka (też to uwielbia) tylko w powietrzu np. gdy łapki zwisają z lodówki 8) wieczorem przychodzi na kolanka - jeśli ma ochotę... gdy ze mną śpi najpierw melduje się przy głowie i czeka aż się podniesie koc... gdy pod kocem jest już za gorąco śpi w nogach... normalnie reaguje na imię ale gdy jest zdenerwowany... tio miauczę :roll: przeciągle (reaguje wtedy tylko na 1 typ miauczenia) i przychodzi... Gdy chce wrócić do domu, a nie chce przechodzić przez podwórze (bo psy szaleją) tio siada na płocie i zagaduje nas żeby go zanieść do domu :lol: Przy stole czeka cierpliwie aż dostanie coś dobrego (były takie zdjęcia w moim topiku), nie jest natrętny i nie kradnie (jak Gryza, która potrafi ukraść korpus kurczaka i nie można jej tego odebrać :o ) więc zazwyczaj pozwalam mu wylizać talerz :P A jak się przestraszy... tio się za nim kurzy... ręcę podrapane... rysy na stole... istna wścieklizna... a w samochodzie drze się jakby go ze skóry obdzierano 0X Mój aniołek :angel: Quote
Poświata Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 [quote name='sabina1']Beatko, czy mogłabym na jakiś Twój adres przesłać fotki brytyjczyków długowłosych, mowy nie ma , żebym umiała przesłać, czy byłbyś tak łaskawa umieścić ? A bardzo proszę konga@post.pl :P :P :P . Quote
Poświata Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 [quote name='szaraduszka']Mój aniołek :angel: http://img232.echo.cx/img232/6631/200505300982lu.jpg Kochany rudzielec, powiem cichutko, żeby moje kociszcze nie słyszały to mój pupilek :P Quote
szaraduszka Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 [quote name='Poświata'][quote name='szaraduszka']Mój aniołek :angel: http://img232.echo.cx/img232/6631/200505300982lu.jpg Kochany rudzielec, powiem cichutko, żeby moje kociszcze nie słyszały to mój pupilek :P :roflt: mój też :sweetCyb: i mogę to mówić głośno, bo koty mam na wsi 8) niestety :-? dla mnie oczywiście :roll: Quote
tajdzi Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Kochani, Proszę jeszcze raz... Mamy sporo kociąt do przechowania. Każdy dzień się liczy. W przecieagu tygodnia 8 znalazło domek... czy ktoś może przechować kociaka choć na kilka dni?? Sprawa Extra pilna. Jak nie wy, to może przyjaciele? Koty czekają na pomoc :roll: Quote
Poświata Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Tajdzi, a co z tymi wykradzionymi??? Cos wiadomo??? Quote
Poświata Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Właśnie skończyłam małą encyklopedię ras :P : *kliknij miniaturkę :P :P :P ps. Sabina, Twoje wrzucę jutro, ledwo na oczy patrzę. Czy może być w takiej formie??? Czy wolisz pojedyńczo??? Quote
Sabina1 Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Może być, oczywiście. Można powiększyć. Dziękuję bardzo. Wybrałaś pięknych przedstawicieli ras. Quote
Bogarka Posted June 11, 2005 Posted June 11, 2005 Krecia-akrobatka A wczoraj zaczela pic olej do smazenia :D: Quote
Patka Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 Beata :klacz: A u nas nic nowego jedzenie i spanie pogoda igraszką nie sprzyja :wink: Quote
tajdzi Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 Wyrwane z rąk szaleńca: Dragossani - chłop na schwał - wszędobylski, ciekawski, drzyjapa. Musi wszedzie zajrzeć, bronić słabsze rodzeństwo Dragossani ma dłuższą sierść, czarno-szaro-białą. I Kranker - - mniejszy, cichy chłopaczek. Prawie bialy nie licząc ciemnego ogonka i kilku łatek na łebku. Kochany i grzeczny - przeznaczony do celów nakolankowych. Da zrobić ze sobą wszystko. Tylko niech go ktoś pokocha Chłopaki mają 2-2,5 miesiaca, są leczona na świerzb, odpchlone, zaszczepione antybiotykiem, odrobaczone, obcięte pazurki, nakarmione. Czekają na dobry domek. Quote
asher Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 Śliczne... :iloveyou: Tajdzi jak znajdziesz dobry dom dla Sabiny, to ja biorę oba :megagrin: :wink: Quote
Poświata Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 Zdjęcia brytyjczyków długowłosych, o których wstawienie prosiła Sabina :P : A to absolutna brytyjska piekność: :P :P :P Quote
szaraduszka Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 łojoj :lol: :angel: :lol: ale i tak wolę krótkowłose maleństwa :roll: typu abisyńczyk, burma czy bengal Quote
Poświata Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 I parę fotek długowłosych BRI z polskich hodowli :D : I na zakończenie brytki krótkowłose, ale śliczne :D :D :D : DYMEK brytyjski :wink: Tata niedźwiedź :o "pantera śnieżna" czyli BRI irbis :wink: Quote
Poświata Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 [quote name='szaraduszka']łojoj :lol: :angel: :lol: ale i tak wolę krótkowłose maleństwa :roll: typu abisyńczyk, burma czy bengal Z tego co zrozumiałam, to Sabina sobie takiego zamarzyła. Pozostaje trzymac kciuki żeby swoje marzenia spełniła :P :D :P . A na bengala, czy abisyńczyka też bym sie pokusiła. Miniaturki naturalnej dzikości, i są tańsze niż MCO :lol: . Quote
Sabina1 Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 Pantera śnieżna jest cudna. Czy możesz zdradzić, z jakich polskich hodowli brałaś długowłose? jest podana tylko O'Kocim*PL. Jeszcze raz dziękuję. Quote
asher Posted June 12, 2005 Posted June 12, 2005 Dziewczyny, czy wam tez nie przychodzą powiadomienia? :evil: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.