Rybc!a Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 Deathgs, wolałabym wepchnąć do tego domu Barbi, która potencjalnie ma mniejsze szanse na adopcję. Czy mogłabyś skierować domek właśnie na nią ? Quote
PapryczkaChili Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 wiecie co, to tak jest, że jak ktoś chce rodowodowego maltańczyka, to najpierw musi znaleźć odpowiednią hodowle, która ma akurat szczeniaki, a do tego jest to spory wydatek. a bez rodowodu kundelków w typie rasy to trzeba mówić głośno, że się nei kupuje. nie wiadomo kto jest rodzicami (może rodzeństwo, albo psy z wadami...), jak były socjalizowane, jak karmione jako szczeniaki. przeważnie z chęci zysku ludzie rozmnażają sobie weściki albo maltańczyki, bo to jakieś 500 - 700 zł na szczeniaka, a to tylko kundelek w typie rasy, nie ma pewności, co z tego wyrośnie. trzeba tłumaczyć, że taki proceder jest zły i szczytniejsze jest przygarnięcie psiaka ze schroniska... wy to wiecie, ale napisałam, gdyby ktoś tak przypadkowo czytał ten wątek. z takich pseudohodowli później są psiaki, które dogomaniacy ratują ze schronisk... Quote
deathgs Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Rybc!a napisał(a):Deathgs, wolałabym wepchnąć do tego domu Barbi, która potencjalnie ma mniejsze szanse na adopcję. Czy mogłabyś skierować domek właśnie na nią ? Tak, napisałam. Czekam na odpowiedź. Quote
re_ves Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 jeśli chodzi o maltańczyka to wiem o czym mówisz i też tak mówię znajomej (zresztą wszystkim innym też) ale że jej narzeczony chce kundelka ze schronu to może dojdą do porozumienia :) dlatego wysyłam im na maila troszkę małych psiaków... NAJLEPSZEGO DOMKU w Nowym Roku dla Kimi!!!!!!:loveu: Quote
enia Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 czy Kimi jest wysterylizowna? Rybciu, jest jedna pani co szuka malej suni do bloku w Warszawie .....wysle jej foty Kimi. Quote
mysza 1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Znalazłam Kimi, ja tez mam Panią która waha się między Kimi a Pchełką. Jakie ona ma usposobienie? Quote
Vitka Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Kimi jest w boksie z podrostkami, które strasznie szaleją jak widzą człowieka i biją się o to kto dotknie ręki... Kimi zaś zostaje z tyłu i się przygląda. Jeżeli już uda jej się znaleźć taki moment że nie ma innych to pierwsza podbiega i liże rękę. Jest przeurocza i kochana. Nie widać u niej dominacji... raczej ustępuję, unika kłótni :) Kimi gdy mnie tylko zobaczyła radośnie skoczyła w moją stronę. :loveu: Quote
mysza 1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Vitka napisał(a):Trudne pytanie ale chyba Kimi... są mniej więcej równej wielkości. :) Ta Pani mnie podpytuje, bo chce małego pieska. Powiem, że równe:p Quote
Vitka Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Trudne pytanie ale chyba Kimi... są mniej więcej równej wielkości. :) Quote
Rybc!a Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Kimi jest większa, Pchełka drobniejsza. Quote
enia Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 czy Kimi jest wielkości foksia? czy mniejsza? cudna jest:loveu: Quote
mysza 1 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Rybc!a napisał(a):Kimi jest większa, Pchełka drobniejsza. Dzięki za info, ona chyba na zdjęciach na większą wygląda. Przepraszam Was ale to ta Pani tak wypytuje:roll: Quote
Rybc!a Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 enia napisał(a):czy Kimi jest wielkości foksia? czy mniejsza? cudna jest:loveu: Wydaje mi się, że takiej jest wielkości . :lol: Quote
Vitka Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Byłyśmy dziś z Pralinką w schronisku i wyprowadziłyśmy na spacer Kimi. Udało nam się zrobić kilka zdjęć, ale zaraz potem baterie umarły i nici z fotografowania... :roll: Kimi jest rewelacyjna!!! Taka przyjazna i sympatyczna! Ładnie chodzi na smyczy, jest grzeczna i baaardzo radosna! Jak wyciągnęłyśmy ja z boksu to ze szczęścia nie wiedziała co ma zrobić :evil_lol: Latała, szczekała... aż w końcu udało mi się ją uchwycić i założyć obroże! Kochana sunia! Zasługuje na wspaniały dom! :loveu: Quote
Pralinka Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Kimi, w porównaniu do innych piesków, które wyprowadzałyśmy, chodzi na smyczy ładnie, nie ciągnie bardzo, reaguje na polecenia, jest bardzo chętna do zabawy. Kochany mały wariat :loveu: Quote
enia Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Boziuniu jaka piękna:loveu: fajnie ,że mogła sobie pobiegać.....kochane jesteście.... a najgorsze chyba było na koniec spacerku jak musiała wrócic do boksu...... kocham takie kudłacze:loveu: Quote
mysza 1 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Śliczna jest Kimi:loveu:, czuję, że domek się szybko znajdzie. Vitka, czy mogłybyście zrobic podobną sesję Pchełce ?(świetne jest zdjęcie pokazujące jej wielkość z człowiekiem). Bardzo proszę, może to przekona tą Panią. Quote
Vitka Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Pchełce też miałyśmy taką zrobić, ale aparat się zbuntował. Obiecuję, że taka sesja powstanie. Może Rybcia zrobi, a jak nie to ja się postaram ;) Kimi bardzo nie chciała wrócić do boksu...:roll: Biedna... ale mam nadzieje, że to ostatni schroniskowy spacer :lol: że następne już będą z jej własnym człowiekiem ;) Kochana sunia i taka mądra! Quote
deathgs Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Super zdjęcia. Ciekawe kto np. odważy sie wyprowadzić Bobbiego albo Maszę? Może takie drobne dziewczyny na zdjęciu z nimi przekonają kogoś :) Bo ja np. boję się tych dwojga osobiście :crazyeye: Quote
Vitka Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Ja Bobbyego bym wyprowadziła, ale Maszy się boję :evil_lol: Quote
Rybc!a Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 deathgs napisał(a):Super zdjęcia. Ciekawe kto np. odważy sie wyprowadzić Bobbiego albo Maszę? Może takie drobne dziewczyny na zdjęciu z nimi przekonają kogoś :) Bo ja np. boję się tych dwojga osobiście :crazyeye: Ja się bałam do Bobby'ego wejść, ale weszłam. Nie pożarł mnie, ani nie warnkął, więc mogę go wyciągnąć . Maszy się nie boję , wchodziłam do jej boksu normalnie . Tylko nie wiem czy ona by miała chęć wyjść na dwór. Ona praktycznie w ogóle się nie rusza. Ale mogę spróbować . :) Ja to mam uciechę jak pomyślę, jak będę fruwała, gdy wezmę na spacer Astka :lol: Bo wiecie, to MÓJ piesio, zarezerwowany . Już zdążył zgwałcić moją nogę, zbereźnik . :roll: Quote
deathgs Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Rybc!a napisał(a):Ja się bałam do Bobby'ego wejść, ale weszłam. Nie pożarł mnie, ani nie warnkął, więc mogę go wyciągnąć . Maszy się nie boję , wchodziłam do jej boksu normalnie . Tylko nie wiem czy ona by miała chęć wyjść na dwór. Ona praktycznie w ogóle się nie rusza. Ale mogę spróbować . :) Ja to mam uciechę jak pomyślę, jak będę fruwała, gdy wezmę na spacer Astka :lol: Bo wiecie, to MÓJ piesio, zarezerwowany . Już zdążył zgwałcić moją nogę, zbereźnik . :roll: Wow, to gratuluje odwagi :cool1: Co do astka, może by go ciachnąć? Jak schronisko nie chce może mała zrzutka. Może to powód jego oddawania do schronu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.