Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eh, te skarby to nie moje... Zacytowałam wypowiedź Liwilli, bo zachwyciło mnie statnie zdjęcie z tym gestem "papa" :D Ja wkleję zdjęcia swoich futrzaków jak tylko... nauczę się to robić :D :oops:

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

Patka napisał(a):
Nie mylą mnie oczy Poświatka żyje :D

malawaszka napisał(a):
Poświata :angel: a jednak mają net w zakopcu :lol:

Alicjarydzewska napisał(a):
malawaszka napisał(a):
Poświata :angel: a jednak mają net w zakopcu :lol:
ot i patrzaj cywilizancja :wink:

Hahahahahahahahaha.....
Żyję, byle jak ale jednak żyję.
Dopadło nas choróbsko, najpierw Gabi, potem Kondziora - ANGINA!!!!!!
Konrad miał nawet prawie 40 st. temperatury - oboja są na antybiotyku i mają zakaz wysiłku.
Calusieńki tydzień siedzimy w chałupie wychodząc tylko na obiadki, albo do sklepu. Nie żal nam bo pogoda fatalna!!!!!!!!! Teraz też schroniliśmy się w kafejce przed deszczem :evilbat:
Jeszcze tydzień siedzimy w tej zakopiańskiej cywilizacji i przenosimy się bliżej AGI1215 :angel: :angel: :angel: !!!!!!

Posted

Bidulki małe tak sie pochorować zmiana klimatu zaszkodziła buuu trzymajcie się ciepło i zdrowo!
shrivatsa bardzo łatwo sie to (wkleja fotki) robi!
czekam z niecierpliwością :D
Liwilla też sie obija i już dawno nie odśwezała o innych paniach nie wspomne co u Trusia i reszty??

Posted

Patka, przekonamy sie, czy łatwo :D
próba generalna :D

Tu jedna z moich kocic, Minnie relaksuje się na stole
http://i8.photobucket.com/albums/a24/Shrivatsa/Minnie5.jpg

Tutaj w naturalnym środowisku na działeczce
http://i8.photobucket.com/albums/a24/Shrivatsa/Minnie3.jpg

Kot na tronie :D
http://i8.photobucket.com/albums/a24/Shrivatsa/Minnie4.jpg

I zbliżenie
http://i8.photobucket.com/albums/a24/Shrivatsa/Minnie2.jpg

Posted

shrivatsa widziśz udało sie :klacz: Kicia faktycznie podbna do Nesi równie urocza i jak pozuje rasowa modelka :D Piękne fotki napisz nam coś więcej o Twojej futrzanej dziewczynce. :D
Nesia i Aylin jak zawsze cudowne :loveu:
A powiem Wam że wczoraj oglądałam jak kotkaq powiła małe - kotka dzika i już sie martwięc co to bedzie ale widok był niezwykły ...

Posted

Nesiunia faktycznie bardzo podobna... :D Może jakas zaginiona siostra :wink:

Minnie została do nas przyniesiona 12.10.1999r. :D przez sąsiadkę. Była małą kociczką, opuściła ją mama i sąsiadka znalazła są na środku chodnika, była ślepa, miauczała i chciała za nią iść :( I postanowiliśmy ją przygarnąć. Na początku było ciężko, bo Szildzik, moja druga kotka cały czas na nią warczała i prychała. No i Minnie w ogóle ie umiała jeść, wsydała mleko ze zgniecionej chusteczki higienicznej. U weta miała full serwis :D Teraz już widzi, ale jedno oczko ma w gorszym stanie :( Charakter ma kochany, chociaż początkowo była wojownicza i miałam dużo ran na rękach, ale teraz się uspokoiła, jest bardziej przytulasta :) Jak zacznie mruczeć, to usłyszą to wszyscy w pomieszczeniu, taki mały, włochaty silnik :D Poszukam jeszcze fotek z okresu, kiedy była mniejsza i gdzie okazalej wygląda. No i wkrótce wstawie jeszcze zdjęcia Szildzika :D


Patka, u mnie na podwórku tez często były małe kociaki, ale do czasu :( Przeszkadzały durnym ludziom, którzy je przegonili, usunęli nawet budkę z animalsów, którą postawiliśmy z rodzinka, żeby kicie zimą nie zamarzły :( Niektórzy są bez serca :evil:

Posted

Bez serca to jest moja spóldzielnia mieszkaniowa, która nakazał pozabijać wszelkie dziury w oknach piwnic żeby koty nie chowały się zimą. :evil:
Wierzę, że "Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy" i tą "wrażliwą osobę oświeci w końcu.

Posted

Na szczęście u nas jest OK nasze ośiedle chyba lubi koty i jest ich dość sporo w dobrej kondycji i nie przehaniamych mają swoje piwniczki i budki a jak jakiś obcy przyjdzie to zawsze go ugościmy może to dlatego ze mieszkamy nad rzeczką (są szczury) i koty na nie polują :D po prostu mają dość dobrze jak na koty wolno zyjące tylko te ciągłe kocięta, a złapac kotek nie sposób :-?
shrivatsa proszę o foteczki :D
Kłębek Lunkowy :D jak przyjemnie :D

Posted

u mnie na osiedlu było kiedyś okropnie, Patka :( jacyś gówniarze obcinali kotom ogony :( :evil: . Jak zginęła Szilda, to strasznie sie bałam, ze jej też ci skur... coś zrobią :(

Posted

Shrivatsa śliczne masz kotki. :)
U nas nie ma dużo kotów na osiedlu, nie chcę myśleć dlaczego.
Czasami podkarmiam te koło śmietnika ale złapać je nie ma szans.
Kłębek Lunkowy wyjątkowo słodki. :) Tylko się przytulić.

Posted

Coś mi się tak wydaje, że chyba jakoś właśnie w tych dniach
I-wsze urodziny obchodził niżej pokazany obibok Dymek....:wink:

Pewno Patka wie lepiej 8)

Na poniższych dwóch fotkach - obiboka Dymka :D
można podziwiać na pierwszym planie :P






A tutaj portret Szacownego Jubilata :wink:



A tutaj wraz ze wspólnikiem Baryśkiem szykują się
do skoku na mięcho




Podobno Barysiek ma już ponad półtora metra długości ( z wyciągniętym ogonem ) :o :o :o

Posted

Wojtecki napisał(a):
Podobno Barysiek ma już ponad półtora metra długości ( z wyciągniętym ogonem ) :o :o :o

Nie boisz się, że ten tygrys po powrocie z wakacji cię nie pozna? 8)

Posted

ale śliczne te wasze kociaki :o takie "tajgerki" :lol:
moja siostra kilka dni temu przygarnęła kociaka od kogoś kto-znalazł go na dworze po wizycie u weta okazało się,ze kot ma "koci katar" a tamtą osobę nie stać było na leczenie kota--więc moja siostra która nie lubi kotów 8) :o zaraz w ten sam dzień była już z nim u weta--dostaje jakiś antybiotyk--tylko tyle wiem narazie,proszę powiedzcie mi jak to wygląda??jaka to jest wogóle choroba?? :oops: nigdy nie miałam kotecka i nie wiem :oops: a wogóle to "kitek" jest cudowny,rudo-biały--o imieniu Cynamon :angel: ,śpi razem z siostrą w łóżku 8) :lol: ma ok.3 miesięcy,napiszcie mi jak to wygląda z tym katarem kocim... :cry:

Posted

asher napisał(a):
Wojtecki napisał(a):
Podobno Barysiek ma już ponad półtora metra długości ( z wyciągniętym ogonem ) :o :o :o

Nie boisz się, że ten tygrys po powrocie z wakacji cię nie pozna? 8)


oj chyba pora zacząć się bać :o :wink: 8) :lol:

Posted

[quote name='Ania-k']ale śliczne te wasze kociaki :o takie "tajgerki" :lol:

wielkie dzięki :wink:

[quote name='Ania-k']
moja siostra kilka dni temu przygarnęła kociaka od kogoś kto-znalazł go na dworze po wizycie u weta okazało się,ze kot ma "koci katar" a tamtą osobę nie stać było na leczenie kota--więc moja siostra która nie lubi kotów 8) :o zaraz w ten sam dzień była już z nim u weta--dostaje jakiś antybiotyk--tylko tyle wiem narazie,proszę powiedzcie mi jak to wygląda??jaka to jest wogóle choroba?? :oops: nigdy nie miałam kotecka i nie wiem :oops: a wogóle to "kitek" jest cudowny,rudo-biały--o imieniu Cynamon :angel: ,śpi razem z siostrą w łóżku 8) :lol: ma ok.3 miesięcy,napiszcie mi jak to wygląda z tym katarem kocim... :cry:

powiem szczerze, że nie wiem co napisać na ten temat... :o
myślę , że powinien tu się wypowiedzieć ktoś, kto się zna lepiej na kotach - a takich osób tu nie brakuje !! :wink:

Posted

Koci Katar to typowa choroba kocia. Można ją złapać nawet przenosząc na butach zarazki. Kot ma podwyższoną temperaturę, często wyciek z noska (zapchany nosek) i z oczek. Jest kilka stadów choroby. Jeżeli wykryta jest na początku - szybko i łatwo można ją zdziałać antybiotykiem. Jeżeli doszło do poważnego zarażenia, a kot nie miał odpowiedniego zaplecza medycznego - może dojść nawet do uszkodzenia gałek ocznych - małe kociaki z KK często nie mają oczek - właśnie dlatego że KK im wyżarł :(
KK leczą weterynarze i nie radzę działać na własną rękę - antybiotyk konieczny!

Posted

Marcel ma już 4 miesiace!!!!!!!! :smilecol:
a wczoraj sam, całkowicie sam wskoczył na stół :) i do tego nic nie zrzucił :D Lonia za to chwilę później zbiła niechcący wazon, ale to dlatego, że uciekała przed pszczołąA w nocy spał ze mną, przytulony do mojej szyjki i mruczał :lol:
ehh
mój duży, mały Marcel :roll:

Posted

Ja mam jedno pytanie do Was kociarze :wink: Więc u mnie jedna mała kruszynka wczoraj raz wymiotowała samym mlekiem, ale już takim jakby siadłym. I troche się boje o nią, ale dzisiaj pięknie biega i wogóle. A kociak ma dopiero 4 tygodnie. To nie jest jakiś obiaw kociej choroby??

Posted

KaRa_TC napisał(a):
Ja mam jedno pytanie do Was kociarze :wink: Więc u mnie jedna mała kruszynka wczoraj raz wymiotowała samym mlekiem, ale już takim jakby siadłym. I troche się boje o nią, ale dzisiaj pięknie biega i wogóle. A kociak ma dopiero 4 tygodnie. To nie jest jakiś obiaw kociej choroby??


mlekiem mamy? czy podanym przez Ciebie?

Posted

tajdzi napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
Ja mam jedno pytanie do Was kociarze :wink: Więc u mnie jedna mała kruszynka wczoraj raz wymiotowała samym mlekiem, ale już takim jakby siadłym. I troche się boje o nią, ale dzisiaj pięknie biega i wogóle. A kociak ma dopiero 4 tygodnie. To nie jest jakiś obiaw kociej choroby??


mlekiem mamy? czy podanym przez Ciebie?


mlekiem od matki, tylko ona wymiotowała.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...