Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

.....może tak marzy sobie w tym przedświątecznym okresie ESKA....


Eska to przemiła sunia w wieku ok. 6 lat.... została oddana przez właścicieli do schroniska...bez konkretnego powodu...


....kto to wie? może kupili gdzieś na targu szczeniaczka, który miał wyrosnąć na "prawie" rasowego labusia...a okazał się tylko sunią mieszańcem...która nie pasowała do zaplanowanego image....


Sunia jest naprawde kochana...

garnie się do człowieka,
aż chciałaby wejść na kolanka mimo, że jest dość dużą dziewczynką...
jest grzeczna i towarzyska, dobrze funkcjonuje z innymi pieskami....
utrzymuje czystość w mieszkaniu (to domowa sunia...więc nie nadaje się jedynie do życia na podwórku), ładnie chodzi na smyczy...


Eska ma na łapeczce brzydką narośl wielkości orzecha laskowego, która podobno wygląda na łagodną....ale nie dowiemy się tego, ponieważ schronisko jakoś nie planuje jej diagnozowac czy operować...
natomiast jest ona na tyle widoczna by odstraszać potencjalnych właścicieli...któż chciałby ryzykować i brać pieska z naroślą.....?:shake:


Sunia przebywa we Wrocławiu,
w schronisku dla bezdomnych zwierząt (boks nr8),
gdzie nadano jej nr: 811/08


Sunieczka prosi z całego serduszka o pomoc w szukaniu domku....
gdzie już na zawsze będzie kochana najbardziej na świecie...



kontakt: 0792 333 938
info@sewo-life.com

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dla mnie to modzelek, ale się tak dokładnie nie przyglądałam.

ESSSKA kochana:loveu:- prosto z mieszkania:shake: Muszę zwrócić uwagę, żeby tą kolczatę jej ściągnęli na zimę- w mrozy niewskazane!

FOTKI Z DNIA 16 GRUDNIA 2008:

SMUTNA ESECZKA KOCHANA:placz::placz::placz:








Posted

Jak to się dzieje, że schroniska nie leczą :shake:
Podobnie było z Czarnuszkiem z mojego avatarka. Był w schronisku, nie otwierał pyska, miał kłopoty z jedzeniem, zianiem. Był wycudzony i ginął w oczach. Niby leczony, ale nic się nie zmieniało. Takie pseudoleczenie. Twierdzili, że nic nie mogą zrobić, bo to nie uraz mechaniczny tylko neurologiczny, a oni nie mają możliwości. Po wielkich bojach Czarnuś wyszedł ze schronu, trafil do Boliłapki w Wawie. Dr. Maciek zrobił operację (mechaniczne uszkodzenie) i pies otwiera pychol aż miło :) On trafił na nas.
Ale ile jest takich psów, które giną w schronisku, bo nie były leczone. Często zaczyna się od drobiazgu, który można wyleczyć. Ale zwlekając doprowadza się do psiej tragedii...

Posted

Piękna dziewczyna, od rodziny, z mieszkania, czyściutka, ułożona, bardzo grzeczna, nienachalna, spokojniutka, nieszczekliwa, bardzo zrównoważona, od psich awantur zawsze daleka...

...BARDZO PROSI O PONOWNĄ SZANSĘ!

Ona nie odnajduje się w schronisku!!!:placz:...w budzie, wśród szczekających psów, na betonie...:shake:

Posted

kikou napisał(a):
cholera, sunia dalej w kolczatce a mrozy mają przyjść.....

Jutro postaram się zarządzić, żeby wszystkim pościągali- dzisiaj zapomnialam, choć miałam zapisane na kartce:oops:

Posted

melduje się i ja ,dzięki cioteczce Neris ,a wiec zajme się ogłoszeniami dla sunieczki ,mam taka prośbę żebyście pomacały delikatnie ta narośl i napisały czy jest twarda ,czy się przesuwa pod skora .Czekam na info na kogo maja być namiary w ogłoszeniach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...