alina71 Posted January 27, 2005 Posted January 27, 2005 [quote name='Samba'][quote name='alina71'] A jak twoje Samba kotki długo dochodziły do siebie? Blyskawicznie. Przez dwa pierwsze dni mialy plynna diete, potem polplynna i przez caly pierwszy tydzien zakaz jedzenia suchych bobow. Po trzech, czterech dniach szalaly jak frygi, bawiac sie i tlukac wzajemnie :D A powiedz mi to na przykładzie. Czyli pierwsze dwa dni tylko woda? A potem półpłynne to co jakiś nabiał? A bobki to sucha karma? Bo troszkę jestem zdezorientowana. Moja kicia dziś zjadła 3 łyżeczki musu gourland wołowego, teraz wypiła troszkę mleczka i wody. Nie chciałabym jej zaszkodzić, proszę o rady. Dziękuję Samba Quote
Samba Posted January 27, 2005 Posted January 27, 2005 alina71 napisał(a): A powiedz mi to na przykładzie. Czyli pierwsze dwa dni tylko woda? A potem półpłynne to co jakiś nabiał? A bobki to sucha karma? Pierwsze dwa dni woda i rosolek, potem kurczaczek z rosolku pociapciany na miazge, wymieszany na luzna papke z rosolkiem. A potem surowe miesko (my akurat BARFujemy). A suche boby, to faktycznie sucha karma :D Quote
Samba Posted January 27, 2005 Posted January 27, 2005 [quote name='alina71']Samba bardzo dziękuję za pomoc. :D Quote
Basenji Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Tak kochacie swoje kotki i wycinacie im kluczowe narządy? To ci dopiero podejście :( . Zdrówko Quote
Samba Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 [quote name='Basenji']Tak kochacie swoje kotki i wycinacie im kluczowe narządy? To ci dopiero podejście :( . Zdrówko Tak moze pomyslec tylko ktos, kto ma w podpisie "Champion&reproduktor". Basenji Skarbie Niedouczony :evilbat: kotkom wycina sie narzady, ktore wbrew pozorom nie sa kluczowe. Ja osobiscie nie chce sie przyczynic do poczecia mnostwa niechcianych kociaczkow w mojej okolicy, zeby potem na gwalt umieszczac na DoGo ogloszenia o adopcje. To odnosnie moich kocich panow. Co do kotek, to po prostu nie chce faszerowac ich antykoncepcyjnymi hormonami, czekajac na schorzenia watroby i ropomacicze, ktore sa czestymi konsekwencjami takich zastrzykow. Bo nastepnych malych kotkow juz nie dam rady przygarnac (mamy obecnie 7 kotow, wszystkie dachowce, wszystkie trafily pod nasz dach zrzadzeniem losu). I generalnie: usuniecie "kluczowych narzadow" zapobiega hustawkom hormonalnym u obu plci, dzieki czemu same zwierzeta sa zdrowsze. Jezeli chodzi o zmiany w ich psychice, to nie zauwazylam kompletnie zadnych. Sa tak samo szalone, jak przed. Wiec mi tu, kuna, nie truj glodnych kawalkow :D Buziaczki :kiss3: Quote
alina71 Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Basenji ja wzięłam swoją kotkę ze schroniska w Zabrzu i tam podpisałam oświadczenie, że zadbam o to by nie przyczyniać się do wzrostu ilości kociąt. Ja także kieruję się jej dobrem. Jeśli będę chciała mieć drugiego kotka to pojadę znów do tego schroniska i wezmę kolejnego porzuconego kociaczka. Moja mała dziś już całkiem dobrze się ma i mąż mi pisze na gadu z domu, że dużo zjadła a teraz sobie leży u niego na kolanach i domaga sie głaskania. Quote
Poświata Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Basenji napisał(a):Tak kochacie swoje kotki i wycinacie im kluczowe narządy? To ci dopiero podejście :( . Zdrówko Basenij a Ty znowu zaczynasz??? Dziewczyny on tak specjalnie :roll: . Lubi robić zamieszanie i zwracać na siebie uwagę kontrowersyjnymi komentarzami albo linkami :evilbat: , tak ni w pięć ni w dziesięć. Quote
Basenji Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Beata&Poświata napisał(a):Basenji napisał(a):Tak kochacie swoje kotki i wycinacie im kluczowe narządy? To ci dopiero podejście :( . Zdrówko Basenij a Ty znowu zaczynasz??? Dziewczyny on tak specjalnie :roll: . Lubi robić zamieszanie i zwracać na siebie uwagę kontrowersyjnymi komentarzami albo linkami :evilbat: , tak ni w pięć ni w dziesięć. To jest Beatko i w pięć i w dziesięć. Wiem dlaczego to robicie ( ale dzięki Samba za edukację), ale sam fakt pozbawienia męskości, nawet kota, jest dla mnie trudny do zniesienia. Tymniemniej wszystkie koty i psiaki luzaki powinny być sterylizowane. Zdrówko Zdrówko Quote
souris Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 A ja się tak zastanawiam, czemu ci mężxzyźni tak osobiście do tego podchodzą, czyżby jakiś kompleks ...? :hmmmm: :lol: Basenji należą Ci się wielkie gratulacje, ilekroć czytam to kocie "nu pogodi" umieram ze śmiechu :D :D :D Quote
Basenji Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Inspektor Piesiak na tropie -część II Odcinek 1. Ucieczka Mruczysława Korzystając z nieuwagi MKŻ niebezpieczny przestępca Mruczysław wymknął się z więzienia. W jego żółtych oczach błyszczała chęć zemsty na przedstawicielu prawa.................. . Inspektor Piesiak podjął pościg. Zdrówko Quote
Asiaczek Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Chcę jeszcze wrócić do zachowania się kotów po sterylizacji (płeć obojętna). Mam taki zwyczaj, że jak już jestem w domu z kotami w koszyku, to koty są w koszyku jeszcze jakieś 2-3 godziny. Nawet jeżeli posiusiają kocyk, to nic trudnego potem go wyprać. Po tym czasie otwieram kosz i kot już nie zatacza się i spokojnie wskakuje na tapczan lub regał. Napije się trochę wody, zaliczy kuwetę a na jedzenie nawet nie spojrzy. Dlaczego tak robię? Otóż nie mogłam patrzeć a i nie miałam na to czasu, aby wyczekiwać na całkowite wybudzenie się kota po narkozie. Chodził po mieszkaniu taki "kiwaczek", inne koty go trochę goniły, obijał się o meble. I tak sobie wymyśliłam przetrzymanie kota w koszyku. Oczywiście, od czasu do czasu zaglądam do środka, ale ona zazwyczaj śpią i śnią. Co do diety, moje kociaki same ją trzymaja po operacji. Po dobrym obudzeniu - tylko woda. I bardzo dobrze, do narkozę (tak jak u ludzi) trzeba wysiusiać. Dopiero następnego dnia - jedzonko. One to same wiedzą, bo są b.mądre:) Napisałam to tylko gwoli informacji. Może się ta info. komuś przyda. Pzdr. Quote
alina71 Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Właśnie zastanawiamy się z mężem nad drugim kotkiem. Mężowi marzy się taki brytyjski niebieski, ale jest to koszt dla nas zbyt ogromny. :D Najpierw musimy być pewni, że damy radę utrzymać kolejnego członka rodziny a potem będziemy sie zastanawiać jaki to kotek. Już widzę to reakcję rodziny. :( Quote
baskomaniak Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 [quote name='Basenji']Inspektor Piesiak na tropie -część II Odcinek 1. Ucieczka Mruczysława Korzystając z nieuwagi MKŻ niebezpieczny przestępca Mruczysław wymknął się z więzienia. W jego żółtych oczach błyszczała chęć zemsty na przedstawicielu prawa.................. . Inspektor Piesiak podjął pościg. Zdrówko Ciekawe, czy będą jakieś sceny mrożące... z pościgu? Pozdrawiam. :D Quote
alina71 Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Wyglądają na oswojonych ze sobą więc żadnych scen nie powinno być. :) Alina rozważam posiadanie drugiego kotka Quote
baskomaniak Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 alina71 napisał(a):Wyglądają na oswojonych ze sobą więc żadnych scen nie powinno być. :) Alina ... Na stopie prywatnej zapewne tak, ale nie jako postacie z serialu... Zobaczymy co scenarzysta wymyśli. Pozdrawiam. :D Quote
alina71 Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 Serial ciekawy. Czekam na kolejne odcinki. :D Quote
Samba Posted January 28, 2005 Posted January 28, 2005 [quote name='alina71']Serial ciekawy. Czekam na kolejne odcinki. :D Powinni się spotkać na nagle opustoszałej, głównej ulicy, Kot Mruczyslaw i Szeryf Piesiak. Szeryf, poprawiając błyszczącą w zachodzącym słońcu, gwieździstą odznakę, mógłby zakrzyknąć: El Gato! Zatrzymaj się, w imieniu Prawa! A Mruczyslaw odwrociłby się wtedy, stanął z szeryfem twarzą w twarz, podniósłby prawą przednią łapę i zapytał: Ale którego prawa, mojego czy twojego?... (w tle pomarańczowy zachód słońca i pęki suchego zielska, turlane przez wiatr od północnego-zachodu, oczywiście) Quote
dbsst Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 http://img178.exs.cx/img178/6313/pieskot82bi.jpg hahahaha co mi zrobisz jak mnie zlapiesz 8) Quote
Basenji Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 Samba, dobry pomysł! Może coś z tego się przyda. Zdrówko :lol: Quote
malawaszka Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 [quote name='Samba'][quote name='alina71']Serial ciekawy. Czekam na kolejne odcinki. :D Powinni się spotkać na nagle opustoszałej, głównej ulicy, Kot Mruczyslaw i Szeryf Piesiak. Szeryf, poprawiając błyszczącą w zachodzącym słońcu, gwieździstą odznakę, mógłby zakrzyknąć: El Gato! Zatrzymaj się, w imieniu Prawa! A Mruczyslaw odwrociłby się wtedy, stanął z szeryfem twarzą w twarz, podniósłby prawą przednią łapę i zapytał: Ale którego prawa, mojego czy twojego?... (w tle pomarańczowy zachód słońca i pęki suchego zielska, turlane przez wiatr od północnego-zachodu, oczywiście) ... nie może zabraknąć jakiejś tabliczki wiszącej na łańcuchach i kołyszoćej się miarowo skrzypiąc na wietrze :lol: Quote
AnkaW Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 No nareszcie biedne kocisko uciekło z więzienia. Teraz powinno sie zaczaic na inspektora i go ..... :2gunfire: ale nie tak do końca. :evilbat: Quote
AnkaW Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 A jeśli chodzi o dietę po sterylizacji, to pamiętam że ani kotka ani kocur nie chcieli nic jeść chociaz wszystko mieli pod nosem. Same najlepiej wiedzą kiedy zacząć. Nawet Harry wielki żarłok i wiecznie głodny nie ruszył nic przez cały dzień, a później po troszeczku próbował. Quote
Basenji Posted January 29, 2005 Posted January 29, 2005 Odcinke 2-gi. "Pościg" "Mam Cię, Mruczysław!"- Wyjodłował Inspektor. "A figę, wypchaj się moim wyleniałym futrem!' - odmruczał kot. "Czekaj no, ja cię................" zdrówko Admin - foto w wersji 500x375 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.