szaraduszka Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 Gryzoń w misce na parapecie 8) KaRa_TC mogę zapytać czym robisz zdjęcia? Twoje fotki zawsze mają takie ponure kolorki :roll: Są fajniusie ale przez te szarości takie jakieś smutne :roll: Quote
Myszka.xww Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 i cos na przekaske ;) [quote name='Myszka.xww']Mecusi odzyla dupka po infekcji. Znaczy po zastrzyku p/infekcji. I to w ciagu zaledwie 14 godzin. Z racji goszczenia maloletniego brata, ktoren zajal sennie nasza sypialnie zabunkrowalismy sie na kanapie w pokoju komputerowym. Spalismy jak susly. Z nami Mamut (na moich biednych nogach) i Merci (na noga TZa, ktoren nic nie poczul). Mruczanko, spanko, mniamnianko CMOK. Super. 8 rano. Jeeeebuuuuut i patataj patataj patataj Zerwalam sie na rowne nogi, slepiem rozespanym rzucilam po pokoju... a raczej tym, co z niego zostalo. Ubrawszy bryle ocenilam straty: Kwietnik urwany ze sciany razem z kolkiem w scianie ziejaca ogromna paszcza dziura biedna hodowana od 3 lat trzykrotka zaliczyla upadek z wysokosci potrzaskana doniczka ziemia rozwalona po calym pokoju po calym biurku po krzesle po kompie po polkach (swiezo podalny kwiatek :twisted: ) Ofiary: Trzykrotka i doniczka poniosly smierc na miejscu dywan w ciezkim stanie, ale stabilny Mocno wystraszona Merci Nadwyrezony umysl Mamuta, ktoren musial szybko przyjac do rozumu, co sie stalo Moje zwiedle uszy po wysluchaniu litanii TZa :twisted: Pogrzeb doniczki i kwiatka odbyl sie w pol godziny po zdarzeniu. W smietniku :twisted: Reanimacja poostalych sprzetow przebiegla szybko, sprawnie i niezwykle owocnie. Sprawca zdarzenia wyszedl juz z szoku. Mamutowi rozum sie nieco przegrzal i uilowal zezrec miske 8) TZ w 3 godziny po zdarzeniu powiedzial "Mercusiu, kotusiu, CMOK, chodz do Tatusia niegrzeczna dziewczynko :mrgreen:" Quote
asher Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 No proszę. Zawsze twierdziłam, że małoletnie dzieci są szkodliwe :-? 8) Quote
M10M Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Wind napisał(a):Ja sie tak zastanawiam, czy te Wasze psy toleruja tylko "wlasne" koty, czy tez spolegliwosc wykazuja wobec wszystkich? Moje psiaki na widok obcych kotów stawiają uszy na baczność i są gotowe do pogoni. A najgorsze jest to, że skubane piwniczne koty z podwórka widzą kiedy psy są na smyczy i wręcz paradują im przed nosami albo zamiast zwiewać wygodnie się sadowią z podwiniętymi łapkami i patrzą z politowaniem na psy, które szału dostają na smyczy. Nie wiem zresztą po co, bo jak już czasem dopadną jakiegoś kota to stają przed nim i szczekają. Chyba mnie wołają, że to niby one osaczyły zwierzynę a teraz ja mam dobić, bo one sobie pysków byle czym brudzić nie będą.... :D Quote
KaRa_ Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 [quote name='szaraduszka']KaRa_TC mogę zapytać czym robisz zdjęcia? Twoje fotki zawsze mają takie ponure kolorki :roll: Są fajniusie ale przez te szarości takie jakieś smutne :roll: Ja mam bardzo kiepski aparat , taką prowizorkę żeby fotki robić jakiś firmy Media-tech :( Ale mam nadzieje,że za jakieś 2-3miesiące nabyje nowy i pożądny :wink: Quote
tajdzi Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Zobaczcie, zobaczcie :) świeżutkie Marcelowe zdjęcia :) Zgadnijcie, który to Marcel 8) :angel: Już się doczekać nie mogę! Quote
malawaszka Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 [quote name='tajdzi'] Zgadnijcie, który to Marcel 8) :angel: ten z prawej :angel: ależ cudne słodziakowe kociaki :P :D Quote
tajdzi Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Ogólnie mam wrażnienie, ze dużo mnie ominęło Marcel już taki duży jest... I pysio ma ciemniejsze I ogonek bardziej puchaty i ciemniejszy... Ja chcę Marcelka... :roll: ... już chcę Marcelka Quote
Sabina1 Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Jaki on cudny ! Gorzej, że ja też chcę Marcelka :oops: Kiedy go odbierasz ? Źle ze mną, bo chcę też Lilith, śliczną Lilith :lol: Quote
asher Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 [quote name='sabina1']Gorzej, że ja też chcę Marcelka :oops: Kiedy go odbierasz ? A następne pytanie będzie: "Gdzie mieszkasz?" :roll: tajdzi, pilnuj dobrze Marcelka, jak już go będziesz miała, bo widze że ktoś tu jakieś niecne knowania uskutecznia :nono: :wink: Quote
Patka Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Tajdzi rozumiem Twój ból patrzę na niego i tez mnie boli że na razie u mnie jeszce długo drugi sybiraczek nie zagości a tak mi sie chce kociaczka :D Sabinko nic trudnego ale cięzko będzie druga taka krówkę guline znaleść :wink: Wcale nie źle ...pociesze Cię ja nadal choruję na następną krówke :wink: Quote
Poświata Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 No tak, kto nie przychodzi sam sobie szkodzi. czy ktoś mi uprzejmie streści ostatnich........eeeeeeeee...........10? 15? stron :lol: :lol: :lol: ??? Czy mam sama przez to wszystko przebrnąć bez żadnego wsparcia??? Nie można odejść od kompa dłużej niż na parę godzin :evilbat: . Quote
Wind Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 tajdzi, Alez miluch ten Marcelek :-) No wlasnie, gdzie dokladnie mieszkasz? ;) No wiesz ... nie jestem zakocona a taki Marcelek chyba dogadalby sie z moja Majka? :hmmmm: :lol: Quote
Wind Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 adda, Twoj rudasek to chyba regularnego czesania wymaga? Taki wlos sam sie chyba nie pielegnuje? :roll: Quote
Sabina1 Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Oooooo ! MajowyTrusio :iloveyou: Ale zapomniałam, jak ta tajemnicza koteczka poniżej ma na imię ) Sisia? ) Quote
adda Posted May 9, 2005 Author Posted May 9, 2005 [quote name='Wind']adda, Twoj rudasek to chyba regularnego czesania wymaga? Taki wlos sam sie chyba nie pielegnuje? :roll: Wymagać wymaga :oops: :oops: :oops: Ale jak Trusiu był kastrowany, to wet przejechał mu całe podwozie maszynką w celu wygolenia ogromnych kołtunów :oops: I Trusiu teraz wygląda jak żółw, bo ma takie płaskie to podwozie :D Sabinko, prawie zgadłaś, Siesia 8) Quote
KaRa_ Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Dzisiaj zrobiłam jedno zdjęcie Rudej,Dzikiej i Erze 8) Jak się przyjżycie na brame od garażu widać wycięty otwór dla kotów żeby korzystały z garażu :lol: Quote
Katerinas Posted May 10, 2005 Posted May 10, 2005 [quote name='adda'] Wymagać wymaga :oops: :oops: :oops: Ale jak Trusiu był kastrowany, to wet przejechał mu całe podwozie maszynką w celu wygolenia ogromnych kołtunów :oops: I Trusiu teraz wygląda jak żółw, bo ma takie płaskie to podwozie :D oj wstyd adda... wstyd :wink: Quote
tajdzi Posted May 10, 2005 Posted May 10, 2005 [quote name='Wind']tajdzi, Alez miluch ten Marcelek :-) No wlasnie, gdzie dokladnie mieszkasz? ;) No wiesz ... nie jestem zakocona a taki Marcelek chyba dogadalby sie z moja Majka? :hmmmm: :lol: Myślę, że trafiłabyś do mnie bez podpowiedzi ;) i Sabinkę mogłabyś od razu przyprowadzić ;) I Poświatkę I Adde I Pateczkę ;) A Marecel będzie u mnie pod koniec tego miesiąca :) :angel: Quote
M10M Posted May 10, 2005 Posted May 10, 2005 A ja mam prośbę - tyle pisałyście o tych balkonach za kratkami i nawet chyba było jedno zdjątko ale już go znaleźć nie mogę - a moja siostra ma problem z kotem na 7 piętrze. Kot nie jej tylko na przechowaniu i ona biedna teraz w ciągłym stresie, że coś do głowy zwierzakowi wpadnie i za ptaszkami będzie chciał polecieć. Dajcie, proszę, parę zdjęć Waszych balkonów, żeby chociaż zobaczyć jak to ma wyglądać. U nas, na prowincji, to nawet bym nie wiedziała w jakich sklepach takich akcesoriów szukać, bo w zoologicznych na pewno nie, ale coś wymyślimy, jak zobaczymy o czym właściwie mamy myśleć. :modla: :modla: :modla: Quote
Weron_ciau Posted May 10, 2005 Posted May 10, 2005 http://img.photobucket.com/albums/v487/Adda/ZmianarozmiaruPIC02983.jpg Trussskaw jest moją miłością więcej jego fotek...! Quote
tajdzi Posted May 10, 2005 Posted May 10, 2005 Ja wstawiłam jedną fotę, ale jeszcze balkon gotowy nie jest tak czy siak zrobiliśmy ramę z kątowników i założyliśmy na tą ramę siatkę metalowa. Tereaz pozostaje nam zamocowanie tej ramki już z kratką na balkonie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.