M10M Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 [quote name='Czoko']Obydwie macie śliczne kotki! Tylko dlaczego ja mam ich aktualnie 5, skoro to mój mąż swego czasu chciał jednego małego kotka na działkę? :evil_lol: [quote name='Czoko'] Ja ostatecznie zdecydowałam się na korzystanie z Fotosika - do wszystkiego potrzebuję inny link - na Dogo, na Miau, do Bloga - i wielokrotnie sięgam do tych samych zdjęć. W Imageshack nie umiałam ich odnaleźć chociaż Tutaj mamy świetną instrukcję do korzytania z Imageshack. Znalazłam już ściągę przygotowaną przez Evelinę (co my byśmy bez niej zrobili?) i teraz nie powinno być kłopotów. Z tego co zrozumiałam przy moim angielskim :shake: po zarejestrowaniu ma się dostęp do wszystkich swoich zdjęć "w kupie". Dzisiaj sprawdzałam - mam wszystkie razem (czyli 4 :lol:) ;) Quote
Czoko Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Cieszę się że udało Ci się skorzystać - ja nigdy się nie uczyłam angielskiego tylko niemiecki i dlatego wybrałam Fotosika. Quote
M10M Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Całe rano chodziłam za Linką i usiłowałam zrobić jej zdjęcie z bliska - nic z tego, ta kocica nie jest w stanie usiedzieć bez ruchu, kiedy ktoś się do niej zbliża - albo natychmiast wtyka nos w obiektyw albo ucieka i chce, żeby ją gonić albo robi inne, głupie rzeczy. Na przykład łapie coś co leży pod nią. Na tym zdjęciu wcale nie śpi, tylko sięga po kawałek blachy, na której leży (szuflada z narzędziami czeka na włożenie do szafki - jak tylko Linka z niej wyjdzie) ;) Quote
coztego Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 To niesamowite, moje dziewczynki właśnie śpią sobie razem na moim łóżku, jedna przy drugiej. Nie wierzyłam, że będą kiedykolwiek żyły w takie przyjaźni, a tylko patrzeć jak Malizna zacznie się wtulać w Kreskę (pewnie jak zima przyjdzie ;) ). Najbardziej zadziwia mnie to, że Kreska pozwala Maliźnie niemal na wszystko, Malizna skacze Kresce po mordzie, a psica nie zwraca uwagi 8) Psu by nigdy nie pozwoliła na takie rzeczy... skąd pies wie, że kotu należy się lepsze traktowanie? :hmmmm: Quote
M10M Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 coztego napisał(a):To niesamowite, moje dziewczynki właśnie śpią sobie razem na moim łóżku, jedna przy drugiej. A mówiłam, że tak będzie - to w większości proces naturalny, szczególnie, kiedy kocię trafia do psa jako maluch :lol: coztego napisał(a):... skąd pies wie, że kotu należy się lepsze traktowanie? :hmmmm: To jest dobre pytanie. :cool3: Mój Atos ma w genach opiekuńczość wobec całego świata a Hamlet od początku słyszał: "nie wolno ruszać kota". Zapomniałam tylko kotu mówić: "nie wolno maltretować psa". Dobrze, że Hamlet ma kudły, przez które Linka się nie przebije. Reszta kotów poznała Hamleta, kiedy były już dorosłe i mają go w nosie - Kotecka i Pinki prychają na niego a Żaba i Yoshi przechodzą jak obok "martwej natury". Rozumiem, że Twoja psica kotom na podwórku nie przepuści.... Moje tak robią, szczególnie Hamlet. Chyba chodzi o efekt ucieczki - skoro wieją, to trzeba je gonić. :evil_lol: ;) Quote
Czoko Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Widzisz jak świetnie się wszystko ułożyło!!! U mnie jest zachowany większy dystans ale i sytuacja była inna: dorosły kocurek i szczeniak. Wiecie czego żaluję - tyle czasu minęło a nigdy nie udało mi się zrobić zdjęcia z ujęciami: nosek-nosek, Choco liże Mruczusia, wzajemne obwąchiwanie... i innych tego typu...musiałabym całą dobę nosić przy sobie przygotowany aparat a tak nigdy nie mogę zdążyć... Wczoraj tylko Mruczuś ze stoickim spokojem odsuwał mordkę gdy Choco machała mu po niej ogonem ale się nie ruszył Moja psica myśli ze wszystkie koty będą się z nią bawiły... I siedzą sobie na korytarzu naprzeciwko siebie i patrzą... Widocznie czzują od niej zapach Mruczusia i pamiętają że to jego suczka bo wcale nie uciekają, zresztą Mruczuś chodzi do nich z wizytą - Może i on pachnie suczką... Quote
M10M Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Ruda jest fajna - ma bardzo oryginalne ubarwienie. Tylko raz mi się trafił podobny kot i czym prędzej go wydałam - do dziś żałuję ale wtedy miałam 3 koty i wydawało mi się, że nie powinno ich być więcej :evil_lol: ;) Quote
Patka Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Piotr mój małżonek każe pozdrowic swoją ulubienice :) Quote
M10M Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Poświata wróciła na DOGO - pisze w galerii swojego psiaka :multi: ;) Quote
KaRa_ Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 [quote name='Patka']Piotr mój małżonek każe pozdrowic swoją ulubienice :) Ruda pozdrowiona:lol: No to dam jeszcze jej pare fotek jesli ma tutaj tyle fanów;) pieszczoszek z niej Mychunia Quote
M10M Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 [quote name='KaRa_TC']Mychunia Typowe ubarwienie kotów polskich podwórzowych :lol: Na moim podwórku od kocicy pręgowanej i jakiegoś obcego kota przynajmniej potomstwo jest różnobarwne (już czwarte pokolenie - niestety) ale na sąsiednim podwórzu są tylko takie jak Mycha; kotki, kocury i małe kociątka - wszystkie niemal takie same. I wciąż się mnożą :shake:. Jedne się rodzą, inne są trute (rzadko ale podobno zdarzyło się) a w tym roku jeden maleńki, miesięczny kociak bawił się z moim Atosem (psy z tamtego podwórka są same wielkości kota i nie ganiają ich) a po godzinie już nie żył - wylazł na ulicę i wpadł pod samochód. Próbowałam namówić kobietę, która je dokarmia, żeby część pieniędzy, które przeznacza na żywienie kotów wydała na ich sterylizację ale nic z tego. Płaci za weta, leczy maluchom oczka, kupuje puszki ale nie sterylka. Zresztą jej sunia też ganiała tak długo aż dorobiła się potomstwa i teraz mają dwa psy. Pożytek z tego taki, że maluch (psiak) wyrósł na bardzo agresywnego i nie może być wypuszczany luzem, to teraz oba psy są "pod kontrolą". A koty się mnożą...... ;) Quote
Uschi Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Pozwolę sobie wkleić dwa zdjecia naszego nowego członka rodziny... :cool3: Nadmieniam, że zdjęcia robiła Tajdzi, niestety, w dość niesprzyjających warunkach (ale dziś była kolejna sesja i jak ją ładnie poprosicie, na pewno wklei coś ładnego :eviltong: ) Taki był pierwszy dzień Sopla u nas: A to dzień, w którym ogłosiłyśmy wszem i wobec, że "nasz ci on", a nie tymczas żaden... Quote
M10M Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Rany!!! jakie cudo :loveu:. Skąd go wzięliście? Przecież to jeszcze maleństwo? I kto widział czarne sople :lol:? Chyba nie oznacza to, że był zamarznięty na sopelek? Poproszę więcej informacji i więcej zdjęć.... Quote
Uschi Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 M10M napisał(a):Rany!!! jakie cudo :loveu:. Skąd go wzięliście? Przecież to jeszcze maleństwo? I kto widział czarne sople :lol:? Chyba nie oznacza to, że był zamarznięty na sopelek? I owszem... Ktoś znalazł go na ulicy, zamarzającego (te mrozy w pierwszej połowie listopada, pamiętacie?), na zamarzniętym już braciszku, który niestety nie miał aż tyle sił... W lecznicy doprowadzono go do "stanu używalności", choć nikt nie miał nadziei, że przeżyje pierwszą noc... :roll: A teraz to wielkie chłopię, silne, bojowe, gryzące wszystko jak leci, nieprzejmujące się naszą humorzastą rezydentką - i przesłodzieńkie! :loveu: Zdjęcia dobre zrobić mu trudno, bo czarny prawie - i porusza się z prędkością światła, nasz aparacik-bieda wymięka :shake: , pozostaje liczyć na Tajdzi... :cool1: Quote
M10M Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 No to miał chłopak szczęście w nieszczęściu - teraz szybko zapomni o biedzie. Czekam na te zdjęcia od Tajdzi. ;) Quote
an3czka Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 [quote name='Uschi'] A to dzień, w którym ogłosiłyśmy wszem i wobec, że "nasz ci on", a nie tymczas żaden... :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Jakie ma oczyska! Quote
Czoko Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Z powodu zwierzaków miałam dziś rano śmieszną sytuację – Kierownik mnie przywitał słowami: Ewa, czy Ty się biłaś z kotem? W piątek wieczór byłam u weterynarza specjalnie po to żeby obcięli mu pazurki. Obcięli ale tylko z przodu a z tyłu uznali ze nie trzeba a ja się nie uparłam tylko uwierzyłam – wiecie jak teraz wyglądam – mam obok nosa podwójną rysę aż do warg!!! Mój ciapek spadał albo zeskakiwał z szafy akurat w momencie gdy obok przechodziłam i zahaczył mnie właśnie tylnymi pazurami!!! Quote
coztego Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 No to może pokażę Wam na jaką damę wyrosła Malizna: A tak dziewczynki razem śpią :loveu: Quote
Czoko Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Rzeczywiście to już piękna dama! I jak ślicznie się do siebie przytulają!!! Quote
M10M Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 coztego napisał(a):No to może pokażę Wam na jaką damę wyrosła Malizna Pokazuj, pokazuj - póki można, jak zamkną tę galerię to już kotów na DGM nie uświadczysz :evil_lol: Od razu wszyscy Ci mówili, że panienki dogadają się. Na to napisałaś: "ta moja wariacka psica tylko by chciała kota gonić i zaczepiać". No i co? Jak właściwie skończyły się problemy z oczami kici? Bo na tym jednym zdjęciu oczka jakby załzawione..... ;) Quote
coztego Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 [quote name='M10M']Pokazuj, pokazuj - póki można, jak zamkną tę galerię to już kotów na DGM nie uświadczysz :evil_lol: To pójdziemy na offa :eviltong: Od razu wszyscy Ci mówili, że panienki dogadają się. Na to napisałaś: "ta moja wariacka psica tylko by chciała kota gonić i zaczepiać". No i co? Przyznam się, że wciąż nie mogę w to uwierzyć :loveu: Matka mi doniosła dzisiaj, że dziewczynki spały razem, w pozycji Malizna pomiędzy łapami Kreski :loveu: Jak właściwie skończyły się problemy z oczami kici? Bo na tym jednym zdjęciu oczka jakby załzawione..... W zasadzie nie do końca się skończyły ;) Tzn, wszystko jest ok, zabieg oddzielenia trzeciej powieki od spojówki się powiódł. Ale Malizna ma, przez te zrosty, lekko zdeformowane powieki i dlatego oczka często łzawią. Na tym zdjęciu jest załzawiona, bo wygrzewała się w słońcu, więc oczka były podrażnione. Wiele jej nie trzeba, żeby się łezki pokazały, ale póki co, nic poza łzawieniem się nie dzieje. Jeśli coś by się działo, to zdecydujemy się na plastykę powiek, ale póki co, jakoś mnie do tego nie ciągnie :roll: Wystarczający stres mam z powodu zbliżającej się sterylki :shake: ;) Quote
M10M Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 coztego napisał(a):Wystarczający stres mam z powodu zbliżającej się sterylki :shake: ;) No tak, mnie to też czeka ale z pewnością po świętach. Jeszcze nie wiem jak daleko po, bo Linka jeszcze rui nie miała ale dzisiaj była podejrzanie przymilna - ona na co dzień to mały wampirek jest. Wczoraj usiłowała zagryźć Atosa i to tak się w niego wczepiła, że pies zaczął warczeć. Nawet się trochę bałam o smarkulę ale Atos nie zawiódł mojego zaufania - on jeszcze nikogo nie ugryzł. Oczywiście Hamletem Linka wcale się nie przejmuje. I nie czuje respektu przed żadnym ze starych kotów - już nawet Pinki na wszelki wypadek schodzi jej z drogi. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.