Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

Siostra cudne fotki :klacz: :klacz: :klacz:
Sliczniutki kotek :angel: :angel: :angel:
A symbioza the best :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :ylsuper:
Też uwielbiam swoim stworom robić wspólne zdjęcia...

Ale chwilowo mam tylko Gryzę...

... więcej będzie w moim topiku

Posted

Alina ja już ma wszystkich znajomych "zakoconych" i to najczęsciej po dwa i jeszcze dokarmiają cieżkie życie :-? A najgorsze że znowu nam sie piwniczanka okociła :-?

Posted

Ja też nie :P .
A jak patrzę na te biedne maleństwa, to aż chciałoby się nieba im przychylić. I to często ludziska oddają albo podrzucają do schroniska, bo im się kotka okociła, ale o strylce nikt nie pomyśli :evilbat: . Albo koteczek się znudził to sru go na ulicę, a potem inni ratują takie bidy :evilbat: Zacofanie do kwadratu :-? :roll: .I mogłabym jeszcze stadko powiększyć, ale jak wszystkim wiadomo mój małżonek się nie zgadza

Posted

To prawda Poświata, że u nas ludzie mają lekko beztroski albo olewczy stosunek do zwierząt. Nie pojmuję tego.
Patka ja próbowałam teściową namówić ale u niej mieszka szwagierka z małym dzieckiem. I o kocie nie ma mowy.
Moi Rodzice też nie bardzo. Moja siostra adoptowała kotkę na miau. :)
W pracy syn koleżanki ma alergię, innej całe dnie nie ma w domu i jakoś tak nie przekonuje mnie czy by dbała właściwie jeśli nie ciągnie ją do domu.
Na tapecie mam sąsiada, ale on mieszka z rodzicami i to musiałaby być wspólna decyzja. Mam małe grono znajomych niestety.

Posted

Moja siostrzyca też nie chce, nie lubi zwierząt :roll: , jakoś się we mnie nie wdała :-? . Już miałam siostrzenicy sprawić koteczka, ale nic na siłę, siostra by mnie wyklęła :evil: :wink: . A znajomych, cóż, też wąskie grono i nie zezwierzęconych, może dlatego wąskie?

Posted

Moi znajomi albo są na dorobku i tułają się po wynajmowanych mieszkaniach, albo są na dorobku i pracują całe dnie, albo nie lubią zwierząt :( A ja mam Sabinę... :( Chociaż nie powiem, kusi mnie, żeby sprawdzić... :wink: Ale póki co sporo mnie nie ma w domu i nie wyobrażam sobie w poczatkowej fazie zostawiania sabiny sam na sam z koteckiem :roll: Zjadłaby go na bank :roll:

Posted

Alinko zostaw rodziców na pare ddni z kiciami to zobaczysz odmianę znam przypadki zakocenia największyych kocich wrogów (bo smierdzi brudzi itp) a teraz mają koty!
Beata czasem mi się zdaje, że taki lekceważący stosunek ludzie mają do kotów o wieie bardziej niż do innych stworzen :-? Bolesne ...

Posted

asher napisał(a):
Chociaż nie powiem, kusi mnie, żeby sprawdzić... :wink: Ale póki co sporo mnie nie ma w domu i nie wyobrażam sobie w poczatkowej fazie zostawiania sabiny sam na sam z koteckiem :roll: Zjadłaby go na bank :roll:

Musiałabyś posiedzieć na urlopie z psem i kotem i popilnować, no i przy zapędach Sabiny lepiej nie brać zupełnego malucha. Agi 1215 Wektor też gania wszystkie koty, jak na psa myśłiwskiego przystało, ale swoich domowych nie rusza :D .
Oj Patka, masz rację. Błąkających kotów jest tak wiele, że ludzie wogóle ich nie szanują :( , mało tego nie szanują ludzi którzy kotom pomagają :( .

Posted

[quote name='Poświata'][quote name='asher'] Chociaż nie powiem, kusi mnie, żeby sprawdzić... :wink: Ale póki co sporo mnie nie ma w domu i nie wyobrażam sobie w poczatkowej fazie zostawiania sabiny sam na sam z koteckiem :roll: Zjadłaby go na bank :roll:
Musiałabyś posiedzieć na urlopie z psem i kotem i popilnować, no i przy zapędach Sabiny lepiej nie brać zupełnego malucha. Agi 1215 Wektor też gania wszystkie koty, jak na psa myśłiwskiego przystało, ale swoich domowych nie rusza :D .
chyba, że uciekają :lol: wg reguły:co się rusza trzeba gonić...
Wektor przyszedł do domu jako już 9- miesięczny kawaler a koty były od 4 lat. Koty dość łatwo psa zaakceptowały, gdyż były chowane z poprzednim psem, kotofilem :P Bubciem :cry: . Trochę pracy wymagał Wektor, ale się udało :P Na początek koty dostały swój kąt (osobny pokoik :P ) gdzie pies nie miał wstępu. I tak krok po kroku...Muszę przyznać, że pierwszy wyciągnął łapę kocurek Felek :P Wprawdzie do dzisiaj nie śpią przytulone do siebie, ale tak w odległości 30 cm to już tak :P Czasem koty nawet sypiają na psim posłaniu :P A jak kot czeka na wejście za oknem i nikt mu nie otwiera to pies potrafi w środku nocy zrobić o to raban :evil: :wink: :lol: :lol: :lol:
Poświata ma rację, akcję "zakocenia" warto przeprowadzać w czasie urlopu :P zamiast wczasów na Bali :wink:
[quote name='Poświata']Oj Patka, masz rację. Błąkających kotów jest tak wiele, że ludzie wogóle ich nie szanują :( , mało tego nie szanują ludzi którzy kotom pomagają :( . :(

Posted

aga1215 napisał(a):
Wektor przyszedł do domu jako już 9- miesięczny kawaler a koty były od 4 lat.


U mnie jest na odwrót. To kot przyszedłby do domu Sabiny... Ona ma już ok. 7 lat (u mnie od ok. półtora roku), obawaim sie więc, że pewne nawyki są tak mocno ugruntowane, że nie da sie ich wyplenić... :(

Posted

Patka moi Rodzice widzą w zwierzakach głównie koszty a Mama przyczynę moich problemów zdrotnych (co jest bzdurą).
Nie są wrogami zwierząt ale nawet nie będę próbowała ich namawiać.
Może też gdyby nie te problemy z oknami i balkonem byłoby inaczej.
Póki co dużo mówię wszędzie o zwierzakach. :)
Dziewczyny ale fotki !!!! Cud miód przepiękne. :D :D :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...