malawaszka Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 hahaha ojjj żebym ja taką Lonieczkę m,ogła w śmieciach znaleźc :lol: Quote
Patka Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 Nie jednego kotecka można znaleśc w takim miejscu boskie fotki :lol: Quote
Ania&Kropka Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 Cudne kociaki! A ja się pochwalę się moją Mgiełką, która jest pełnoprawnym członkiem mojego psiego stada :D . Oto ona: Podczas balkonowego patrolu: Polowania na muchy ( które zagrażają naszemu bezpieczeństwu) :D Przygotowania do snu I śpimy Quote
Poświata Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 A my dziś adoptowaliśmy wirtualnie maleńką koteczkę Jeżynkę, która została znaleziona jak była kilkudniowym kociątkiem i wychowywana jest przez przybraną kocią mamusię Jagodę :P :P :P . *kliknij na miniaturę :P Quote
alina71 Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 Dziewczyny pod moja klatka lezy duży biały kot. Wygląda jak potrącony, TZ się wściekł, że go poszłam oglądać. Co robić? Quote
malawaszka Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 najlepiej byłoby zawieźć do weta jak najszynciej - na jakiś dyżur Quote
alina71 Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 Kot ma przetrącony kręgosłup. Zadzwoniłam z sąsiadem po straż miejską, przyjechali i zabrali kota do wetki, która ma umowę ze schroniskiem. Niestety kot prawdopodobnie odejdzie tej nocy. :cry: U nas nie ma lecznicy całodobowej, nie ma weta z dyżurem. Kot wyglądał na zadbanego, bielutki, jakby wypadł z okna albo ktoś mu pomógł. Gdyby mógł żyć wzięłabym go do siebie a potem szukała mu domu. TZ teraz pyta co z kotem a pomóc nie chciał, ja nie mogłam on zamiauczał jak przeszłam. Śliczny kiciusiu niech tam ci będzie lepiej. Quote
malawaszka Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 :( to smutne, ale przetrącony kręgosłup to nie przeziębienie, które można wyleczyć - Alinko - przynajmniej kociak nie będzie już cierpiał :( Quote
alina71 Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 Właśnie o to mi chodziło, żeby zasnął jak najszybciej. Taki śliczny był. Ten biały pyszczek wciąż mam przed oczami. A dziś mam smutną rocznicę i ten kotek. Dzięki Malawaszka. Quote
alina71 Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 Patka moja Nesia też lubi reklamówki. Jak wracamy z zakupów to jest szał. Nie wie gdzie zajrzeć, do której reklamówki wejść. Ostatnio miała dwie hisotrie. Najpierw z jednej z reklamówek wyciągnęła plastry szynki w celofanie i zaczęła ciągnąć gdzieś "do siebie". A później weszła do pustej reklamówki i tak siedziała. Jak chciała wyjść to reklamówka się zaplątała wokół ogona i ona uciekała przed reklamówką a ona ją goniła. Akurat rozmawiałam przez telefon. Buch słuchawką, krzyczę do TZ żeby kota ratować. Latała po meblach jak szalona, ale TZ ją szybko złapał, przytulił i uwolnił od worka. Biedna Nesia, mam nadzieję, że szybko zapomniała taką przygodę. Quote
alina71 Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 A ten kot okazał się kotem nowych sąsiadów. Od młodego człowieka, który ma problemy z zachowaniem. Widziałam jak szedł do klatki jak stałam ze strażą miejską. Chcę wierzyć, że to był wypadek. Odwieźli kota i oddali mu. Mam nadzieję, że uśpionego zakopał. Ma jeszcze psa, będę go miała na oku. Quote
malawaszka Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 ehhh a co w końcu? wiadomo czy to samochód czy z okna? leżał pod oknami? biedne kocię :( Quote
Patka Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 Biedny kiciuś, ale niestety dla nich samochody to wróg nr 1 dlatego moje koty nie wychodzą ... Beatko GRATULACJE :D CUDOWNOSCI TA MAŁA :D Quote
alina71 Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 Wypadł z okna, leżał pod parapetami. :cry: Już jest za tęczowym mostem. Quote
tajdzi Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 Nieodpowiedzialność ludzi czasem powala mnie na łopatki... Niejeden kot wypadł i cierpiał przez to... Niejeden kot nie przeżył upadku A ludzie nadal biorą koty i nadal im wypadają :( ehh odrobinka pomyślunku by wystarczyła Quote
alina71 Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 Tajdzi mi też wypadł kot więc nie wiem czy ja mogę krytykować tego człowieka. Choć miałam przymknęte okno, zdarzyło się. Na szczęście nic się Nesi nie stało i od razu w minutę ją wieźliśmy do weta choć to była 22. Od tamtej pory okna są otwierane tylko na szerokość płaskiej dłoni a balkon osiatkowany. Dziś zawahałam się czy im otworzyć balkon ale nas nie będzie tyle godzin i zrezygnowałam choć pogoda ładna. Trudno. Ten chłopak jest na bakier z zasadami, demoluje nam klatkę, co chwilę straż miejska jest wzywana. Także opieki za specjalnej nie miał ten kot. Długo nie umiałam skojarzyć czyj on jest, a to dlatego, że on się wprowadził niedawno. Dopiero później mnie naszło, że widziałam go u niego na parapecie na 10 piętrze. No i skończyło się jak się skończyło. Plus tylko taki jeśli w ogóle mogę użyć tego określenia, że wetka go uśpiła i nie cierpiał już, a tak nie wiem czy właściciel by go szukał bo prowadzi nocne życie. Smutne to i faktycznie nieodpowiedzialne. Quote
tajdzi Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 Ja nie krytykuję, ja tylko spostrzegam, że pomimo tragedii ludzie biorą kolejne koty i traktują je bardziej jak rękawiczki. Ostatnio pani chciała byle jakiego kota, byle czarny i młody, bo im wypadł przez okno i się zabił, a chce, żeby dzieci nie wiedziały... :roll: Są ludzie i ludzie Nie moim zadaniem jest to krytykować, choć uważam, że zabezpieczenie okna w przypadku posiadania kota powinno być na tyle jasno wyjaśnione nowemu posiadaczowi kota jak sterylizacja i codzienne karmienie. A co zrobi dana osoba to już jej wola. Quote
alina71 Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 Tajdzi przepraszam cię. Mi chodziło o to czy mi wolno krytykować nie tobie. Bo to ja nie dopilnowałam raz jeden okna i Neski. To jakie ludzie mają beztroskie podejście do zwierząt to ja widzę bardzo często. Dosłownie nóż się w kieszeni otwiera. Wydawać by się mogło, że szanują wyłącznie ludzkie życie a tak też nie jest. :roll: Quote
Patka Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 ach dziewczyny ja sie juz poddałam mam psa jakiego mam ;) i długo tlumaczyła ludziom. podobnie jest z kotami, że wredne, że śmierdza i że nie trzeba im szczególnie opieki ... a psy moga ganiac te podwórkowe ... makabra .... Quote
tajdzi Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 [quote name='alina71']Tajdzi przepraszam cię. Mi chodziło o to czy mi wolno krytykować nie tobie. Bo to ja nie dopilnowałam raz jeden okna i Neski. To jakie ludzie mają beztroskie podejście do zwierząt to ja widzę bardzo często. Dosłownie nóż się w kieszeni otwiera. Wydawać by się mogło, że szanują wyłącznie ludzkie życie a tak też nie jest. :roll: Ależ nie o to mi chodziło :) i nie przepraszaj mnie, bo wiem ile stresu cie to kosztowało. Boli mnie bardziej to, że nie wszyscy boją się o swoje zwierzaki - zostawiają je samym sobie i to jest często powodem różnych wypadków :( powiedzenie: "nie zabezpieczę balkonu bo ufam mojemu kotu" a "nie mam zabezpieczonego balkonu, ale koty wychodzą pod moją opieką" różni się zasadniczo, prawda? :) Quote
Patka Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 dokładnie ja czekam na balkon i już myslę jak go zabezpiecze! a teraz kotki wyglądają pod opieką :) Quote
Poświata Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 Przeczytałam o tym biednym kocie i włosy mi dęba stanęły. Matko jedyna, ja sobie nawet nie chcę wyobrazić gdyby któryś z chłopaków mi wypadł z 7 piętra :o . Bym sobie oczy chyba wypłakała. Niektóre z Was pamiętają pewnie jak własnymi rękami wyciągałam Dymcia (Barusia jeszcze nie było) za ogon, bo zachciało mu sie czmychnąć na balkon. A na wakacjach ciągnęło ich na balkonik, oj ciągnęło, ale zawsze znalazł się ktoś kto potrzmał obu na smyczkach :roll: :D . Quote
Poświata Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 W Zakopanem balustrada dumnie zwana balkonem, ale dawalo się wyleźć na parapet zewnętrzny, co Dymcio sprawdził osobiście, 3 pietro: I w Szczawnicy dwa balkony na I piętrze, ale pod nami na niewłaściwy kotów krok "czaił się" wielki dog :wink: :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.