jusstyna85 Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Miało jej nie być-nie ona miała dostać SZANSE NA ŻYCIE,LECZ stało sie inaczej...została wybrana spośród 300 psów błagających o troche ciepła, miłości i jedzenia... Przebywa w OBoRzE...to "coś" miało być schroniskiem.Ze względu bezpieczeństwa innych psów nie wymienie miejscowości.Nie jest to jednak miejscowość na Śląsku.Tam w koszmarnych warunkach pozostały inne biedne psy...:( Wraz z nią Jaaga przygarnęła na DT starszą sunie- Mysze,która przeszła operacja usunięcia guzków na macicy.Łatka wydawała sie zdrowa,pogodna... ALE... Jej sterylizacja pogłębiła ukryte problemy zdrowotne :( Z dalszych badań moczu okazało się, że Łatka [SIZE=5]ma nie tylko zapalenie pęcherza i dróg moczowych, ale uszkodzenie nerek. Jej kłębuszki nerkowe w ogóle nie pracują. To, co wypija, od razu wysikuje w niezmienionej postaci, bo jej nerki nie zagęszczają wcale moczu . Łatka jest cała zlana siuśkami, bo na bierząco z niej wycieka stróżka moczu. Sytuacja jest ciężka. Łatka dostanie prawdopodobnie jeszcze inny antybiotyk, którego jedno podanie działa 2 tyg, tylko kosztuje ok. 80 zł na jej wagę. Ma dostawać pastę Uropet i tabletki Urosept oraz weterynaryjną dietę Renal. Hormony mam jej też wykupić, żeby sprawdzić, czy zaburzenia hormonalne nie zwiększają jeszcze problemu z nietrzymaniem moczu. Stan Łatki nie jest winą sterylizacji. Po prostu zabieg, narkoza pogłębiły stan chorobowy nerek, o którym wcześniej nie wiedziałam. Ewentualny brak estrogenu i związane z nim nietrzymanie moczu też nie jest sprawą wieku sterylizowanego zwierzęcia. Czasem tak sie zdarza. Leczenie będzie kosztowało ok. 300 zł POMOŻECIE JAGNIE W OPŁACENIU TEGO?sunia jest młoda,ma szanse na normalne życie, tyle już przeżyła :( Jaaga nie spodziewała sie takich problemów.Podarujcie Łatce choć 5,10 zł,a zbierze sie cała potrzebna kwota...może ktoś zrobi bazarek... Sami wiecie ile Jaaga robi dla psów, nie robi tego dla siebie, robi to dla tych najbiedniejszych... Quote
AleksandraJ Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Kochana, trzymam kciuki za Twojego 'podopiecznego' a Ty zerknij czasem prosze do mojego, jak z moim bedzie ok, to pomoge Twojemu... Przepraszam, ze offuje ale potrzebuję pilnie wsparcia :-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/pi...parcia-125972/ Quote
AleksandraJ Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Kochana wplece jutro 10zl, mam swoja bide ale nie moge przejsc obojetnie ;/ Wyslij mi na PM dane Quote
jusstyna85 Posted November 29, 2008 Author Posted November 29, 2008 Jaago gdzie jesteś? :) Aleksandra chce pomóc :) Quote
Jaaga Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Jestem :lol:. Aleksandro, nie wygłupiaj się. Właśnie byłam na wątku poparzonego psa. Ja chociaż mogę leczyć moje tymczasowiczki na kredyt. Jeśli potrzebne bedą te smarowidła na rany, to pisz, prześlę. Ja tez je dostałam od cioteczki z Miau dla mojej Fokusi, ale dostała ich w zapasie. Quote
oktawia6 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 ona pochodzi ze schroniska Kotliska przed Kutnem, oto skrót: wszystkie wątki psów z Kotliska 6km przed Kutnem: szeniaczki z obory: uratujcie szczenięta z obory-schronisko Kotliska-pomocy-mało czasu!!!!= Pekinusia Nusia u Kasi: Pekinka Nuka wyciągnięta ze schronu Kotliska-prosi o wsparcie na leczenie= Rottwailer: Rottwailer-czeka pilnie na dom w schronisku Kotliska -uratowany przez fund.Rottka= przyjacielski Husky: piękny Husky ze schroniska Kotliska-pilnie potrzebny DT chociaż!!!!pomocy!= seniorki Ratlerki 2+1: http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-...pilnie-124519/ szczeniaczek z obórki w DT u MartynyP: szczeniaczek z obórki ze schronu Kotliska na DT u Martyny-czeka na stały= tym samym podnoszę! Jaagi tymczasowiczka potrzebuje wsparcia. Quote
Jaaga Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Oktawio, myslę, ze w starym wątku pozostaw tylko Myszę w tytule. Mysza ma jechac do nowego domu 05.12, więc później bedzie mozna jej wątek przenieść do innego działu i wpisywać ewentualne wiadomości. Natomiast z Łatką nie jest nic lepiej. Wczoraj przez parę godzin nie siusiała, a dzis od rana pije jak smok. Jednak muszę chyba też zrobić jej USG, żeby sprawdzić, czy to nie jest jakaś wrodzona wada. Łatka dostaje antybiotyk, tabletki, pastę, karmę, hormony i nic :shake:. Najgorzej jest dopołudnia, po południu lepiej. Z badań wyszło, że nie ma cukrzycy. Gdyby to była sprawa hormonalna, to efekt podobno byłby widoczny po kilku dniach. Szczerze mówiąc tego jej lania mam już dość. Całe mieszkanie jest na bierząco w kałuzach. Przy rocznym dziecku jest to wyjątkowo kłopotliwe. Do tego Łatka jest bardzo żywiołowa. trzy pozostałe tymczasowiczki są razem mniej kłopotliwe, niz ona jedna. Cały czas cos broi. Myślałam o pampersach dla niej, ale ulubionym zajęciem Łatki jest gryzienie wszystkiego, więc ten pomysł odpada. Quote
AleksandraJ Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Jaaga pomaga tylu psom, pomozmy jej dalej pomagać...! Quote
jusstyna85 Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Nie wiem Jagno jak Ci pomóc :( Quote
oktawia6 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Jaaga napisał(a): Oktawio, myslę, ze w starym wątku pozostaw tylko Myszę w tytule. Mysza ma jechac do nowego domu 05.12, więc później bedzie mozna jej wątek przenieść do innego działu i wpisywać ewentualne wiadomości. Natomiast z Łatką nie jest nic lepiej. Wczoraj przez parę godzin nie siusiała, a dzis od rana pije jak smok. Jednak muszę chyba też zrobić jej USG, żeby sprawdzić, czy to nie jest jakaś wrodzona wada. Łatka dostaje antybiotyk, tabletki, pastę, karmę, hormony i nic :shake:. Najgorzej jest dopołudnia, po południu lepiej. Z badań wyszło, że nie ma cukrzycy. Gdyby to była sprawa hormonalna, to efekt podobno byłby widoczny po kilku dniach. Szczerze mówiąc tego jej lania mam już dość. Całe mieszkanie jest na bierząco w kałuzach. Przy rocznym dziecku jest to wyjątkowo kłopotliwe. Do tego Łatka jest bardzo żywiołowa. trzy pozostałe tymczasowiczki są razem mniej kłopotliwe, niz ona jedna. Cały czas cos broi. Myślałam o pampersach dla niej, ale ulubionym zajęciem Łatki jest gryzienie wszystkiego, więc ten pomysł odpada. a czy ona miała robioną morfologię przed sterylizacją? prócz USG należałoby zrobic badanie moczu. już zmieniam tytuł tamtego wątku.;) Quote
supergoga Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Poprosze o konto, wpłacę na razie troszkę. Jutro moja chora na serce suka ma operację oczu - tak się boję. I do tego za chwilę przyjeżdża szczeniak 5 tygdoniowy na tymczas. Ale mam zawsze rezerwę na takie sytuacje. A sunia kochana. Więc pomożemy. Quote
Jaaga Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Oktawio, ona miała robione każde mozliwe badanie z moczu. Z badania ciężaru moczu wyszło własnie to, że jej nerki wcale nie zagęszczają go, tylko woda przez nią przelatuje. Wszystkie inne wyniki są najgorsze z mozliwych. Pisałam juz: silna leukocytoza, krew w pecherzu. Tylko p. doktor miała nadzieje, że polepszy sie jej po lekach, a tu nic :shake:. Dodatkowo po lekach w injekcji, które dostała w lecznicy, uczuliła się. Spuchły jej powieki, zaczerwieniły się i zaczęła łzawić. Dziś na powiekach pojawiły sie jakieś pecherzyki. nie wiem w końcu, czy to uczulenie, czy wina nerek. Dlatego chcę jechaćjeszcze na USG, bo może z jej nerkami nic nie da się zrobic, skoro leczenie nie pomaga? Miałam sunię, która miała wrodzoną wadę nerek i musiałam ją uspić jak miała rok , bo jej nerka rozrosła się do monstrualnych rozmiarów. Lekarze ją operowali i zasugerowali eutanazję, jak ją otworzyli. Supergoga, dziekuję bardzo. Podam jutro konto, jak dowiem sie, co bedzie miała robione. Quote
Jaaga Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Byłam dzis na USG z Łatką. Okazało się, ze Łatka ma prawidłowo zbudowane nerki. jeszcze mam zbadać mocz bez podawania jej picia, czy sie prawidłowo zagęszcza. Prawdopodobnie cierpi na silną infekcję dróg moczowych. Poza tym w badaniu widoczny był tez kikut macicy, który pozostał po sterylizacji. Na nim zrobiły się zrosty i uciska na pecherz, stąd nietrzymanie moczu. Chyba trzeba bedzie drugi raz operować Łatkę i usuwać zrosty. na razie dostała następne leki i czekamy, czy będzie jakiś efekt. Miała tez robione badanie kontrolne mocznika i kreatyniny. Muszę złapać jej siuśki na posiew, tylko nie wiem, jak tego dokonać, bo przerywa siusianie, kiedy tylko zbliżę sie do niej. Quote
jusstyna85 Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Jaaga napisał(a):Byłam dzis na USG z Łatką. Okazało się, ze Łatka ma prawidłowo zbudowane nerki. jeszcze mam zbadać mocz bez podawania jej picia, czy sie prawidłowo zagęszcza. Prawdopodobnie cierpi na silną infekcję dróg moczowych. Poza tym w badaniu widoczny był tez kikut macicy, który pozostał po sterylizacji. Na nim zrobiły się zrosty i uciska na pecherz, stąd nietrzymanie moczu. Chyba trzeba bedzie drugi raz operować Łatkę i usuwać zrosty. na razie dostała następne leki i czekamy, czy będzie jakiś efekt. Miała tez robione badanie kontrolne mocznika i kreatyniny. Muszę złapać jej siuśki na posiew, tylko nie wiem, jak tego dokonać, bo przerywa siusianie, kiedy tylko zbliżę sie do niej. Znam to,sama nie potrafiłam tego zrobić przy moim psie :( Oj Łatko kuruj sie... a dom nadal czeka? Quote
hesia Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Tego sie obawialam. Czy ta druga operacja bedzie powazna? Bo jesli to ucisk na pecherz, to chyba trzeba szybko usunac przyczyne. Dobrze, ze chociaz nerki w porzadku. Quote
Jaaga Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Dom na Łatkę nie będzie czekał, bo Łatka moze tam trafic jedynie po szczepieniu i kwarantannie, a do tego długa droga. Sama tym ludziom zaproponowałam wzięcie innego psiaka. Łatka musi czekań na ewentualny zabieg, póxniej będzie dalej dostawać antybiotyki, po nich musi mieć 2 tyg. przerwy, zeby mogła zostać zaszczepiona, a po szczepieniu 2 tyg. kwarantanny. To juz będzie ok. 2 mies. Myslę, ze spokojnie możemy poczekać z szukaniem domu Łatce. jest ładna i młoda, wiec na pewno szybciutko ktoś ją będzie chciał. Z operacją czekamy tydzień. być może tylko przy szwach porobiły się zrosty i jak nici się rozpuszczą, to sie polepszy. Jutro obie panie doktor skonsultują ze sobą sprawę Łatki. Łatce nie mozna nawet pobrać moczu do badania cewnikiem, bo mógłby sie jej nasilić stan zapalny. Dzis nie było czasu na konsultacje, bo czekałam 3 godziny w przychodni i było już za póxno. To badanie moczu, które ma być przeprowadzone bez podawania jej picia, ma sprawdzić, czy jej nerki nie mają wady niewidocznej na USG. Quote
AleksandraJ Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 ja też pomogę, jak bedziesz wiedziala co i jak to daj znać!;) Quote
jusstyna85 Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Jaaga napisał(a):Dom na Łatkę nie będzie czekał, bo Łatka moze tam trafic jedynie po szczepieniu i kwarantannie, a do tego długa droga. Sama tym ludziom zaproponowałam wzięcie innego psiaka. Łatka musi czekań na ewentualny zabieg, póxniej będzie dalej dostawać antybiotyki, po nich musi mieć 2 tyg. przerwy, zeby mogła zostać zaszczepiona, a po szczepieniu 2 tyg. kwarantanny. To juz będzie ok. 2 mies. Myslę, ze spokojnie możemy poczekać z szukaniem domu Łatce. jest ładna i młoda, wiec na pewno szybciutko ktoś ją będzie chciał. Z operacją czekamy tydzień. być może tylko przy szwach porobiły się zrosty i jak nici się rozpuszczą, to sie polepszy. Jutro obie panie doktor skonsultują ze sobą sprawę Łatki. Łatce nie mozna nawet pobrać moczu do badania cewnikiem, bo mógłby sie jej nasilić stan zapalny. Dzis nie było czasu na konsultacje, bo czekałam 3 godziny w przychodni i było już za póxno. To badanie moczu, które ma być przeprowadzone bez podawania jej picia, ma sprawdzić, czy jej nerki nie mają wady niewidocznej na USG. Kto by sie spodziewał, ze mała będzie miała tyle problemów zdrowotnych...:( Quote
Jaaga Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Dzisiaj Łatka dostała jeszcze ten antybiotyk w iniekcji. Na piątek jesteśmy umówieni na badanie moczu, po nocy bez picia. Po konsultacji jest jeszcze jedna sugestia. Mianowicie może to być wada pęcherza lub dróg moczowych do niego prowadzących, czego nie da się stwierdzić na USG. To badanie powinno wszystko wyjasnić. Quote
oktawia6 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Jaaga a może prócz moczu zrobic posiew?:hmmmm: nie wiem czy to zasadne u psów ale u ludzi tak się robi: USG, mocz, posiew, urografia. Quote
jusstyna85 Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 Jaaga napisał(a):Dzisiaj Łatka dostała jeszcze ten antybiotyk w iniekcji. Na piątek jesteśmy umówieni na badanie moczu, po nocy bez picia. Po konsultacji jest jeszcze jedna sugestia. Mianowicie może to być wada pęcherza lub dróg moczowych do niego prowadzących, czego nie da się stwierdzić na USG. To badanie powinno wszystko wyjasnić. No to czekamy na badanie... Quote
Jaaga Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Na posiew mocz musi być czysty, a ja jej go nie potrafię złapać. Z tym, że ona na pewno ma jakieś bakterie, skoro ma taki stan zapalny pęcherza. Wczoraj dostała ten drogi lek gratis od firmy :lol:. Nie wiem, czy się łudzę, ale dziś wydaje mi się, ze mniej pije i sika. Może w końcu coś siekło te bakterie :roll:. Quote
JOMA Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 :thumbs: :thumbs: :thumbs: - kciuki trzymane za sieknięcie bakterii. Quote
AleksandraJ Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 3mamy 3mamy!! w razie potrzeb finansowych pisz mi na PM bo czasem poprostu nie pamietam gdzie wchodzilam na wątek, a wiadomo, kazda zlotóka sie przyda! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.