tajdzi Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Jeżeli to było raz ( jeden dzień), kotek jest pełen energii, nie układa sie po kątach, nie przysypia, nie jest ospały - może to oznaczać, że albo się przejadła, albo za szybko zaczęła sie bawić po jedzeniu... :) poczekaj do jutra, jak to się powtórzy - trzeba jechać do weta Quote
KaRa_ Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 To akurat było wczoraj. Dziś już ładnie jadła , kupki ma normalne. Tylko się przestraszyłam czy ona nie ma jakiegoś kociego kataru :wink: A tu dumna mamusia z swoimi pociechami :wink: i podczas karmienia i ulubione miejsce maluszków :evilbat: Quote
anushka Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 oj dzięki bardzo dzieczyny :( widzę,że to poważna choroba :( ale antybiotyk jest już podany i leczą kotka teraz,apetyt ma,jest wesoły i śmiga jak rakieta :lol: ,tylko "kicha" co jakiś czas i cos mu z nosa leci-ja byłam zdziwiona,że on jest "aż" tak chory :-? ale jesteśmy dobrej myśli,pozdrawiam wszystkich zakoconych pozytywnie :wink: Quote
aga1215 Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 [quote name='Wojtecki'][quote name='asher'][quote name='Wojtecki']Podobno Barysiek ma już ponad półtora metra długości ( z wyciągniętym ogonem ) :o :o :o Nie boisz się, że ten tygrys po powrocie z wakacji cię nie pozna? 8) oj chyba pora zacząć się bać :o :wink: 8) :lol: bać się to chyba trzeba o transport takiego olbrzyma :roll: :wink: :lol: hm, zawsze można gdzieś, u jakiś znajomych w domku z ogródkiem po drodze zostawić :wink: :lol: Quote
tajdzi Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 No tak :roll: Poświatki nie ma to i nikt Marcelowi życzeń nie składa :( :cry: Quote
agabass Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 Mam dobrą wiadomość mam domki dla wszystkich moich małych portworków, miejmy nadzieję, że nikt sie nie rozmyśli oddaje je jak skńczą 9 tygodni czyli 20 sierpnia bardzo się cieszę tajdzi a jak u ciebie oddałaś kociaki KaRa znalazłaś domki dla wszystkich maluchów Quote
tajdzi Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 Te kociaki, których zdjęcia poumieszczałam są już w nowych domkach. Została nam śliczna szylkretka, niestety ma chore oczko, wymagające zakraplania. Zostało też kilka innych maluchów, ale obecnie nie mam zdjęc A co, zostali ci jacyś chetni?:) Quote
agabass Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 nie ale poumieszczałam w necie ogłoszenia pewnie do ciebie ludzie będą się odzywać wiesz miałam chyba z 7 osób trzy zostały chętne a cztery sie wykruszyły nie wiem o co im chodziło, ale może i dobrze Kunta będzie mieszkała poza Wawą w willi, Koshi na Nowym Świecie a Kinte nie wiem jeszcze dokładnie, ale Pani która go weźmie dzwoniła dziś i powiedziała, ze go zabiera na pewno Najlepsza z tch wszystkich ludzi była dziewczyna w 8 m-cu ciąży która się tak napaliła, że już chciała kotka, odradziłam jej. Nieoddłabym kici kobiecie, która zaraz przestanie się nim interesować i niedaj Boże wyrzuci bo udrapie noworotka nigdy. Jak ktoś będzie się odzywał to będę podawać do ciebie namiary Pozdrawiam Quote
malawaszka Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 tajdzi napisał(a):Marcel ma już 4 miesiace!!!!!!!! :smilecol: Marcelus :laola: STO LAT :drinking: :drinking: :drinking: 4 mies. to tak malutko przecież a on taaaki duży jest już :angel: Quote
tajdzi Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 malawaszka napisał(a):tajdzi napisał(a):Marcel ma już 4 miesiace!!!!!!!! :smilecol: Marcelus :laola: STO LAT :drinking: :drinking: :drinking: 4 mies. to tak malutko przecież a on taaaki duży jest już :angel: Dziękuję w imieniu Marcela Nooo Duży, duży chłopak z niego już :) i puuuuuchaaaatyyyy :) Quote
agabass Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 100 lat Marcel :BIG: tajdzi podałam do Ciebie maila dziewczynie, która jest chętna na zabranie kotka wprawdzie pod koniec sierpnia, ma na imię Ania teraz wszystkie osoby będe odsyłać do Ciebie odpisz czy Ci pasuje Pozdrawiam Quote
tajdzi Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 oooo, a gdzież to zakoceni spadli? To trochę pomęczę... No i masz chyba zapeszyłam Zawsze wszystkim powtarzałam: moje koty są takie mądre i grzeczne. Nic nie niszczą...aż do przedwczoraj Najpierw nadepnęłam Loni na łapę, jak ta siedziała po ciemku w pokoju. Obraziła sie na mnie - musiałam ją przekupić smakołykiem. Zostało mi przebaczone. Wleciała osa, (os się panicznie boję, a dodatkowo nie chcę, aby użądliła mi kota), ale Lonia sie nie bała. Wskoczyła na stół a ze stołu na firanke. Zleciała i Lonia i firanka i karnisz. Jak już zleciała Lonia i karnisz z firanką, to Lonia się przestraszyła i zwiała ze stołu w popłochu. Zawadziła o wazon. Wazon się słukł. Zostało Loni przebaczone po 15 minutach nieodzywania się do niej. Marcel obserwując całe zamieszanie nabrał ochoty do zabawy. Dźgnął mnie pazurem po palcu i zepsuł mi palca. Dostał obsztorc i się obraził. W międzyczasie stłukłam miseczkę kocią podczas zmywania Dając dziś rano śniadanie kotom Lonia tak szybko biegła, że nie wychamowała i wleciała na miskę z wodą. Cała zawartość wylała się na wykładzinę, wlało się do suchego żarcia Loni. Całość zaczęłam zbierać i zmywać. Lonia się obraziła, bo Marcel już jadł, a ona nie. Ciekawe czy zostanie mi przebaczone Rozchorowałam się Marcel zrobił sie namolny jak mucha. Mruu mruuu gadał do mnie przez całą noc i kazał się drapać. Ja zasmarkana, zakichana, ledwo przytomna drapałam 3 minuty i zasypiałam. Marcel zmieniał wtedy miejsce leżenia i dalej się dopominał. Leżał mi dziś min. na brzuchu, na szyi, na lewym barku, na prawym barku, a nad ranem to położył mi się na czole TZ powiedział, że nad ranem schowałam się cała pod kołdrą, wystawało tylko trochę włosów, to Marcel zaczął ciumkać włosy ehh a to dopiero środa Quote
asher Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 Hahaha, tajdzi, może pora na trzeciego kota? Wtedy towarzycho się uspokoi, bo zajmie ise maltretowaniem przybysza? :evilbat: A jak się już oswoją, to czwarty kot, potem piąty... I tak w nieskonczoność... Myślę, że tak koło szóstego kota już ci będzie wszystko jedno :lol: Sto lat dla Marcelka - ciumkacza! :BIG: :BIG: :BIG: Quote
malawaszka Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 hahahaha ale się uśmiałam z tego ciumkania włosów najbardziej :lol: :lol: :lol: Quote
tajdzi Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 malawaszka napisał(a):hahahaha ale się uśmiałam z tego ciumkania włosów najbardziej :lol: :lol: :lol: Mogę pożyczyć, to i Twoje wyciumka :evilbat: :wink: Quote
Alicja Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 tajdzi napisał(a):malawaszka napisał(a):hahahaha ale się uśmiałam z tego ciumkania włosów najbardziej :lol: :lol: :lol: Mogę pożyczyć, to i Twoje wyciumka :evilbat: :wink: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
malawaszka Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 tajdzi napisał(a):malawaszka napisał(a):hahahaha ale się uśmiałam z tego ciumkania włosów najbardziej :lol: :lol: :lol: Mogę pożyczyć, to i Twoje wyciumka :evilbat: :wink: hihihi dawaj :angel: 8) Quote
Patka Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 Tajdzi znam to z autopsji ale nie umię tak uroczo opisac miłości mojego Walerego :) niesamowite jest to że takie zachowania to ich charakter :) Kiedy jestem chora Walery i Luna nie odstępują mnie na krok... Quote
kate_m. Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 No, mogę się pochwalić, że właśnie przebrnęłam przez wszystkie 369 stron tego topicu i czuję się kompletnie zakocona pomimo tego, ze nie mam kota :) Nie mogę się pochwalić fotkami własnego kota, za to znalazłam kilka fot kotów "ulicznych", zrobionych kilka miesięcy temu w Lądku Zdroju. Quote
asher Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 [quote name='aga1215'] Czy kocica smyra Wektora ogonem po brodzie? :o kate_m., podziwiam wytrwałość :wink: Ja - podobnie jak ty - nie mam kota (oczywiście oprócz tego mojego własnego, osobistego, zwłaszcza na punkcie psów :wink: ), a też się czuje zakocona :lol: Quote
Wojtecki Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 A ja tak tylko chciałem dla przypomnienia wrzucić fotki dwóch takich ancymonów co to się wczasują w Górach Skalistych (tatrzańsko-pienińskich :lol: ) - Dymek 8) - Barysiek 8) A teraz bardzo proszę aby osoby o słabych nerwach oraz dzieci nie patrzyły w monitory !!!!! :-? :o Poniższe zdjęcie przedstawia najdzikszego ze wszystkich potworów: POTFORA O-KOCIM SPOJRZENIU :o :roll: To było ostatnie zdjęcie wykonane przez naszego fotoreportera...... Został on zeżarty przez POTFORA O-KOCIM SPOJRZENIU !!!!! Z ostatnich wiadomości tv dotarło do mnie , że POTFÓR grasuje w Zakopanem i zaczyna szukać nowych źródeł pozyskiwania pokarmu w okolicach Szczawnicy i Krościenka....... :lol: Quote
kate_m. Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 Ależ ten POTFÓR ma oooooczyska wielkie! asher napisał(a): Ja - podobnie jak ty - nie mam kota (oczywiście oprócz tego mojego własnego, osobistego, zwłaszcza na punkcie psów ) A TEGO kota to ja również mam :lol: Nawet pomimo tego, że psa również nie posiadam, ale to najwyraźniej w niczym nie przeszkadza :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.