aga1215 Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 [quote name='Siostra']Krótki zapis pierwszego spotkania mojego Biśka z Punią, która chwilowo u nas mieszka. A oto Punia vel Pusia w całej okazałości Fajna, nie? :) też pytanie - przecież to widać :angel: a czemu tylko chwilowo mieszka? Quote
Siostra Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Długo by opowiadać, ale postaram się krótko: to kot dla sąsiadów z tego samego podwórka, zamówiony juz dawno u moich znajomych. Więc trzeba go będzie oddać :( . Tylko Bisiek się z tego cieszy, bo nie może tej małej znieść - przyzwyczajony do nieustannych hołdów i pieszczot nagle ma konkurentke i to go boli, oj bardzo boli. Nie wiem, co będzie, kiedy drugi kot zamieszka z nami na stałe. Boję się, że Bisiek mógłby krzywdę zrobić takiemy maluchowi z zazdrości. Quote
M10M Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Siostra napisał(a): Nie wiem, co będzie, kiedy drugi kot zamieszka z nami na stałe. Boję się, że Bisiek mógłby krzywdę zrobić takiemy maluchowi z zazdrości. Jak można wyczytać na wielu poprzednich stronach takie spotkania nie przechodzą zwykle całkiem bezboleśnie. Zresztą łapa wyciągnięta na środkowym zdjęciu ze spotkania mówi sama za siebie. Ale z czasem wszystko dochodzi do normy. U mnie pojawiały się kolejne koty - zawsze malutkie - i dorosłym domownikom początkowo to się nie podobało. Prychały, fuczały, prały łapami a potem maluch znajdował sobie miejsce w stadku a im był starszy, tym mniej było kłopotów. Poczytaj o spotkaniach Loni z Marcelem a wcześniej małej Aylin zawiarającej znajomość z Neską. Quote
Siostra Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 M10M, znam takie historie i wszystkie kończą się dobrze, czyli tak, jak piszesz. Ale jak patrzę na olbrzyma Biśka ( do tej pory uważałam go za drobnego hehehe) w zestawieniu z taką malizną, to ciarki mnie przechodzą na myśl, co mógłby jej zrobić, gdyby zechciał wyeliminować konkurencję. Quote
M10M Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Na szczęście zwierzęta mają zdrowe podejście do świata: maluchy wiedzą na ile mogą "podskoczyć" dorosłym a osobniki dorosłe nie robią dzieciom swojego gatunku krzywdy, tylko je ostrzegają, że akurat nie mają ochoty na zabawy. Sygnały są jasne dla obu stron (nie jak u ludzi, którzy czasem coś palną półsłowkami a potem tłumaczą, że mieli całkiem coś innego na myśli :D ). U mnie na podwórzu jest stado piwnicznych kotów - żaden maluch jeszcze nie został poturbowany przez dorosłych, chociaż czasem zwiewają ile sił w łapach - i wcale nie są wtedy gonione - odeszły, czyli zrozumiały i koniec dyskusji.... Quote
Poświata Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Punia cudna jest :angel: :angel: :angel: . A co do zakocenia, to może Siostra pomyśl o ciut podrośniętym kotku? Ja tak zrobiłam u siebie. Baryś miał 4 m-ce jak do nas dotarł. Gabarytami był zbliżony do Dymka. Także ich zawieranie znajomości odbywało się na zasadzie równy z równym. Teraz też jak "walczą" ze sobą to na całego, aż kłaki lecą w powietrze, a ja nie mam stresa że jeden drugiemu coś zrobi :wink: :P . Tajdzi co u Was "na froncie" słychać??? Quote
Siostra Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Pocieszyłyście mnie, dziewczyny :D i dodały argumentów w dyskusji z TZ, który teraz właśnie tym się broni przed drugim kotem, że Zbyszek go nie zaakceptuje. Quote
Poświata Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Ha, jakbym mojego TZ słyszała przy pierwszym kocie. Bał się że Poświatka będzie taka biedna :roll: . Przy drugim, o dziwo, poszło gładko :P . Ale o trzecim słyszeć już nie chce :( . Quote
tajdzi Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 U nas na razie o dziwo spokojnie Mały szaleje, Lonia za nim, śpią na jednym łóżku, ale z przytulaniem na razie jest dystans zachowany. Mały przychodzi do Lońki, uwala się na niej, a ta mu "tajsona" zakłada... Biegają jak goopie Musiałam 2 kwiatki przemeblować, bo Marcel studiował chyba fengshua (chyba tak się pisze? ;)) Lonia obrażona na nas - nie daje się głaskać Miauczą razem jak się daje jeść. Jak jedno biorę (siłą) na kolana, to drugie drze japę... No i budzą sie o 3 w nocy i biegają, biegają... Chyba bedzie dobrze ;) Quote
Poświata Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 [quote name='tajdzi']Lonia obrażona na nas - nie daje się głaskać To samo było z Dymciem, nie pozwalał się zbliżyć ani dotknąć, natychmiast odchodził i to trwało z miesiąc. Szybciej zakumplował się z Baryśkiem niż nam wybaczył :P . Napewno będzie dobrze Quote
tajdzi Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Ja JUŻ nie oglądam telewizji, tylko patrze na moje futra :) Ciekawe co będzie potem ;) Na razie zaczynają generalny remont mieszkania Nie wiem które nauczyło się otwierać drzwi do gabinetu, a tam pochowaliśmy wszystkie skarby :roll: Ciekawe co zastanę, jak wrócę do domku :roll: Quote
Siostra Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Pozwolę sobie jeszcze wrzucić dwa Biśki w śmiesznych ujęciach :D Taka sierotka z miną niewiniątka, pozory jednak mylą :D Quote
tajdzi Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Poranno-nocne rozmowy kotów. Odcinek 1 Lonia - mruuu mriiii mrau? Marcel - tup tup tup tup Łuuuuup miaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaau Lonia - miau miau miau miau!!! Marcel - tup tup tup hop tup tup tup Lonia - mrrrr Marcel - tup tup tup mrauuuu mrauuuu TZ - cicho tam! Jest 3 nad ranem macie spać!!!! :lol: Quote
aga1215 Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 tajdzi napisał(a):Poranno-nocne rozmowy kotów. Odcinek 1 Lonia - mruuu mriiii mrau? Marcel - tup tup tup tup Łuuuuup miaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaau Lonia - miau miau miau miau!!! Marcel - tup tup tup hop tup tup tup Lonia - mrrrr Marcel - tup tup tup mrauuuu mrauuuu TZ - cicho tam! Jest 3 nad ranem macie spać!!!! :lol: Tajdzi -masz 3 koty :o :wink: :laugh2_2: Quote
tajdzi Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 aga1215 napisał(a):tajdzi napisał(a):Poranno-nocne rozmowy kotów. Odcinek 1 Lonia - mruuu mriiii mrau? Marcel - tup tup tup tup Łuuuuup miaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaau Lonia - miau miau miau miau!!! Marcel - tup tup tup hop tup tup tup Lonia - mrrrr Marcel - tup tup tup mrauuuu mrauuuu TZ - cicho tam! Jest 3 nad ranem macie spać!!!! :lol: Tajdzi -masz 3 koty :o :wink: :laugh2_2: 2 malutkie i trzeciego tygrysa bengalskiego, co zły jest o 3 nad ranem ;) Quote
aga1215 Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 tajdzi napisał(a):aga1215 napisał(a):tajdzi napisał(a):Poranno-nocne rozmowy kotów. Odcinek 1 Lonia - mruuu mriiii mrau? Marcel - tup tup tup tup Łuuuuup miaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaau Lonia - miau miau miau miau!!! Marcel - tup tup tup hop tup tup tup Lonia - mrrrr Marcel - tup tup tup mrauuuu mrauuuu TZ - cicho tam! Jest 3 nad ranem macie spać!!!! :lol: Tajdzi -masz 3 koty :o :wink: :laugh2_2: 2 malutkie i trzeciego tygrysa bengalskiego, co zły jest o 3 nad ranem ;) tak myślałam :wink: :sweetCyb: :P Quote
M10M Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Tajdzi ale masz fajnie :D :D :D PS. Tygrysa odseparować, żeby maluchom nie przeszkadzał :D Quote
Patka Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Siostra, ale cudo ta mała tricolorka :D Mus sie zakocic poraz drugi samotny kot jak możesz! ;) Dziewczyny i apel w imieniu kolezanki tym razem potrzebny dom dla leśnej psiej (suczej) znajdy mini wilczki jak najszybciej - macie kogoś ??? mala ma niecały rok i jest super przyjazna. pomocy!!! Quote
Sabina1 Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Bisia jest śliczna, ale szukam i szukam tego trzeciego koloru ...Jest szary, pręgowany leciutko, białe pysio. Dlaczego tricolorka? Quote
Sabina1 Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 To właśnie takie skutki nie być na bieżąco na zakoconych: pomyliłam płeć kota (oczywiście Bisiek, przepraszam Siostrę), kota tez pomyliłam. :oops: :oops: :oops: Quote
Patka Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Liliith witaj nam na zakoconych!!!! Szczegolnie ja Cię witam bo masz nick identyczny jak imie moje suczki :D Quote
M10M Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 Witaj Lilith :P A Hipcio jest prześliczny. :D :D :D Prosimy o więcej zdjęć :modla: Quote
malawaszka Posted June 1, 2005 Posted June 1, 2005 o jaaa ależ cudowne kocię :angel: :angel: :angel: :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.