tajdzi Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 Jej Poświatko, ale piękne!! Przyłączam się do życzeń dla solenizantki i moje futra również :) Dziewczyny Marceli dziś idzie na ciachanie pomponów :roll: Quote
Poświata Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 [quote name='tajdzi']Dziewczyny Marceli dziś idzie na ciachanie pomponów :roll: Pamiętam!!! I trzymam kciuki i za niego i za Ciebie !!! Melduj w międzyczasie co słychać :D . Quote
alina71 Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 Bardzo bardzo dziękuję. :) Za Marcela trzymam kciuki. Quote
malawaszka Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 Marcel trzymaj się dzielnie :drinking: :drinking: :drinking: Quote
tajdzi Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 hi hi ale fajne te ikonki :) Chyba jeszcze raz życzenia solenizantce złożę :wink: Jesooo, ale się nerwuję :roll: Quote
Poświata Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 No coś Ty :o ? My obydwu cięliśmy w Oazie, Wojtecki ich zawoził rano, a odbierał wieczorkiem w stanie "nadającym sie już do użytku". Quote
tajdzi Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 ok. Jesteśmy już :) Beatko, z Lonią tak miałam - zawiozłam ją rano na 8, odebrałam koło 18 wybudzoną (ale nadal pijaną). Marcel miał zastrzyk, zabieg trwał 3 minuty (robiła moja super extra pani doktor) i zaraz dostał na wybudzenie. Obudził się od razu, a kumaty zrobil się godzinę później. A właśnie go odebraliśmy. Łazi, rozgląda sie, Lonia go liże po łebku :iloveyou: Ranka bez szwów, nie wymaga kołnierza o ile nie będzie się bardzo wylizywał. Dostał pozwolenie na robienie tego, co chce (chodzi o łażenie itp). Jedzonko właściwie dopiero rano, ale jak będzie się upominał to może dostać dziebeńko po 22:00 (a stał już pod lodówką) No i czekamy teraz na noc... Quote
Poświata Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 Brawo Marcelino, dzielny chłopczyk!!!!!!!! A Pańcia takiego cykora miała :wink: :P . Quote
alina71 Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 Brawo dla dzielnego Marcela. Super, że już po wszystkim. Quote
kate_m. Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 Brawo brawo, Marcel to wytrzymała bestia :wink: Quote
Patka Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 no to pieknie buziaki - witaj w groni meskich inaczej ... :wink: Quote
tajdzi Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 malawaszka napisał(a)::hmmmm: to da się tak bez szwów??? Da sie :) Kochana Pani doktor zrobiła takie malusienieńkie nacięcie, że już dziś jest strupeczek :) Marcel na razie nie jest zainteresowany, trochę się umyla, ale tylko tak od przymusu. Zjedli właśnie śniadanko i dzielnie się wygłupiają. Jakby nic się nie stało wczoraj :o a ja taka spanikowana łaziłam :oops: Quote
malawaszka Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 jejku no to super!!! a u psów to już pewnie tak się nie da co? nie te gabaryty jajeczne :lol: Quote
Alicja Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 malawaszka napisał(a):jejku no to super!!! a u psów to już pewnie tak się nie da co? nie te gabaryty jajeczne :lol:nie wiem jak z dużymi psami ale małe pieski też można bezszwowo / kundelek znajomej tak miał i ani się nie zorientował że czegoś mu brak :wink: 8) / Quote
tajdzi Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Wczoraj: Lonia rozpaczała, jak zabrakło Marcela A rano już było... No cooo, poranne słoneczko jest najlepsze na balkonie a kto tu naruszył naszą przestrzeń??? Ale fajnie być w domku a potem już tylko brykanie Lonia.... choć... się... pobawimy! :) Dobranoc :D Quote
anetta Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 http://img485.imageshack.us/img485/504/loniowe25ca.jpg cudna fota :D a te oczy :loveu: Quote
Patka Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Nie moge "leją się" dokładnie jak Luna z Walerym :lol: jak zawsze extra fotki !!! Quote
KaRa_ Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Tajdzi czy one mają na prawdę takie kolory oczu czy im wyostrzasz ?? :o :o :o Ruda i zjadająca kawałek mięska i palca Fiołek pogryziony ma z lekka ogonek bo sąsiada kot go zaatakował bo też kocur Quote
tajdzi Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Dzisiejsza wizyta w schronisku. Dwa kocieta, maksymalnie 4 tygodniowe... Bez mamy na kolankach Myszy Moim zdaniem nawet jeszcze same nie potrafią jeść... Dziś dziewczyny z miau zabierają jednego, może (MOŻE) jak się uda to dwa... Tego kociaka Mysza wzięła pod opiekę A tego zawiozłyśmy do lecznicy Kot z paskudną raną na boku. Martwica, wyryzione tkanki... Siedział w kącie razem z innym chorym kotkiem. Ponoć one zawsze razem, a siedzą tam podnad rok... Mam ogromne wyrzuty, ze zabrałam tylko jednego. Drugi teraz siedzi sam. Nie wie co się dzieje :( :crying: To kot z jajcami. Będziemy kastrować, jak tylko podleczymy ranę. Bielmo na oku. Na razie dostał antybiotyk i zajmie się nim chirurg... Czy ktoś nie może przechować tej drugiej kociny?? (Jest na zdjeciu razem z niebiesko-białym) Ma kłapćnięte uszko... chore biedaczysko, teraz zupełnie same :( Rana niebiesko-białego wygląda źle. UWAGA ! Zdjęcia drastyczne, dlatego są linkami. Kot i jego przyjaciel/przyjaciółka pilnie szukają domku!!! http://img468.imageshack.us/img468/6455/pict61850tm.jpg http://img468.imageshack.us/img468/7822/pict61892wn.jpg POMOCY!!! Quote
Anka_1 Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 A ja wlasnie chcialam o tym wspomniec.Uprzedzilas mnie :wink: Wkleilam juz na troche for link na miau i mocno trzymam kciuki.Sama niestety juz wiecej narazie nie moge zrobic. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.