Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Alinko71, ależ one cudne ! Chyba pierwszy raz z tak bliska i tak wyraźnie je widzę. Koteczka brytyjska jaka juz dorosła :lol:
Beatko - Poświatko ! - gdzie jesteś! Może, nie daj Boże, chorujesz? Nie ma Cię i nie ma, a Milka pewnie juz się bardzo zmieniła :roll:

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

Zakatarzyła się
Byliśmy u pani doktor - Lonia ma zapchany nosek, musi oddychać przez pyszczek, jest trochę osowiała i nie ma apetytu. Temperaturka się obniżyła.
Stosujemy kurację antykatarową + duuużo przytulania.

Posted

O matko kochana, to kocina się zaziębiła czy co? Złapała wirusa tak jak my? Tajdzi, ja tak się boje takich infekcji, że zaraz wymusiłabym antybiotyk, bo u takiego malutkiego zwierzątka, to chyba nietrudno o zapalenie płuc. Biedna Lonia, duszno jej pewnie :cry:

Posted

Ja mogłam ją zarazić :oops: :roll:
Okazuje się, że ludzka grypa może się przenieść na zwierzaka...
A oba moje futrzaki łazyly za mną, tulkały się... tylko po to, żebym wyzdrowiała... A ja je zaraziłam :placz:

Posted

alina71 napisał(a):
Śliczniutka pacjentka. :)
A jak u kotów objawia się katar i przeziębienie? :o


Generalnie Lonia zaczęła kichać
Potem wieczorkiem zaobserwowałam, że oddycha przez pyszczek (otwartego dzioba miała)
Mniej jadła i snuła się po domu unikając Marcela i zabawy.
Dziś jest lepiej
Je ładnie (ale faszeruję oba koty rutinoscorbinem i witC), bawi się już trochę i wydaje mi się, że mniej kicha :)

Posted

A u nas dziś rano zdarzyła się śmieszna historia :)

Siedzę sobie, piję kawkę, nagle takie szur-łup za oknem. Ale nie zwróciłam na to uwagi. Lonia natomiast przeczaiła się przez cały pokój, zaczajona wlazła na parapet i najeżona wpatruje się w coś
Okazało się, że sąsiad zrzucał kurtkę z góry swojemu dziecku. kurtka spadła na nasz parapet ;) A Lonia ją chciała upolować :lol:

Posted

A ja teraz trochę prywaty.

To link do nowej strony kociaczków , z których mały birmanek miał kiedyś szansę u mnie zamieszkać.
Niestety. Małżonek zdecydował inczej. Pozostanę fanką birmanków.

http://www.kocielapki.pl/

Ta mamcia w środku - to fotka mamy birmanka. Maluchy na stronie.

Posted

[quote name='sabina1']Beatko - Poświatko ! - gdzie jesteś! Może, nie daj Boże, chorujesz? Nie ma Cię i nie ma, a Milka pewnie juz się bardzo zmieniła :roll:
Jestem, jestem. Chorują dzieciaki, dwa tygodnie już w domu siedzą. Odrabiamy lekcje, uczymy się, stąd mój brak czasu. Mnie łamie, ale się nie daję, łykam garść prochów i trzymam wszystko pod kontrolą :wink: :-? .
A Milunia troszkę faktycznie urosła, najbardziej nóżki jej się wydłużyły i teraz zawieszenie ma wysoko, ale budowę ciałka ma nadal drobną.

[quote name='tajdzi']Lonia chora :cry:
Tajdzi jak się czuje choreńka??? Mam nadzieję, że Marcel od niej nic nie złapał??? Ja swoim przy objawach katarów dawałam jeszcze echinaceę - teraz dzieci ją też łykają.

Upsssss, ale fotek nie wstawię, bo coś mi się zrobiło z ImageShack :o :(

Posted

[quote name='sabina1']A ta sierść wygląda na półdługą nie?
Chyba nie :-? , Dymcio jak był w jej wieku to jakiś taki bardziej puchatkowy był. Nie widziałam zbyt dużo małych "dachówek", to trudno mi ją porównywać jaką sierść mają takie kociaki. Pożyjemy zobaczymy :P .



Żeby nie było żadnych wątpliwości - to ten sam kotecek :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...