Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aż dziw, że udało Ci się razem zebrać tyle kotów pokrzywdzonych przez los. Poszczęściło im się :loveu:
Ale skoro podrzucono Ci już pod drzwi jedną sierotę, to znaczy, że w okolicy wiedzą kto - w razie czego - zaopiekuje się znajdą. Pewnie nie skończy się na stadku, które już masz. Fantastyczne jest to, że wszystkie Twoje koty tak świetnie się dogadują. Ja mam aktualnie 5 kotów i temu stadu na pewno daleko jest do harmonii....
Zazdroszczę.
;)

  • Replies 9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Poświata

    1267

  • tajdzi

    1093

  • Patka

    1053

  • adda

    666

Top Posters In This Topic

Posted

To nie pierwsza podrzucona sierotka, po prostu ten był uważany za "brzydkiego" przez potencjalnych właścicieli :mad: więc został u mnie. Ludzie generalnie wstydu nie mają i jeżeli ktoś ma wiecej niż jednego kota już jest uważany za "innego":angryy: . Okoliczni "przyjaciele" już nie raz uszczęśliwiali mnie pieskami lub kotkami po przejściach, udało mi się znaleźć sporo dobrych domów. Kiwcio widać był mi pisany :).
Z tą harmonią w domu też jest różnie ;), jak to w rodzinie - raz się kochają, raz nienawidzą ;). Zwłaszcza Azor i Bono mają nieprzeciętnie wybuchowe charaktery ( mają to po mnie :lol:), przepychankom nie ma końca, z tym że raczej nigdy nie biją się na serio, po prostu uwielbiają zapasy :).

Posted

M10M napisał(a):
Ja mam aktualnie 5 kotów i temu stadu na pewno daleko jest do harmonii....
;)

wow 5 kotów to już coś :razz:
Ostanio próbowała namówić mamę na cudowną koteczkę, która wpadła mi w oko w schronisku, ale skończyło się na tym, że mam kategoryczny zakaz wspominania o jakimkolwiek dodatkowym kocie, póki mieszkam z mamą :cool1:

Posted

[quote name='gatara']Ludzie generalnie wstydu nie mają i jeżeli ktoś ma wiecej niż jednego kota już jest uważany za "innego":angryy: . Okoliczni "przyjaciele" już nie raz uszczęśliwiali mnie pieskami lub kotkami po przejściach, udało mi się znaleźć sporo dobrych domów.Bo w naszym popieprzonym świecie lepiej być takim co kopie koteczka albo wydłubuje mu oczko, albo takim co odwraca głowę i ma "święty spokój". Każdy kto odstaje od tej "normalności" jest nienormalny. Ja mam koty i syna u którego ujawniła się astma alergiczna na koty, jak sie okazało... I co, powinnam oddać koty ??? Zdaniem mojej sąsiadki, osoby wydawałoby sie kulturalnej i wykształonej, pewnie tak, ona tak właśnie zrobiła. Córka alergiczka, dwa koty wylądowały u rodziców sąsiadki (na szczęście), ale tego że nie powinna przy alergicznym dziecku palić w domu, to jakoś nie przyjmuje do wiadomości :roll: .
A takich jak ona niestety jest więcej niż takich jak TY.
Wyrazy szacunku gatara !!!!!!!

Posted

[quote name='Poświata']Bo korniszonki maja nieco wyższą temperaturę ciałka niż inne koty.

Owszem z zadowolenia, pozostałość po obcowaniu z matką, którą przy ssaniu mleka maluchy ugniatają łapkami z wysuniętymi rozcapierzonymi pazurkami :loveu: . I tak robią nawet niektóre dorosłe koty.

To mój Barysiek ['] tak robił, jadł i mruczał :-( .
Mam nadzieję, że to ugniatanie mu zostanie, bo jest słodziutkie:loveu:

Poza tym mały jest strasznie kochany. Żarłok z niego jest potworny! Wcale nie chce jeść suchego!:cool1: Przyznam, że nie wiem co z tym zrobić...

Właśnie drze się z drugiego pokoju. Basco tylko kursuje i sprawdza co się dzieje:lol:

Posted

[quote name='Czoko']Właśnie przeczytałam baardzo wzruszającą historię Smoczusia i Wegi i Galerię Ani też zwiedziłam tylko "po cichutku" bez logowania - ale wszystkie zdjęcia podziwiałam...Aż tak bliskiego kontaktu Choco i Mruczusia nie obserwuję do tej pory.
Czy nie boisz się o całość nosa Basco? - czy maluszek umie chować pazurki?
Mój dzikusek Mruczuś regularnie jeździ do weterynarza na pedicure manicure bo nie ręczę za jego zachowanie gdyby się bardzo zdenerwował na szalejacą Choculkę.
Też ja nie przepadam za wbijaniem we mnie pazurków podczas codziennych długo trwających sesji przytulania, ugniatania i Mruczenia z ocieraniem łebka i straasznym ślinieniem się z rozkoszy...
O nos Basco sie nie boję. Mały nie korzysta z pazurów podczas zabaw, wysuwa je tylko, ale nie drapie. Basco natomiast skubie go delikatnie, czasami chwyta za łapkę, za ogon, czasami nawet podnosi. Jeśli małemu się coś nie podoba, to "mówi" od razu:p

Posted

[quote name='Patka']oj tak jak to hodowcy sybiraków mówią miły i nie nachalny miauk :evil_lol: oj Waler potrafi :evil_lol:
Oby Wam kot scichł bo bedziesz dużo przeklinała :lol: przynajmniej ja tak robię po 8 miauku z hrumkaniem :evil_lol:
Dzisiaj rano, koło 6-7 robił potworny koncert...
Drzeć to on się potrafi:razz:

Staram się nie reagować za każdym razem, gdy się awanturuje.

Posted

[quote name='an3czka']Poza tym mały jest strasznie kochany. Żarłok z niego jest potworny! Wcale nie chce jeść suchego!:cool1: Przyznam, że nie wiem co z tym zrobić...Upsss, to mamy problem :hmmmm:, to samo mialam z Milunią.
Do suchego niech ma dostęp cały czas, tylko tak żeby Basko mu nie podjadał. Ja na początku dawałam Milce suche w formie zabawy, turlałam po podłodze, a ona polowała na chrupki. Potem rytuałem stało sie podjadanie u mnie w łóżku, jak juz kładłam się spać. Teraz, po ponad roku, sama łazi do kocich misek i podchrupuje sobie raz mniej raz więcej.
Jak mały nie je suchego, to dawaj mu mokre z "wyżej półki" np. Animondy, Gimpeta, Miamora, serek biały, czasami żółtko jaja, mleko dla kotów, surowe mięcho - wołowine po uprzednim mrożeniu prze ok. 3 dni, piersi kurczaka po sparzeniu.
[quote name='an3czka']Dzisiaj rano, koło 6-7 robił potworny koncert...
Drzeć to on się potrafi:razz:
Staram się nie reagować za każdym razem, gdy się awanturuje.Oj staraj się, staraj, inaczej wyrośnie Ci mały terrorysta:mad: . Nie reaguj na każde miauknięcie, i nie dawaj mu jeść zaraz po wstaniu z łóżka, często popełniany błąd. Mały się musi nauczyć, że to Ty rządzisz michą, bo będzie tak że zaczniesz śniadanko podawać mu np. o 7, a on wrzaskami i rządaniami przesunie sobie porę karmienia na godzinę 5 :diabloti: . Jeśli będzie głodny, a do suchego nieograniczony dostęp, to może załapie, że to służy do jedzenia.

Poza tym weź pod uwagę, że on jest u Ciebie raptem parę dni, że taka przeprowadzka dla kociaka, to jak trzęsienie ziemi, że on musi przywyknąć do nowych warunków i reguł panujących w twoim domu. Wrzeszczy, bo może brakuje mu mamusi, rodzeństwa, może mimo wspaniałej socjalizacji za dużo jest psa, może czuje sie przytłoczony, zmęczony, może potrzebuje swojego kącika, czy jakieś dziur gdzie się zaszyje głuchy na wszystko. Myślę, że minie troszkę czasu aż maluch, i tak bardzo dzielny, zupełnie sie wyluzuje. Możesz też sprawdzić, czy korniszonki nie mają swojego forum i w razie czego dostaniesz porady z pierwszej ręki.

Qrde znowu prawie książkę napisałam, ale Ty już na szczęście wiesz, że ze mną niebezpiecznie zaczynać o kotach :cool3:

Posted

[quote name='Poświata']Upsss, to mamy problem :hmmmm:, to samo mialam z Milunią.
Do suchego niech ma dostęp cały czas, tylko tak żeby Basko mu nie podjadał. Ja na początku dawałam Milce suche w formie zabawy, turlałam po podłodze, a ona polowała na chrupki. Potem rytuałem stało sie podjadanie u mnie w łóżku, jak juz kładłam się spać. Teraz, po ponad roku, sama łazi do kocich misek i podchrupuje sobie raz mniej raz więcej.
Jak mały nie je suchego, to dawaj mu mokre z "wyżej półki" np. Animondy, Gimpeta, Miamora, serek biały, czasami żółtko jaja, mleko dla kotów, surowe mięcho - wołowine po uprzednim mrożeniu prze ok. 3 dni, piersi kurczaka po sparzeniu.
Oj staraj się, staraj, inaczej wyrośnie Ci mały terrorysta:mad: . Nie reaguj na każde miauknięcie, i nie dawaj mu jeść zaraz po wstaniu z łóżka, często popełniany błąd. Mały się musi nauczyć, że to Ty rządzisz michą, bo będzie tak że zaczniesz śniadanko podawać mu np. o 7, a on wrzaskami i rządaniami przesunie sobie porę karmienia na godzinę 5 :diabloti: . Jeśli będzie głodny, a do suchego nieograniczony dostęp, to może załapie, że to służy do jedzenia.

Poza tym weź pod uwagę, że on jest u Ciebie raptem parę dni, że taka przeprowadzka dla kociaka, to jak trzęsienie ziemi, że on musi przywyknąć do nowych warunków i reguł panujących w twoim domu. Wrzeszczy, bo może brakuje mu mamusi, rodzeństwa, może mimo wspaniałej socjalizacji za dużo jest psa, może czuje sie przytłoczony, zmęczony, może potrzebuje swojego kącika, czy jakieś dziur gdzie się zaszyje głuchy na wszystko. Myślę, że minie troszkę czasu aż maluch, i tak bardzo dzielny, zupełnie sie wyluzuje. Możesz też sprawdzić, czy korniszonki nie mają swojego forum i w razie czego dostaniesz porady z pierwszej ręki.

Qrde znowu prawie książkę napisałam, ale Ty już na szczęście wiesz, że ze mną niebezpiecznie zaczynać o kotach :cool3:
Wielkie dzięki za rady. Bardzo sie przydają:multi:
Mały jest na serio bardzo dzielny. Jestem pełna podziwu, że tak sobie radzi.

Jeśli chodzi o suche, to podałam mu eksperymentalnie wymieszane z puszką i je, więc jesteśmy w domu. Suche ma cały czas na talerzyku w swoim kącie, ale Basco się strasznie do tego przystawia, więc ciągle pilnujemy. Jest o tyle dobrze, że do żarcia małego nie rości sobie praw, tzn. próbuje je porwać, ale nie broni go, co było widać na zdjęciu gdy razem z kotem jadły z talerzyka puszkę:p
Pilnuje natomiast swojego i tu trochę sie obawiam, bo Basco je BARFa, a odbywa sie to na podłodze, gdzie przeważnie kręci się kocur. Wczoraj raz, ostrzegawczo na niego warknął, gdy mały podszedł zbyt blisko. Teraz właśnie je kochy, a mały szaleje na podłodze i bawi się. Basco go obserwuje, trochę popiskuje gdy maluch zbytnio się zbliży. Niestety nie wywołuje to żadnej reakcji...
Chwilę temu mały podszedł dosłownie do kości i obwąchał ją, po czym zaraz odszedł. Basco tylko stał i patrzył. Najwygodniej byłoby w takich chwilach zabrać Ircia, ale nie mogę tego robić, bo muszą się dogadać:cool1:

Na razie też staramy się nie wprowadzać zabawek. BAsco strasznie się napalił na te wszystkie piórka i piłeczki, i nie chcę, żeby było to powodem konfliktu. BArdzo się cieszę, że w Basco nie odzywają się instynkty, gdy mały w błyskawicznym tempie przemieszcza się, lub wskakuje mu na grzbiet. Tzn. obserwuje go w takich chwilach, ale nie goni, nie próbuje łapać:p

Posted

I kilka zdjęć zrobionych przed chwilą:p




Jak widać zwykła gumka do włosów może być wspaniałą zabawką. Pies również tak sądzi i gdy Irciowi gumeczka sie znudziła Basco mu ją przynosił i zaczepiał:lol:


Tu bardzo lubię siedzieć i przeszkadzać:p

Posted

[quote name='M10M']An3czka - nie mogę wyjść z podziwu nad mądrością Twojego psa. Cudo masz po prostu :loveu:
;)
A ja nie mogę się nadziwić, jaki on może być w stosunku do innych psów czy ludzi, a przy kotku, to niańka:loveu:

Posted

Tak sobie przed chwilą pomyślałam...
Nie wiem czy ktoś z Was widział filmik z mówiącymi kotami? Irek właśnie wydaje podobne dźwięki. Czasami mrauczy "ma-ma-ma-ma-ma" (szczególnie, gdy je):evil_lol:

Posted

[quote name='an3czka']Nie wiem czy ktoś z Was widział filmik z mówiącymi kotami? Irek właśnie wydaje podobne dźwięki. Czasami mrauczy "ma-ma-ma-ma-ma" (szczególnie, gdy je):evil_lol: Milka czasami prawie szczeka, szczególnie jak gada z synem, a jak zaczną obie z córcią to nie można odróżnić która jest która :roll: :lol: . Zresztą kto powiedział, że koty mówią MIAUUUU ???

Posted

[quote name='an3czka']A ja nie mogę się nadziwić, jaki on może być w stosunku do innych psów czy ludzi, a przy kotku, to niańka:loveu:
U mnie to samo. Po prostu nie mogę się napatrzeć, jak Kresia delikatnie traktuje Maliznę i jak jej na wszystko pozwala. Ale jedzonko Malizna dostaje na piętrze :lol:

Posted

[quote name='coztego']U mnie to samo. Po prostu nie mogę się napatrzeć, jak Kresia delikatnie traktuje Maliznę i jak jej na wszystko pozwala. Ale jedzonko Malizna dostaje na piętrze :lol:
Irek je na blacie kuchennym, ale Basco strasznie się interesuje. Mógłby spokojnie dostać do talerzyka i jeść razem z nim, ale nie pozwalamy. Z drugiej strony nie chcę na razie stosować żadnych zakazów z w stosunku do psa:roll:

Posted

[quote name='Poświata']Bo w naszym popieprzonym świecie lepiej być takim co kopie koteczka albo wydłubuje mu oczko, albo takim co odwraca głowę i ma "święty spokój". Każdy kto odstaje od tej "normalności" jest nienormalny. Ja mam koty i syna u którego ujawniła się astma alergiczna na koty, jak sie okazało... I co, powinnam oddać koty ??? Zdaniem mojej sąsiadki, osoby wydawałoby sie kulturalnej i wykształonej, pewnie tak, ona tak właśnie zrobiła. Córka alergiczka, dwa koty wylądowały u rodziców sąsiadki (na szczęście), ale tego że nie powinna przy alergicznym dziecku palić w domu, to jakoś nie przyjmuje do wiadomości :roll: .
A takich jak ona niestety jest więcej niż takich jak TY.
Wyrazy szacunku gatara !!!!!!!
Niestety to wszystko prawda, może ze względu na osoby takie jak Twoja sąsiadka wolę zwierzęta od ludzi... Wbrew pozorom najgorsi są ci "światli i kulturalni" ludzie, szlag człowieka trafia :angryy: .

Posted

To ja teraz "z innej beczki" - Wigilia już tuż, tuż a u mnie dopiero w Wigilię rano stroi się choinkę. I tu pojawia się pewien problem.... Ma na imię Linka. U mnie koty są od lat, bywało, że 6 sztuk jednocześnie. Na choinkę i bombki reagowały różnie - kilka szklanych cacuszek nie doczekało wigilijnej kolacji, kilka rozbijało się z hukiem w środku nocy... Yoshi czasem próbuje wchodzić na pień choinki ale szybko rezygnuje. Reszta po obwąchaniu całości traci zainteresowanie. Natomiast Linka z pewnością nie popuści. Ten wulkan energii już mi załatwił zwisające kwiaty, zrobił dziury w firankach kupionych trzy miesiące temu i usiłuje wdrapywać się po nogach kiedy chce chwycić koniec psiej smyczy, którą trzymam w ręku. Nie wróżę tegorocznej choince długiego żywota :shake:.
Wiem, że małe koty są też u An3czki i Coztego - ciekawe, jak to u Was będzie....
;)

Posted

[quote name='M10M']To ja teraz "z innej beczki" - Wigilia już tuż, tuż a u mnie dopiero w Wigilię rano stroi się choinkę. I tu pojawia się pewien problem.... Ma na imię Linka. U mnie koty są od lat, bywało, że 6 sztuk jednocześnie. Na choinkę i bombki reagowały różnie - kilka szklanych cacuszek nie doczekało wigilijnej kolacji, kilka rozbijało się z hukiem w środku nocy... Yoshi czasem próbuje wchodzić na pień choinki ale szybko rezygnuje. Reszta po obwąchaniu całości traci zainteresowanie. Natomiast Linka z pewnością nie popuści. Ten wulkan energii już mi załatwił zwisające kwiaty, zrobił dziury w firankach kupionych trzy miesiące temu i usiłuje wdrapywać się po nogach kiedy chce chwycić koniec psiej smyczy, którą trzymam w ręku. Nie wróżę tegorocznej choince długiego żywota :shake:.
Wiem, że małe koty są też u An3czki i Coztego - ciekawe, jak to u Was będzie....
;)
U mnie choinki nie będzie w mieszkaniu. Nie chcę ryzykować:razz:

Posted

Co kot to inny... Koteczka mojej chrzestnej, półroczna, nie niszczy nic, za to kocurek kumpeli to straszny destruktor...
Nie przypominam sobie, żebym ja miała jakiekolwiek problemy z Nalą (poza podrapanymi meblami i, swego czasu, regularnie obsikiwanym łóżkiem brata :P)
A co do choinki - i tak od latek już wiszą na niej głównie plastikowe bombki nietłukące się... :D

Btw, pierwszy raz na tym topicu, może ja Nalę (prawie 12 latek) przedstawię... :) Dostałam ją nieco przed 6 urodzinami, właściwie nie pamiętam życia bez niej... ^^










No i chyba moje ulubione zdjęcie -

Posted

[quote name='Zorlis']
Btw, pierwszy raz na tym topicu, może ja Nalę (prawie 12 latek) przedstawię... :)
Witajcie wśród zakoconych
Kotka śliczna i wcale nie wygląda na tyle lat :lol:
[quote name='Zorlis']


Też miałam takie kwiatki na ścianie. Ładne były... A potem nastała Linka :evil_lol:
[quote name='Zorlis']
No i chyba moje ulubione zdjęcie -

Świetne :loveu:
;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...